Przemijałam jak cień...którego nie ma...

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Przemijałam jak cień...którego nie ma...

Avatar użytkownika
przez Tornado 08 wrz 2007, 15:10
Kiedyś napisałam taki - powiedzmy - wierszyk:

Przemijam jak cień
_ przez stworzenie świata i przez raj na ziemi.
Przemijam jak cień
_ przez wielki potop i przez egipskie ciemności.
Przemijam jak cień
_ przez historię całego świata.
Przemijam jak cień
_ przez kosmos i wszystkie planety.
Przemijam jak cień
_ przez życie i przez wieczność.
Przemijam jak cień
_ którego nie ma....

///Co prawda nie potrafię pisać - wyjątkowo udało mi się ująć w słowa to, co czułam - zazwyczaj bowiem swoje emocje umieszczam w rysunkach...///

Długo stwierdzałam prawdziwość tych słów... Jednak po przekonaniu się, że inni mnie traktują jako równą sobie, liczą się z moim zdaniem, że mam w tym życiu coś do powiedzenia, dochodzę do wniosku, że to nie tylko cień, że zostawiam też za sobą jakiś ślad...
Choć wciąż mam jeszcze w sobie smutek i dziwne przygnębienie - nie wiadomo w sumie skąd - jestem szczęśliwa, że wyzwoliłam się z tego "cienia". Od ponad miesiąca próbowałam już zebrać się w sobie, ale dopiero teraz mogę stwierdzić, że zaczynam wszystko od początku. Zaczynam od budowania wartości, przeszukiwania ścieżek, aby móc wkrótce w którąś z tych ścieżek się wybrać... Wiem, że piszę tu jedną wielką metaforą, ale chodzi mi głównie o odnalezienie dla siebie drogi, którą będę chciała dalej iść, żeby już nie błądzić w złych myślach, nie myśleć o ucieczce. Stąd tak dla mnie ważna jest analiza wartości i próba stwierdzenia, czym chcę się w życiu kierować, jak chcę żyć...

Już raz tak zaczynałam właśnie wszystko od nowa - i przez prawie 3 lata było już wszystko Ok (tak mi się przynajmniej wydaje). Kilka bodźców zewnętrznych jednak sprawiło, że zgubiłam wybraną wcześniej drogę i trafiłam niemalże do punktu wyjścia... Czeka mnie teraz ciężka praca (praca nad sobą) i muszę być przygotowana też na huśtawki nastrojów - dopóki nie dojdę całkowicie z sobą do ładu…
Wiem, że musi się udać i też wiem, że muszę do tego dojść sama…

Najtrudniejsze będzie jednak pozbycie się dodatkowo występujących objawów nerwicy – kłucie serca, bardzo słaby i powolny puls przy stosunkowo wysokim ciśnieniu, ataki agresji (choć te mam już dość rzadko) itp. Nie mogę się bowiem zdać na pomoc leków – nie stać mnie na takie leczenie, a i stwierdziłam brak reakcji mojego organizmu na właśnie tego typu leki – były mi kiedyś bowiem przepisywane przez lekarza rodzinnego leki na nerwicę i stany depresyjne (i słabsze i silniejsze – nie pamiętam jednak jakie to były - leczenie miało bowiem miejsce ponad 5 lat temu) i żaden z leków nie wpłynął ani trochę na moje samopoczucie. Dopiero samodzielna praca nad sobą pozwoliła mi opanować to, co się kiedyś ze mną działo… Ale nie chcę do tego wracać – to już było. I choć pewne sprawy czasami do mnie wracają – dążę do zabicia tych wspomnień, myśli, postaw, przekonań…

Szkoda tylko, że moja wędrówka przez to wszystko jest samotną wędrówką - jak dotąd wciąż jeszcze przez życie wędruję sama... I chyba dlatego szukałam takiego forum jak to, żeby chociaż móc z kimś porozmawiać (choć początkowo zamknęłam się w sobie - ale to tylko dlatego, że nie potrafiłam otworzyć się ze swoimi problemami - rozmowa o nich wręcz mnie irytowała...)

Już nie przemijam jak cień – i mam nadzieję, że również nie przeminie jak cień nadzieja, która wczoraj się zrodziła...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

przez agnes_001 08 wrz 2007, 17:38
Tornado napisał(a):Już nie przemijam jak cień – i mam nadzieję, że również nie przeminie jak cień nadzieja, która wczoraj się zrodziła...


