Sekret - Rhonda Byrne

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez ferrariowner 18 kwi 2009, 20:16
wlasnie potwierdziles to co napisalem w swoim poprzednim poscie. nie zauwarzylem zeby film a tym bardziej ksiazka cos obiecywaly. To tylko prostszy sposób na dotarcie do glów pewnej czesci ludzi.

''Jak w takim razie zmusić sie do wiary w cos, w co sie po prostu nie wierzy? Przeciez tak sie nie da, to bedzie tylko samooszukiwanie sie, a gdy choruje sie na nerwice, czy depresje, to zmuszenie sie do wiary w dzialanie afirmacji moze byc jeszcze ciezsze.''

-to po co sobie zawracasz nimi glowe? poza tym przeczytaj fragment napisany przeze mnie o afirmacjach jeszcze raz bo nie zrozumiales tego co mialem na mysli.

Mówisz ze próbowales Murphy'ego i sie nie udalo. To nie jest takie proste, potrzebna jest konsekwencja, upór itd. Chyba jest to na tyle proste do zrozumienia ze wiadomo ze nie zadziala to od razu szczególnie u kogos z nerwica, u kogo mysli zmieniaja sie co sekunde.

"Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawaj."
W. Churchill

>>>>>>>> masz taki madry cytat a interpretujesz go tak samo jak ''sekret''- bardzo doslownie. Nawet w tym cytacie masz odniesienie do tresci zawartych w ksiazce. Proponuje zapoznac sie z pracami Churchill'a.

''Sekret'' to tylko nazwa, zreszta jedna z wielu. Poza tym to zaden sekret, to ludzie uciekajac od tego typu rozwiazan sprawili ze stalo sie to ''sekretem''.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
27 paź 2008, 01:55

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 19 kwi 2009, 12:20
>>>>>>"wlasnie potwierdziles to co napisalem w swoim poprzednim poscie. nie zauwarzylem zeby film a tym bardziej ksiazka cos obiecywaly. To tylko prostszy sposób na dotarcie do glów pewnej czesci ludzi. "

Przyznam, ze film obejrzalem juz jakis czas temu, wiec szczegolow nie pamietam dokladnie, ale jestem przekonany( byc moze sie myle), ze w filmie przedstawiono doslownie wizje ziszczenia sie kazdego pragnienia i byla tam rowniez mowa o rzeczach materialnych. Pokazane bylo to w taki sposob, zeby widz uwierzyl, ze tylko i wylacznie sila glebokiego przekonania, pozytywnego myslenia mozna uzyskac rzeczy, ktore zwyklym wysilkiem bylyby niemozliwe.

Oczywiscie wierze, ze gdy czlowiek mysli pozytywnie i skoncentruje swoja uwage i wysilek na realizacje swoich planow, to najprawdopodoniej uda sie osiaganac to, co zeche, jednak film "Secret" mowi cos o prawach rzadzacych wszechswiatem, ktore to maja umozliwic prawie "magiczne" osiaganie celow, mysle, ze to nie prawda.

>>>>>>"-to po co sobie zawracasz nimi glowe? poza tym przeczytaj fragment napisany przeze mnie o afirmacjach jeszcze raz bo nie zrozumiales tego co mialem na mysli."

Zrozumialem, afirmacje nie sa mi potrzebne, bo nie mam problemow z poczuciem wlasnej wartosc, itp., mam glownie somatyczne, bardzo, bardzo uciazliwe objawy nericy, ktorych nie da sie wyleczyc pozytywnym mysleniem i afirmacjami. Jesli mowa o pozytywnym mysleniu, to ja przez caly czas mysle pozytywnie, co jednak nie pomaga, nie wplywa na fizyczne obajwy wcale.

>>>>>>"Mówisz ze próbowales Murphy'ego i sie nie udalo. To nie jest takie proste, potrzebna jest konsekwencja, upór itd. Chyba jest to na tyle proste do zrozumienia ze wiadomo ze nie zadziala to od razu szczególnie u kogos z nerwica, u kogo mysli zmieniaja sie co sekunde."

