[Szczecin]- szukam znajomych

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 04 paź 2009, 17:40
Monia -ja także :) Tak jak napisalam -chocbym miala wymiotować z nerwów całą drogę.
Nie chcę, aby ktokolwiek przyszedł na siłe. Mamy tam iść z myślą że będziemy sie świetnie bawić a nie bać!
Może dlatego przeniesiemy termin, oswoicie sie z tym.. Tak mi sie wydaje, że będzie tak lepiej.
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez eovo 04 paź 2009, 19:17
mnie też prosze o dopisanie,jeśli nie będe w pracy to wpadne
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
20 lip 2009, 07:46
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez serpent_boy 05 paź 2009, 21:02
Boze, jakie ja katusze przechodze, zeby tu cos napisac ;D W ogole straszne tortury przechodze, zeby kompa wlaczyc(kto ma nn, to pewnie wie o co chodzi ;)).
Jak juz uzgodnicie konkretnie miejsce i godzine, to bede "na stowke". Dla mnie akurat nie ma znaczenia gdzie i kiedy. Najwazniejsze, zeby poznac sasiadow z miasta ;)

Jakby ktos chcial zagadac - gg 2885989
"I might be bleeding. But I'm still breathing.
I'll never surrender 'cause I'm a renegade.
"
My mind is so fucked up.
"Sluchaj serca, bo nie uciszysz go nigdy"

Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
07 maja 2009, 00:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez tracący sens życia 05 paź 2009, 21:12
Śmiechu warte , ludzie chyba całkowicie wam odbiło, to spotkanie nigdy się nie odbędzie piszecie, że macie problemy z lękiem, fobią społeczną, depresją a wybieracie się na spotkanie. Ja mam fobie społeczną, depresje, osobowość, schizoidalną, schizotypową, unikającą, a może i zespół Aspergera, i diabli wiedzą co jeszcze, chce zostawić studia bo boje się i wstydze ludzi, jeśli macie podobne problemy to już widzę jak się spotykamy, chyba że osoby które mają ochotę i siłę na spotkanie nie mają żadnych problemów i sobie same wmawiają o depresjach , nerwicach itp

[Dodane po edycji:]

Tak czytam wasze posty i zastanawiam się jak chcecie pić alkohol przy jednoczesnym zażywaniu leków (o ile zażywacie)
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez mon08 05 paź 2009, 22:39
tracący sens życia a co według Ciebie powinniśmy się zamknąć w domu bo mamy nerwicę? Nie wiem co według Ciebie jest śmiesznego w tym, że chcemy się spotkać - nie podoba się, nie przyjeżdzaj, proste. Ja w tym nie widze żadnego problemu żeby spróbować (nawet nieudana próba świadczy o tym, że nie chcemy siedzieć i ubolewać nad sobą tylko działać), nie sądzę, żeby ktokolwiek wmawiał sobie tutaj chorobę bo sam powinieneś wiedzieć jak potrafi spier****ć życie. Nie dziwię się, że masz tyle objawów i fobii skoro tak podchodzisz do rzeczy. Co do alkoholu, jedno piwko czy drink nie zaszkodzi, ja na wszelki wypadek zapytałam mojego lekarza czy mogę sobie na to pozwolić. Wystarczy znać granice i umiar a nic się nie stanie.
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 05 paź 2009, 22:50
Tracący chęć życia -
po 1 - lekow nie biore teraz.
po 2- tak, masz racje. Ide sie powiesic bo mam nerwice i moje zycie nie ma sensu, ide sie zabic, bo z nerwicą nie wyjde juz nigdy na miasto.

Jebnij sie w glowe za przeproszeniem. Najezdzasz na mnie na pw, ze niewiem co pisze, i tu ze WMAWIAM sobie nerwice. No, nudzi mi sie tak zajebiscie w zyciu ze juz sobie nerwice z nudow wmawiam bo nie mam juz pomyslow.

Nie mam depresji. Mam nerwicę lękową. I musze Cie zmartwic- bo na to sie nie umiera. To, ze TY sie poddales to Twoja sprawa. Ja i moi przyjaciele z forum sie nie poddamy. Pozwolisz?
Czy mamy usiąść na dupie i żalic sie nad sobą jak Ty wpędzając tez przy tym innych ludzi w depresje?
Mysle, ze potrzebujesz dobrej terapii. Wez sie w garsc czlowieku bo zginiesz w tym swiecie. I nie wmawiaj nam ze my sobie wmawiamy nerwice bo wychodzi na to ze tylko Ty jestes chory na tym forum, a kazdy inny kto jest w stanie wyjsc z domu jest zdrowy i tylko sobie wmawia. A moze poprostu inni ludzie mają wiecej sily na walke niz Ty? Zastanow sie nad tym.

pozdrawiam
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez tracący sens życia 05 paź 2009, 23:17
Tak jestem na 100% bardziej chory niż niektórzy na tym forum, czy Wy wiecie co to prawdziwa depresja, nerwica? Na pewno nie. Człowiek nie na siły i się boi wszystkiego i wszystkich a nie spotykać się w centrach halowych , ja mam problem aby wejść do takiego centrum a co dopiero się spotykać. Magda Ty nie jesteś chora, chyba że na jakąś poważniejszą chorobę. Wy nawet nie wiecie jak wygląda chory człowiek. Ja co prawda nie byłem w szpitalu ale na Żołnierskiej widziałem ludzi na prawdę chorych . Co do psychoterapii to bzdura, łącznie z tymi psychologami. Jedyne co może pomóc to leczenie farmakologiczne.

