NERWICA tyle objawów;/ kiedy to się skończy??

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

NERWICA tyle objawów;/ kiedy to się skończy??

przez kasiek24 16 kwi 2008, 18:07
:x Witam!!
Ma 24 lata, dwoje wspaniałych dzieci. 8 tygodni temu zasłabłam nie wiem czemu , wszystko było dobrze. Myślałam,że to przejdzie, niestety tylko sie pogorszyło :( :?
Kilka dni po zasłabnięciu wylądowałam w szpitalu, bo serce mi waliło jak oszalałe nie mogłam sie uspokoić!!! Poszłam do lekarza a ta mnie skierowała na izbę na kroplówkę. Okazało się, ze miałam spadek potasu--od czego?? Nie wiem! Myślałam, ze na tym sie skończy... niestety to dopiero sie zaczęło;/
Wstawałam rano potwornie zmęczona bolały mnie mięśnie zupełnie nie wiedziała od czego przecież nie harowałam na jakimś polu ani nigdzie. Zaczęło mi sie strasznie kręcić w głowie, ściągało mnie na jakąś stronę do tego stopnia, ze nie mogłam nawet stać leżałam , jak wyszłam to ledwo szłam taki trud mi to sprawiało! Doszło do tego, że przed domem miesiąc temu zrobiło mi się tak słabo, ze pogotowie mnie zabrało znowu na kroplówkę na potas!!! Dodam, ze codziennie trzęsłam się strasznie jakieś lęki mi przyszły, straszne duszności, nagle robiłam sie strasznie czerwona lub biała bez powodu, kołatania serca zawroty głowy tak straszne, ze mało nie oszalałam z tego powodu. Przez kilka dni leżałam byłam w tak ciężkim stanie, ze myślałam, ze ja po prostu umieram. Boże jakie to straszne uczucie!!!!!!!!!! Zaczęłam chodzić po lekarzach, badania usg nawet chcieli mnie zostawić w szpitalu na neurologii ale nie zgodziłam sie mama małe dzieci, mąż za granicą więc nie miałam z kim zostawić maluchów. Niestety do dziś tkwię w tym ale już o wiele lepiej!!!! walczę jak mogę nie poddaje się, jest mi bardzo ciężko, ale radze sobie jakoś, chodzę do psychologa, nie biorę psycho i brać nie będę za młoda jestem muszę walczyć z tym sama!!! Neurolog dał mi BETASERC na zawroty głowy przyznam, ze trochę pomogło mam brać jeszcze 3 mce. Poza tym szukam w internecie jakiegoś cudownego sposobu i ludzi jak sobie z tym radzą jak walczą czy wyzdrowieli----------PISZCIE PROSZE!! Piszcie jakie macie objawy i co u Was!! pozdrawiam i czekam na wpisy :D moje gg 4916979[/b]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:09 pm ]
dodam, ze każdy dzień jest dla mnie ciężki :?
KASIEK
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 17:39
Lokalizacja
Słupsk

Avatar użytkownika
przez yoyo 19 kwi 2008, 15:25
kasiek24 a czy robiłas sobie badania krwi? morfologię itp, żeby wykluczyć jakieś niedobory??
Czy to już lekarz stwierdził, ze to nerwica?
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

przez kasiek24 20 kwi 2008, 11:24
tak robiłam i tarczyce i usg nikt mi nie strwierdził że to nerwica sama sie domyślam
KASIEK
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 17:39
Lokalizacja
Słupsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mafju88 20 kwi 2008, 11:44
im wiecej objawow tym latwiej leczyc :) tym bardziej ze to lękowa a lękowa sie latwiej leczy niz np. natręctw ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez yoyo 20 kwi 2008, 12:06
kasiek24 ja miałam podobne objawy, lęki rodziły się latami. Ale tarfiłam na fajną terapeutkę i dobrego psychiatrę. Leki brałam ok 8 miesięcy, terapia pół roku (cotygodniowe spotkania). leki pomogły mi szybko poczuć "normalność", wyciszyły moje objawy. Wtedy słowa psychologa zaczęły być dla mnie bardzo zrozumiałe, zobaczyłam na własne oczy swój strach oraz.....jego bezpodstawność (tzn. że w danym momencie, tak naprawdę nic mi nie zagraża).
Jeśli będziesz otwarta na pomoc terapeuty, jeśli czujesz, że ją otrzymujesz, to wszystko jest na dobrej drodze.
Moje mega lęki zniknęły, z pozostałymi potrafię sobie poradzić, co nie znaczy że nie powracają. Ale teraz po terapii, potrafię z nimi powalczyć.
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

przez kasiek24 20 kwi 2008, 19:18
ja już :( sama nie wiem czy to natręctwa czy to lęki może to i to!!!!!!! Ale wierzcie mi, że to jest potworne!!!! Ataki są koszmarne i jak narazie to juz 10 tygodni i nie ma zamiaru mnie puszczać a ja tabletek nie chcę wole jakoś sama dać rade!!
A jakie tabletki brałaś??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:24 pm ]
A jeśli chodzi o terapeutke to spoko,chodzę co 2 tygodnie jestem otwarta. Ja nie wiem czego sie boje samo przyszło i nie wiem od czego codziennie mówie sobie, ze będzie dobrze ale nie jest-- duszno mi i te zawroty głowy koszmar po prostu koszmar!!!! :-|
KASIEK
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 17:39
Lokalizacja
Słupsk

przez nana x 21 kwi 2008, 19:16
kasiek 24,wyjscie z nerwicy to nie jest takie hop siup. Troche trzeba pogrzebać w Twoich doświadczeniach zyciowych, poszukać przyczyny dlaczego ujawniła Ci się nerwica lekowa ( o ile to ona). Być może jakaś sytuacja stresowa ją wyzwoliła, piszesz ze mąż jest zagranią - wyobrażam sobie ze musi Ci byc cięzko samej z dwójką małych dzieci. Od tego jest terapia.
Ja mam nerwice od półtora roku miałam takie objawy jak kołatania serca, zawroty głowy, nudnośći, potworna słabość itd.

