czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 31 sie 2008, 09:19
Aniu77, Twoja odpowiedź rzuca inne światło na całą sytuację. Mianowicie przedkładasz własną potrzebę szczęścia (takiego, jak je pojmujesz) nad potrzebę męża, by być szanowanym (a więc może i nad jego inne potrzeby). Bierzesz pod uwagę możliwość tego, że on zna Cię z tej strony i ta wiedza może być przyczyną do przestania "starania się" ?

Inną znamienna rzecz: nie piszesz o swoich przypuszczeniach (poza jednym przypadkiem) dlaczego mąż zachowuje się w ten sposób. Aż tak słabo znasz swojego męża ? Czy to tylko specyfika forum powoduje, że o tym nie piszesz ?

Zaszufladkowałaś męża jako "klasycznego zdobywcę", tym samym stawiając go w roli "czarnego charakteru". A swoje postępowanie usprawiedliwiasz (najbardziej przed samą sobą) jego rzekomym "korzystaniu na całej sytuacji".
Prawda zdaje się być jednak zupełnie inna.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez cadarxx 31 sie 2008, 19:41
God's Top 10 napisał(a):Zaszufladkowałaś męża jako "klasycznego zdobywcę", tym samym stawiając go w roli "czarnego charakteru". A swoje postępowanie usprawiedliwiasz (najbardziej przed samą sobą) jego rzekomym "korzystaniu na całej sytuacji".
Prawda zdaje się być jednak zupełnie inna.


Ludzie się w ten sposób usprawiedliwiają. Robią coś złego, a całą winą obarczają kogoś innego. Nawet jakby jej mąż był chodzącym ideałem, to i tak by coś na niego znalazła, żeby zwalić winę na niego.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 31 sie 2008, 23:32
Aniu77, Twoja odpowiedź rzuca inne światło na całą sytuację. Mianowicie przedkładasz własną potrzebę szczęścia (takiego, jak je pojmujesz) nad potrzebę męża, by być szanowanym (a więc może i nad jego inne potrzeby). Bierzesz pod uwagę możliwość tego, że on zna Cię z tej strony i ta wiedza może być przyczyną do przestania "starania się" ?


Nie za bardzo rozumiem ten fragment o byciu szanowanym i dalej do konca?Co do usprawiedliwiania sie to myślę ze nie musze tego robic, a juz na pewno nie przed osobami z forum.
A że mój mąż święty nie jest i jest typem zdobywcy, to nie jest tylko moja opinia. oczywiście ma dużo innych dobrych cech, niemniej jednak jest bardzo apodyktyczny i ma tendencje do tyranizowania. najchetniej zamknałby mnie w zlotej klatce.niestety, moja depresja była m.in.wynikiem własnie takiego egocentrycznego i bezkompromisowego zachowania męża.
za tym poszedł ogromny spadek własnej wartości wynikający z bagatelizowania mojej osoby, moich potrzeb i mnie samej oraz niedopuszczania mnie do jakichkolwiek decyzji i krytykowania mnie.
oprócz tego nie pasujemy do siebie seksulanie.
aha - cardax, przypominam Ci że z tym 2 nie łacza mnie sprawy łóżkowe.
faceci,zwróćcie uwage że wasze opinie sa bardziej czarno - białe niz dziewczyn. czy inaczej postrzegamy swiat czy tez trzymacie bardziej strone faceta a kobiety moją?
pozdrawiam.
pa
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez cadarxx 01 wrz 2008, 01:06
Jeśli to wszystko co piszesz jest prawdą, to nie mam pojęcia jak mogliście się pobrać lub dlaczego jeszcze nie doszło do rozwodu. Skoro nie układa wam się ogólnie w małżeństwie oraz w sypialni, dostałaś przez niego depresji, to po co jeszcze ze sobą jesteście? Bo dobrze wam się rozmawia? Dopóki nie ma dzieci, to może warto przemyśleć zakończenie tego małżeństwa, bo potem będzie trudniej.

ania77 napisał(a): najchetniej zamknałby mnie w zlotej klatce.


Tak zachowuje się facet, który obawia się zdrady żony(choć to nie jest mądre zachowanie, bo i tak jak się chce, to się zdradzi), teraz się okazało, że miał ku temu powody.

ania77 napisał(a):
aha - cardax, przypominam Ci że z tym 2 nie łacza mnie sprawy łóżkowe.


Jest to jakaś okoliczność łagodząca, ale i tak go zdradzasz emocjonalnie i fizycznie po trochu też, bo zapewne pocałunki, przytulanki itp. są. Prędzej czy później do łóżka pójdziecie. Romantyczna kolacja, czułe słówka, być może alkohol i emocje wezmą górę nad rozumem.

ania77 napisał(a):faceci,zwróćcie uwage że wasze opinie sa bardziej czarno - białe niz dziewczyn. czy inaczej postrzegamy swiat czy tez trzymacie bardziej strone faceta a kobiety moją?


