Miłosc ? bzdura ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez luthien 15 gru 2007, 20:37
fiufiu napisał(a):Ale moze mowie tak dlatego ze tez choruje.


To fakt, że my rozumiemy chorych ludzi lepiej, bo sami chorujemy. Ale są osoby zdrowe, które również to potrafią zrozumieć.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 20:43
Lepiej mieć chłopaka z nerwica niż takiego który zdradza, poniża lub kłamie.......oczywiście nie będziemy tu licytowac co jest gorsze ale prawda jest taka, że w związku bez nerwicy eż wcale nie jest tak kolorowo..........moja koleżanka poznała chłopaka, okazało się, że jest chory na raka, cała rodzina mówiła jej że marnuje życie, jej znajomi nie mogli uwierzyć a ona pomimo tego, że wie, że jej ukochany niedługo odejdzie jest z nim całym sercem.......miłość nie wybiera.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez luthien 15 gru 2007, 20:49
linka656 napisał(a):miłość nie wybiera.


Oczywiście.

To rzeczywiście bardzo trudna sytuacja, kochać kogoś, kto niedługo odejdzie. Twoja koleżanka musi być bardzo dzielną dziewczyną. Podziwiam ją bardzo.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 20:54
Ja nie wiem skąd ona bierze tyle siły......ta świadomość nieuchronnego końca.....ludzie tacy jak ona powinni zostawac terapeutami.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez fiufiu 15 gru 2007, 21:02
linka656 napisał(a):Ja nie wiem skąd ona bierze tyle siły.....

Ma tak dobre serce i przedewszystkim naprawde go kocha i stad ta sila....
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 gru 2007, 21:06
fiufiu napisał(a):
Sorrow napisał(a):zdura, jeszcze nie słyszałem ani jednej dziewczyny/kobiety, któraby powiedziała, że chce być z chłopakiem/mężczyzną z nerwicą.

Mysle ze jakby naprawde kochala to by jej to nie przeszkadzalo. A ty jakbys sie zakochal to odstawilbys dziewczyne z nerwica czy depresja ?? Ja napewno nie...a staralbym sie jej pomoc. Ale moze mowie tak dlatego ze tez choruje.

A czytałeś wypowiedzi w tym wątku na temat cech atrakcyjnego mężczyzny?
Ja bym zdecydowanie wolał być z dziewczyną podobną do mnie z charakteru. Tyle, że Ja mam do tego uczciwe podejście - nie oczekuję ani mniej ani więcej niż sam mam do zaoferowania.

A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy.

luthien napisał(a):Być może nie trafiłeś jeszcze na odpowiednią osobę.

Nom :( .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 21:08
fiufiu napisał(a):
linka656 napisał(a):Ja nie wiem skąd ona bierze tyle siły.....

Ma tak dobre serce i przedewszystkim naprawde go kocha i stad ta sila....

Tak bardzo go kocha i własnie takie sytuacje dają mi wiarę w miłość:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 gru 2007, 22:03
A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy.


nie rozumiem podejscia ... moze ty im poprostu zazdroscisz ze sa zdrowi? to jakby bogatemu i szczesliwemu zazdrosic ze mu sie uklada i problemow nie ma
dzizys ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 gru 2007, 22:38
jaaa napisał(a):
A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy.


nie rozumiem podejscia ... moze ty im poprostu zazdroscisz ze sa zdrowi? to jakby bogatemu i szczesliwemu zazdrosic ze mu sie uklada i problemow nie ma
dzizys ....

No i? Dlaczego oni niby mają mieć lepszy start i móc sobie robić swoje nic nie znaczące kariery i robić kasę, podczas, gdy my nawet nie mielibyśmy szans się utrzymać z renty?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez linka 15 gru 2007, 22:48
Oj sorrow radzę jak najszybciej wyzbyć się tej zawiści i agresji bo szybko się z tego nie wyleczysz.......co zrobiła ci reszta ludzkości, że tak jej nienawidzisz?
Przecież to nie "ich" wina że jesteś chory......
Poza tym, wiesz ile z osób nie mających nerwicy/depresji nie kończy studiów/nie robi kariery/nie zarabia fortuny/paprze swoje życie z wielu wielu innych powodów niż te choroby.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 gru 2007, 22:54
Sorrow napisał(a):
jaaa napisał(a):
A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy.


nie rozumiem podejscia ... moze ty im poprostu zazdroscisz ze sa zdrowi? to jakby bogatemu i szczesliwemu zazdrosic ze mu sie uklada i problemow nie ma
dzizys ....

