Plany, marzenia, cele...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 mar 2014, 22:40
elo, nie ubzdurałam sobie tych finansów tak całkowicie, jestem otwarta na inne, podobne kierunki. Lubię matematykę, analizowanie, liczenie. W gimnazjum ledwo zdawałam z maty a teraz żałuję, że to wszystko okazało się dopiero w trakcie liceum i nie poszłam na rozszerzenie.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Amarant_89 27 mar 2014, 22:46
Indifference1, ja poniekąd się biczuję, że angola nie wziąłem w rozszerzeniu :P A może kierunki z zakresu inżynierii? Mechanika, budownictwo, coś w ten deseń? Matmy od groma tam jest ;)
"Gorące żelazo uderz, by iskry uwolnić. Uderz człowieka, aby uwolnić szał. Zaiste, siły wielkiej potrzeba, by człowieka jak żelazo ukształtować." :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
13 lut 2014, 15:37
Lokalizacja
Highway of Endless Dreams

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 mar 2014, 22:50
Hmmm... nie brzmi to zbyt zachęcająco dla dziewczyny. Patrzyłam jeszcze na administrację ale to chyba też produkcja bezrobotnych. Patrzyłam nawet na analitykę medyczną ale 95% z matury? W życiu.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Plany, marzenia, cele...

przez Fugu 27 mar 2014, 23:07
Indifference1, co do zasady tak, ale np. mój współlokator studiuje administrację. Robi też podyplomówkę i chce pracować jako doradca biznesowy. Zatem wbrew pozorom admin nie musi skończyć się etacikiem w jakimś urzędzie polegającym na konsumpcji zestawu kawka + ciacho (do tego trzeba mieć znajomości ;)), są po tym kierunku także inne - szersze - możliwości.

Budownictwo raczej odradzam. Branża budowlana od kilku lat przoduje w Polsce pod względem upadłości firm. Może za kilka lat coś się zmieni :P (jeżeli zmienią chociażby prawo zamówień publicznych, w co wątpię ;)). Kilkoro znajomych to studiuje, ale dawno z nimi nie rozmawiałem. Nie wiem jak u nich z pracą. Są w moim wieku więc teraz będą dopiero kończyć studia.
Fugu
Offline

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 mar 2014, 23:17
W każdym kierunku znajdą się ci co znajdą pracę :bezradny: Chyba po prostu wybiorę ze 2 kierunki, być może fir i administracje, może coś innego i pielęgniarstwo w razie jeśli te powyższe kierunki to chwilowa zachcianka. A jeśli się nie dostanę i pielęgniarstwo nie będzie mi odpowiadało to chyba zaoczne, to nie jest chyba jakaś tragedia. Jeśli ktoś coś wie o tych kierunkach albo podobnych to niech pisze :)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 27 mar 2014, 23:21
Indifference1, odnośnie pielęgniarstwa się wypowiem bo to znam. Skończyłam ten kierunek i pracuję w zawodzie i na chwilę obecną nie wyobrażam sobie pracować w innym.

Każdy wie, jak wygląda zawód pielęgniarki i jak są w Polsce traktowane.

Traktowana jesteś tak jak sobie na to pozwolisz. Zarówno przez lekarzy i przez pacjentów. A jeśli przejmujesz się ogólną opinią społeczeństwa, że zawód uchodzi za taki, siaki czy owaki to z góry możesz z tego pielęgniarstwa zrezygnować, bo jeśli patrzysz na prestiż to zapraszam na lekarski, prawo itp kierunki.

Ale co z tego skoro dalej będę tylko pielęgniarką, z narzekającymi pacjentami, traktującymi mnie jak służącą i z zarobkami niższymi niż pracownicy w sklepie spożywczym. Nie stanę się z biegiem lat chirurgiem... I boję się, że to będzie dla mnie niesatysfakcjonujące.

Skoro sama traktujesz ten zawód jak najgorsze zło to tym bardziej nie pracuj w tym zawodzie, bo nie tylko Ty będziesz niezadowolona, ale ucierpią na tym też pacjenci.

