Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez silnadziewczynka 23 lut 2008, 23:17
Hehe, na malzenstwo przyjdzie czas. Moze juz nawet nie tak dlugo? Kto wie, narazie zaczelam drugi kierunek stodiow wiec mysle ze jeszcze chwilke poczekamy. I tak sie nie rozstaniemy bo to moj najlepszy przyjaciel:)
Zycze wam wszystkim takiego zwiazku, takiego partnera ktory rozumie i pomaga.:)
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

przez Clon 29 lut 2008, 12:58
wtracajac 3grosze to watku - powiem zdecydowanie tak milosc pomaga w dolegliwosciach depr/ner/somatycznych - choc mam teraz kryzys moze koniec zwiazku z k o ktora mysle ze nie zawalczylem wystarczajaco, a moze to tylko niska samoocena, nie paietalem o zadnych dolegliwosciach, jak w filmie nie spalem, nie jadlem, jezdzilismy, kradlismy czas zyciu ...
ale gdzies czytalem ze milosc chemiczna, skes itd fascynuje ok 4lat, potem gore biora inne relacje itak pozostaje sie w zwiazku dluzej niz te wspomniane 4 lata, moze to byc przyjazn, szacunek, poczucie bezpieczenstwa, itd, kazdy moze znalezc jakas korzysc...
szczescia zakochanym, a tym nie zakochania...bo nic dwa razy sienie zdarza, i choc sie nie zdarza -WARTO!!!
życie, najlepsze lekarstwo na życie,
bo czym się różni lek od trucizny?
Dawką!!! ...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
11 sie 2006, 11:14
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do