CZY KTOś Z WAS ZNA PRZYPADEK WYLECZENIA Z NERWICY

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Oczywiscie

Avatar użytkownika
przez dzasti13 20 mar 2006, 22:30
Didado!widzisz ty sie kucisz ze swoim chlopakiem ja tez ale jakos niepotrafie myslec ,ze to przeminie zawsze wydaje mi sie ze to koniec,bardziej on olewa ,bo wie ze sie pogodzimy,ale tak prawde powiedziawszy to ja to tak przezywam jak tto bybyl zakazdym razem koniec,potem musze odreagowywac ten stres,.Ach musze jakos zaczac inaczej myslec.Choc sie niepogodzilismy jeszcze to jestem dzisiaj bardzo szczesliwa, z praca mi sie poprawi w koncu od 8 misiecy czekalam, no i ludzie CZUJE WIOSNE!!!!!W KONCU CZUJE WIOSNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!mysle ze odzywam wraz z pieknymi krokusami w parkach gdy swieci slonko i czuje czlowiek cieplo.DZIS lezalam sobie na laweczce i suchalam spiewu ptakow to bylo cudowne! ;) ;) ;) ;) :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez Mada 21 mar 2006, 05:52
Minhoi napisał(a):Witam:)

Mada- fakt ze wali Ci serducho, słabniesz, masz problemy ze snem to nie jest zycie? to w takim razie co - sen??

-moim zdaniem to nie jest zycie, oczywiscie oddycham ( z trudnoscia), bije mi serce ( za szybko lub za wolno), badania krwi, ekg, rentgen nic nie wykazuja, jestem zdrowa jak ryba, wiec co do cholery, dlaczego czuje sie jakbym byla warzywem??! Sni mi sie?! TAK! To nie jest prawdziwe zycie, to jest koszmar. Walcze z nerwica od prawie 7 miesiecy i szczerze te 7 miesiecy minelo w blyskawicznym tempie i faktycnie czuje sie jakbym snila, moze tez ze wzgledu na to ze nie potrafie ciagle uwierzyc ze takie cos jak nerwica istnieje. Wiem jaka bylam osoba i jakie bylo moje zycie zanim to swinstwo mnie dopadlo i chce wrocic do bycia dawna Magda do mojego zcyia bez lekow. Egzystujac z lekiem czuje sie jakbym codziennie stala na krawedzi mostu i miala lada moment z niego spasc w przepasc(zeby wyolbrzymic,dodam ze mam lek wysokosci). Dopiero teraz czuje ze moglabym zrobic wszystko czego wczesniej sie obawialam przed strachem ze mi sie nie uda...tylko ze wczesniej to bylo uczucie ktore istnialo tylko w mojej podswiadomosci, teraz przerodzilo sie w strach odczuwalny fizycznie....

Minhoi napisał(a):Naprawde uciekasz od kłopotów zycia codziennego w lęki? Bo z tego co tu czytam to inni chca od lęków uciekać a nie na odwrót.

-Nie mozna uciekac od lekow bo wlasnie tak w nie wdepnelismy, uciekajac od rzeczywistosci, zamknelismy sie w klatce z lekami. Pozwole sobie zacytowac fragment artykulu ktory dzis przeczytalam na temat nerwicy lekowej:"Uciekanie w lęk to nasza, wyuczona lub intuicyjna, przesadna reakcja na stres, z jakim nie umiemy sobie poradzić. To ucieczka przed sytuacją, która według naszego wewnętrznego odczucia nas przerasta. I wtedy nagle zaczyna boleć nas brzuch, łomocze serce - jesteśmy chorzy. By zwalczyć strach, trzeba przede wszystkim przestać się go bać. " Nie mamy uciekac od lekow, mamy z nimi walczyc! W naszej podswiadomosci zaczail sie strach przed czyms czego nie potrafimy do konca okreslic, zaczail sie tam bo podswiadomie go tam wepchnelismy, potrzeba jest duzo cierpliwosci i pracy nad soba zeby ten wyolbrzymiony strach wypchnac z naszej podswiadomosci.

Osobiście sądzę ze to życie tak daje w dupę że pojawia sie nerwica, a nie ze nerwica jest ucieczka od niego.


-zycie daje w dupe, w nas cos peka i nagle nie potrafimy sobie poradzic z najprostszymi czynnosciami codziennego zycia a co dopiero mowic o prawdziwych wyzwaniach. Nerwica jest wewnetrznym systemem ochronnym. NAsza podswiadomosc nagle bierze gore i mowi dosyc!

Mam wrazenie Minhoi ze tlumaczysz nerwice jako cos nieuniuknionego, czesc zycia, mialo tak byc i koniec, wiec trzeba to zaakceptowac. Ja nie chce tego akceptowac, zycie jest piekne, kiedys wiedzialam jak z niego korzystac i cieszyc sie z kazdego dnia. Nikt na to nie zasluzyl ani nie powininen akceptowac takiego stanu istnienia. Popelnilismy gdzies blad w naszym mysleniu, czasu nie da sie cofnac ale moze z czasem da sie skorygowac nasze skrzywione spojrzenie na swiat i wyjsc na prosta na spotkanie z prawdziwym zyciem.

[ Dodano: Pon Mar 20, 2006 10:26 pm ]
Minhoi napisał(a):Witajcie!

Pisałam pod Twoim postem jak można różnie rozumieć ‘wychodzenie’ z nerwicy, że jak ze wszystkim innym - są różne perspektywy wyobrażenia o tym. Mówię o tym, bo temat znam z autopsji: dla jednego wyjście z nerwicy to brak lęków, stanów depresyjnych itp. Dla drugiego to łatwość i przyjemność życia – czyli dopóki się borykają z uczuciem, że nie są jeszcze ‘dość doskonali’ i nie czują się ‘dość wspaniale’ dopóty mają problem z akceptacją sytuacji i poczuciem, że wciąż tkwią w szponach choroby.


