Co mówi mój sen ??

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Co mówi mój sen ??

przez Katarzynka35 22 mar 2009, 11:28
Dzięki:)
Na superwoman to ja się nie nadaję...

Dzisiaj śnili mi się z kolei, że terroryści pojawili sie znienacka w mieście i zaczęli po kolei okrązać budynki... pamietam ten ogromny stres i panikę wszytskich, były krzyki, przerażenie mieszkańców...:(
Bin Ladena nie widziałam:) ale wierzcie takie sny w których występuje wojna, przemoc, przestepcy bywają bardzo uciązliwe, dlatego jeśli ktoś się na tym troszkę zna co to może oznaczać będę wdzięczna za pomoc...

pozdrawiam serdecznie!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Co mówi mój sen ??

przez chloe 22 mar 2009, 11:42
A ja znów pisze w potrzebie, bo przypomniał mi się mój kolejny znak senny, po dosyć nieprzyjemnym śnie dziś w nocy, i wczoraj też, które to sny przypomniały mi, że istnieje kolejny powtarzalny motyw.
Otóż:
We śnie zdarza mi się robić coś nieodpowiedniego, nietaktownego, typu niechcący kogoś uderzyć, podłożyć mu przypadkiem nogę, albo wyjść z domu w kapciach, albo bez koszulki. I gdy się zorientuję, że coś zrobiłam nie tak, jest mi koszmarnie wstyd i próbuję to ukryć, zwykle bezskutecznie. Ale to nie jest jakieś najgorsze.

Chodzi o to, że zwykle potem, w scenerii szkolnej z tego powodu jestem atakowana, poniżana, zmieszana z błotem, ludzie robią wszystko, by mnie upokorzyć i zgnębić, a ja jestem bierna i nie potrafię nic zrobić, dziś np kazali mi się rozebrać, i nie pozwolili przykryć żadnym kocem, tylko wyszydzili, zdzierali ze mnie ten koc, a ja taka naga próbowałam się zakryć choćby rękoma. Poza tym biją, szarpią, zamykają np w toalecie, nie pozwalają mi wyjść na zewnątrz, uciec od nich. Odczuwam wtedy koszmarny lęk, mam ochotę umrzeć od tego uczucia, a gdy wszystko nagle się kończy, nastaje cisza i zaczynam płakać, właściwie wyć - i wtedy się budzę, zwykle płacząc też w tym świecie realnym.

Może to nie brzmi jakoś strasznie, ale jest koszmarne.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 22 mar 2009, 12:14
Katarzynka35 napisał(a):Sny mam bardzo zwariowane, najczęściej jednak przewija sie w nich wątek walki ze złem - najogólniej rzecz biorąc... jest bardzo często wojna, a ja w Armii Krajowej i uciekam Niemcom, jest atak japońskich samolocików na Poznań (sceny niczym z Pearl Harbor) a ja organizuję ucieczkę mieszkańców, po mieście grasuje jakis zły przestępca a ja z z nim podejmuję walkę niczym Superman...
Ostatnio śniło mi się, że UFO porwało jeden z poznańskich wieżowców i jak ich śnigałam, dzisiaj z kolei, że mafia mnie goniła, bo miałam jakieś cenne dla nich materiały w pudełeczku stalowym i z tym pudeleczkiem uciekałam...
często też gonią mnie psy i pająki...
...oczywiście dodam, że w snach odczuwam bardzo silny strach, stres...
Walczysz w realu to i walczysz w śnie. Chodzi o konflikt. Na przykład konflikt wierzenia, zachowania albo wewnętrznych pragnień.
Polecam przeczytać to: http://www.sny.net.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=72&mode=thread&order=0&thold=0
i na tej podstawie spróbować zinterpretować znaczenie.