Kobiety boją się używać ostrych słów, zamiast powiedzieć coś wprost, to często filozofują. Z nami facetami jest inaczej. Dla mnie wszystko jedno czy świństwo robi kobieta czy facet. W tym przypadku Twój mąż w jakimś stopniu jest winny swoim zachowaniem, ale Ty niestety o wiele bardziej, bo oficjalnie Twój mąż jest wierny(nieoficjalnie to kto wie, może też kogoś ma, ale tego nie wiemy), a Ty nie.

ania77 napisał(a):oprócz tego nie pasujemy do siebie seksulanie.


Takie rzeczy się sprawdza przed ślubem. Próbujcie jak najwięcej eksperymentować, może w końcu znajdziecie w tej sprawie jakieś miłe rozwiązanie.


Zastanawia mnie to, czy Twój mąż niczego się nie domyśla. Skoro tak Cię pilnuje, to kiedy się spotykasz z tym drugim? Do tego jeszcze ta Twoja nagła zmiana nastroju na lepsze. Mnie by to zdziwiło i na pewno bym sprawdził czy coś jest na rzeczy.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 01 wrz 2008, 09:14
masz rację, moim zdaniem też powinien sie czegoś domyślic... może się domyśla, ale boi zapytac?

kiedy spotykam się z tym drugim? - no cóz, jest to głownie miłość platoniczna... spotykalam się z nim na wyjeździe, na którym się poznaliśmy (byłam sama), a pózniej były tylko telefony, maile, sms-y i widzielismy się jeszcze tylko raz - on mieszka za granicą.

wydaje mi sie jednak że on nie chce sie angazowac, ze boi sie postawic wszystkiego na 1 karte...ma 2 małych dzieci i to przesadza cała sytuacje. chyba sam nie wie, czego chce.

mój mąz mówi ze mnie kocha i tak jest, a ja kocham go bardziej za to co mi daje (bezpieczenstwo, akceptacje, poswiecenie, oddanie, pomoc, poczucie ze jestem dla kogos wazna, troske, itd), a nie tak po prostu, mimo wszystko. i nie ma w tym tej checi kochania i tych głupich feromonów!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez Misiek 01 wrz 2008, 09:17
To jak Ci dobrze to po co "rozglądasz się na boki" ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 01 wrz 2008, 09:17
dodam jeszcze ze jestem DDA i szukalam faceta który dał by mi to wszystko czego nie dostałam od ojca...a teraz sie okazuje ze jednak to nie to...szybko sie pobralismy bo myslalam ze to jest mr right. ale to naprawde bardzo bardzo dobry i wartosciowy człowiek.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez cadarxx 01 wrz 2008, 22:47
Mnie się wydaje, że osoba z którą jesteś bardziej pełni funkcję ojca niż męża, tak to wszystko wygląda. Z Twoich wypowiedzi jasno wynika, że on Ci nie odpowiada jako mężczyzna, natomiast jako opiekun jak najbardziej. Chory związek i tyle.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 01 wrz 2008, 23:27
no cóz, cardax, niestety musze się z toba zgodzić. chyba pierwszy raz;). ale skąd ta pewnośc, ze ten związek jest chory? słyszałes kiedys o rodzajach miłosci?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez cadarxx 01 wrz 2008, 23:44
Mąż powinien być dla Ciebie zarówno wzorem człowieka jak i mężczyzny. Związek ten jest chory, bo schemat kobieta+mąż+jej kochanek na boku zdrowy raczej nie jest(choć bardzo pospolity).
I o jakiej Ty miłości piszesz, skoro romansujesz z innym? Wbijasz komuś nóż w plecy i jeszcze mówisz, że go kochasz ;) .
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 02 wrz 2008, 10:55
dla mnie nie wszystko jest takie czarno-białe.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 wrz 2008, 12:16
W życiu wszystko jest albo czarne albo białe,nie ma żadnej szarości.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez betty_boo 02 wrz 2008, 15:18
juz się wyleczyłam. jednak temu drugiemu zalezalo chyba tylko na seksie albo sam nie wiedział, czego chciał. żałuje ze w ogóle go poznałam i ze byłam taka naiwna.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: czy mozna kochac 2 osoby jednocześnie?

przez Misiek 02 wrz 2008, 15:31
człowiek nerwica napisał(a):W życiu wszystko jest albo czarne albo białe,nie ma żadnej szarości.


Nic dodać... nic ująć...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do