dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez staram się 04 maja 2008, 11:23
chyba dzięki tabletkom udało mi sie wyprzeć natrętne myśli ale pojawiło sie stare zagrożenie ataki paniki i teraz walcze żeby one nie wyszły i żebym mógł sie cieszyć normalnym życiem to bardzo trudne trzymajcie za mnie kciuki
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 04 maja 2008, 12:51
Trzymamy :)
zeby chociarz tobie sie udało :)
bo ja to tak nie potrafie ;/
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

przez Mafju88 04 maja 2008, 18:49
oczywiscie 3mamy kciuki :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 maja 2008, 19:36
nie wiem czy to dobrze ze wyparłes- bo powracaja one wtedy ;) czasem ze zdwojona sila
najlepsza metoda to zaakacpetowac i nie przejmowac sie nimi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez staram się 17 maja 2008, 12:32
no wielkie dzięki jaa bardzo mnie pocieszyłaś napewno przy takim podejściu to wyjde z tego :roll: teraz żyje mi sie lepiej choć dalej walcze z napadami lęku które po wyparciu NN chcą sie u mnie ujawnić i musze je likwidować ale narazie daje rade. Sądze że te natrętne myśli były w moim przypadku odepchnięciem myśli od ataku paniki takim systemem obronnym przed atakami
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez staram się 21 lip 2008, 12:53
niestety nie udało sie teraz jestem w kryzysie i /cenzura/ by to strzelił
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 lip 2008, 12:55
bo jak juz mowilam musisz je zaakacpetowac a nie wypierac ze swiadomosci

uda Ci sie innym sposobem;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez staram się 21 lip 2008, 13:05
i jak je zaakceptuje to co znikną ?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 lip 2008, 14:27
znikną;) poprostu muisz je traktowac jako czesc ciebie ,a raczej tej czesci ciebie co ma zaburzenie .poprosrtu ze nie ty je wymyslasz ,tylko choroba,pojawia sie mysl idziesz dalej bez analizy i wypierania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez staram się 21 lip 2008, 15:01
no to ja już nie wiem ja ich poprostu nie chce mieć
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 lip 2008, 17:25
nie skupiaj sie na nich ,zyj zyciem

moze zacznij brac leki- mi pomogly...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez Mafju88 21 lip 2008, 18:55
staram się polecam psychoterapie... samemu z natrectwami nie wygrasz...
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 lip 2008, 20:20
leki i psychoterapia;) ale najlepiej zaczac od terapii a leki ostatecznie moga pomoc;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: dokonałem dużego kroku wyparłem natrętne myśli

przez darecki2402 21 lip 2008, 20:53
witam
jestewm nowy na forum i chcialbym sie poidzielic moimi przezyciami przy zucaniu benzo....okolo poltora miesiaca probowalem zucic sam te tabletki i wyladowalem na 2 tygodnie w szpitalu tam mi zjechali to swinstwo do zera i dostalem tylko na noc remagil od okolo 4 tygodni jestem bez benzo i jakos sobie z tym radze pracuje jako dostawca paczek i wszystko jest ok dopuki nie przyjde do domu i wtedy zaczyna sie dziwnie ze mna zaczynam tracic rownowage i nie moge ustac na nogach czy ktosby mogl mi powiedziec kiedy to sie skonczy czy to sa objawy odwyku czy ktos przezyl cos takiego za kazda informacje bede wdzieczny. dziekuje
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 lip 2008, 08:31
Lokalizacja
niemcy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do