chloe napisał(a):...Chodzi o to, że zwykle potem, w scenerii szkolnej z tego powodu jestem atakowana, poniżana, zmieszana z błotem, ludzie robią wszystko, by mnie upokorzyć i zgnębić, a ja jestem bierna i nie potrafię nic zrobić, dziś np kazali mi się rozebrać, i nie pozwolili przykryć żadnym kocem...
Tutaj chodzi o niską samoocenę. Brak akceptacji taką, jaka jesteś. Twoje myśli biją Cię, poniżają, szarpią mówią Ci jaka to jesteś nie doskonała, a Ty nie możesz od nich uciec, "wyjść na zewnątrz" bo są w Tobie, Ty to one, utożsamiasz się z myślami i stąd taka samoocena a nie inna. To jest bardzo, bardzo ważne zdanie:
chloe napisał(a):Odczuwam wtedy koszmarny lęk, mam ochotę umrzeć od tego uczucia, a gdy wszystko nagle się kończy, nastaje cisza i zaczynam płakać, właściwie wyć - i wtedy się budzę, zwykle płacząc też w tym świecie realnym.
Sen pokazuje Ci jak możesz się uwolnić od samokrytyki w bardzo prosty, a zarazem skuteczny sposób. Poprzez akceptację. Powiedz sobie (najlepiej do lustra): chloe (swoje imię) kocham Cię i akceptuje taką jaka jesteś. Trudne? ;) Jeśli tak, to jest to Twój problem. Akceptacja, poddanie są tu kluczem. Zaufaj mi, przechodziłem przez to ;)
Jak widać, wyszedłem z założenia że masz problem z samoakceptacją, samooceną. Nie wiem czy tak jest w rzeczywistości, ale nawet jakbyś mnie próbowała przekonać, że nie, to bym nie uwierzył :roll:

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mówi mój sen ??

przez chloe 22 mar 2009, 12:24
LucidMan, masz u mnie skrzynkę piwa 8) chcesz pocztą? ;)

a tak serio, to... e... no, chyba trafiłeś.
kurcze, nie miałam pojęcia, że sny faktycznie tak dokładnie obrazują to, co u nas w środku się dzieje.
trudne, w życiu nie powiedziałam sobie "jesteś fajna, lubię cię". coś w tym jest.

no, to chyba faktycznie pora zabrać się samemu za interpretację, bo aż mi głupio, że siłą rzeczy wywnętrzam się tu bardziej niż bym chciała, i to niechcący.

dzięki jeszcze raz :)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez laguna 25 mar 2009, 19:09
mi wciaz sni sie ta laska, z ktora mnie zdradzil moj facet.... i on tez, zazwyczaj znow to robi. dzis w nocy ostro napie*dolilam ta laske, i bylam zadowolona. jednak zazwyczaj widze, jak oni znowu to robia.

interpretacja? wciaz mnie to boli? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Co mówi mój sen ??

przez spinoza1988 25 mar 2009, 19:17
przenikanie pamięci snów do fazy aktywnej (jaźni) nie jest z pewnością bezprzyczynowe.
poza tym samo ich występowanie odgrywa fudamentalną roę egzystencji o której się często zapomina - rolę oczyszczenia i posegregowania zdarzeń, a co za tym idzie - stabilizatora emocji.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez mrX 28 mar 2009, 12:32
Kurde, mnie meczy od paru dni sen sprzed 3 miesiecy. Mianowicie snilo mnie sie ze nie zdazylem powiedziec pewnej dziewczynie, z ktora teraz hmm... zaczynam krecic, ze Ja kocham - tzn. wizja byla taka, ze snilo mnie sie ze umieralem i jakos "emocjonalnie" podczas tego odchodzenia, mowilem Jej, ze ja kocham.
Teraz mam taka swojego rodzaju psychoze, ze jezeli Jej to powiem, umre...

