Sekret - Rhonda Byrne

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez Vitalia 14 mar 2009, 11:32
Ten sekret to , jak tu już ktoś pisał, po prostu pozytywnie myślenie/wizualizacja, dużo już na ten temat napisano książek , tylko nikt dotąd nie wpadł na pomysł by nazwać swoją książkę tak przyciągająco sekretem. to co piszesz Lucidman to jednak droga dla nielicznych, choć spewnością dobra droga, dla innych jednak jakby na to nie patrzeć lepsze jest myślenie pozytywne od negatywnego. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 14 mar 2009, 23:02
Hej LucidMan, od dluzszego czasu sledze twoje komentarze(raczej rzadko tu bywam, ale czesto kiedy ciebie czytam, widze, ze mamy podobne zdanie).
Rowniez jestem "fanem" mistyki szerokopojetej, a Sekret uwazam po prostu za bzdure, przyznam, ze film robi duze wrazenie, ale nie sadze, zeby to dzialalo, na pewno na nerwice i depresje nie pomoze, do tego dorzucilbym rowniez oslawione afirmacje, ktore sluza wylacznie do zaslaniania problemu, a nie rozwiazywania go. Czlowiek z nerwica, lub ktos niesmialy po napisaniu 1000 afirmacji ani troche sobie tym nie pomoze.

Eckhart Tolle jest swietny, ale ja mialem olbrzymie problemy, zeby uchwycic sedno jego "nauk", juz po pierwszym przeczytaniu "Potegi Terazniejszosci" wiedzialem, ze to jest to czego szukam, co zadziala, ale droga do zastosowania jego rad w praktyce byla trudna, zmudna i dluga..... i wciaz jeszcze trwa. Poczytaj "Psychologie Ezoteryki - Osho", pisze o tym samym, co Ekhart, tylko inaczej.
PS. Kiedy walczysz ze swoim EGO, to wlasnie to EGO walczy ze soba : ), czyli sie umacnia.
Gringo
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez spinoza1988 15 mar 2009, 01:42
tak tak potwierdzam i zgadzam się jednym z głównych założeń dobrego rokowania w leczeniu nerwic jest osłabienie wlasnego ego i jego wyciszenie.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez LucidMan 15 mar 2009, 12:42
Taaa Osho mam zaplanowany na trochę później. Teraz przerabiam: "Fala jest morzem" - Jager.
Wracając do tego sekretu. Wiadomo, pozytywne myślenie jest stokroć razy lepsze od negatywnego (albo co gorsza nieuświadomionego negatywnego). Takie coś można wykorzystać, ale jak jest się ponad ego. Bo jak będziemy codziennie np. myśleć o nowym samochodzie bmw, takim, żeby sąsiadowi szczęka opadając przygniotła stopę, to będzie to tylko i wyłącznie zachcianka (pragnienie) ego, z którym się utożsamiliśmy.
Sekret, potęga podświadomości, metoda Silvy i wiele innych afirmacjo podobnych tekstów jest jak najbardziej na miejscu, ale jest jeden warunek. Nie liczy się co robisz, ale jak to robisz. Czy robisz to świadomie? Czy bierze w tym udział Ego?
Świadomość!

