Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:20
Sorrow napisał(a):Zabolało Cię, że ktoś nie aprobuje twojego cwaniactwa, że się tak odgryzasz, co?

Nie, nie znienawidzę Cię za to. Już Tobą gardzę, za Twoje cwaniactwo i oszukiwanie.


a ja stwierdzam iż traktujesz wszystkich jak ludzi ktorzy mniej zasluguja niz Ty a maja wiecej od Ciebie... ja tez gardze takimi ludzmi, dla mnie ejstes zalosny ze az tak plujesz na zycie.... ja moze i nie mam nerwicy ani depresji tylko czasami popadam w doly ale uwazam ze zycie jest piekne bo mam marzenia ktore spelniam i napewno dalsze cele spelnie...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 18:22
Widzisz, Ja miałem taki nastrój przez chwilę i go wyraziłem. A ty cwaniaczkiem pozostaniesz i tyle.

fiufiu napisał(a):Najgorsze jest to ze jak czlowiek sie w kims zakocha to nie widzi wogole jego wad :(

A Ja widzę wady jak się w kimś zakochuję :D .
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 18:23 przez Sorrow, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:23
haha rozsmieszyles mnie.... wiesz co idz na terapie....
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 18:25
No co, nie potrafisz sobie wyobrazić, że uczucia, nawet takie jak nienawiść czy zazdrość są tymczasowe i tym samym nie definiują osoby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:27
a Ty pojmij czlowieku ze jak tak dalej bedziesz gledzil i jeczal na caly swiat i wszystkich ludzi to skonczysz tak jak sam sobie tego zażyczysz...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 18:32
Nudzisz, mnie, nie chce mi się dalej z Tobą kłócić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:38
to nie kloc sie kaze Ci ktos ? najlepiej to juz nie czytaj tego tematu
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 gru 2007, 18:51
Sorrow napisał(a):
jaaa napisał(a):Sorow ,to musiales zle trafic jak u ciebie w grupie chociaz jednego" kujona" nie bylo...

Nom, pewnie wszyscy "kujoni" poszli do dobrych szkół.
Ja w podstawówce byłem w "najgorszej klasie w szkole", chociaż wtedy byłem bardzo dobry z wielu przedmiotów, potem byłem w prywatnym liceum z, którego odeszłem z powodu tego, że miałem niezbyt przyjemną klasę, potem byłem w liceum, gdzie większość ludzi była takich, którzy nie mogli się gdzie indziej dostać, potem w liceum zaocznym. Potem wylądowałem na studiach prywatnych, tak więc przypuszczam, że zawsze trafiałem tam gdzie "kujony" z natury nie trafiają.


ja wyladowalam w prywatnej uczelni i jakos pare kujonow tam bylo ,nie tylko nieuki i lenie ida na prywatne

moc to chciec nie zaslaniaj sie niespaniem i niemoca wczesnego wstania bo ja wiem co to jest bezsennosc
chce si euczyc wie cbiore leki wczesnej nie bralam to kombinwoalam ,chodzilam raz na te zajecia raz na inne i mialam obecnosci
spoznialam sie tez czesto ale tragedii z tego na studiach nie robia,tylko od znajomych czasem glupie komenatrze lataly ze jakos ze len jestem i wstac nie potrafie jakos mialam to gdzies ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 19:46
jaaa napisał(a):ja wyladowalam w prywatnej uczelni i jakos pare kujonow tam bylo ,nie tylko nieuki i lenie ida na prywatne

Ech...
U mnie byłem jedyną osobą, która poszła na te studia, bo chciała się uczyć tego co tam uczą. Cała reszta klasy poszła tam dlatego, że nie zdali gdzie indziej. Więc orłów tam raczej nie było, choć jakoś sobie radzili.

jaaa napisał(a):moc to chciec nie zaslaniaj sie niespaniem i niemoca wczesnego wstania bo ja wiem co to jest bezsennosc
chce si euczyc wie cbiore leki wczesnej nie bralam to kombinwoalam ,chodzilam raz na te zajecia raz na inne i mialam obecnosci
spoznialam sie tez czesto ale tragedii z tego na studiach nie robia,tylko od znajomych czasem glupie komenatrze lataly ze jakos ze len jestem i wstac nie potrafie jakos mialam to gdzies ;)

Nie wiem, jak mnie wywalili, to przeniosłem się do szkoły zaocznej, żeby móc się wyspać chociaż przez większość tygodnia. Teraz chodzę do przyzwoitej szkoły gdzie nie ma żadnych nieklasyfikacji a warunkiem zdania jest tylko znajomość tematu. Jakoś sobie radzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 gru 2007, 19:52
no to dobrze ze masz pnkt zaczepny ,powodzenia dalej zycze ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 gru 2007, 21:13
Sorrow napisał(a):Nie, po prostu próbowałem normalnie chodzić do szkoły, normalnie się uczyć i zupełnie to nie wyszło. Może to ich droga, ale na pewno nie moja.