[Dodane po edycji:]

Na forum powinni się wypowiadać tylko osoby, u których dr stwierdził jakieś nieprawidłowości.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 05 paź 2009, 23:50
Hahhaha no nie mogę. Koleś, mi czterech psychiatrów, jeden rodzinny, i jeden psychoanalityk stwiedzili nerwicę lękową. Mialam takie fazy ze balam sie spojrzec w lustro. Chcialam popelnic samobojstwo. Bralam trzy mocne psychotropy przez kilka miesiecy. Mam Ci wkleic zaswiadczenie od mojego psychiatry ze JESTEM chora?! Dwa lata walcze z chorbą i jestem juz na etapie ze moge wejsc do galaxy ! Pewnie gdybym siedziala tylko na dupie jak Ty to tak samo jak Ty nadal bylabym na etapie- chce sie zabic i balabym sie swojego cienia! Nie pieprz bzdur bo juz mnie wkurzasz ! Co Ty do cholery mozesz wiedziec CO ja przyzylam?! znasz mnie ze oceniasz? I podwazasz opinie kilku lekarzy, tak? Bo TY wiesz lepiej, bo tylko TY jestes chory? A co, jak lekow teraz nie biore to co, juz chora nie jestem i nie mam prawa tu pisac?

Dac Ci namiar na mojego psychiatre? Moze Tobie tez pomoze. I moze za 2 lata tez wejdziesz do galaxy i nie umrzesz.
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez mon08 05 paź 2009, 23:52
tracący sens życia napisał(a):1.Człowiek nie na siły i się boi wszystkiego i wszystkich a nie spotykać się w centrach halowych , ja mam problem aby wejść do takiego centrum a co dopiero się spotykać.
2. Wy nawet nie wiecie jak wygląda chory człowiek.
3. Co do psychoterapii to bzdura, łącznie z tymi psychologami. Jedyne co może pomóc to leczenie farmakologiczne.
4. Na forum powinni się wypowiadać tylko osoby, u których dr stwierdził jakieś nieprawidłowości.


1. Wyobraź sobie, że każdy z nas to przeżywał. Ja od 4 miesięcy nie odważyłam się wejść do centrum, ale nie sadzałam dupy w domu i nie smarkałam tacie w rękaw tylko próbowałam, ile mogłam, sukcesem było wyjść chociażby przed dom, a nawet był okres kiedy wyjście z pokoju było katastrofą.
2. Każdy z nas ma w domu lustro, wiemy. Poza tym u każdego nerwica objawia się inaczej i tak samo róznie na każdego wpływa, jeżeli uważasz, że każdy chory człowiek wygląda tak jak Ty, to się grubo mylisz.
3. Sam za przeproszeniem piszesz bzdury, pisałeś jakąś pracę naukową, że doszedłeś do takich wniosków? Psycholog jest potrzebny chociażby po to żeby pomóc się otrząsnąć kiedy choroba zwalnia tempo, żeby nie żyć w strachu mimo dobrego samopoczucia.
4. Mam dla Ciebie super rozwiązanie, załóż własne forum, gdzie ludzie będą Ci przesyłali na maila zaświadczenia lekarskie i będziesz robił selekcje. Satysfakcja gwarantowana.

Zastanów się 100 razy zanim napiszesz kolejny bezsensowny post.
''Gdy nie masz perspektyw, to jedyna rzecz
Ruszaj do przodu, obierz drogi cel
Zapamiętaj dzień kiedy odnalazłeś sens...''
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 maja 2009, 22:51

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez serpent_boy 05 paź 2009, 23:54
Akurat nie wiem co to depresja, ale z cala pewnoscia wiem co to nerwica a dokladniej zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, bo nerwica lekowa jest u mnie mala.
A tak w ogole nerwica, to nie jest choroba. To jest zaburzenie. Choroba jest na przyklad schizofrenia.
I nie wmawiaj nam prosze, co mamy a czego nie mamy. Jesli Ty nie potrafisz z tym walczyc, to daj innym powalczyc. Nikt sobie nie wmowil, ze na to cierpi. No chyba ze... jestesmy wszyscy naprawde debilami i wkrecilismy to sobie ;P A skad Ty wiesz czy my nie boimy sie wszystkiego i wszystkich ? My probujemy z tym walczyc i nawet nie wiesz z jakim trudem to przychodzi.

