[Anglia]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

[Anglia]

przez mattb 29 paź 2013, 21:46
Druga strona medalu, koleś który skończył tutaj studia związane z informatyką, wrócił do Polski i już po kilku dniach dostał ofertę pracy za 4000 zł netto. Więc kierunki techniczne jak najbardziej opłaca się studiować za granicą.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:53
Lokalizacja
England

[Anglia]

przez AmberMouse 29 paź 2013, 21:47
Absinthe

Powiem Ci szczerze, że według mnie to cała ta nasza polska edukacja kuleje i to ostro - jeżeli już mówimy o tym podejsciu, tej relacji nauczyciel - student, uczeń. Oczywiscie nie mówie, że w 100% i że wszędzie. Dla prostego przykładu mam cholerną niechęć do polskich nauczycieli, np.: w liceach czy gimnazjach. Tak jak pisałes strach jest głównym narzędziem, które jest przez nich używane, a przecież to nie tak powinno być... Ja od 14 roku życia edukuje się w Anglii i tutaj poznałem własnie całkowicie inne podejscie do nauczania. Mam wielu znajomych w Polsce w polskich szkołach, którzy opowiadają mi o swojej nauce, o tym jak traktują ich nauczyciele. I w większosci, bo oczywiscie nie zawsze, ten obraz jest tragiczny, wręcz nie mogę go pojąć. Sumując: W Polsce uczymy się bo MUSIMY, a w Anglii bo CHCEMY, bo tutaj własnie jest według mnie największa różnica, w dużej mierze spowodowana przez nauczycieli.

Co do kasy za studia: są tutaj specjalne pożyczki, które brane są własnie do spłacania tych Tuition Fees. Zwykle większosć studentów stara się o nie poprzez taką firmę czy tam organizację Student Finance. Słyszałes o tym???

mattb

Uwierz mi, że doskonale Cię rozumiem. Nie mogę powiedzieć, że byłem, czy jestem w podobnej sytuacji, jednak znam kilku innych takich ludzi. Chciałbym jeszcze zapytać: jak u Ciebie z językiem? Bądźmy szczerzy - język na obczyźnie to taki duży klucz, który często otwiera nam niejedne drzwi, choć tutaj akurat Ameryki nie odkryłem. Skoro nic oprócz kasy Cię na wyspach nie trzyma, to pewnie masz wielu bliskich w Polsce. Trudno tak żyć, trudno tak funkcjonować ale jednak za cos jesc trzeba... :(

Do Cb też skieruję to pytanie, czy słyszałes o tych pożyczkach oraz o Student Finance?
Co do angielskiego to rzeczywiscie trzeba troche więcej niż poziom komunikatywny ale nie jest to przeszkoda nie do przeskoczenia.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

[Anglia]

przez mattb 29 paź 2013, 22:15
Jeśli chodzi o te pożyczki, to można ją dostać ale tylko na studia licencjackie. Spłacasz ją dopiero wtedy kiedy zaczniesz zarabiać jakąś tam kwotę, nie pamiętam dokładnie jaką, ale chyba 25.000 funtów, więc czasami nigdy :smile: O Student Finance nie słyszałem.

Jeśli chodzi o angielski, kiedyś myślałem że poziom komunikatywny jest nie do przeskoczenia, ale wystarczyło tylko tutaj przyjechać aby sie lepiej z tym językiem osłuchać. Nie będę się oszukiwać, po prostu brak mi motywacji do czegokolwiek, do nauki też, dlatego pracuję gdzie pracuję niestety. Tylko ode mnie zależy czy to zmienię.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:53
Lokalizacja
England

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Anglia]

przez AmberMouse 29 paź 2013, 22:45
mattb,

Ahhh możesz mieć rację.. Widzisz, ja wciąż zielony jestem w te klocki, bo studia dopiero zaczynam.

Dobrze, że przynajmniej potrafisz zidentyfikować oraz przyznać się do tego co robisz źle. Wielu ludzi ma z tym ogromny problem, a jeżeli już mówimy o nauce języka angielskiego na wyspach - widzę tego aż za dużo. Myslę, że sam w końcu dojdziesz do tego wszystkiego. Nie na darmo przecież spędziłes wszystkie te lata na nauce, wydaje mi się, że nie chcesz, aby to sie zmarnowało - w sferze zarobkowej oczywiscie. Jeżeli masz jakikolwiek kontakt z językiem angielskim - korzystaj. Czy to rozmowa w pracy, rozmowa z sąsiadem, nawet głupia pogawędka z taxówkarzem :D Wszystko to zaprocentuje w przyszłosci. Wiem z autopsji. Z resztą, pewnie sam jestes tego swiadom ;)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

[Anglia]