To bylo dawno temu, szczerze w to wierzylem, ale rzeczywiscie nie bylem zbyt konsekwentny. Moje poprzednie posty mialy na celu uprzedzic osoby cierpiace na ner/dep, ze afirmacje nie sa takim zlotym srodkiem ( wciaz uwaza, ze to metoda baaardzo plytka, jak przestawianie mebli w pokoju i zakrywanie kocem tego, co nam sie nie podoba, problem wciaz pozostaje, ale ukryty i stlumiony). Czytalem okolo roku temu posty czlowieka_nerwicy z tego forum, probowal zastosowac afirmacje i udawac, ze czuje sie lepiej niz jest w rzeczywistosci, po jakim miesiacu czy dwoch dal za wygrana i z tego, co pisal to nie czul sie zbyt dobrze... nie przez same afirmacje, ale przez rozczarowanie metoda.

>>>>>>"masz taki madry cytat a interpretujesz go tak samo jak ''sekret''- bardzo doslownie. Nawet w tym cytacie masz odniesienie do tresci zawartych w ksiazce. Proponuje zapoznac sie z pracami Churchill'a."

A skad wiesz, jak ja go interpretuje? hmmm.

>>>>>>''Sekret'' to tylko nazwa, zreszta jedna z wielu. Poza tym to zaden sekret, to ludzie uciekajac od tego typu rozwiazan sprawili ze stalo sie to ''sekretem''

Nazwa jak nazwa, kto uwaza, ze Secret moze mu pomoc, prosze bardzo, ja wyrazilem tylko moje na ten temat zdanie i tyle. Na kazdego dziala co innego.
Gringo
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Winston 27 kwi 2009, 15:58
Dostałem tą książkę od koleżanki i uważam że jest denna... Pierdoły i tyle.
Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
Odważcie się, zróbcie ten krok
Podnieście wzrok
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 mar 2008, 00:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez atb89 09 maja 2009, 16:51
ferrariowner napisał(a):Niestety nie zgodze sie z wami co do ''Sekretu''. Do tych którzy nie przeczytali- nie próbujcie jej komentowac w sposob który zniecheci innych do przeczytania. Do tych co przeczytali ale nie zrozumieli przekazu, ze tu nei chodzi dokladnie o chcec posiadania domu, samochodu, skutera, zlotych kolczyków czy innych bzdur. Te przyklady zostaly podane dla zeby w prosty sposób pokazac mechanizm dzialania odpowiedniego myslenia. To typowo ksiazka nastawiona pod masówke ale samo przeslanie jest swietne. Chociaz jako alternatywe proponuje ''Potega podswiadomosci'' Murphy'ego.


w pelni sie zgadzam. nie bylo mnie duzo na forum i sie zdziwilem jak teraz aptrze jak sie temat rozwinal.
depresje mam juz za soba, juz ponad 7 miesiecy jestem czysty od niej. niestety w tych chwilach od niedawna, jestem na totalnym zyciowym zakrecie i stalo sie cos co z czego nie moge sie otrzsnac, czuje sie nieszczesliwy, ale to nie ma nic wspolnego z chorobami psychicznymi.. czuje natomiast ze ta ksiazka z pewnoscia pomogla mi, moze nie w jakims duzym stopniu, ale pomogla.

ps. nie polecam grania w gry, one nas tylko odrealniaja, sa naprawde strata czasu..
atb89
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Małyszka 16 cze 2009, 10:48
Wiara to na pewno czyni cuda, ale co szkodzi wziąć sobie również do serca rady z bestsellerów ? Czytam właśnie
Pieniądze i Prawo Przyciągania
. Zajefajnie poprawia mi to humor.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 mar 2009, 09:47

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez shadow_no 16 cze 2009, 15:42
Winston napisał(a):Dostałem tą książkę od koleżanki i uważam że jest denna... Pierdoły i tyle.

Szkoda, że już się zamknąłeś nie próbując zastosować się do tych wskazówek.

Polecam również oprócz książki The secret, filmu The secret (w takiej kolejności) obejżeć również nowy film: The Opus, który jest kontynuacją sekretu. Bardziej skupiony jest na praktyczne zastosowanie tych wskazówek. Dla planujących własną działalność polecam również książkę 'Odpowiedź' która jest napisana przez współautorów sekretu.

