[Szczecin]- szukam znajomych

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 11 mar 2010, 13:23
magdalenabmw, dr Renata Świderska przyjmuje w mojej mieścinie na NFZ (jestem z niej bardzo zadowolona), a w Szczecinie podobno prywatnie, ale nie wiem gdzie - poszukaj w necie, moze coś znajdziesz.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 11 mar 2010, 14:19
Dziękuję :smile: Najpierw wybieram się do psychiatry, pogadać z nim co on sądzi o tym wszystkim. A potem zaraz biorę się za terapię.
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez Martin_87 19 mar 2010, 20:53
Hej, szukam kogos ze Szczecina i okolic to luznych rozmow na gg,skype itd. Mam nerwicę lękową, możemy luzno o tym pogadać. Pozdrawiam ;-)
nerwico weź mnie zostaw, daj spokój w końcu, nie odbieraj wszystkiego, ja nie chcę tego
zbyt wiele złego nie chcę być twym kolegą, proszę cię, k***a, błagam nie rób mi tego!
ŻYJE, WIERZĘ i JESTEM.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
31 sty 2010, 22:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez Alienated 20 mar 2010, 11:28
Na terapię grupową refundowaną przez NFZ dostaniesz się najprędzej do Centrum Psychiatrycznego zlokalizowanego przy ulicy Żołnierskiej. Pozostaje jeszcze opcja z kliniką PAM na Broniewskiego, ale tam z tego co się orientuję niełatwo zostać przyjętym. Poza tym spotkałem się z krytycznymi opiniami w odniesieniu do terapeutów z tejże kliniki a konkretnie jednej osoby. Nie potrafię udzielić Ci informacji czy człowiek ów nadal pracuje u nich z pacjentami zmagającymi się z problemami jak Twój własny chociażby, ale na wszelki wypadek radzę mieć się na baczności ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez Alienated 21 mar 2010, 10:35
Klinika na Broniewskiego ogólnie cieszy się dobrą raczej reputacją. Ta "zła sława", o której piszesz wynika chyba z tego, że w swoim czasie mieścił się obok oddział psychiatryczny ZOZ, na którym to miałem okazję przez krótki okres przebywać i być przy okazji świadkiem kilku dziwnych incydentów. Później na szczęście załatwiono mi przeniesienie do kliniki i tam już było OK! ...No prawie OK ;) .
Prywatnych specjalistów znajdziesz pewnie w Szczecinie wielu, ale tutaj może niech wypowiedzą się ci, którzy mieli bądź nadal mają z nimi styczność...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez eovo 21 mar 2010, 11:45
teraz bardziej trendy jest mączna chyba
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
20 lip 2009, 07:46
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 21 mar 2010, 14:28
mącznej nie polecałabym - to jest szpital dla naprawdę ciężkich przypadków, schizofreników i nie jest tam prowadzona dzienna psychoterapia. Oddział dzienny mącznej (przychodnia) jest na żołnierskiej i tam prowadzone są terapie grupowe. Jesli chodzi natomiast o pobyt całodobowy i leczenie depresji/nerwicy, to zdecydowanie lepsza jest klinika na broniewskiego (moja lekarka tam pracowała i dużo mi o tym szpitalu opowiadała). Z tym że dość długo czeka się tam na przyjęcie. Jeśli chodzi o prywatną terapię, to w Szczecinie jest lekarzy od wyboru do koloru, poczytaj najlepiej sobie na znanylekarz.pl i kieruj się opiniami pacjentów. Ja nie chcę nikogo polecać, bo tak do końca z żadnego prywatnego lekarza nie byłam zadowolona.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

przez kyau 01 kwi 2010, 17:30
Z porad na Mickiewicza wyniosłem tylko recepty wypisane pospiesznie i informacje o aptekach z najniższymi cenami, przy czym po weryfikacji okazało się, że ceny na opakowaniu wyższe były nawet o 10zł. Niby nic, lae straciłem zaufanie. Zobaczymy jak będzie z innym lekarzem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sie 2008, 07:57

