odstawiam leki

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez antychemikal 11 gru 2008, 19:39
widze ze wystarczy uderzyc piescia w stol a wy juz sie klocicie :D he he
Nie jest latwo odstawic leki , to prawda i w zasadzie to chyba kazdy musi narpawde porzadnie dostac w d....zeby to zrozumiec ze leki nie sa wyjsciem , inaczej bez porzdnego kopa nie da sie ich zostwic .

Rowerek jak najbardziej i dodatkowo terapia " zdjeciowa" , po prostu robic zdjecia aparatem na zewnatrz i skupaic sie na naturze a nie na le`kach(tyko robic do fachowo , zwracaj uwage na kadr , inne szczegoly ) ..w ten sposob minie wam wszystko . Poczujecie tez ze jestescie ;) skupicie sie na tym co jest na zewnatrz a nie tylko na sobie :)
Robienie zdjec strasznie wciaga !!! a zarazem bedzie "ciagnelo " was ku wyzdrowieniu , z czasem coraz rzadziej bedziecie sie zastanawiac nad swoimi le`kami , zmienicie w ten sposob swoje mysli ..taka pozycteczna terapai z przyjemnym .
Niby wszystko male smieszne rezczy , ktore w zasadzie nie przychodza nikomu do glowy w czasie tej swojej choroby , z dobrej rady mysle ze jednak nie nalezy rezygnowac i powinno sie wlasnie sprobowac .

---- EDIT ----

"Nerwica " nie jest niczym innym , jak tylko wyostrzony mskupieniu uwagi na samym sobie , nad swoimi objawami , rozwijaniu negatywnych mysli w tym kierunku , co prowadzi w rezultacie do le`kow czy tez paniki , ..kto sie tego nie naucyzl , nie zrozumia l to i pewnie minie wiele czasu zanim to opanuje i zrozumie .

---- EDIT ----

Kto nie zrozumial to wlasnie bierze leki i mysle ze tutaj nie ma sie o co wiecej speirac czy tez "klocic " .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki

przez Ridllic 11 gru 2008, 22:09
antychemikal napisał(a):widze ze wystarczy uderzyc piescia w stol a wy juz sie klocicie :D he he
Nie jest latwo odstawic leki , to prawda i w zasadzie to chyba kazdy musi narpawde porzadnie dostac w d....zeby to zrozumiec ze leki nie sa wyjsciem , inaczej bez porzdnego kopa nie da sie ich zostwic .

Rowerek jak najbardziej i dodatkowo terapia " zdjeciowa" , po prostu robic zdjecia aparatem na zewnatrz i skupaic sie na naturze a nie na le`kach(tyko robic do fachowo , zwracaj uwage na kadr , inne szczegoly ) ..w ten sposob minie wam wszystko . Poczujecie tez ze jestescie ;) skupicie sie na tym co jest na zewnatrz a nie tylko na sobie :)
Robienie zdjec strasznie wciaga !!! a zarazem bedzie "ciagnelo " was ku wyzdrowieniu , z czasem coraz rzadziej bedziecie sie zastanawiac nad swoimi le`kami , zmienicie w ten sposob swoje mysli ..taka pozycteczna terapai z przyjemnym .
Niby wszystko male smieszne rezczy , ktore w zasadzie nie przychodza nikomu do glowy w czasie tej swojej choroby , z dobrej rady mysle ze jednak nie nalezy rezygnowac i powinno sie wlasnie sprobowac .

---- EDIT ----

"Nerwica " nie jest niczym innym , jak tylko wyostrzony mskupieniu uwagi na samym sobie , nad swoimi objawami , rozwijaniu negatywnych mysli w tym kierunku , co prowadzi w rezultacie do le`kow czy tez paniki , ..kto sie tego nie naucyzl , nie zrozumia l to i pewnie minie wiele czasu zanim to opanuje i zrozumie .

---- EDIT ----

Kto nie zrozumial to właśnie bierze leki i mysle ze tutaj nie ma sie o co wiecej speirac czy tez "klocic " .


zrozumiałem brałem leki i jestem prawie zdrowy czemu znów wypisujesz bzdury :?: ze leki to nie wyjście brałem leki chodziłem na terapie i od roku nie biorę nie chodzę na terapie i żyje już prawie w normie wiec czemu decydujesz co jest dobre a co złe :?: nikt Cie człowieku nie zmusza żebyś je brał :!: w tym temacie raczej są ludzie którzy chcą odstawić leki nie którzy zasięgają opinii czy brać leki to po co ta kolejna bzdurna propaganda :?:

jeśli chodzi o definicje nerwicy to nigdzie nie znalazłem lepszej którą przedstawiłeś :!:
Ridllic
Offline

