CO DZIALA A CO NIE

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

CO DZIALA A CO NIE

przez eastenders 04 gru 2007, 19:50
TO PONIZEJ NAPISALEM W ODPOWIEDZI NA JEDEN JECZACY POST ALE POMYSLALEM ZE MOZE PRZYDAC SIE WSZYSTKIM

Tylko psychoterapia - dobry psycholog naprwde trwale dzialaja

Przygoda - ja wyjechalem do anglii i chociaz nic nie zarobilem to nauczylo mnie to w hóy nowych rzeczy (WIEEEEEEEELEEEEE_) a pojechalem tam jeszcze kiedy odczuwalem odrobine agorafobie (ktora mnie obecnie smieszy prawde mowiac)

przyjaciele sa bardzo pomocni - niekoniecznie z twojego srodowiska (np. ja dogaduje sie dobrze z murzynami, por5tugalczykami, francuzami, najgorzej z polakami i troszke lepiej z angolami). sprobuj znalezc ludzi w internecie

dobra rodzina, male przyjemnosci (np. dzis - nalesniki z sosem czekoladowym pycha, albo dobre piwo (bez przesadzania) lub fajny film)

nie uwazaj ze jakis lek ci pomoze - nie pomoze tylko lek!!!
oczywiscie nalezy je brac, ale nie ma co liczyc ze to zalatwi wszystko

ja np. mialem olbrzymie problemy (niezwiazane tak bardzo z psychika tylko z oszukanczymi pracodawcami i brakiem kasy (nerwy i [lekka] depresja byly tu problkemem wtornym powstalym z braku kasy)

mozecie wyszukac sobie firme PROPERTY CONCEPTS UK na stronie blagger.com)

takie doswiadczenia ucza

zaczynam tez doceniac takie proste dobrodziejstwa jak glupi "dach nad glowa" (spalem 2 noce w samochodzie i 1 noc w pubie po tym jak wyrzucili mnie z flata bo zalegalem 1 dzien z rentem jednemu psychicznemu polaczkowi w londynie) albo fakt, ze mam co jesc (kiedy mi szef nie placil, mialem z tym problemy!!!)

a teraz, siedze chwilowo w PL a mam oferte pracy w wielkiej firmie IT w Dublinie!!!
skwapliwie skorzystam :)

moze masz powazne problemy ktore wypierasz ze swiadomosci (np. bycie homoseksualista jest w polsce powaznym przyczynkiem do chorob nerwowych i depresyjnych), niegodzenie sie ze swoimi porazkami zawodowymi (ja mialem ich mnostwo i dawnoi sie z nimi pogodzilem! wybaczylem sobie w 100% i wybaczylem wszystkim ktorzy z niewidzy krytykowali mnie z powodu zlej kariery)

nigdy nie polegaj na lekach tylko cxzy na alkoholu - moj brat np. juz miesiac siedzi na odwyku od benzo (duze ilosci larzaepamu) i alko (popijal tabletki) a to jak moze sie domyslacie dopiero poczatek drogi dla niego

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:52 pm ]
AHA PONIEWAZ MNIE NA TYM FORUM NIE ZNACIE TO NAPISZE

ZACZELO SIE OD ZAZYWANIA LORAFENU W IX-2004 R. 4 TYGODNIE (Z NIEWIEDZY, NA MOJ SYNDROM POZNEGO ZASYPIANIA KTORY SIE CIAGNIE OD STUDIOW [DELAYED SLEEP PHASE SYNDROME] ),

http://en.wikipedia.org/wiki/Delayed_sleep_phase_syndrome

POTEM DRUGI RAZ WPADLEM W JAKIES ROZNE TABLETKI USPOK. W 2005 ROKU OKOLO KONCA LUTEGO (2005) - SLABO SPALEM (BO JEDNAK DO ROKU PO POPRZEDNIM "ODWYKU" NERWY SA SLABSZE)

... I ZACZALEM BRAC ZOLPIDEM [TAKI LEK NASENNY DOBRY CHYBA DLA KONI I BAWOLOW ;)] - PRZESTAL DZIALAC PO MIESIACU-POLTORA I DAWAL TYLKO 5 H SNU...

...RZUCILEM PRACE (DOSC DOBRA)...