A co do zarobków, to wiadomo, ze po samym licencjacie czy magisterce kokosów nie zarobisz, bo to nierealne, a mówią nawet, że magisterka jest nieopłacalna w ogóle - przynajmniej na razie. Wiele zależy też od tego w jakim szpitalu i na jakim oddziale pracujesz, bo na jednych dostaniesz więcej (OIOM, blok operacyjny), na innych mniej. No i czy jesteś gotowa podnosić kwalifikacje, robić kursy kwalifikacyjne, specjalizacje. Za samo podstawowe wykształcenie w tym zawodzie nikt Ci nie zapłaci nie wiadomo ile. A sama medycyna rozwija się na tyle szybko, że całe życie zawodowe się musisz uczyć, czy tego chcesz, czy nie.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 27 mar 2014, 23:46
Skoro sama traktujesz ten zawód jak najgorsze zło

Dopiero teraz zamiast jarać się, że medycyna, że szpital spojrzałam realnie na ten zawód. Nie jest to najgorsze zło, pisze o swoich wątpliwościach. Jeśli ostatecznie wyląduje właśnie na pielęgniarstwie to będzie to przemyślana decyzja i będę tego pewna na 100%.

Za samo podstawowe wykształcenie w tym zawodzie nikt Ci nie zapłaci nie wiadomo ile. A sama medycyna rozwija się na tyle szybko, że całe życie zawodowe się musisz uczyć, czy tego chcesz, czy nie.

Nawet już nie chodzi o zarobki, nie szukam przecież takiego kierunku, w którym najwięcej zarobie. Napisałam wcześniej, że wiem o kursach i dokształcaniu się całe życie-to przecież właśnie mi się podoba :)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez elo 28 mar 2014, 00:09
jak ogarniasz mate to szkoda zebys sie marnowala na finansach. jak do tego jeszcze z chemia sobie radzisz to jestes na wygranej pozycji. jak nie inzynieria to uderzaj w technologie chemiczna albo biotechnologia... wybor jest naprawde ogromny mozesz mysle nawet o infie czy bioinformatyce! bede trzymac kciuki zebys byla zadowolona z podjetej decyzji ;)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 28 mar 2014, 00:16
Chemii aż tak nie ogarniam, jestem na podstawach i poziom jest niski. Podałam tylko przykład. A co do maty. Nie jestem aż tak dobra. Mam 4 na koniec jako jedna z 2 osób w klasie ale co z tego skoro próbną w listopadzie napisałam na żałosne 42%? Fakt, była trudna ale to i tak niski wynik. W maju na pewno będzie lepiej ale nie sądzę, że AŻ TAK dobrze. Więc na studia oparte na czystej matematyce, nie mając rozszerzenia w liceum nie bardzo chcę się pakować. Cóż na forum na pewno będę jeszcze długo także pewnie i tak dowiecie się na co poszłam :D
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 28 mar 2014, 00:24
Indifference1, sama zobacz co napisałaś:
będę tylko pielęgniarką,

samo to świadczy wiele o tym jak sama traktujesz ten zawód. Nie mam na celu Cię zniechęcić do tego kierunku/zawodu, broń Boże.
Dodam jeszcze, że pielęgniarka, podobnie jak lekarz jest autonomicznym zawodem, nie służącą lekarza czy pacjenta. Jesteś członkiem zespołu terapeutycznego i owszem, do Twoich zadań należy wykonanie zleceń lekarza, ale wiele decyzji podejmujesz też samodzielnie, bez konsultacji z lekarzem i bierzesz za nie odpowiedzialność.

A szpitale są fajne i ciekawe, ale tylko w filmach. Po studiach zderzenie z rzeczywistością bywa brutalne dla niektórych, wiem po swoich znajomych ze studiów. Mało kto mówi, że jest całkowicie zadowolony z tego gdzie trafił do pracy, ale atmosferę w pracy tworzą głównie ludzie i wiele zależy też od tego do jakiego zespołu z jakim podejściem się trafi.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez elo 28 mar 2014, 00:30
maturka to jedno a wlasciwie nic - ja niby z rozszerzenia wycisnelam 36 i moglam przebierac w zamawianych (co prawda fizyka nadgonilam ale to nie zmienia faktu ze mamy niz i serio mozesz sie wszedzie dostac). pamietaj ze najwazniejsze bys czula ze sie sprawdzisz w zawodzie i przetrzepala porzadnie caly program wraz ze specjalnosciami nie sugerujac sie wesolymi ofertami z neta :P
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 28 mar 2014, 00:31
Mało kto mówi, że jest całkowicie zadowolony z tego gdzie trafił do pracy

