Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez Extrawelt 08 gru 2007, 18:25
Ciekawy temat :] sam mam do niego dosyć ambiwalentny stosunek (z resztą jak do wielu trudnych tematów) Sam mam niestety tendencje do idealizacji dziewczyny na której mi zależy. Beznadziejna cecha i polecam się jej pozbyć jeśli ktoś jest w stanie :] Pozniej poznajesz dziewczyne bliżej i zawód na maksa, za tym idzie rozczarowanie wszystkim i oczywiście utrata wiary w to co nazywamy miłością. Z wypowiedziami pobratymców niestety się nie zgodzę. Po pierwsze dziewczyny nie lecą na kase, samochody i wygląd (zakładam ,ze rozmawiamy o wartościowych a takie naprawdę istnieją ;)) znam wiele przypadków które gryzą się z logiką; pierwszy z brzegu przykład: dziewczyna jak marzenie a ma chłopaka który jest co najmniej grubo poniżej normy uznawanej przez standardy UE ;) i nie wymyślam tego na potrzebę chwili ,tak się składa ,ze to autentyk z mojej uczelni i musze na ten przypadek codziennie patrzeć i zastanawiać się nad tym co ją tak zaślepiło (miłość chyba tylko, czyli jednak może istnieje) postawcie się w sytuacji dziewczyny, szuka oparcia, bezpieczeństwa i tego słynnego „czegoś” czyli na nasze jakiejś pasji w oczach i życiu faceta. Omylnie widzicie to ze jak facet ma kase itd. To laski na niego lecą, popatrzcie na to z innej strony widać te atrybuty są im potrzebne żeby czuć się pewnymi siebie i takimi są, niektórzy po prostu są pewni siebie bez „dodatków” inni nie. Tak sie dziwnie składa ,ze najbardziej wartosciowi ludzie mają z nią trudności a byle dres z pod trzepaka myśli ,ze jest krolem świata. Pewność siebie to niestety podstawa w kontaktach z dziewczynami czy tego chcemy czy nie, nie ma lekko :] żeby budować jakiś stabilny związek i stać się tym oparciem dla dziewczyny najpierw chyba wypadało by radzić sobie samemu ze sobą. Takie lajf jak mawia mój przyjaciel :] nie ma co się tak uganiać za miłością bo łatwo trafić na jej złudzenie którym można tylko zatruć swoje wygłodniałe serce hehe.
... obojetnie co sie dzieje zawsze moze
byc gorzej a jak jest calkiem do dupy to wtedy moze byc tylko lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:33

Avatar użytkownika
przez luthien 08 gru 2007, 18:31
Extrawelt napisał(a): Z wypowiedziami pobratymców niestety się nie zgodzę. Po pierwsze dziewczyny nie lecą na kase, samochody i wygląd (zakładam ,ze rozmawiamy o wartościowych a takie naprawdę istnieją ;))


Dziękuję, przywracasz mi wiarę w facetów :D :D :D
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez vigowawa 08 gru 2007, 18:33
gdy mowimy o wartosciowych i normalnych nie leca na kase.... ale...


ale mam ale... mianowicie wszyscy patrza na wyglad..... jedna patrzy na to czy facet pali inna czy ma bmw m5... ale wyglad zawsze zostanie w kwesti oceny.... mimo ze jednej sie podoba brzydal gruby a innej szczuply normalny sprawny facet
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 18:34
Extrawelt
Extrawelt napisał(a):nie ma co się tak uganiać za miłością bo łatwo trafić na jej złudzenie którym można tylko zatruć swoje wygłodniałe serce hehe.


kurde ja sie wcale tak nie uganialem a i tak wpadlem w milosny zawod :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez Extrawelt 08 gru 2007, 18:39
vigowawa ale wyglad zawsze zostanie w kwesti oceny.... mimo ze jednej sie podoba brzydal gruby a innej szczuply normalny sprawny facet no to w czym problem chyba nie jesteś czowiekiem bez twarzy i jakoś wygladasz czyli tym samym okreslonej grupie dziewczyn sie spodobasz okreslonej nie... to chyba normalnie, nie sądze zeby Tobie podobały sie wszystkie dziewczyny jak leci;)

fiufiu ja też wpadłem w miłosny zawod jesli to dla Ciebie jakies pocieszenie :] moze łatwiej bedzie nam docenic prawdziwą miłosc ?
... obojetnie co sie dzieje zawsze moze
byc gorzej a jak jest calkiem do dupy to wtedy moze byc tylko lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:33

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 18:43
Extrawelt napisał(a):moze łatwiej bedzie nam docenic prawdziwą miłosc ?


Wiesz po tych wszystkich zawodach...nie wierze juz w prawdziwa milosc. Sam juz nie wiem w co wierze :( Mam tak poranione serce ze szkoda gadac ;( Nie jest widocznie mi dane byc kochanym.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez vigowawa 08 gru 2007, 18:48
no mi sie nie podobaja wszystkie dziewczyny wiadomo nie...