Avatar użytkownika
przez Absinthe 31 paź 2013, 14:06
AmberMouse, zgadzam sie z Toba.Tak,znalazlam informacje na internecie.Rozwazam to,szczerze to wole zyc bez zadnych pozyczek,ale coz jak nie zostanie mi nic innego to bede musiala sie na to zdecydowac.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

[Anglia]

przez AmberMouse 31 paź 2013, 17:16
Absinthe,

Na początku przyjmij najszczersze przeprosiny, że zwracałem się do Ciebie niepoprawnie ('słyszaŁES') :( xd

Własnie ostatnio gadałem z pewną osobą o tym kredycie i ona też mówiła, że pożyczka, że długi... Z tym, że ta pożyczka jest na prawdę specjalnie dostosowana dla potrzeb studentów w UK. Jeżeli ktos już decyduje się w College'u na univerek, to automatycznie składa ta osoba aplikacje o tą pożyczkę razem ze wszystkimi innymi uczniami - bo trzeba być nieźle dzianym, aby w trzy lata wydać na studia 27 tys., więc zdecydowana większosć decyduje się na opcję z kredytem. A jeżeli chodzi o jego spłacanie w przyszłosci, to polecam o tym więcej poczytać. Ja nie pamiętam dokładnych danych, jednak wiem, iż jest to tak komfortowo rozłożone, że jeżeli kończy się univerek, idzie do pracy i nie zarabia się bodajżę 15 tys funtów (?) rocznie, to pożyczki w tym roku spłacać nie trzeba. Jeżeli jednak przekroczona zostanie ta dopuszczalna kwota, pięniądze, które są co miesiąc pobierane na spłatę tego kredytu są na prawdę smieszne. Nie chcę mówić ile to dokładnie jest, gdyż sam dobrze nie pamiętam, jestem jednak przekonany, iż ta pożyczka jest rzeczą, która jak najbardziej się opłaca.

A co chciałabys studiować? :) Widziałem, że wczesniej pisałas cos o medycynie? I wgl jak Ci się żyje w tej Anglii, bo z tego co rozumiem to tam mieszkasz, prawda?
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

[Anglia]

Avatar użytkownika
przez Absinthe 31 paź 2013, 17:22
AmberMouse, nie wybaczam.

daj spokoj przeciez nic sie nie stalo :D
Mam aspire na lekarski albo ratownika medycznego.Zyje mi sie gownianie do kwadratu,ale to wynik nieprzemyslanej decyzji no i nie ukrywam ze aktualnej sytuacji tutaj,zupelnie innej od tej ktora byla 6 czy 7 lat temu.Za tydzien wracam do Polski.Aktualnie jestem w Bristolu,wczesniej bylam w Bradford.Jak bede wracac,to albo do Szkocji albo pojade do Irlandii.
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

[Anglia]

przez AmberMouse 31 paź 2013, 23:43
Absinthe,

Ehhh:( Me begging 4 forgiveness:( :D:D:D

Chęci to już dużo, według mnie ;)

Oj, wiem, o czym mówisz. 6 lat temu była tu kompletnie inna sytuacja ;/ No, ale co poradzić, czasy się zmieniają.

W Szkocji podobno nieźle jest, mam tam kumpla, język troszku ogarnął, pod firmę się załapał i nie narzeka, a i z szefem dobrze żyje (wódeczka, itd) Także nie głupi pomysł ;)

W sumie to nie byłas aż tak daleko mnie. Btw., to kuzyn kiedys mieszkał w Bradford, o ile się nie mylę. Mam jednak nadzieje, że się na niego nie natknęłas... xd
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

[Anglia]

Avatar użytkownika
przez Absinthe 01 lis 2013, 16:17
A Ty skad?.A nie wiem,who knows;Dw Bradford to sie prawie kazdy z kazdym zna,zwlaszcza wsrod mniejszosci narodowych.Takze calkiem mozliwe:D
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

[Anglia]

przez AmberMouse 01 lis 2013, 20:48
Absinthe,

W Hull sobie mieszkam :)

Haha, to ja po raz kolejny błagam o przebaczenie, bo najprawdopodobniej musiałas doznać tej przykrosci :( xd
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

[Anglia]

Avatar użytkownika
przez Absinthe 02 lis 2013, 14:58
AmberMouse, :smile: i jak Ci tam jest?duzo ciapolow itd?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

[Anglia]

przez AmberMouse 03 lis 2013, 16:43
Absinthe,

Haha, a gdzie jest ich mało? :D

Ogólnie nie ma co narzekać, niby zawsze mogłoby być lepiej ale... mogło być również i gorzej :)
Trzymamy się tutaj raczej razem, przy sobie (Polacy) no i te towarzystwo swietne jest ;) Niby nie mam z nimi o czym gadać, bo inne zainteresowania itd., a jednak jakos dajemy radę :D

A Ty z kim się trzymasz? :lol:
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
26 paź 2013, 02:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do