Lek jest czescia zycia, nie da sie go ominac, tak samo z depresja, nie da sie ominac okazjonalnych dolow. Pozbycie sie nerwicy jest stanem kiedy odbieramy lek "zdrowo" czyli kiedy faktycznie cos nam zagraza i reagujemy na sytacje zwyczajnie, boimy sie, dlatego ze rzeczywiscie grozi nam niebezpieczenstwo. Kazdy z nas dostal nerwice z innego powodu ale mamy podobne symptomy. Tak jak w leczeniu kanalowym, musimy dotrzec do korzenia i go zatruc, musimy wyjsc ze skorupy w ktorej sie zamknelismy. Na dzien dzisiejszy, musimy stawic czolo najgorszemu wrogowi, czyli samemu sobie pozniej jestesmy gotowi stawic czolo zyciu.

Dla drugiego to łatwość i przyjemność życia – czyli dopóki się borykają z uczuciem, że nie są jeszcze ‘dość doskonali’ i nie czują się ‘dość wspaniale’ dopóty mają problem z akceptacją sytuacji i poczuciem, że wciąż tkwią w szponach choroby


Jezeli myslimy ze caly czas jestesmy w szponach choroby, nie jestesmy wyleczeni, byc moze pozbywamy sie lekow na jakis czas ale pozniej wszystko wraca....Sadze ze ludzie ktorzy wychodza z tego swinstwa na dobre nie oczekuja od zycia ciaglego stanu euforii, poprostu zdaja sobie sprawe z tego ze zycia nie mozna sie bac, akceptujesz siebie taka jaka jestes i wszystko dookola, tyle.
There are some defeats more triumphant than victories.
If you don't risk anything you risk even more.
"[Spring is] a true reconstructionist."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
200
Dołączył(a)
25 sty 2006, 02:11
Lokalizacja
NY

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 18:24
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:05 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 18:45
DIdado!
WIesz mnie jak bys chodz troche znal Didado to bys wzyciu niepoweidzial ze mnie moze cos takiego dopasc jak nerwica lekowa.ZAwsze bylam twarda zawsze pomagalam ludzio , bo sobie zewszystkim calkiem niezle dawalam rade , stijaca na ziemi mocno dwoma nogami, a teraz jak patrze na siebie jak wyje jak dzidzius jak np. chodz troche pokaza scene smutna ja juz placze az czasem mnie to wkurza.A jesli chodzi o wiosne stary to juz po, wczoraj i niedziela piekna, a dzis wiart sniieg z deszczem psa bys niewypuscil z domu, okropnie.Tu we Frankfurcie juz normalnie dawno powinna byc wiosna ale przeciez ta pogoda jest taka pomieszana! :lol: :D :P
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 21 mar 2006, 19:16
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:05 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 21 mar 2006, 19:40
WIesz DAIado!
Ja jeszcze nigdy wzyciu nieczekalam na wiosne jak czakam w tym roku z utesnieniem !Ale poczeszajmy sie kochana ze ,juz niedugo zapuka do naszych drzwi! ;)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez lara 22 mar 2006, 17:56
Kiedyś i ja z tego wyjde, jest coraz lepiej a było strasznie, to juz dla mnie wielkie osiągnięcie :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 mar 2006, 11:47

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 22 mar 2006, 21:55
HAlo Lara!
Naturalnie ze wyjdziesz z tego czego wszystkim i sobie zycze i pozytywne myslenie , walka i waiara potrafia zdzialac cuda.Pozdrawiam i trzyam kciuki :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Re: NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez didado1 23 mar 2006, 10:32
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:06 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

re

Avatar użytkownika
przez Tunia03 23 mar 2006, 10:54
Ja mogę śmiało powiedzieć że się wyleczyłam!!!! Bez żadnych leków!!!Poprostu tak mi nerwica dała w dupę( a miałam ją 18 lat),do tego jeszcze doszły skurcze dodatkowe serca które są BARDZO NIEPRZYJEMNE, że straciłam wole życia.Przestałam się zupełnie bać o życie,bo doszłam do wniosku że jak umrę to się wreszcie to wszystko skończy,nie będę się niczego bała,nie będę się żle czuła,poprostu koniec. I ponieważ olałam wszystkie objawy nerwica ustąpiła.Widocznie mózg zrozumiał,że nie ma już sensu nadal wysyłać sygnałów że źle się czuje i że mam się bać bo ja sobie z tego i tak już nic nie robie.
Tunia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 gru 2005, 21:51
Lokalizacja
małopolska

Avatar użytkownika
przez didado1 23 mar 2006, 17:20
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:07 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez lara 23 mar 2006, 19:10
Bardzo dziękuje Dzasti 13, pozdrowionka :oops:

[ Dodano: Czw Mar 23, 2006 6:12 pm ]
Tunia03 ja też mam juz dodatkowe skurcze no i lekką arytmie i mam nadzieje ze to od nerwicy bo znowu sie zamartwiam :shock:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 mar 2006, 11:47

NO spoksik!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 23 mar 2006, 22:59
Niema za co !laura i didado!
Bardzo sie ciesze, ze potrafie komus chodz w tak minimalnej skali pomuc, moze podniesc kogos na duchu, dostac od kokgos dobre slowo, poczeszenia i podziekowania to wspaniale !powiedzcie dlaczego lludzie tak trzymac!Duzo dduzo ZDROWIA!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez didado1 24 mar 2006, 12:02
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 20:07 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do