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 15 mar 2009, 15:35
Sadze, ze afirmacje, jak i pozytywne myslenie(staranie sie myslec pozytywnie) nie sa wcale potrzebne. Jest na odwrot, kiedy jestes zdrowy, w pelni zdrowy, to nie myslisz negatywnie, nie probujesz zaimponowac, a pieniadze stanowia drugarzedny cel. Zycie jest lekkie, latwe i przyjemne, a mysli negatywne po prostu sie nie pojawiaja, dlatego Silve, techniki afirmacji i pozytywnego myslenia uwazam za samooszukiwanie sie, to jak przykrywanie ran kwiatami, co tylko na chwile ukryje problem, a pozniej bedzie tylko gorzej.
Swiadomosc jest bardzo wazna, tylko trzeba wiedziec czym jest 'bycie swiadomym'.
PS. "Fala jest morzem" jest dobra, tyle tylko, ze nie ma tam zadnych konkretnych rad, a duzo jest o teologii. Popatrz sobie na zdjecia pana Jagera, facet pomimo swojego wieku wyglada mlodo, albo ze sie tak wyraze 'zywo' i zdrowo. W porownaniu z innymi ksiezmi, ktorzy czesto wygladaja na zgrzybialych staruszkow, ktorzy nie maja nic istotnego do powiedzenia to ewenement. Przepraszam wszystkich katolikow, ktorych poprzednie zdanie moglo urazic.
-----------------
Walka z negatywnym mysleniem, zlym samopoczuciem, czy lekiem to walka ze SKUTKAMI, a nie przyczynami, dlatego to nigdy nie dziala i tylko poglebia problemy.... moim zdaniem.
Gringo
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez spinoza1988 15 mar 2009, 17:56
właśnie brak szczerości z samym sobą może tylko pogłębic nerwicę, a to właśnie proponują nam afirmacje (wmawianie sobie czegoś zamiast zwyczajnej wiary w to).
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez Vitalia 16 mar 2009, 10:36
ja sie jednak będę upierała, że pozytywne myslenie jest ok. tylko trzeba zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek, bo nie wszystko co nam sie przydarza da się zmienić poprzez afirmacje, czy hurra optymizm. Może należy zacząć od samoobserwacji wtedy to odkryjemy jak my nerwicowcy mamy spaczone myślenie, np: potrafimy mieć wybiórczą pamięć np. gdy raz dostaniemy paniki w autobusie to natychmiast zapominamy, o tych setkach razy gdy dobrze nam się podróżowało, a będziemy pamiętać ten jeden raz, skupiać się na nim, roztrząsać, żywić swoją energią i w konsekwencji takie ataki paniki będą sie nam powtarzały.
Co do afirmacji to mam mieszanie odczucia, nie wiem może kluczem jest tutaj własciwy dobór afirmacji np. jeśli ktoś ma nie za fajne życie i będzie sobie afirmował " moje życie jest wspaniałe, cudowne" to może czuć w sobie opór, ale jeśli będzie afirmował " codzienie dostrzegam pozytywne sytuacje w moim życiu, ciesze się nimi i dodają mi one sił" to możliwe, że faktycznie taka osoba będzie dostrzegała to co dobre w jej życiu, będzie się na tym skupiała, co da jej dobrą energie i zacznie coraz wiecej fajnych sytuacji przyciągać do siebie wg. zasady to na czym sie skupiasz rośnie w siłę

ale sama nie wiem, to tylko takie moje refleksje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez LucidMan 16 mar 2009, 11:30
Ja powtórzę jeszcze raz: Nie ważne co robisz, ale ważne jak to robisz!

Można się afirmować, medytować, kontemplować, chodzić na zakupy, do pracy, szkoły, na kurs pilotażu, kurs koreańskiego, gotowania, pieczenia, grać w piłkę, w Lineage 2, w WoWa, przekopać ogródek, wyburzyć dom z naprzeciwka, pójść na mszę, powystrzelać wszystkich polityków, ogłosić się królem świata itd. Czy zrobiłeś to świadomie? Czy kurs gotowania dał Ci umiejętność przyrządzania nowych potraw (których i tak nie masz czasu przyrządzać :roll: ) czy może czujesz się lepszy/a od innych bo umiesz gotować? Z ego czy bez ego !?
Pozytywne myślenie > negatywne myślenie

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez laguna 16 mar 2009, 11:44
LucidMan, a grasz w lineagea? czy tylko tak napisales:P

pozytywne myslenie jest jak najbardziej hehe pozytywna sprawa :D ostatnie dni jestem baaardzo pozytywnie nastawiona do swiata i jakze mi lepiej od razu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 16 mar 2009, 16:25
Mam kumpla, ktory bez przerwy opowiada mi o Lineage 2, podobno fajna gra.