No i? Dlaczego oni niby mają mieć lepszy start i móc sobie robić swoje nic nie znaczące kariery i robić kasę, podczas, gdy my nawet nie mielibyśmy szans się utrzymać z renty?


jaki lepszy start ,start lepszy to moze miec co najwyzej ladna osoba,nikt z kasa i ze skonczonymi studiami sam sie nie rodzi ,samemu do wszystkiego trzeba samemu dojsc wlasna praca!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Sorrow 15 gru 2007, 23:06
jaaa napisał(a):jaki lepszy start ,start lepszy to moze miec co najwyzej ladna osoba,nikt z kasa i ze skonczonymi studiami sam sie nie rodzi ,samemu do wszystkiego trzeba samemu dojsc wlasna praca!!!!!!

Taki, że oni mogą do tego dojść a Ja nie :x . Dlatego, że cały ten system jest zaprojektowany dla nich a nie dla nas.
Taki, że oni mogą normalnie chodzić do szkoły a Ja nie. Taki, że oni mogą się skupić na nauce a Ja nie. Taki, że ich nie wywalą z pracy po tygodniu za spóźnianie sie a mnie tak.

I nie mów do mnie tym tonem.

linka656 napisał(a):Oj sorrow radzę jak najszybciej wyzbyć się tej zawiści i agresji bo szybko się z tego nie wyleczysz.......co zrobiła ci reszta ludzkości, że tak jej nienawidzisz?
Przecież to nie "ich" wina że jesteś chory......

Ale to jest ich wina, że ten kraj jest zaprojektowany dla "zdrowych" a nie dla "chorych". Jak człowiek jest "chory", to jest "leniem", jest "
"nieklasyfikowany", wyrzucają go ze studiów, itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez timonek 15 gru 2007, 23:35
oj zezliles mnie. i to bardzo. powiedz mi kogo ja mam obarczac za swoja chorobe? nie mam jak Wy nerwicy, ani depresji, ale mam mam ciezka chorobe pluc. i co? mam nienawidzic wszystkich zdrowych ludzi, ktorzy bez problemu wchodza po schodach? a ja jak ide na uczelnie i mam zajecia na 2 pietrze to musze przystawac w polowie, zeby nabrac tchu. i spoleczenstwo nie przystosowalo pod moja chorobe wszystkiego! bo w kazdym budnku, w ktorym przebywam nie ma windy! i sie mecze. i jest mi zle. ale bzdurne byloby barczanie innych za to, ze wlasnie ja choruje. nie wiem czemu ja. moze poprostu mam gdzies to w genach zapisane. ale nie obwiniam ani spoleczenstwa, ani rodzicow na to, ze musze zyc wolniej niz inni. i ze jak biegne na autobus to potem przewaznie nie moge z niego wyjsc o wlasnych silach...

i nie zgodze sie, ze zdrowej osoby nie wyrzuca z pracy za spoznienie po tygodniu. kazdy jeden, ktory sie spozni i nie ma ku temu wyraznego powodu zostanie wyrzucony, bo to jest poprost nieetyczne!

szok...
timonek
Offline

Avatar użytkownika
przez Zorki 15 gru 2007, 23:41
Sorrow napisał(a):A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy..


Masz, chłopie złe podejście. Nie myśl o sobie w ten sposób. Nie stawiaj siebie przeciw ludziom zdrowym. I dobrze Ci radzę, nie definiuj siebie przez pryzmat swojej choroby, czy też nie twórz poczucia swojego indywidualizmu w oparciu o bycie wyjątkowym przypadkiem medycznym. Jeśli z nerwicy zrobisz główny punkt wokoł którego budujesz swój obraz siebie, to nie będziesz umiał się jej pozbyć. Bo wszystkie lęki, zaburzenia, bezsenność itp. to są problemy, które są w sobie i z którymi możesz się zmagać. Ale swoje życie lepiej budować na zupełnie innych podstawach.

I nie miej pretensji i żalu do innych o to, że cieprisz na nerwicę, a oni nie. Zrzucanie winy na innych to zwyczaj dzieci. Żaden, jak to określasz: "normals" nie przyszedł i nie zabrał Ci zdrowia. Bo jesteś chory. Choroba utrudnia Ci życie, ale jest uleczalna. Tylko leczenie jej jest Twoją odpowiedzialnością.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do