Ja swego czasu balem sie wejsc to trawmaju badz autobusu pelnego ludzi. Bywalo, ze czekalem nawet godzine zanim pojawil sie odpowiedni dla mnie pojazd komunikacji miejskiej. A jak niestety musialem wejsc do takiego zatloczonego trawmaju, to dostawalem palpitacji serca, czulem sie osaczony i w ogole jakby ktos mial mnie zaraz zaatakowac.
A obecnie - mam problemy z wlaczeniem kompa, telewizora, czasami trudno mi sie rozmawia ze znajomymi, mam natretne mysli i jeszcze pare innych problemow. Jak nie zrobie czegos odpowiednio, to boje sie wyjsc z domu. Mam leki, ze wtedy ludzie mnie wysmieja, ze stanie sie cos nieodpowiedniego itp. Ale z tym walcze. Bywaja owszem dni, ze siedze w zaciemnionym pokoju i gapie sie w sufit, bo boje sie cokolwiek zrobic, ale staram sie wziac w garsc i nie siedziec bezczynnie. Czasami wygrywam i to daje mi nadzieje, ze kiedys wygram ostatecznie.
Ostatnio edytowano 06 paź 2009, 00:06 przez serpent_boy, łącznie edytowano 1 raz
"I might be bleeding. But I'm still breathing.
I'll never surrender 'cause I'm a renegade.
"
My mind is so fucked up.
"Sluchaj serca, bo nie uciszysz go nigdy"

Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
07 maja 2009, 00:49

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 06 paź 2009, 00:02
Przynajmniej nie ja jedna czuje sie teraz jak idiotka ktora sobie wkręca chorobę :P
Jak dostanę dziś w nocy ataku to powiem sobie:
'Eee czym ty sie glupia martwisz, Tracący sens życia przeciez ci napisal ze nie jestes chora... panika? poryło cie? jaka panika? :lol: '

Tracący- wprowadzasz w nas depresyjne nastroje. Chyba sama zaraz zacznę tracic sens życia jak dalej będę czytać te bzdury. Sam nie walczy i ma pretensje do innych ludzi że walczą. Dziwne. Tracący-ja seredcznie zapraszam Cie na te spotkanie, pomozemy Ci. A jesli nie-ok, wkleje fotki na forum. Zobaczysz ze mozna i moze wreszcie przestaniesz sie mazać i ruszysz dupę do walki z chorobą. pozdro


p.s. Mozna mieć nerwicę i pozostac optymistą - popatrz na mnie. (chociaz no tak, ja nie mam nerwicy :) te wymioty kazdego dnia kiedy musze isc do szkoly pewnie są spowodowanie niestrawnością a nie lękiem ;) )
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez tracący sens życia 06 paź 2009, 00:25
Ok. poniosło mnie, przepraszam wszystkich, którzy poczuli się dotknięci. Ktoś napisał o kompulsjach – ten objaw też mam i boję się komunikacji miejskiej, wydaje mi się, że ludzie się na mnie patrzą i wyśmiewają. Nie, na co się kłócić,. Wprowadzam depresje na forum, bo w niej jestem. Madzia powiem szczerze, że gdybym osiągnął taki stan jak Twój to byłbym szczęśliwy, i stwierdziłbym, że jestem zdrowy. Pisze jak kobieta, bo jestem mięczakiem. Szczerze życzę Wam wszystkim, aby spotkanie się udało, sam chętnie bym wziął w nim udział, ale na razie nie jestem w stanie zawiódł mnie kolejny lekarz i jego leki nie wiem, co robić.
Trzymajcie się ciepło i powodzenia w czweatek
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

przez magdalenabmw 06 paź 2009, 01:15
Tracący Sens- daj tylko sobie pomóc. Zwyczajnie daj sobie pomóc!

Widzisz w mojej osobie progres, widzisz ile lepiej mi jest. Wyciągam do Ciebie pomocną dłoń, ale chwyć sie jej. Naprawdę mogę Ci obiecać że jesli dasz tylko sobie wytłumaczyc pare rzeczy to będzie Ci już o niebo lepiej! Tylko musisz nauczyc sie przyjmowac słowa i myśli inne niż Twoje. Ja pisząc z Tobą na pw widzę że jesteś mądry i wrażliwy, poprostu masz ogromny problem. Odezwij sie na pw, pomogę Ci wyjść z tego gówna ile tylko będę w stanie. Chociaż żebyś doszedł do punktu w ktorym ja jestem. Dasz sobie pomóc?
magdalenabmw
Offline

Re: [Szczecin]- szukam znajomych

Avatar użytkownika
przez carlos 06 paź 2009, 19:46
Awantura o nic. Jeżeli kolega myśli, że my jesteśmy zdrowi a on jest naprawdę chory, to niech tak sobie myśli. To jest użalanie się nad sobą i specjalne sprowadzanie na siebie nieszcześcia, by być zauważonym. Aczkolwiek widzę tu już w postach skruchę... ;)
Jakoby nerwice i depresje przerabia tu większość z nas w mniejszym lub większym stopniu.

NO I W KOŃCU KIEDY ROBIMY TO SPOTKANIE??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do