Plany, marzenia, cele...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Plany, marzenia, cele...

przez Korba 29 sty 2009, 23:07
Słuchajcie, marzenia to złudzenia........

A plany? No cóż.... Jak to powiedział ktoś mądry "jeśli chcesz rozśmieszyć pana Boga, opowiedz mu o swoich planach". Myślę, że jak Bóg sobie na mnie spogląda to ma przezajebiaszczą tragikomedię. Jaś Fasola czy Czesio Włatca Móch się kryją.

Prawda jest taka, że najlepiej się mają Ci, co żyją z dnia na dzień i mają wszystko w doopie. Tyle że mój problem polega na tym, że nie mogę przestać być dobra (a tym samym NAIWNA).

Cel? Cóż, jak będę miała dzieci, to wychować je tak, żeby potem nie musiały leczyć z traum dzieciństwa i nie cierpieć na jakiegokolwiek rodzaju dysfunkcje emocjonalne.
Korba
Offline

Re: Plany, marzenia, cele...

przez ty_tez_mozesz 29 sty 2009, 23:12
świetny cel!
oby były też pogodne i radosne
"ludzie cierpią często dlatego, że czują się sami. sami bo są samotni lub bo czują się samotni wśród ludzi"
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
22 gru 2008, 00:13

Re: Plany, marzenia, cele...

przez mefi 30 sty 2009, 08:50
Przede wszystkim być szczęśliwą i zadowoloną z tego co robie, uwierzyć że potrafię i jestem wartościowym człowiekiem, wyzbyć sie lęków i objawów im towarzyszacym i żeby moja rodzina znów była RAZEM :D
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez another_memory 30 sty 2009, 16:34
Korba napisał(a):Prawda jest taka, że najlepiej się mają Ci, co żyją z dnia na dzień i mają wszystko w doopie. Tyle że mój problem polega na tym, że nie mogę przestać być dobra (a tym samym NAIWNA).



Jak nie znosze swojej cholernej naiwnosci! Ostatnio dostalam takiego kopa w dupe, ze zaczynam zauwazac w swoim zachowaniu spore zmiany. Bywam niekiedy chamska dla ludzi, nieslowna i duzo bardziej egoistyczna.Sprawia mi to ulge. Wszystko bierze sie z rozgoryczenia, ktore mnie ciagle trzyma po ostatnim rozczarowaniu zachowaniem bliskiej osoby. Czekam tylko az gorycz minie a ja znow bede miala wyrzuty sumienia z powodu zlego zachowania w stosunku do innych ludz... :-/
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Plany, marzenia, cele...

przez Korba 30 sty 2009, 22:11
Bo niestety jest tak, że rany zadane nam przez najbliższych "oddajemy" innym zupełnie przypadkowym osobom. Ktoś odrzuci Twoje serce podane na dłoni, to skopiesz za to kogoś kompletnie niewinnego. Niestety nie czujesz ani ulgi ani mniej bólu.
Korba
Offline

Re: Plany, marzenia, cele...

przez michał88 31 sty 2009, 22:06
moje to :
iść do technikum Gastronomi (nie spełni sie)
iśc do woja jednostka specjalna
Zdać FCE i wyjechać za granice
tam zrobić studia
zostać maklerem i otworzyć własną restauracje !!
ALE TRAFNIE NAZYWAM TO MARZENIA ON SIE NIE SPEŁNIAJĄ
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
31 sty 2009, 21:32

Re: Plany, marzenia, cele...

przez chloe 01 lut 2009, 19:32
a ja chciałam iść na kognitywistykę, potem na psychologię... i być fotografem.

Hihi, widzicie ironię? Ja - psycholog? Toż to kpina. Tylko że z drugiej strony, łatwiej mi byłoby wczuć się w syt. ludzi z jakimś problemem niż komuś zdrowemu i poukładanemu.

Tjaaa....
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez another_memory 02 lut 2009, 08:23
michał88 napisał(a):ALE TRAFNIE NAZYWAM TO MARZENIA ON SIE NIE SPEŁNIAJĄ


Eee, takie podejscie do marzen psuje cala ich magie. Po co marzyc skoro z gory zaklada sie,ze nie beda one nigdy spelnione?
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez pyzia1 02 lut 2009, 10:11
Korba napisał(a):Myślę, że jak Bóg sobie na mnie spogląda to ma przezajebiaszczą tragikomedię. Jaś Fasola czy Czesio Włatca Móch się kryją.


Heheh, dokładnie tak myślę o moim życiu. Moje plany: upadać, wstawać i iść dalej. Tak jak dotychczas.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Plany, marzenia, cele...

przez mefi 02 lut 2009, 10:20
Trzeba wierzyć że marzenia się spełniają...bo co nam wtedy innego pozostanie z radości jak to nam zniknie :smile:
Mnie marzenia pozwalaja wierzyc,że w końcu uda mi sie :D
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez milenka 02 lut 2009, 21:58
wyzdrowieć.... być taka jak sprzed nawrotu choroby....
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Plany, marzenia, cele...

przez chloe 02 lut 2009, 22:55
Tylko z drugiej strony, jeśli marzenia, z tych o księciu z bajki na białym koniu zmieniają się w te normalniejsze, codzienne takie, i nadal NIC się nie dzieje, to zaczyna brakować wiary. Taka równia pochyła. Kiedyś moje marzenia były istotnie wzniosłe ^^ teraz potrzebuję osoby, która potrafiłaby mnie wysłuchać. i często przed zaśnięciem wyobrażam sobie siebie - szczęśliwą, uśmiechniętą, zatraconą w swoich pasjach. siebie mającą obok osobę, która zawsze JEST, która nie zawodzi, nie bawi się mną, nie oszukuje, nie niszczy, nie pluje jadem, nie zionie nienawiścią albo przeciwnie - obojętnością i chłodem. a tak teraz wygląda większość moich niegdyś zażyłych stosunków z ludźmi. odwrócili się.

to chyba ładne marzenie.
niestety dziś nie mam perspektyw na jego spełnienie, rozpaczliwe próby spalają na panewce - chyba z powodu swojej rozpaczliwości właśnie.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 lut 2009, 01:37
Moje marzenie: poznać siebie
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 lut 2009, 02:38
Zgnieść siły niesprawiedliwości stalowym buciorem :smile: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do