Dziwna sprawa :). Niedawno do tego mialem niemile rozstanie z moja niedoszla i od tej pory mysle nieustannie o tym.
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez laguna 28 mar 2009, 12:37
mrX, moze o znak zeby wstrzymac sie z mowieniem o uczuciach;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez mrX 28 mar 2009, 14:05
Eee watpie wlasnie, bo jestem raczej osoba ktora maskuje swoje stany emocjonalne. Twardy chlop ze mnie byl :P. Az do niedawna :).
Ale dzisiaj wyszlo Slonce i dostalem strzalu optymizmu :P. Oprocz tego widzialem sie z kolezanka o ktorej pisalem, co dziwne czuje sie przy niej jakos tak... bezpiecznie... .
Dzisiaj to mam tak dobry dzien ze chyba nawet ugotuje spaghetti :P.
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez isj 28 mar 2009, 22:21
Laguna napisał(a):mi wciaz sni sie ta laska, z ktora mnie zdradzil moj facet.... i on tez, zazwyczaj znow to robi. dzis w nocy ostro napie*dolilam ta laske, i bylam zadowolona. jednak zazwyczaj widze, jak oni znowu to robia.

interpretacja? wciaz mnie to boli?
Laguno, o najpiękniejsza znerwicowana padołu ziemskiego. Już tradycyjnie przybywam Ci z odsieczą.

Co ja tu widzę... Swymi snami wracasz, o cudo w ludzkiej skórze skryte, jakby Ci to powiedzieć... no do Księgi Wyjścia :mrgreen: Twój luby to Aaron, zaś, ta dama, co Ci sen z wiotkich powiek spędza to Faraon, nie chce wypuścić Aarona do jego mitycznej żony Laguny (pomińmy już może fakt, że Aaron pochodził kaanaeńskiego pokolenia Beniamina, Ty zaś bytujesz w słonecznym Płocku, to przecież sen) Fararon (czyli babsztyl) każe rzucać laską Aaronowi, Aaron biedaczysko więc rzuca, a ta zamienia sie w węża, no i ten wąż właśnie buszuje sobie tęd i owędy, ech... Aaron musi fechtować laską, o Laguno, inaczej Izraelici do usranej śmierci zostaną w Egipcie, nikt nie przelezie przez Morze Czerwone, Jerycho nie padnie, Heinrich Heine zostanie Niemcem, a sklepy cynamonowe splajtują.

Więc raz po raz Aaaron rozporządza swą laską, by wrócić do Ciebie i byście byli szczęśliwi. Syfilityk później umrze w straszliwych mękach z przejedzenia jabłkami nieopatrznie rzucając klątwę na Michała Korybuta-Wiśniowieckiego (która dosięgnie tego zjawiskowego kretyna).

Wszystko jak widzisz kończy się dobrze, ze względów jednak religijnym i historycznych mam prośbę: nie napie*rdalaj w laskę Aarona.

Dzięki.

[*EDIT*]

Edit: Syfilityk, czyli Faraon.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Co mówi mój sen ??

przez maggie78 29 mar 2009, 19:22
Hej, zamieszczam swoj post - wlasnie podobnego tematu szukalam. Jestem 'wyleczona' juz ofiara depresji/nerwicy, walczylam niecaly rok, oczywiscie z pomoca lekow (nadal biore juz jednak malutkie dawki i jestem bliska odstawienia). Tylko moje koszmary senne uswiadamiaja mi ze moze nie wszystko jeszcze jest dobrze ze mna - sen ktory opisze potrafi powtarzac sie kilka razy w tygodniu, potem dac mi spokoj np na 2 tyg i znowu powrocic. A wyglada to tak, ze sni mi sie jakas tam sytuacja, impreza, szkola, jakies egzotyczne wakacje... po czym uswiadamiam sobie (we snie) ze nie dam rady sie niczym cieszyc bo jestem w ciezkiej depresji!! Naprawde, wszystkie odczucia, smutek, zal, niechec do zycia przezywam jeszcze raz WE SNIE!!!! Zawsze miewalam dosc kolorowe i 'zywe' sny, ale ten jest nie do zniesienia. Podobno potrafie poplakiwac przez sen, chlopak to slyszal. Miewalam koszmary senne ze juz nie daje rady z depresja , ze chce sie zabic, jestem bezsilna! Po czym budze sie i serce wali mi jak oszalale, czasami nawet nie mam uczucia typowej ulgi w stylu :uff, dobrze ze to tylko zly sen i juz po wszystkim. Taki sen potrafi za mna chodzic caly dzien, ciezko mi zapomniec o tym ze znowu czulam jak to jest byc w depresji (mimo ze we snie), mam przez to zly nastroj, czasami nawet musze sobie pomoc xanaxem zeby sie nie roztrzasc na dobre! Co wy na to? Z przeszlosci wiem ze czesto snie o tym czego sie boje (np nie lubie latac samolotem i snia mi sie katastrofy lotnicze) ale tych snow o depresji po prostu NIE ZNOSZE! jak sobie pomoc? nie wiem, w zasadzie jak jest dobrze to o tym co bylo nie mysle w ogole... jak widac jednak lek przed nawrotem depresji jest mocno zakorzeniony w mojej podswiadomosci :-( Jedyne czego sie boje to to ze takie sny moga rzeczywiscie przyczynic sie do jej nawrotu.... co myslicie?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 29 mar 2009, 20:26
maggie78
W sierpniu zeszłego roku napisałaś ten post: http://www.forum.nerwica.com/post170979.html#p170979, w którym opisujesz swoje całkowite wyleczenie i że jesteś tego pewna. Z opisu wynika, że wyleczyłaś się samymi lekami. Teraz mam pytanie, czy od sierpnia zeszłego roku, brałaś jakieś leki? Jeśli tak, jakie to były dawki? Czy teraz czujesz się tak jak wtedy w 100% zdrowa? Czy chodzisz (chodziłaś) na terapię?