Cudnie to napisałaś!!!!
BRAWO!

To niesamowite, ale od Twojego posta bije taka fajna szczerość, taka wiara, której może dziś znowu mi brak.
Aż się wzruszyłam i tak mi się ciepło na sercu zrobiło.
To bardzo ważne żeby dzielić się tutaj właśnie wiarą,nadzieją, miłością.
Jeśli uda nam się w siebie uwierzyć i siebie pokochać, to świat stoi przed Nami otworem!

Jeszcze raz dzięki za te słowa! :D
Believe in what you feel inside
And give your dreams the wings to fly
You have everything you need
If you just believe...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 13:52
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez Tornado 21 paź 2007, 00:10
...chciałabym się podzielić jeszcze jednym spostrzeżeniem...

Na samym początku walki z depresją, kiedy chodziłam do szkolnej pedagog - zostałam poproszona o wypełnienie pewnej ankiety - dot. moich stanów. W jednym z pytań zostałam poproszona o narysowanie swojego stanu. Bez większego zastanowienia (bo nawet pamiętnik mój to same rysunki - zawsze emocje w rysunkach umieszczałam) narysowałam swój krąg, składający się z twarzy przedstawiających emocje...
W sumie o tym kręgu zdążyłam już zapomnieć - choć cały czas w nim tkwie - ale przy ostatnim ataku (wybuchłam niewytłumaczoną agresją - tak samo jak te 5 lat temu przy najsilniejszej nerwicy połączonej z depresją) zaczęłam się znów nad nim zastanawiać... próbowałam ten krąg odtworzyć - jeśli chodzi o rysunek - ale mi nie wyszło.. ale mniej więcej chodziło o coś takiego, jak w załączonym /w sumie na kolanie rysowanym/ obrazku...
Stwierdziłam, że ten krąg ma coraz mniejszy promień - jak kiedyś poszczególne fazy trwały tygodniami - teraz wszystko potrafi się przewinąć w ciągu kilku godzin - pozostając po całym cyklu już przy tej uśmiechniętej twarzy...
Wierzę w to, że ten krąg niedługo zniknie już człkiem. Przynajmniej do tego dążę :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:03 pm ]
...ostatnio mnie coś wzięło na pisanie... Powstała w ostatnich dniach modlitwa - na tyle mi się spodobała, że ją spisałam oraz kolejny tekst, który podchodzić może pod wiersz... Dziwi mnie to, że piszę, bo zawsze miałam problemy z określeniem w konkretne słowa swoich myśli...

Modlitwa

Panie Boże... jak to jest?
Wierzymy w to, że jesteś wszechobecny
a jednak wciąż szukamy nadziei, miłości...

Szukamy w naszym życiu tak wielu rzeczy
idąc wciąż przed siebie jak ślepcy.
O, Panie! dotknij naszych oczu abyśmy przejżeli...

Szukamy odpowiedzi na tyle dręczących nas pytań...
Wołamy o pomoc nie słysząc odpowiedzi...
O, Panie! dotknij naszych uszu, abyśmy usłyszeli!

Szukamy wciąż uczuć, zrozumienia, wyrozumiałości
Nie czując często tej samej potrzeby u innych...
O, Panie! dotknij naszych serc, abyśmy poczuli.

Motamy się w tym życiu jak na wietrze,
nie wiedząc co dalej, dokąd droga prowadzi
O, Panie! dotknij nas, abyśmy się nawrócili

Abyśmy nabrali ufności do Ciebie Panie i do nas samych
abyśmy potrafili żyć pięknie.

/////////////////////////////////////////////////////////////////////

Czy jestem naprawdę coś warta?
niektórzy wmawiają, że tak...
Wciąż we mnie walka zażarta
a chciałabym się poczuć jak ptak

Zamknęłam się w sobie jak w klatce
patrząc wciąż przez kraty na świat
nie mówię już nic - nawet matce
wojna trwa we mnie od lat

Lecz ktoś tę klatkę otworzył,
nieśmiało spoglądam na świat
pozytywny duch we mnie ożył
Jak piękny jest świat - bez krat!

Boję się jednak wszystkiego
lęk za lękiem - wieczny strach
choć razem stworzymy wiele dobrego
cudowniejszego niż w naszych snach

Idziemy już razem przed siebie
podpierając się nawzajem co krok
Jaśnieje już słońce na niebie
będzie lepiej z roku na rok!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do