Umierałem

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez bubo 16 maja 2006, 18:31
Bo wtedy mogłaś sobie wreszcie pozwolić na nietłamszenie uczuć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
30 kwi 2006, 16:05

Avatar użytkownika
przez karolajna212 30 maja 2006, 23:16
hmmmm....tak sobie czytam wasze wypowiedzi na temat nerwicy lekowej...i tak sobie uświadamiam że wszystkie te objawy..to jak sobie z tym radzicie...nawet leki które bierzecie...to wszystko wydaje mi sie znajome;)ja zmagam sie z tym ponad 2 latka.Tydzień temu wróciłam dopiero ze szpitala po kolejnych atakach;/zabawne bo moja rodzinka zwałaszcza moja mama kiedy mówiłam jej ze cosik takiego mi sie dzieje że robi mi sie gorąco...trzęsą mi sie ręcę i mam wrażenie że sie dusze i że zaraz umre...ona stwierdziła że ja sobie to wmawiam...aż w końcu ja nawet zaczełam w to wierzyć...tylko że jak to zrobić żeby tak się nie działo?No właśnie;)Mogła bym sie cały dzionek rozwodzić nad tym ile to ja nie przeszłam...bo naprawde nie jest mi łatwo...ale po co?Po co mam sie sama dołować?!życie toczy sie dalej i trzeba pomimo wszystko iść naprzód i nie zastanawiać sie nad tym co było...albo co by było gdyby!!!J wierze że bedzie dobrze pomimo wszystko;)i narazie jest oki;)Niedługo ide do psychologa..pogadulić i wierze że mi to choć tyci tyci pomoże;)Wam wszystkim tego życze...wiecej pozytywnego nastawienia i mniej dołkowania;)Pamietajcie że po burzy zawsze wychodzi słońce;)POZDRAWIAM!!!!!!!!!P.S.a poza tym to kto wie...może tym psychologiem okaże sie jakiś fafastyczny chopaszek :lol: :) :D
niewidomi snią, niemi myślą, głusi czują. A ty??? Czy patrząc widzisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 maja 2006, 16:00

Avatar użytkownika
przez kings 22 wrz 2006, 20:54
Ja myslę, że na początek ważny jest kontakt i z jednym i drugim, chociaż ja np nie wiedziałam kompletnie co mi jest i trafiłam roztrzesiona do internisty, dobrze ze lekarz od razu załapał o co chodzi i pzrepisała mi rexetin, a ja byłam w szoku, że mnie coś takiego spotyka depresja lękowa z elementami natręctw - mix, a mnie "tylko bolała głowa" przez pół roku od porodu i gonitwa myśli, generalne sprzątanie codzień, własna firma i mąż, który nic nie chciał robić, dla niego liczył się tylko seks. Po pół roku odstawiłam proszki i było ok potem w moim życiu zaczął się prawdziwy koszmar (firma została z długami, mąż po jednej akcji za daleko zabrał swoje rzeczy i uciekł, ja zostałam sama z 3-letnim dzieckiem) i o dziwo radziłam sobie, musiałam srzedać mieszkanie pzreprowadzić się do mniejszego, znalazłam pracę i byłam pełna energii i pozytywnego myślenia. I CO??? Po pół roku od keidy zacząłam pracować to samo; ten sam bół głowy; odwiedziłam wszystkich specjalistów i nic no i wreszcie psychiatra, I dlaczego?? było dobrze, a jest źle
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do