No właśnie i o to mi chodzi :/ Tak czy siak, to ciągle ciężka praca fizyczna. Nie wiem czy mi to odpowiada. Ale byłam przekonana do tego kierunku przez długi czas, nawet nie tak dawno pisałam, że nie mogę się doczekać. Więc mówię, jeśli pójdę na pielęgniarstwo to będę pewna swojej decyzji. W przeciwnym wypadku, jeśli ciągle będę się wahać to faktycznie nie ma nawet co próbować. Zdaję sobie z tego sprawę :)

A tak nawiasem mówiąc, nie wiem nawet czy przetrwałabym studia z samymi dziewczynami skoro już pół roku przed się z nimi kłócę na forum :D (chodzi mi o inne forum, nie te)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 28 mar 2014, 00:52
Indifference1, powiem Ci na swoim własnym przykładzie.
Zaraz po studiach miałam 2 propozycje pracy: blok operacyjny vs. onkologia dziecięca i ogromny dylemat.
Praca na bloku operacyjnym (jako instrumentariuszka): pewna, lepsze zarobki, wiele osób mówiło, że przy mojej budowie ciała (jestem raczej drobna i chuda) dobra dla mnie bo się nie nadźwigam, wymagająca robienia specjalizacji i kursów, czyli dodatkowe 3 lata nauki (co mi nie przeszkadzało), ale z drugiej strony brak kontaktu z pacjentem i po kilku latach pracy na bloku przechodząc do pracy na odcinek nie znasz leków i w sumie nie umiesz nic zrobić :P
Praca na onkologii dziecięcej: ciężka psychicznie, miałam masę wątpliwości czy w ogóle nadaje się do pracy z dziećmi, a co dopiero na takim oddziale, z drugiej strony onkologia zawsze mnie jarała, że tak powiem i stała za mną murem Pani Doktor z tego oddziału, która mnie uczyła na studiach także wiedziałam, że krzywdy mi nikt tam nie zrobi ;)
Po miesięcznej bitwie sama ze sobą wybrałam blok i...wielkie rozczarowanie. Praca totalnie nie dla mnie, jedna wielka nuda i monotonia. Dodatkowo podejście personelu z bloku operacyjnego totalnie mnie zniechęciło, atmosfera była raczej kiepska. Zabawiłam tam raptem miesiąc i uciekłam. Na chirurgię urazową. Gdzie całe studia zarzekałam się, że nie pójdę do pracy na chirurgię, bo nienawidziłam jej na studiach. I tu totalne zaskoczenie dla mnie samej. Zakochałam się w tym oddziale, pomimo, że nie raz wracając z dyżuru nie wiedziałam jak się nazywam bo tak byłam wykończona. Duży oddział, masa stresujących sytuacji, przyjęcia pacjentów w stanie zagrożenia życia, dużo bieganiny, a 3 pielęgniarki na dyżurze. Zupełnie inne podejście pracujących tam osób, które chciały nową czegoś nauczyć. Ryczałam jak bóbr gdy sytuacja jaka zaistniała zmusiła mnie do odejścia z tego oddziału.

Aktualnie też pracuję na oddziale zabiegowym i to z dziećmi ;) i bywa różnie, na początku jak trafiłam tam zaraz po odejściu z urazówki byłam rozczarowana. Nudził mnie ten oddział, za mało się tam dla mnie działo. Jednak po niecałym miesiącu też wsiąkłam ;) i jestem zadowolona, pomimo, że personel oddziału jest różny i niektóre rzeczy pozostawiają wiele do życzenia, ale jeśli chodzi o pielęgniarki to jest zespół stojący za sobą murem. Wiadomo, że zdarzają sie nieporozumienia, ale to jak wszędzie.

W tym zawodzie jest ten komfort, że prace zawsze znajdziesz i jeśli się nie podoba to zawsze możesz ją zmienić. Możliwości jest bardzo dużo.

A co do samych dziewczyn na studiach. Ja zarówno na licencjacie i na magisterce miałam po 3 chłopaków na ok. 30 osób na roku. Czyli jakieś rodzynki zawsze się znajdą ;)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Plany, marzenia, cele...

Avatar użytkownika
przez Indifference1 28 mar 2014, 15:47
No niby znajdą się rodzynki ale dziwne by było trzymać tylko z nimi :P

-- 28 mar 2014, 16:05 --

Okazało się, że mam kuzynkę na finansach i rachunkowości! Podpytam ją o wszystko :D
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do