Ja zawsze mysle pozytywnie, ale to mi wcale nie pomoglo w rozwiazaniu problemow nerwicowych, z drugiej strony myslenie negatywne szkodzi, wiec lepiej myslec pozytywnie, ale od myslenia nerwica nie przejdzie.
Gringo
Offline

Re: Sekret - Rhonda Byrne

Avatar użytkownika
przez LucidMan 16 mar 2009, 16:51
laguna napisał(a):LucidMan, a grasz w lineagea? czy tylko tak napisales:P

No to ba :D
Grałem, byłem Pro nawet prophetem :D Na szczęście już wyrwałem się z tego nałogu :roll:
Grałem na abyss (x3, x5), l2crazy, roxy (x5) 8)

Gringo napisał(a):Ja zawsze mysle pozytywnie, ale to mi wcale nie pomoglo w rozwiazaniu problemow nerwicowych, z drugiej strony myslenie negatywne szkodzi, wiec lepiej myslec pozytywnie, ale od myslenia nerwica nie przejdzie.
Myślenie pozytywne jest elementem, który może pomóc. Oczywiście w przypadku nerwicy, kluczem jest znalezienie przyczyny. Można np. się afirmować: "Jestem coraz bliżej przyczyny lęków" :D

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Hassin 24 mar 2009, 19:02
Dobry artykuł o "Sekrecie" - "Sekret. Duchowość narcystyczna" jest na tej stronie http://www.wilber.pl/wiedza/bumeroza/se ... yczna.html

Jest tam też o tym jak "dobrze wykonać własną afirmację" :D
http://www.wilber.pl/praktyka/afirmacje/afirmacje.html

Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 mar 2009, 18:43

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez ferrariowner 10 kwi 2009, 22:50
Niestety nie zgodze sie z wami co do ''Sekretu''. Do tych którzy nie przeczytali- nie próbujcie jej komentowac w sposob który zniecheci innych do przeczytania. Do tych co przeczytali ale nie zrozumieli przekazu, ze tu nei chodzi dokladnie o chcec posiadania domu, samochodu, skutera, zlotych kolczyków czy innych bzdur. Te przyklady zostaly podane dla zeby w prosty sposób pokazac mechanizm dzialania odpowiedniego myslenia. To typowo ksiazka nastawiona pod masówke ale samo przeslanie jest swietne. Chociaz jako alternatywe proponuje ''Potega podswiadomosci'' Murphy'ego.

Co do afirmacji, to chyba niektózy z was nie rozumieja do konca procesu budowania afirmacji lub czesc z was bazuje na kiepskich przykladach. Afirmacje nigdy nie zadzialaja jesli w to nie uwierzycie. Dlatego mówiac ze afirmacje nie dzialaja na was, macie racje. Jak maja dzialac skoro i tak w nie nie wierzycie. Zaglosujecie na polityka któremu nie wierzycie? Pozwolicie aby afirmacje zaczely dzialac skoro w nie nie wierzycie? Nie sadze. Problem tkwi w czym innym, nie w afirmacjach a w mysleniu. Jesli czlowiek zacznie dzialac w jakims kierunku, zaczyna widziec drugi brzeg, wtedy moze zaczac tworzyc delikatne afirmacje, zeby powoli przyzwyczajac sie do tego procesu zmiany.

Widze ze wiele osób na nieszczescie interpretuje ''Sekret'' bardzo doslownie.
Wiadomo ze prosciej jest powiedziec ze jest do niczego, nic nie zmienia w moim zyciu itd. Ale jak ma zmienic jesli ktos np. nie chce tej zmiany do konca. Niestety tak jest ze boimy sie zmian, obawiamy sie wystartowac nowa droga a potem mówimy '' eeee to jest do chrzanu, ksiazka miala swietne zapowiedzi ale to zwykla szmira''. Nawet najwiekszy sekret nam nie pomoze bez naszych checi i pracy nad soba.

Pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
27 paź 2008, 01:55

Re: Sekret - Rhonda Byrne

przez Gringo 18 kwi 2009, 19:20
"Niestety nie zgodze sie z wami co do ''Sekretu''. Do tych którzy nie przeczytali- nie próbujcie jej komentowac w sposob który zniecheci innych do przeczytania. Do tych co przeczytali ale nie zrozumieli przekazu, ze tu nei chodzi dokladnie o chcec posiadania domu, samochodu, skutera, zlotych kolczyków czy innych bzdur. Te przyklady zostaly podane dla zeby w prosty sposób pokazac mechanizm dzialania odpowiedniego myslenia. To typowo ksiazka nastawiona pod masówke ale samo przeslanie jest swietne. Chociaz jako alternatywe proponuje ''Potega podswiadomosci'' Murphy'ego. "

Murphy'ego czytalem, probowalem zastosowac, ale mi nie pomoglo, natomiast co do Secret'u, to widzialem tylko film, ktory obiecywal wlasnie nowy dom, pieniadze, czy samochod i skoro autorzy filmu twierdza, ze to powinno pomoc w uzyskaniu nowego samochodu, to powinno tak sie stac, albo Secret nie dziala. Sadze, ze nie dziala.

"Co do afirmacji, to chyba niektózy z was nie rozumieja do konca procesu budowania afirmacji lub czesc z was bazuje na kiepskich przykladach. Afirmacje nigdy nie zadzialaja jesli w to nie uwierzycie. Dlatego mówiac ze afirmacje nie dzialaja na was, macie racje. Jak maja dzialac skoro i tak w nie nie wierzycie. Zaglosujecie na polityka któremu nie wierzycie? Pozwolicie aby afirmacje zaczely dzialac skoro w nie nie wierzycie? Nie sadze. "

Jak w takim razie zmusić sie do wiary w cos, w co sie po prostu nie wierzy? Przeciez tak sie nie da, to bedzie tylko samooszukiwanie sie, a gdy choruje sie na nerwice, czy depresje, to zmuszenie sie do wiary w dzialanie afirmacji moze byc jeszcze ciezsze.

"Problem tkwi w czym innym, nie w afirmacjach a w mysleniu. Jesli czlowiek zacznie dzialac w jakims kierunku, zaczyna widziec drugi brzeg, wtedy moze zaczac tworzyc delikatne afirmacje, zeby powoli przyzwyczajac sie do tego procesu zmiany."

Afirmacje uwazam za metode bardzo plytka, bo dziala na powierzchni, czyli na sile probuje sie zmienic cos czego nie potrafimy zaakceptowac, a w przypadku nerwusow afirmacje tylko poglebiaja problem, bo to tylko kolejna, bardziej wyrafinowana forma oporu wobec swoich problemow.

"Widze ze wiele osób na nieszczescie interpretuje ''Sekret'' bardzo doslownie.
Wiadomo ze prosciej jest powiedziec ze jest do niczego, nic nie zmienia w moim zyciu itd. Ale jak ma zmienic jesli ktos np. nie chce tej zmiany do konca. Niestety tak jest ze boimy sie zmian, obawiamy sie wystartowac nowa droga a potem mówimy '' eeee to jest do chrzanu, ksiazka miala swietne zapowiedzi ale to zwykla szmira''. Nawet najwiekszy sekret nam nie pomoze bez naszych checi i pracy nad soba."

Secret to zaden sekret, pozytywne myslenie rozumiem, to wazne, zeby sie nie zadreczac i w kazdej sytuacji dostrzegac cos pozytywnego, albo chociaz nie przejmowac sie negatywami, ale Secret oferuje znacznie wiecej, problem w tym, ze to (moim zdaniem) nie prawda. Tylko wmawianie ludziom, ze moga "wyczarowac" sobie co tylko zechca -> taki jest przekaz tego filmu i zapewne ksiazki.
Gringo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do