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez adelkowska 11 gru 2008, 23:02
Dajmy spokój, antychemikal prowokuje, osoba inteligentna nie pisałaby takich bzdur na poważnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
24 lut 2008, 20:33
Lokalizacja
poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez antychemikal 12 gru 2008, 09:26
to niech to zrobia i odstawia , z definicja lub bez ..i jeszcze jedno "prawie zdrowy " nie oznacza tego samego co zdrowy i bez lekow . Jak do tej pory , wasza "definicja " trucia organizmu chemia mnie jak i zarowno milionow innych ludzi nie przekonala , ktorzy probowali wyleczyc "nerwice " chemia , wiekszosc ktorych znam , stracila przy okazji wlosy .

---- EDIT ----

zrozumiałem brałem leki i jestem prawie zdrowy czemu znów wypisujesz bzdury :?: ze leki to nie wyjście brałem leki chodziłem na terapie i od roku nie biorę nie chodzę na terapie i żyje już prawie w normie wiec czemu decydujesz co jest dobre a co złe :?: nikt Cie człowieku nie zmusza żebyś je brał :!: w tym temacie raczej są ludzie którzy chcą odstawić leki nie którzy zasięgają opinii czy brać leki to po co ta kolejna bzdurna propaganda :?:

jeśli chodzi o definicje nerwicy to nigdzie nie znalazłem lepszej którą przedstawiłeś :!:


Czemu tutaj sa ludzie na forum ktorzy chca odstawic w koncu te lek? ..nie pomyslales o tym ? moze zasiegneli juz gdzies opoini o nich , a moze zrozumieli ze nie tedy droga ? ..cos ich musialo nakklonic ze mysla w koncu podobnie jak ja .

---- EDIT ----

Lekami , jeszcze nikt sie niewyleczyl calkowicie z nerwicy , zacznijmy od tego moze ze ona sie nawraca , wlasnie zaleczona lekami .

---- EDIT ----

I co , siedzicie tu latami juz , bierzecie leki i uwazacie sie za zdrowych ?,..ze zdrowiejecie tak ? :mrgreen: to ja wam ponownie podziekuje na mieisac ,dwa ,..zajrze tu jeszcze do was .

pozdr...

---- EDIT ----

Ps; Trzymajcie sie zdrowo tutaj razem z waszymi "przewodcami ":0 ktorzy gdzies tam przypadkowo znalezli sie w TV nie bedac nawet tego swiadomymi ze tam sa , otulmanieni chemia ..i niech was tak "lecza " i udzielaja wlasnie takich definicji wyjscia z nerwicy :mrgreen:

---- EDIT ----

ja tego forum juz nie staram sie nawet zrozumiec , tutaj sie ludzie miedzy soba wymieniaja przede wszystkim doswiadczeniami ktore przyniosl im taki czy inny lek , jeden drugiego slucha , leci pozniej do lekarza takeigo czy innego z sugestia zapisania takiego czy innego leku , to jest chore , na tym forum o niczym innym sie praktycznie nie pisze , to nie jest forum ktoro by mialo pomagac ludziom , bardziej przypomina miejsce spotkan wlasnie takich ludzi ktorzy w tej nerwicy tkwia, w samotnosci siedza w domach i jedynym miejscem dla nich jest wlasnie takie forum ...w glowie sie to nie miesci .

---- EDIT ----

i jeszcze jeden drugiego popiera w swojej nieswiadomosci ....bierzcie chemie , powodzenia zycze .

---- EDIT ----

nie chce mi sie juz wiecej z wami gadac na ten temat .

---- EDIT ----

adelkowska napisał(a):Dajmy spokój, antychemikal prowokuje, osoba inteligentna nie pisałaby takich bzdur na poważnie.


Wiesz co mnie zastanawia ? ..na ile inteligentni sa Ci , ktorzy pozwalaja sie truc chemia ? ..a juz nie moge zrozumiec totalnie tych , ktorzy sie jeszez przy tym upieraja ze im ona w czyms pomaga .

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez suzak29 12 gru 2008, 11:51
antychemikal,
Ty mi nie bedziesz gadał czy Ja mam odstawic czy nie...sama zdecyduje jak bede na to gotowa.

Kumasz to ,że sie nie da tak ooo na Twoje zawołanie GURU odstawic,rowerkiem jezdzic i h...fotki robic :twisted:

Mam 2 rowery i w domu jeden plus orbiterek.....fotek mam cala mase.......Ot wymyslił GURU terapie buhahhahah nie słyszałam tego od zadnego psychologa....