POTEM INNE MIESZANKI OD MOJEGO LEKARZA-DEBILA M.IN. 30 MG (SLOWNIE: TRZYDZIESCI) CLONAZEPOAMU NA DOBE I JAKIS "DORMICUM" (INNE BENZO) NA NOC - ZAZNACZE ZE NIE MIALEM NERWICY ANI DEPRESJI TYLKO MALE PROBLEMY ZE SNEM NO ALE LEKARZ BYL "NIECO" NIEDOUCZONY) NO I DOSZLO DO TEGO ZE BRALEM 30MG CLONA I 2 DORMICUM'Y W CIAGU NOCY (W TYM 1 W POLOWIE NOCY PO PRZEBUDZENIU)

KIEDY JUZ ZACZYNALEM POPIJAC CLONA ALKO I POMAGAC SOBIE JESZCZE JAKIMIS NALEWKAMI NASENNYMI Z BARBITURANAMI (TEZ OD TEGO GENIUSZA LEKARZA RODZINNEGO) ZDECYDOWALEM - DOSC - POSZEDLEM DO LEKARZA SPECJALISTY I ZDECYDOWALEM SIE NA ODWYK (W DOMU), PSYCHOTERAPIE I ANTYDEPRESANTY (2 RODZAJE - CHLORPROTHIXEN I SERONIL).

TRZEBA TYLKO UWIERZYC W SIEBIE I NP. TAK JAK JA POJECHAC DO ANGLII (OCZYWISCIE SKONSULTUJCIE TAKIE WARIACKIE PORZYGODY ZE SWOIM PSYCHOTERAPEUTA BO MOZE MACIE INNE PROBLEMY LUB GORSZE ICH NASILENIE - MOJ PSYCHO BYL CIAGLE ZA TYM, ZEBYM SPROBOWAL!!!)

TERAZ NIC NIE BIORE CHOC NADAL MAM CALE OPAKOWANIE PROZACU "JAK BY CO" I PARE TABLETEK CHLORPROTHIXENU (TEZ W RAZIE POTRZEBY)

LEKOW BRAK (TZN. TAKIE MAM JAK 99% LUDZI) A ZAINTERESOWANIA I EFEKTYWNOSC W PRACY WRACAJA I HOBBIES POSZERZAJA SIE (OBECNIE LINUX) I ZNOWU UPRAWIAM SPORT (WCZORAJ BASEN, DUZO SPACERUJE ITD.)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2007, 18:57

Avatar użytkownika
przez Topa 12 gru 2007, 23:19
Leki nie dzielaja!!!!!!!!!! Przynajmniej na mnie! Psychoterapia tez nie!!! I racja nie sluchac wszystkiego co wam mowia bo mnie jeden ciagle podzegal zebym rzucilam doktorat i to zrobilam i co? nerwica nie przeszla!!!!!! ( chociaz moze byloby jeszcze gorzej teraz, nie wiem do konca) Do dzisiaj nie wiem czy mu samemu glupio nie bylo ze sam nie ma PhD a wyciaga ode mnie tyle kasy... Psychoterapeuta tez czlowiek. Po trzech terapiach po prostu przestalam im ufac i tyle z tego mam.
Nie glosze zadnych madrosci, gratuluje tym ktorzy w farmako i psychoterapie wierza i im to pomaga. Mnie nie.

Sex pomaga :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
09 lis 2006, 12:02

Avatar użytkownika
przez jaaa 13 gru 2007, 00:28
eastenders a jak teraz usypiasz? niezle ladowal w ciebie lekarz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Radek 24 gru 2007, 00:48
U mnie (lęki, depresja, bezsenność)
zadziałało:
-leki, rozmowa z psychiatrą
-wsparcie bliskich,
-pozytywne myślenie,
-sport,
-pozytywne posty dające nadzieję na wyzdrowienie,
-sukcesy w szkole,
-wiedza o depresji.

nie pomogło (a wręcz zaszkodziło):
-próby leczenia na własną rękę,
-ziółka, deprim itp.,
-ukrywanie swoich problemów przed najbliższymi,
-alkohol,
-szukanie rozrywek na siłę,
-urlop,
-czytanie forum (niestety większość postów jest dołująca)

PS. dobrze, że to już za mną ale teraz dopiero doceniam życie :mrgreen:
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 24 gru 2007, 01:59
-ukrywanie swoich problemów przed najbliższymi,


...oraz ukrywanie ich przed samym sobą. Udawanie, że nie ma problemu, kiedy się go ma, wcale go nie usuwa, wręcz przeciwnie! Bo kiedy już zrozumiesz, że masz depresję, to "znasz wroga", wiesz mniej więcej, czego się mozna po niej spodziewać i od czego zacząć walkę.

Wiem co mówię (a raczej piszę ;P), bo sama zrobiłam ostatnio ten błąd, mimo, że miałam już kiedyś problemy psychiczne, więc powinnam szybko załapać, że coś jest nie tak i pójść do psychiatry, zamiast pozwolić temu cholerstwu (depresji) tak się rozwinąć. Ale teraz zdrowieję, więc to nie ma już większego znaczenia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez dlugi 25 gru 2007, 13:54
Macie całkowita racje.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do