Jeżeli ktoś jest z góry sceptycznie nastawiony do tego typu pozycji - nie polecam czytać. Znajomość prawa przyciągania odegrała w moim życiu bardzo ważną rolę, ale sam musiałem go odkryć. Próbowałem 'przemycić' znajomym, rodzinie wiadomości o tym prawie, w większośći byli negatywnie nastawieni. Nic na siłe - niech cieszy się ten kto wie. ;-)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez pawel18 10 wrz 2009, 19:46
zaskakujące są opinie o tej książce. Bardzo skrajne. Jedni uważają to za pierdoły, inni twierdzą że odmieniła ona ich życie całkowicie.
Z całą pewnością ci drudzy zastosowali się do tego co jest tam napisane. A nie negowali tego czego na początku nie rozumieli
Ostatnio edytowano 05 gru 2009, 17:52 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto link do treści chronionych prawem autorskim
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 wrz 2009, 18:17

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez BB1 05 gru 2009, 15:53
Dzisiaj obejrzałem film "Secret". Odrazu po obejrzeniu postanowiłem to sprawdzić. Myślałem o koledze (jestem hetero żeby nie było że pisze jakieś głupoty i ktoś inaczej może to zrozumieć :P )
w trakcie myślania popatrzyłem poprostu odruchowo przez okno i kogo widzę ??? tak jest tego właśnie kolege :D

Ktoś próbował to sprawdzić ?? Tak właśnie podświadomość jest potężna.... Bo wszystko zaczyna się w naszych głowach ,uwierzcie w to
:!: Jak ja mogę to wy też.

[Dodane po edycji:]

A i do tych "nerwicowców" co chcieli by mieć nowe bmw czy kase ,czy wy naprawde tego chcecie ??? mósicie myśleć o tym czego naprawde chcecie :!: Bez pie***lenia udowodnie to wszystkim sceptykom.
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gojaaa 20 gru 2009, 01:09
Jeszcze nie czytałam Sekretu, ale zamierzam już od jakiegoś czasu to uczynić. Moja inspiracją i motywacją do pracy nad sobą jest min. Osho. Podoba mi się to, że potrząsa mną i mówi "Ty po prostu chcesz być nieszczęśliwa- to Twój wybór". Im więcej go czytam tym mniej mogę powiedzieć o jego naukach, bo chyba jedyne do czego skłania to do tego, by zajrzeć wgłąb siebie i znaleźć mistrza w sobie.
Myślę sobie, że czasem trzeba najpierw wzmocnić ego, by potem sie od niego uwolnić. Podobno łatwiej sie uwolnić od tego co pozytywne niż tego co negatywne. Ludzie lubią przyjmować rolę ofiary, więc mysle, że fajnie, że mówi sie o potędze podświadomości i o tym, że to my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie. Po za tym każdy człowiek ma inną drogę. Jednemu pomoże huna, drugiemu reiki, a trzeciemu medytacja. Myślę, że każda z tych technik prowadzi do świadomego życie. Ostatnio uczę sie tego, że nic nie jest ani dobre ani złe, uczę się akceptacji i pokory, radości z tego co jest. Próbowałam paru dróg i myślę, że dla mnie najidealniejsza jest sztuka zen. Jednak nie proponowałabym jej wszystkim, bo każdy z nas jest zupełnie inny i może stworzyć zupełnie nową, indywidualną drogę rozwoju. I też będzie super. Polecam książkę "Przebudzenie" jest kontrowersyjna, ale przedstawia bardzo ciekawy punkt widzenia:) A i jeszcze jedno, jeżeli nasza podświadomość wpływa na naszą rzeczywistość, to może warto kreować nasze życie świadomie i wybierać to co najlepsze?:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 gru 2009, 12:53

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez Prometeus 20 gru 2009, 17:47
Słyszeliście, że jeden z autorów "the sekret" poszedł do więzienia za spowodowanie śmierci? Wsadził do jednej "cudownej sali" do medytacji 60 osób gdzie powinno być max 12, no i ludziom zabrakło tlenu (nie udało im się go przyciągnąć). Chyba z 3 osoby zmarły jak nie 8 nie pamiętam, poszukajcie na necie.