Ty myślisz,że ktoś jest taki glupi jak piszesz,że leci do lekarza po lek ,który kto inny bierze????

Chyba sam tak robiłeś????Po co tu zagladasz skoro to takie chore i głupie dla Ciebie ?????
Nie rozumiesz to bujaj jaja i nie wymadrzaj tymi swoimi definicjami :arrow:

NIE OBRAZAJ INNYCH BO SAM INTELIGENCJA NIE GRZESZYSZ


A jak chcesz możesz stracic oczy :lol:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez antychemikal 12 gru 2008, 11:57
Zastanawialem sie tez nad tym z kad jest w was az tyle zacietrzewialosci (?) i jedynym wytluamczeniem ktoro mi przychodzi do glowy jest to , ze straciliscie juz chyba wiare w to , ze cokolwiek moglo by wam jeszcze pomoc.

Nie slyszy sie nigdzie o tym , aby ktos wzial lek i nagle cudownie wyzdrowial.. leki ludzie biora zazwyczaj latami i sie tylko nimi truja .Normalne inne leki potrafia wyleczyc czlowieka (wezmy powiedzmy antybiotyki czy tez inne ) a w tym wypadku nic konkretnego nie mozna powiedziec.
Sflustrowani odrazu jestescie jak sie wam napisze prawde , prawde ktora sami zreszta dobrze znacie , prawde o lekah psychotropowych ...zrozumialem wlasnie ze jestem zbyt inteligentny by sie dzielic z byle kim swoja wiedza zarowno jak i doswiadczeniami , zreszta to wy jestescie inteligentni i wczesniej czy pozniej niewatpliwie do tego tez dojdziecie .

pozdr...

Uwazaj na "swoje mysli " one beda "twoimi "slowami , "uwazaj" na slowa bo one beda "twoimi" czynami , "uwazaj" na swoje ........
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
215
Dołączył(a)
18 cze 2008, 09:53

Re: odstawiam leki

przez markus2000 12 gru 2008, 15:04
antychemikal napisał(a):... Jak do tej pory , wasza "definicja " trucia organizmu chemia mnie jak i zarowno milionow innych ludzi nie przekonala , ktorzy probowali wyleczyc "nerwice " chemia , wiekszosc ktorych znam , stracila przy okazji wlosy .
...
Lekami , jeszcze nikt sie niewyleczyl calkowicie z nerwicy , zacznijmy od tego moze ze ona sie nawraca , wlasnie zaleczona lekami .
.....
Ps; Trzymajcie sie zdrowo tutaj razem z waszymi "przewodcami ":0 ktorzy gdzies tam przypadkowo znalezli sie w TV nie bedac nawet tego swiadomymi ze tam sa , otulmanieni chemia ..i niech was tak "lecza " i udzielaja wlasnie takich definicji wyjscia z nerwicy :mrgreen:
......
i jeszcze jeden drugiego popiera w swojej nieswiadomosci ....bierzcie chemie , powodzenia zycze .
.....
nie chce mi sie juz wiecej z wami gadac na ten temat .
....
Wiesz co mnie zastanawia ? ..na ile inteligentni sa Ci , ktorzy pozwalaja sie truc chemia ? ..a juz nie moge zrozumiec totalnie tych , ktorzy sie jeszez przy tym upieraja ze im ona w czyms pomaga .


Widzę, że strasznie się czepiasz trucia organizmu chemią. No cóż , z czegoś te leki muszą powstać. Czasami same ziółka nie pomagają. Jeśli jesteś przewrażliwiony na temat składu chemicznego leków to powiedz mi co jadłeś w tym tygodniu (jeśli się normalnie odżywiasz) a prawdopodobnie wpakowałeś więcej chemii niż niejeden użytkownik tego forum biorący leki.
Poza tym sprawa zasadnicza.
Leki na nerwicę nie leczą nerwicy ale eliminują jej skutki. Nie rozumiesz, że leki właśnie pomagają normalnie żyć? Nerwica to nie choroba zaraźliwa, którą można się zarazić w supermarkecie.
Nerwica to choroba powstała w wyniku stresu, tempa życia, uwarunkowań środowiskowych, codziennych problemów.
I tak naprawdę to człowiek, nawet tak jak Ty mający baaardzo silną wolę, nie jest w stanie zwalczyć pewnych psychosomatycznych zachowań własnego organizmu. Co z tego, że sobie wmawiam do bólu, że jestem zdrowy, serce mam zdrowe i nic mi nie dolega, że to tylko mój mózg sobie wymyśla chorobę, jak są momenty, że czuje się naprawdę źle (nie ma sensu wymieniać wszystkich dolegliwości) i żadna pogadanka nie pomaga tylko właśnie leki? Nerwica w większości przypadków sama przychodzi i pewnego dnia sama przejdzie. Owszem najlepiej by było, żeby nie brać leków ale uwierz mi - często się naprawdę nie da. A jeśli tego nie możesz zrozumieć to znaczy że NIGDY nie byłeś w takie sytuacji i nie miałeś żadnej nerwicy. Taka jest prawda.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 lis 2008, 10:33
Lokalizacja
Kielce