a jesli chodzi o mnie to oczy w osi symetrycznej mam rowne zeby mam nos normalny mam troche lysieje mimo wieku w ktorym sie nie lysieje.... ale wg mnie bycie sam to jak noszenie badziewiarskiego garnituru bedac prezydentem....
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez Extrawelt 08 gru 2007, 18:48
Eh ja tez nie jestem jakims obroncą miłosci bo tak jak pisałem raz w nią wierze raz nie, potrafie znalesc dowody na jej isnienie i jednoczesnie dowody na to ze jej nie ma, podobnie z Bogiem itp abstrakcyjnymi pojeciami. Po za tym nie wiem czy to widzisz ale jest tak ze jej isnienie podwazamy tylko jak jej nam brakuje troche paradoksalne no nie ? po co podwazac isnienie czegos czego nam brakuje... stoimy w tej samej kolejce wiec luz;]
... obojetnie co sie dzieje zawsze moze
byc gorzej a jak jest calkiem do dupy to wtedy moze byc tylko lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:33

przez vigowawa 08 gru 2007, 18:54
szczerze ? na obecna chwile... wole miec swoj wlasny wymarzony pierwszy samochod niz miec dziewczyne.... a jak zawsze mowie do mojej kolezanki z klasy "co mi juz zostalo ? tylko popatrzec juz moge", a po 2 sadze ze dziewczyny musza dorosnac do wyjatkowych cech wyjatkowych facetow...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 18:54
Extrawelt napisał(a):stoimy w tej samej kolejce wiec luz;]

No ja raczej bede jeszcze dluuuuggggooo w niej stal :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez timonek 14 gru 2007, 22:57
a czy wy sami chceilibscie miec kobiete, ktora ma brzuszek, biodra i tyleczkek w rozmiarze XL? moze szukacie wsrod tych niewlasciwych. nie kazdy musi byc doskonaly i idealny. ja nie jestem piekna, mam nadwage, ale co z tego? co mnie to interesuje? ja sie dobrze czuje w swoim ciele i od 5 lat mam tego samego faceta, ktoremu ostatnio przyjaciel brzuch urosl. i co lepsze jest bez kasy i bez samochodu i zadna moja kolezanka na jego widok nigdy nie zemdlala. ale dla mnie to on ma wlasnie najcieplejsze dlonie i najpiekniejsze oczy i po co mi cos wiecej, skoro potafie sie tym cieszyc?

gadacie chlopaki nieco bez sensu... to jak ktos wyglada nie przeswiadcza o tym, ze bedzie cale zycie sam. tyle, ze jak juz sie rozgladac to we wlasciwym miejscu... moim zdaniem np na dyskotece rzadko mozna poznac kogos wartosciowego, kto np lubi poczytac ksiazki zamiast sie spic jak swinia...
timonek
Offline

Avatar użytkownika
przez linka 14 gru 2007, 23:36
timonek napisał(a):ja sie dobrze czuje w swoim ciele i od 5 lat mam tego samego faceta, ktoremu ostatnio przyjaciel brzuch urosl. i co lepsze jest bez kasy i bez samochodu i zadna moja kolezanka na jego widok nigdy nie zemdlala. ale dla mnie to on ma wlasnie najcieplejsze dlonie i najpiekniejsze oczy i po co mi cos wiecej, skoro potafie sie tym cieszyc?

100% poparcia, ja mam dokładnie tak samo, tyle, że dziś mam 6 rocznicę.
Wiem, że miłość istnieje i nikt nie mówi, że jest łatwo - bo nie jest, trzeba dużo dawać od sibie żeby to wszystko utrzymać ale jest to możliwe - ale chyba to przychodzi z czasem, mi na początku aż tak bardzo nie podobał mi się mój mężczyzna, ale w momencie gdy go pokochałam stał się dla mnie najprzystojeniejszy, najseksowniejszy i w ogóle naj naj naj.
Ale ja chyba należę do tych wybranych bo nigdy się na Nim nie zawiodłam:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez timonek 15 gru 2007, 01:05
no wiesz co... jakby swiat skladal sie tylko z pieknych ludzi to bylby nudny, bo nie bylo by piekna, ktore mozna byloby podziwiac. a co do przystojnych facetow... nie wiem jak Ty, ale ja wole miec u swego boku kogos wartsciowego, niz kogos kto ma ladna buske, czy plaski brzuch a w glowie pusto. moze ja sie myle, ale to jest tak samo jak z talentem. albo sie go ma, albo nie. i nie ma o czym dyskutowac. byloby smietrelnie nudno gdyby wszyscy umieli wszystko.

a jesli chodzi o to, ze facet z jak to ujales wyzszej ligii by na mnie ni spojrzal... ok. Twoje zdanie. powiem tylko tyle... jak poznalam mojego obecnego faceta bylam z duzo przystojniejszym od niego gosciem, ktory poza tym, ze mial ladna buske i byl bardzo towarzyski nie mial nic. wtedy ten nowo poznany byl dla mnie w ogole nie atrakcyjny, dopiero jak go poznalam lepiej zaczelismy sie spotykac. i chyba az taki oknkretny potwor ze mnie nie jest - ja tak nie uwazam, bo to ze waze o 8kg za duzo niz powinnam nie oznacza, ze nie mam np ladnej buzi. a uwazam, ze mam. i ot moje zdanie. d... zbita... nie zgadzam sie, ze jak ktos jest brzydki to wiaze sie z pierwsza lesza osoba, ktora na nia spojrzy...

a poza tym to naprawde duzo zalezy od tego jak my sami o sobie mslimy. mam kolezanke, ktora wg wielu naszych wspolnych kolegow wyglada jak klocek - nie ma wciecia w talii, ma plaska pupe, potezne dlonie, jest wysoka, potezna i ma piegi. a ona uwaza sie za najpiekniejsza osobe na swiecie i odkad ja znam skacze z kwiatka na kwiatek i zawsze z przymruzeniem oka traktuje kazda jej kolejna nowa znajomosc... bo za kazdym razem zakochuje sie na zaboj, a jak koncza sie przyslowiowe motyle w brzuchu to dziewczyna sie nudzi swoim oblubiencem i szuka nowego...
timonek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do