Życze powodzenia i siły Tobie i sobie :)

... i nie łudziła bym sie szukając łatwych i cudownych sposobów na nerwice. Ale to ja :)
Droga moze być trudna ale jak mówią - TO JEST ULECZALNE
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez yoyo 21 kwi 2008, 19:58
kasiek24 poszłam do psychiatry po radzie mojej psycholog. Powiedziałam mojej psychiatrze, ze boję się leków (jakoś kojarzyło mi się to ze zbyt poważnym moim stanem), ona mnie wysłuchała i uspokoiła.
Przepisała mi Cital. Nie wiem dlaczego jesteś aż tak przeciwna lekom, ale wiem, że ja równiez byłam na "nie". Wolałam samą terapię, jednak teraz wiem, że leki mi bardzo pomogły.
Ale zdałam sobie sprawę z własnego stanu, leki okazały się delikatne, jedyne dodatkowe efekty - w moim przypadku, to były sny. Realne, prawdziwe, niemalże mogłam je "dotknąć". Ale nie koszmarne, tylko ciekawe hehehe.
Masz małe dzieci, mąż za granicą. Może nawet nie wiesz kiedy sprawy, codzienność Cię przerosły. Idx do psychiatry powiedz, że masz obawy przed lekami, że masz małe dzieci, więc musisz być czujna itp. Powiedz o swoich obawach i przestań SIĘ MĘCZYĆ. Leki pomogą Ci w terapii.

daj znać, czy choć troszkę Cię przekonałam ;)
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 24 kwi 2008, 16:20
kasiek24

Nie dasz sobie rady sama, zwłaszcza gdy jesteś w takim stanie. I ten stan będzie się pogarszał, bez leków i bez psychoterapii. A ŻADEN psychiatra, lub psychoterapeuta nie podejmie się twojej psychoterapii, gdy jesteś w takim stanie. I jeżeli nie będziesz brała leków to niestety trafisz do szpitala psychiatrycznego, na długo - to jest fakt. Więc pomyśl o tym. Może lepiej zdecyduj się na leki psychotropowe i jednocześnie powiedz komuś bliskiemu o tym (mamie, tacie, przyjacielowi), tak abyś miała wsparcie i ewentualnie pomoc przy dzieciach. Przemyśl to. Jeżeli na to się nie zdecydujesz, to możesz długo nie widzieć dzieci - w większości szpitali psychiatrycznych dzieci młodsze niż 12 lat nie mają prawa odwiedzin - nawet gdy na oddziale jest ich mama, tata, etc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez kasiek24 24 kwi 2008, 20:50
ale pocieszenie :D myśle, że sama dam sobie rade bo daje, a jeśli chodzi o psychiatryk to raczej tam nie trafie więć dziekuje bardzo za wsparcie KRZYSZTOFT a psychotropy tak naprawde nie leczą tylko zaleczają i to powraca więc ja sie nie pisze na to, znam takie przypadki chcą odstawić leki nie mogą!!!!! jak to robią czują się fatalnie
POZDRAWIAM
KASIEK
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 17:39
Lokalizacja
Słupsk

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 25 kwi 2008, 15:39
kasiek24

Właśnie o to mi chodziło - o "zaleczenie" objawów i rozpoczęcie terapii. Po jakimś czasie psychiatra sam zacznie odstawiać leki, gdy terapia będzie przynosiła poprawę zdrowia i samopoczucia. ;)
A twierdzenie, że nigdy nie trafisz do wariatkowa ma taki sam sens, jak twierdzenie, że na 100% nie umrę w tym tygodniu. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez Mafju88 25 kwi 2008, 16:11
KrzysztofT napisał(a):Nie dasz sobie rady sama, zwłaszcza gdy jesteś w takim stanie. I ten stan będzie się pogarszał, bez leków i bez psychoterapii. A ŻADEN psychiatra, lub psychoterapeuta nie podejmie się twojej psychoterapii, gdy jesteś w takim stanie. I jeżeli nie będziesz brała leków to niestety trafisz do szpitala psychiatrycznego, na długo - to jest fakt. Więc pomyśl o tym.



Tu sie nie zgodze ja bylem w tragicznym stanie i w sumie dalej jestem w ciezkim ale nieraz byla poprawa i lecze sie psychoterapia a do psychiatry chodze na kontrole.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 25 kwi 2008, 16:23
Mafju88

Z tego co tu napisała "kasiek" wynika, że ma dzieci. Ja niechciałbym aby moje dzieci (których jeszcze nie mam) widziały i obserwowały codziennie co się ze mną dzieje, bo to by jeszcze pogarszało sytuację - ciągłe zamartwianie się o to jak ta sytuacje na nie wpływa i dlatego wolałbym brać przepisane leki i spokojnie, bez zbędnego stresu o to, kiedy będzie wreszcie poprawa chodzić na psychoterapię. Prościej i skuteczniej. Bez leków można bardzo łatwo wylądować w wariatkowie mimo, że wydaje się nam, że wszystko będzie dobrze i że poradzimy sobie sami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez Mafju88 25 kwi 2008, 19:27
na mnie zadne leki nie dzialaja wiec nie wiem co ja mam robic... a co Wy z tym wariatkowem macie i skad Wam to do glowy wogole wpadlo ?:>
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do