Nie chcę się porywać na interpretację, póki nie poznam odpowiedzi na wyżej wymienione pytania.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Co mówi mój sen ??

przez maggie78 29 mar 2009, 23:07
hej, dzieki za odpowiedz. Tym razem krotko. Tak, nadal biore leki, od poczatku bylam na seronilu (fluoksetynie), maksymalna dawka jaka bralam az do pazdziernika poprzedniego roku to 40mg, pozniej bylo 30 przez jakies 3 m-ce, teraz 20 a za 2 tyg mam nastepna wizyte u lekarza i pewnie zejdziemy do 10. Powiem tak, tamten post o calkowitym w moim mniemaniu wyleczeniu byl reakcja na duza poprawe samopoczucia jaka przyszla po kilku miesiacach udreki i moze przez porownanie do najgorszego mialam wrazenie ze to jest juz koniec koszmaru. W sumie to jest dobrze, miewalam jeszcze po drodze male 'doleczki' ale lekarz tlumaczyl ze to nadal proces leczenia i ze to moze sie zdarzac. Od tamtego czasu czuje sie raczej wyleczona, sam fakt ze jeszcze biore leki uswiadamia mi jednak ze leczenie tak naprawde jeszcze trwa. Podsumowujac, jakies 80% czasu od sierpnia tamtego roku to normalne zycie, jak przed choroba, dobry humor, praca itd. Te pozostale 20% to sa dni gorszego samopoczucia ktore pojawiaja sie m.in wlasnie w zwiazku z takimi snami! Zadnych innych lekow nie biore, xanax lyknelam moze ze 3 razy doraznie i jednorazowo gdyz zostalo mi kilka opakowan tego leku jeszcze z czasow choroby. Na terapie nie chodzilam, chcialabym ale jakos nie przemoglam sie nigdy. Wierze w sile rozmowy i nie jestem przeciwko psychoterapii, po prostu nie znalazlam czasu na nia wtedy. Kilka razy konsultowalam sie z psychologiem poprzez maila ale to nie to samo i niewiele mi dalo. Chyba mniej wiecej odpowiedzialam na twoje pytanka ? :-) pozdrawiam.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Re: Co mówi mój sen ??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 mar 2009, 00:21
maggie78 napisał(a):jak widac jednak lek przed nawrotem depresji jest mocno zakorzeniony w mojej podswiadomosci :-( Jedyne czego sie boje to to ze takie sny moga rzeczywiscie przyczynic sie do jej nawrotu.... co myslicie?
Sny nie mogą przyczynić się do nawrotu. One pełnią głównie rolę informacyjną i stabilizacyjną.
Wiesz, póki co nie myśl o tym. Gdy odstawisz już wszystkie leki, daj znać jak się czujesz.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do