Re: odstawiam leki

przez Megx 12 gru 2008, 23:18
witam... jestem tu nowa... i wlasnie odstawiam moje 'happy pills' po raz 3. Dwie pierwsze proby skonczyly sie totalnym fiaskiem ale to chyba dlatego, ze nie bylam na to tak na prawde zdecydowana. Teraz jestem... tak mi sie przynajmniej wydaje :roll:
Zmniejszenie dawki wyszlo mi bardzo dobrze, w koncu zaczelam byc soba i widziec wszystko na 'trzezwo' a nie przez pryzmat zimnej kalkulacji tabletek. Zwiekszylam odstep... nadal bylo OK az do wziecia kolejnej dawki... nagle wpadlam w dolek tak po prostu bez ostrzezenia... sobota, niedziela... w poniedzialek juz bylo dobrze... ale tylko do srody kiedy zaczelam byc werbalnie agresywna (to byl tez pierwszy wyrazny objaw mojej nerwicy), w czwartek doszlo uczucie ucisku i bolu w klatce piersiowej (jeden z pozniejszych objawow i glownych powodow, dla ktorych powiedzialam TAK tabletkom.
CHCE odstawic leki, CHCE byc zdrowa, MUSZE byc zdrowa… tylko czemu im bardziej sie staram kontorolowac… nie… nie kontrolowac… panowac nad moja agresja… im glebsze oddechy biore, zeby nie wydrzec sie na cale gardlo na mojego najukochanszego synka, tym gorzej sie czuje… coraz wiecej starych i nowych objawow wylazi na swiatlo dzienne, czai sie na kazdym kroku, w kazdej szufladzie i za kazda firanka… nawet moja najukochansza, najulubiensza poduszka do krzyczenia nie przynosi ulgi… nawet ona juz ma dosc…
Gdybym byla sama… gdybym byla sama… ale nie jestem… i nigdy nie chce byc! Mam wsparcie w moim wspanialym mezczyznie ale ile on jeszcze moze zniesc? Przed chwila mi powiedzial, ze on chce tylko zebym byla zdrowa i szczesliwa i jesli tabletki mi to daja to mam je nadal brac. No ale czy mozna byc tak naprawde szczesliwym na ‘happy pill’? No a co z naszym synkiem? To nie jego wina, ze ma matke wariatke… nie zasluguje na to… a ja nawet na spacer go nie zabiore bo w 4 scianach jestem nieszczesliwie szczesliwa. Maslo maslane :roll: … krece sie w kolko i motam jak cma wokol lampy… czy ktos moze wylaczyc swiatlo? Jestem potwornie zmeczona :oops:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2008, 12:49
Lokalizacja
England

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 13 gru 2008, 00:28
Antychemikal, lubię Cię chłopie, ale czasem na prawdę zbyt dosadnie wyrażasz swoje zdanie. Proszę o trochę więcej wyrozumiałości dla ludzi leczących się. Sam się przecież tak leczyłeś, więc dobrze wiesz jak to jest.
Megx, nie jesteś wariatką! wszystko się unormuje, znajdziesz drogę do spokoju, tylko się nie poddawaj. U mnie też huśtawka, raz lepiej raz gorzej, odstawiłam leki i muszę sie tego trzymać. Wiesz co mi poradziła, Kachna, którą poznałam właśnie tu na forum: UŚMIECHAJ SIĘ! na siłę, na przekór, sama do siebie. Zaczęłam wykrzywiać twarz, gdy przychodziły czarne myśli. To wykrzywianie zamieniało się w końcu w blady uśmiech i rozganiało lęk i strach.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

przez Megx 13 gru 2008, 09:23
Jest 7 rano... kolejna nie przespana noc (wielokrotne budzenie sie synka)... klotnia z ukochanym... oboje jestesmy tym wszystkim zmeczeni... wczoraj minelo dokladnie 3 miesiace kiedy rzucil palenie... jestem z niego taka dumna... trzymam tabletke w reku... nie mam sily... kolejna porazka :oops:

---- EDIT ----

koniec dnia... popoludnie i wieczor przyniosly smiech i relaks... wstyd mi, ze zawiodlam... dotarlo jednak do mnie wiele i juz wiem, ze nastepnym razem nie bede sama... poszukam profesjonalnej pomocy... wierze, ze to pomoze... MUSI... nastepny raz bedzie tym ostatnim...
Zycze powodzenia wszystkim dazacym do wolnosci!!! :D
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
12 gru 2008, 12:49
Lokalizacja
England

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 19 gru 2008, 19:31
Jestem juz trzy tygodnie bez leków i daję radę. Jakoś. Zobaczymy. Mam świadomość, że na razie jestem jeszcze pod działaniem leków, jeszcze są w moim ciele, choć ich nie biorę.
Testem na to jak sobie radzę z rzeczywistością była śmierć mojej kotki. To była moja prawdziwa przyjaciółka. Jeśli ktoś jest wielbicielem kotów, to wie o czym mówię. Wytłumaczyłam sobie, że zabrała moją depresję ze sobą na tamten świat, moja kotka juz nigdy nie wróci i depresja też. Była moim przyjacielem, dlatego zabrała moją chorobę, żebym się więcej nie męczyła.
Wiem ,że takie tłumaczenie jest naiwne i głupawe, ale działa. Teraz żyję sobie bez mojego kota i bez mojej choroby. :roll:
trzymam za Was i za siebie kciuki. Megx, za Ciebie szczególnie. Będzie dobrze, kochana, zobaczysz.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

przez kachnaaa 25 gru 2008, 15:33
Daria, jestem z Ciebie taka dumna :smile:
Wiedziałam, że dasz radę. Słuchajcie, ja truję się lekami już 8 lat, z różnym skutkiem, poznałam tu antychemikala i zrozumiałam, że to błędne koło. Niedawno wróciłam z 2-miesięcznego turnusu dla nerwicowców, bardzo mi to pomogło, leki jeszcze biorę, ale wiem, że to ostatnie. Zawsze, kiedy odstawiałam, nerwica powracała, a ja powracałam do leków. To bez sensu! Nauczyli mnie tam bardzo dużo, wiem, że po odstawieniu leków może tak być, ale nie traktujmy tego jak nawrót ,,choroby,, to jest wynik odstawienia leków.
Też wierzyłam ślepo w leki, ale ile można? O wiele lepsza jest psychoterapia. I dla zainteresowanych: nowy antydepresant dostałam, kiedy już było ze mną w miarę dobrze, kiedy potrafiłam przespać noc i nie ryczałam non stop, więc zadziałała terapia i to, że pomogli mi zmienić sposób myślenia :smile:

---- EDIT ----

A to jest mądry cytat: ,,nieważne, jak długobyłaś chora nerwowo, możesz wrócić do zdrowia i odkryć w życiu pokój i radość. Bądź przygotowana na to, że zajmie Ci to wiele czasu, że przeżyjesz wzloty i upadki, natura nie goi się w prosty sposób."
Wiem, że wiele osób się pod tym chętnie podpisze, osobiście znam kilka takich.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 wrz 2008, 21:41

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 26 gru 2008, 14:45
Kachnaa, to co napisałaś jest prawdziwe i trafia w sedno sprawy. Odstawianie leków nie jest łatwe i to że się źle czujemy to nie jest oznaka powrotu choroby tylko ODSTAWIANIA. Cieszę się, że Cię tu poznałam :) cieszę się też że poznałam Antychemikala :)
wesołych świąt.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: odstawiam leki

Avatar użytkownika
przez jaaa 28 gru 2008, 23:03
a ja sie nie ciesze ze go poznalam ;)
a raczej TO w jaki sposob pisal jakby byl nawiedzony i jakby ludzi leczacych sie traktowal jak jakies g....i debili ostatnich
ja nie biore lekow juz 3 miechy ale dalej mam dobre zdanie o lekach bo mi pomogly
i nie uwazam zeby to jakas tragedia bylo branie ich
skolei o terapii mam zle zdanie bo mi nie pomogla tylko kase wydalam niepotrzebnei ciezko zarobiona coz zrezygnowalam po roku czasu ponad

tragedia jest moim zdaniem zycie bez lekow i meki i cierpienie np gdy ktos ma NN jak ja albo depresje
leki nie sa sposobem na zycie ale sa po to by pomoc stanacna nogi i wtedy j epowoli odstawic
i tak czesto objawy odstawienne nie sa nawrotem choroby ale przyczyna podstawienia lekow dlatego robic to trzreba powoli;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do