Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez vigowawa 16 gru 2007, 15:46
ja jezdzac w eLce przekraczalem dozwolona predkosc swiadomie ;P nie ma narpawde uczciwego czlowieka... jeden sciaga filmy, inny jezdzi autobusem bez biletu inny okrada staruszki a inny skarbiec panstwa.... a inny poprostu sciaga na klasowkach.... jesli patrzac na wszystko i na cala moja przeszlosc to za wszystkie "przegiecia prawne" powinienem pare lat odsiedziec juz...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 17:25
jaaa napisał(a):Sorow ,to musiales zle trafic jak u ciebie w grupie chociaz jednego" kujona" nie bylo...

Nom, pewnie wszyscy "kujoni" poszli do dobrych szkół.
Ja w podstawówce byłem w "najgorszej klasie w szkole", chociaż wtedy byłem bardzo dobry z wielu przedmiotów, potem byłem w prywatnym liceum z, którego odeszłem z powodu tego, że miałem niezbyt przyjemną klasę, potem byłem w liceum, gdzie większość ludzi była takich, którzy nie mogli się gdzie indziej dostać, potem w liceum zaocznym. Potem wylądowałem na studiach prywatnych, tak więc przypuszczam, że zawsze trafiałem tam gdzie "kujony" z natury nie trafiają.

luthien napisał(a):O wypraszam sobie :x . Ja nie ściągam, ale też nie jestem żadnym kujonem, czy cyborgiem. Mam przeciętne oceny, czasem nie zaliczam jakiegoś koła czy egzamu, ale nigdy nie ściągam. Takie mam zasady i tyle. Jak ktoś chce to niech ściąga, jego sprawa.

To nie jest tylko ich sprawa. Zauważ, że ich działania są szkodliwe dla osób uczciwych, dlatego, że zawyżają średnią ocen i umożliwiają im przez oszustwo zdobycie przewagi nad uczciwymi ludźmi. Dlatego też szkolne oszustwo (bo tym właśnie jest ściąganie) powinno być ściagane prawnie tak samo jak korupcja.

IceMan napisał(a):I to dla ciebie typowy normals? Trochę zbytnio szufladkujesz ludzi. Albo inaczej. Wrzucasz wszystkich do jednej szufladki. Nie bronię ich. Tylko powiem że takie podejście cię zniszczy. Albo przez takie podejście narobisz sobie tylu wrogów, że oni cię zniszczą.

Może nie typowy. Ale na pewno to były "osoby", które dostały wyższe oceny z zachowania niż Ja.

IceMan napisał(a):Wydaje mi się że domyślam się twojego znaczenia słowa "normalnie" w tej kwestii. Normalnie nie da się żyć. Niestety, to wyścig szczurów i arena. Będziesz rekinem albo cię pożrą.

Nie, po prostu próbowałem normalnie chodzić do szkoły, normalnie się uczyć i zupełnie to nie wyszło. Może to ich droga, ale na pewno nie moja.

luthien napisał(a):Ja znam fajnych "normalsów"!!! Na świecie jest dużo fajnych ludzi, tylko jak ktoś ma takie anty nastawienie do ludzi, to inni to czują i się odsuwają.

Czas kiedy inni się ode mnie odsuwali już dawno minął. Teraz zwykle to Ja decyduję z kim chcę utrzymywać kontakt a z kim nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez timonek 16 gru 2007, 17:34
Sorrow napisał(a):Nie ma takich przepisów. Według prawa, jak ktoś ma więcej niż 50% nieobecności na jakimś przedmiocie, to jest automatycznie nieklasyfikowany a jak ma więcej niż ileś tam nieobecności to ma automatycznie zachowanie niedostateczne, niezależnie od przyczyn.


wydaje mi sie, ze szukasz problemu na sile. to, ze nie jest napisane, ze sie spozniac nie wolno - chociaz szczerze w to watpie, zeby w szkole, w ktorej byles tak bylo, bo tak sie sklada, ze sama jestem pedagogiem i cos o tym wiem... - to skoro wiesz, ze nie wolno na lekcji jesc, czy spac, bo tak nakazuje etyka to tak samo powinienes wiedziec, ze nagminne spoznianie sie na zajecia, z nie wyjanionych przyczyn jest nie ladne. i watpie szzcerze, ze gdybys porozmawial z wychowawca, tudziez pedagogiem szkolnym i powiedzial, ze z takich anie innych powodow zdarza Ci sie zaspac o szkoly czesciej niz innym nie mialbys takiego problemu...
timonek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anonim 16 gru 2007, 17:51
Milość, czy jest bzdurą stwierdzamy dopiero gdy sie nie uda :/ wcześniej człowiek jest jakby opętany i nic nie widzi.. Choć mimo wszystko mam nadzieje, że spotkam kogoś :/
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez vigowawa 16 gru 2007, 17:57
Sorrow skoncz juz z ta szkola... wstan wczesniej i snie spoznisz na zajecia.... ja mam daleko i sie nie spozniam...