Hmmm... w sumie wybierając swoją drogę wybierasz również jej wady i zalety. Musisz być tego świadomy. Jeśli nie chcesz iść ich drogą to poniesiesz tego konsekwencje. A raczej ponosisz. Jeśli wybierzesz ich drogę to poniesiesz inne konsekwencje. Ale zmierzam do tego że nie ma co narzekać tak na ludzi i życie - i tak świata nie zmienisz ani on się dla Ciebie nie zmieni. Nie ma idealnej sytuacji, idealnego życia. Tylko niektórzy stwarzają pozory że tak żyją. Mam nadzieję że nie popadłeś w te oszustwa, w których ludzie oszukują innych i przy okazji siebie.


Sorrow, vigowawa - mam nadzieję że to koniec dyskusji w tym tonie... prywatne potyczki słowne załatwiajcie na PW


anonim napisał(a):wcześniej człowiek jest jakby opętany i nic nie widzi..

ehhh... to jest właśnie najgorsze. Bo wtedy nie zakochujesz się w osobie tylko w nieistniejącym ideale. Choć czasem to pozwala potem nie tylko odkryć wady osoby ale przez ten czas również poznać jej ukryte zalety. Zależy od sytuacji i moim zdaniem nie należy się na uczucia zamykać. To będzie nieszczęśliwa miłość pierwszy raz, piąty, dziesiąty, a może ta jedenasta to będzie ta oczekiwana miłość? Nikt nie wie dlatego warto próbować.
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 21:15 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez vigowawa 16 gru 2007, 21:14
ja juz dawno skonczylem rozmowe z tym panem.... szkoda klawiatury...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez luthien 17 gru 2007, 08:52
Sorrow napisał(a):To nie jest tylko ich sprawa. Zauważ, że ich działania są szkodliwe dla osób uczciwych, dlatego, że zawyżają średnią ocen i umożliwiają im przez oszustwo zdobycie przewagi nad uczciwymi ludźmi. Dlatego też szkolne oszustwo (bo tym właśnie jest ściąganie) powinno być ściagane prawnie tak samo jak korupcja.


Wiem, kiedyś się tym strasznie wkurzałam, że ja się uczę, a inni ściągają i mają lepsze oceny czasem ode mnie. Ale doszłam do wniosku, że taki jest świat i że ja sama nic nie zmienię dopóki nie zmieni się szkolnictwo w Polsce, a takie wkurzanie się źle wpływało na moją psychikę. Więc teraz mam takie podejście, że ważne jest dla mnie żebym ja zaliczyła, a na innych się nie oglądam, niech robią co chcą, w końcu to ich życie. Trzeba zrozumieć, że ludzie różnią się od siebie, że nie wszyscy myślą tak jak ja. Są wolnymi osobami i to ich wybór. Po prostu staram się ograniczyć stres i nie przejmuję się takimi rzeczami, jednak wiem, że w stosunku do takich osóba jak ja, które wszystko robią same, to nie do końca uczciwe. Ale nie można na wszystko w taki sposób patrzeć, bo tak jak ktoś pisał wcześniej, to wszyscy siedzielibyśmy w więzieniu, jakby wziąć pod lupę nasze uczynki, nawet te najmniejsze. A już na prawdę nie rozumiem jak można ludzi za to nienawidzieć, każdy ma dobre i złe cechy charakteru, każdy ma jakieś słabości, jeden takie drugi inne.

vigowawa napisał(a):ja powoli jej nabieram


Gratuluję i bardzo się cieszę :D

linka656 napisał(a):No ale chyba nikt nie zaneguje tego, że sam stan zakochania jest najlepszą rzeczą na świecie :P
Taka chemia jak wtedy wydziela się w organizmie to nawet najszilniejsze psychotropy przy tym wymiękają :D


Oj tak. Błogi stan szczęśliwości :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez migrena 23 gru 2007, 21:33
Hej tez uważam ze to trochę mało prawdziwe jestem dość długo związku kilka razy bliska mnie osoba mnie porzucała na chwile bo twierdziła ze w naszym związku wieje nuda, dziś po tych doświadczeniach mam stany gniewu,leku ,napady płaczu i zazdrości bo rzadko wychodzimy razem ,czuje sie izolowana ,niekontrolowane napady są jeśli tylko wychodiz gdzieś ,dodam ze problem jest w tym ze mało dotrzymuje słowa, kocham te osobę na życie ,ale jak długo mogę jesce usmeichac sie przez łzy, to sie nie zmieni to ja eksploduje, mowilam jej o tym rozumiala ale to dalej trwa niechce jeje staicic ale mam wrazneie ze wariuje powoli radze sobie z własnymi emocjami:(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 gru 2007, 21:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do