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez nadzieja_na_lepsze 11 kwi 2010, 01:45
Witam. Widzę że temat niedawno dość popularny został porzucony. Prześledziłem temat od początku (wszystkie 16 stron) i obawiam się że użytkownik 'tracący chęć życia' ma odrobinę racji. Zorganizowanie spotkania w większym gronie z tego co wyczytałem okazało się niemożliwe. Bardziej prawdopodobne jest spotkać osoby z takimi samymi problemami na terapiach grupowych. Dlatego mam pytanie odnośnie terapii na ulicy Żołnierskiej, czy ktoś z Was brał w czymś takim udział i czy jest możliwe pozbycie się tam fobii społecznej. W tej chwili walczę z depresją, gdyż lek który brałem wcześniej przestał działać i musiałem go zmienić. Jest środek nocy, i dopiero o tej godzinie przed snem czuję się nieco lepiej. Pozdrawiam
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Posty
12
Dołączył(a)
03 kwi 2010, 22:36
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez Alienated 11 kwi 2010, 10:01
Jak sprawa wygląda w naszym mieście pod kątem organizowania spotkań sam widzisz. Było kilka osób zainteresowanych, które jednak po drodze gdzieś się ulotniły. Co się natomiast tyczy terapii na Żołnierskiej i gdziekolwiek indziej zresztą, rzeczywiście jest to znacznie bardziej skuteczny sposób nawiązywania nowych znajomości ;) . Inna rzecz, że większość tych kontaktów ma jedynie charakter krótkotrwały. Ludzie wracają do swoich codziennych obowiązków i stopniowo zapominają o sobie nawzajem. Bywają też i tacy, którzy pamiętać nie chcą i świadomie próbują definitywnie się odciąć. Zupełnie tak jakby tych kilka miesięcy spędzonych na terapii stało się nagle jakimś wstydliwym dla nich problemem...
Czy jest to dobra metoda na uporanie się z fobią społeczną? -Z mojego punktu widzenia nie do końca, jednak od czegoś trzeba zacząć i pod tym względem patrząc zdecydowanie rekomenduję. Chodzi o to, że znajdujesz się nagle w zupełnie nowym środowisku, stopniowo oswajasz z nim przełamując własne opory, ale kiedy wszystko dobiegnie końca nie możesz pozwolić sobie na powrót do starych nawyków. W przeciwnym razie bowiem znów zaczniesz postępować w sposób najbardziej dla siebie naturalny, czyli izolować się od ludzi. Praca nad fobią społeczną to nieustająca walka. Wiele zależy też od umiejętności stworzenia sobie dogodnych warunków do jej prowadzenia, co niestety nie w każdym przypadku jest sprawą równie prostą. Ogólnie jednak nie zniechęcam i życzę postępów w pracy nad własnymi słabościami!
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 11 kwi 2010, 18:26
Co myślicie o tym, żeby spróbować jeszcze raz zorganizować spotkanie ? W jakiś weekend może, albo piątek ? Możemy np iść gdzieś na bilarda. Co Wy na to? Benzo i jazda ;)
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez Alienated 11 kwi 2010, 21:34
Pomysł chyba jak najbardziej godny poparcia. Tyle tylko, że: Po pierwsze, pytanie ile osób spośród niegdyś zainteresowanych śledzi temat do dziś, po drugie natomiast, jeśli o mnie chodzi, moje poczucie wyobcowania nasiliło się do tego stopnia, że chyba nie byłbym zdolny przełamać się kolejny raz. W sumie miałem okazję spotkać się osobiście z dwiema koleżankami z forum i cieszy mnie już chociażby sam fakt przeciwstawienia własnym słabościom oraz wyłamania ze schematów, które powielam każdego niemal tygodnia. Co się tyczy towarzystwa większej grupy osób to wybaczcie, ale ja jestem niestety człowiekiem z zupełnie innej bajki niezdolnym zapewne odnaleźć się w takim otoczeniu. Aktualnie spotykam się z fantastyczną kobietą poznaną, nawiasem mówiąc, właśnie w trakcie terapii na Żołnierskiej i to w znacznym stopniu zaspokaja moją potrzebę wychodzenia na zewnątrz. W przeciwieństwie jednak do Tracącego sens życia będę wam raczej kibicował niż próbował zniechęcać ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 00:44
Heh, myślę, że tym razem uda mi się wyciągnąć Tracącego z domu :P ;) Dla mnie też będzie ciężkie przełamać się i iść na takie spotkanie. Zajebiście ciężkie. Ale cóż... musimy próbować ŻYĆ ;) :roll: Wyślę privy do ludzi którzy tutaj pisali w tym temacie, może coś się uda... Wreszcie :!: Cholera, pamiętam raz jak Ty poszedłeś na spotkanie, a ja wtedy musiałam do teściów jechać nad morze.. ale byłam zła :evil: Dlatego teraz mam nadzieję że wszystko wypali.

p.s. Gratuluję znalezienia kobiety :mrgreen: Nie wiedziałam, że na Żołnierskiej można znalezc miłość/przyjażn ;) Bądz co bądz może się zdecydujesz przyjść, choćby z nią. Bo ja jak mam przyjść to tylko z moim chłopakiem, no i z benzo, sama nie ogarnę tematu.

Pozdrawiam :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez nadzieja_na_lepsze 13 kwi 2010, 03:46
@Alienated
Dzięki za odpowiedź, widać że forum żyje. Trochę mnie zmartwiłeś tym że nie jest to wg. Ciebie najlepsza metoda "walki" z FS. Co nią w takim razie jest? Próbowałem już treningu autogennego rozluźnienie + afirmacje. To pierwsze jest jak najbardziej do wykonania, natomiast nie mogłem sobie poradzić z afirmacjami. Miałem sobie wyobrażać siebie osiągającego sukces, a to było dla mnie niewykonalne. Raz że jestem słuchowcem i nie "myślę" obrazami, po drugie nie wiedziałbym jak ten sukces miałby wyglądać. W rezultacie te treningi doprowadziły mnie do wybuchów agresji. Pozostaje chyba tylko terapia grupowa. Najgorsze że w ostatnim miesiącu przyplątała mi się depresja do tego wszystkiego. Jestem na Wellbutrinie XR i napewno daje on napęd ale nastroju i chęci do działania nie mam prawie wcale. Najlepiej jest przed snem, tak jak teraz kiedy jestem bardzo zmęczony. Niedługo zapewne będę brał udział w tej grupowej terapii na Żołnierskiej ale nie wiem jak dam radę, szczególnie przez depresję. Pozdrawiam
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Posty
12
Dołączył(a)
03 kwi 2010, 22:36
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do