anonim a no zawsze trzeba miec nadzieje... ja powoli jej nabieram
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 18:04
vigowawa - napisałem wcześniej czemu nie mogę wstawać wcześniej, więc sam skończ ze swoimi cwaniackimi tekstami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:05
wiesz co ? naprawde wydziwiasz to nawet ja tak na zycie nie narzekam, z takim podejsciem naprawde bedziesz kawalerem do konca zycia... i pewno znienawidzisz mnie za to bo wiesz ze to prawda

pozdrawiam i zycze Ci powodzenia
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez linka 16 gru 2007, 18:05
No ale chyba nikt nie zaneguje tego, że sam stan zakochania jest najlepszą rzeczą na świecie :P
Taka chemia jak wtedy wydziela się w organizmie to nawet najszilniejsze psychotropy przy tym wymiękają :D

Sorrow radzę dojść do punktu w życiu gdy zaprzestaniesz tego "samobiczowania" bo jak ktoś ma takie nastawienie, to żeby nie wiem jakie wysyłał sygnały i tak będzie odpychał od siebie ludzi.......wyobraź sobie, że normalsi są też wrażliwi i wyczuwaja skierowane w siebie emocje.

Nie możesz wstawać wcześniej ------>szkoła wieczorowa, tudzież zmiana leków czy psychoterapia......whatever.
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 18:09 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:06
sam stan zakochania tak ale jak ktos juz sie obudzi to jest dno... ja wole sie nie zakochiwac a potem plakac... wole zeby bylo tak jak zawsze
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

Avatar użytkownika
przez linka 16 gru 2007, 18:14
No tak, a co będzie jak któregoś dnia odrzucisz od siebie taką miłość która miała być na zawsze, a ty z obawy przed porażką nawet nie pozwoliłeś się jej rozwinąć..........a gdybyś tylko dał jej szansę to byłaby ta do końca życia......

Czy coś zrobić i tego potem żałować czy być biernym i żałować straconej okazji........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez vigowawa 16 gru 2007, 18:15
gdyby okazja sie pojawila i oczywiscie jak ja to nazywam "prąd plynalby w 2 strony" to zaryzykowalbym... ale juz napewno nigdy nie pozwole sobie pakowac sie w uczucia do kogos kto mnie ledwo lubi...
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:09

przez timonek 16 gru 2007, 18:16
punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia... i z miloscia tez tak jest. jak jestes szczsliwie zakochany to mowisz, ze wszystko jest wspaniale! a jak ta milosc Cie zawiedzie to zaczynasz sie zastanawiac co to w ogole jest i czemu ludzie sa nia zaslepieni?

ale podobno o milosci dojrzalej mozna mowic, jesli przezyje sie z kims kilka lat i nadal czuje sie to co kiedys, tyle, ze bez takich iskier, a spokojnie. bo piewsze 2 lata kazdego zwiazku to tylko, a moze i az chemia...
timonek
Offline

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 gru 2007, 18:17
vigowawa napisał(a):wiesz co ? naprawde wydziwiasz to nawet ja tak na zycie nie narzekam, z takim podejsciem naprawde bedziesz kawalerem do konca zycia... i pewno znienawidzisz mnie za to bo wiesz ze to prawda

pozdrawiam i zycze Ci powodzenia

Zabolało Cię, że ktoś nie aprobuje twojego cwaniactwa, że się tak odgryzasz, co?

Nie, nie znienawidzę Cię za to. Już Tobą gardzę, za Twoje cwaniactwo i oszukiwanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez fiufiu 16 gru 2007, 18:20
Najgorsze jest to ze jak czlowiek sie w kims zakocha to nie widzi wogole jego wad :( I ja zawsze zakochuje sie nieszczesliwie ;( Tak to juz jest.... Milosc jest pieknym uczuciem, ale jak zostaje ona odrzucona to przechodzi w koszmar. I faktycznie lepiej chyba juz nie kochac, zeby pozniej nie cierpiec. Jeszcze nie moge sie pozbierac po ostatniej :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do