Nie ma co się roztapiać, pozytywne myślenie to podstawa nie ważne czy przyciąga nam coś czy nie, w każdym razie pozwala się cieszyć życiem.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 20 gru 2009, 19:23
Chcialem o tym jakis czas temu napisac, ale nigdzie nie moglem znalezc zrodla, wiec dalem sobie spokoj.
Poza tym, pewna pani, ktora brala udzial w filmie "The Secret" uwaza sie za medium i "kanal" dla jakiegos kosmicznego czegos, szczegolow nie znam, ale nawet w filmie kiedy pojawiala sie na ekranie w podpisie nie bylo jej imienia i nazwiska( o ile dobrze pamietam) tylko jakas dziwna nazwa.
Dalej twierdze, ze Secret to glupoty.
Gringo
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez polakita 21 gru 2009, 11:42
Hmm ja nie czytałam chociaż koleżanka mi polecała. Generalnie boję się tego co jest związane z wykorzystywaniem mocy z podświadomości oraz wszelkich technik manipulacyjnych, potęgi podświadomości itp. a także wszelkiego odwoływania się do "energii" które nie są znanego pochodzenia. Jednak wypowiem się jak będę miała tę książkę w ręku :)

Ta moja koleżanka która mi to polecała jest bardzo nastawiona na kasę i realizację swoich celów za wszelką cenę, i tak średnio mi się to podoba. Myślę że lepiej mieć inne wartości w życiu.
polakita
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez Prometeus 21 gru 2009, 16:31
polakita, Dokładnie tak jak piszesz, zależy wszystko od wartości jakie człowiek posiada. Dla ludzi takich jak twoja koleżanka sekret może działać, nie dlatego że jest magiczny tylko dlatego, że ona podłączyła go do swojej wizji świata i do swoich realnych działań jako przekonanie wzmacniające.

Ogólnie warto nauczyć się korzystać z siły podświadomości. Jednak umieć to robić w sposób łagodny, bo można oszaleć.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Sztukmistrz 12 sty 2010, 13:58
Widzę, że od ostatniego posta minęło już trochę czasu ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zabrać głosu w dyskusji. Miałem okazję oglądać nakręcony na podstawie tej książki film. Dawno nie widziałem podobnych bzdur. Najbardziej zszokował mnie moment, w którym kilka bardzo poważnych osób (wizjoner i metafizyk) próbowało udowodnić, że wojny i klęski żywiołowe wynikają z zsumowanych negatywnych myśli wielu ludzi. Wynika z tego, że Żydzi sami sprowadzili na siebie holocaust, Polacy agresję hitlerowską, Tutsi masakrę Hutu a gołębiarze katastrofę w katowickiej hali targowej. Do mnie jakoś to nie trafia i stanowczo odradzam tego typu mądrości. Po przeczytaniu tej książki i przyjęciu jej filozofii możesz poczuć się na chwilę lepiej. Możesz mieć wrażenie, że kontrolujesz całe swoje życie i masz wpływ na wszystko ale to tylko pozór. Prędzej, czy później okazuje się, że wcale tak nie jest a im mocniej wierzyłeś w to, co jest w tej książce - tym mocniej rozbijasz się o ziemię. Poza tym wszystkie publikacje w stylu hurra-optymizmu ("Obudź w sobie olbrzyma", "Magia myślenia na wielką skalę", "Sekret"), rozdymają oczekiwania względem życia do gigantycznych rozmiarów. Niestety, po konfrontacji z rzeczywistością powoduje to jedynie silne konflikty wewnętrzne, rozczarowania i nie prowadzi do niczego dobrego.

Poza tym ja osobiście wolę wybierać autorytety bardzo uważnie. A kim jest Rhonda Byrne? Dlaczego pisarka i producentka (za Wikipedią) ma sprzedawać mi receptę na życie i szczęście?

Możecie oczywiście nie zgodzić się ze mną a ja mogę nie być obiektywny, bo niejako z zasady odczuwam organiczny wstręt do wynalazków typu samorozwój, NLP, metoda Silvy, itd. Uznaję jedynie "metodę naukową" czyli na przykład rzetelną psychologię w rozwoju osobistym.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 sty 2010, 19:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do