[Sosnowiec]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Avatar użytkownika
przez GRACJA 19 mar 2007, 22:06
Witaj kopciuszku, Ciesze się że z mamą lepiej. No wiesz jesteśmy w takim wieku że każdemu coś dolega. Po malutku wyjdziesz na prostą. Idź do ginekologa i niczym się nie przejmuj. To zapewnie chwilowe przejściowe kłopoty. Najważniejsze aby nie dostrzegać we wszystkim czegoś najgorszego. Myślę że popełniasz w tym wszystkim jeden podstawy błąd. Widzisz od razu to co najgorsze. Myśl pozytywnie. Jest choroba - trudno = idziesz do lekarza i ją leczysz. Nie zakładaj odrazu że to jest coś najgorszego. Zobaczysz będzie dobrze. Powodzenia.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez wielokropek 20 mar 2007, 08:44
kopciuszku zobaczysz, że wszystko się wyjaśni. Takie momenty są wlasnie po to, żebyśmy docenili nasze zdrowie (fizyczne). To nie musi byc wcale coś najgorszego. Ja miałam podobną sytuację, ale wszystko się wyjaśniło i już się tym nie martwię. Powodzenia:*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2007, 13:01

przez kopciuszek 20 mar 2007, 12:24
Macie rację wzięłam na noc tabletki na spanie a rano zadzwoniłam na Wawel i zapisałam się do ginekologa. Tyle razy powtarzałam sobie żeby nie panikować żeby nie myśleć o najgorszym. Jak Wy radzicie sobie z taka panika. Wtedy nie potrafię racjonalnie myśleć i w tym momencie chciałabym umrzeć, potem pooli przychodzi refleksja że muszę się opiekować i rodzicami i synem. Tylko jak można się leczyć w Polsce jak mąż chce się dostać do laryngologa terminy w państwowej długie i jak na złość prywatni mają akurat wolne. Może Wy znacie dobrego laryngologa w okolicach Sosnowca.
Jeszcze raz dzięki Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez wielokropek 21 mar 2007, 23:05
ja była u laryngologa na ul. Wojska Polskiego. Babka jest niezbyt miła, ale terminy od ręki, tj. czeka się maks. godzinę. Możesz spróbować, to jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2007, 13:01

przez kopciuszek 22 mar 2007, 12:38
Czy możesz mi napisać dokładniejsze namiary albo numer albo w pobliżu czego. Syn wczoraj pojechał na świetlice terapełtyczną i po paru godzinach mąż musiał jechać po niego ponieważ bolał go brzuch. W domu ratowałam go różnymi lekami i ziółkami ale byłam ciężko wystraszona czy to nie odzywa się chora wątroba. Jak widzicie u mnie horror . Czy przyjdzie moment kiedy będę mogła chociaż trochę spokojnie pożyć.
Czekam na adres laryng. Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

przez zunisia 25 mar 2007, 02:37
Co u Was kochani??

U mnie zwrot o 180 st. i chyba mi dobrze z tym :) na razie wszystko mineło, mam nadzieje, ze nie jest to chwilowe.....chociaz znajac siebie, pewnie przyjdzie ten moment w jakiejs sytuacji stresowej...ale na razie staram sie nie myslec o tym...
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

przez kopciuszek 25 mar 2007, 10:22
Cieszę się że się lepiej czujesz i tak trzymać. Moja mama za tydzień wraca do domu ale ma dużą ranę na kości ogonowej. Jakbyście coś Wiedziały jak jej pomóc w domu do kogo zwrócić się o pomoc.
Pozdrawiam Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 25 mar 2007, 18:56
Witaj kopciuszku.Na wstępie możesz udać sie do Przychodni Rejonowej po zlecenie dla pielęgniaki środowiskowej żeby przychodziła zmieniać mamie opatrunki i przy okazji żeby Ciebie tego nauczyła. A może dostaniesz takie skierowanie już w szpitalu. . Mam nadzieję ze w Twojej miejscowości są takie możliwości. Dobrzeby było gdybyś mogła kupić poduszkę przeciw odleżynową lub kółko na odleżyny. No oczywiście przede wszystkim ważna jest tutaj atmosfera w domu. No myśle że nie powinna mama widzieć jak strasznie się zamartwiasz. Pozytywne nastawienie. Dużo uśmiechu, serdecznośći. Masz tydzień żeby psychicznie się przygotować do powrotu mamy do domu. Powodzenia. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez kopciuszek 26 mar 2007, 19:11
Dzisiaj widziałam ranę mamy wygląda strasznie jest wstrząśnięta nie wiem czy z tego wyjdzie. Jak sobie poradzimy z tym w domu to nawet nie chcę myśleć.
Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 27 mar 2007, 13:44
Spokojnie- spróbuj tak jak Ci poradziłam. Mama będzie musiała dużo leżeć na boku. Najważniejsze żeby nie zakazić tej rany. Dasz rade. Myśl pozytywnie. Zawsze jak będzie się cos działo to bęziesz mogła wezwać chirurga do domu. Wszystko będzie dobrze. Przygotuj "grunt" - pielęgniarka środowiskowa. Ona Ci pomoże. Trzymaj się . Główka do góry.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez kopciuszek 28 mar 2007, 17:48
Jutro mama wychodzi ze szpitala a dzisiaj pozałatwiałam pielęgniarki środowiskowe powiedziały że mi pomogą w sobotę i niedzielę będzie przychodziła prywatnie no i od czasu do czasu trzeba wzywać chirurga prywatnie żeby czyścił ranę. Jedynie niepotrzebnie dzisiaj lekarz w szpitalu
powiedział jej że z tą raną musi dalej żyć ponieważ ona się nie zagoi i mama znowu w padła w stan że wszystko jej jedno, a przecież mógł jej tego nie mówić przynajmniej żyła by nadzieją.
Pozdrawiam Jagoda

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:03 pm ]
Dlaczego nikt z Sosnowca nie pisze o swoich problemach. Czuję się zmęczona, przybita i nie wiem jak sobie dalej dam radę.
Pozdrawiam Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 01 kwi 2007, 14:00
Wjitaj kopciuszku. Co tam u Ciebie? Jak mama się czuje. Nie martw się,dasz rade. Myśl pozytywnie. Wszystko się ułoży, tylko się nie zadręczaj. Trzeba pogodzić się ze stanem faktycznym i robić wszystko żeby było lepiej. Myśle,ze pomogłoby Ci jakieś oderwanie się na chwile od problemów domowych, Jakieś spotkanie z koleżanką poza domem. Potrzebujesz się odreagować. Zamartwianie nic nie da a tylko pogarsza Twoje samopoczucie. Główka do góry. Trzymaj się cieplutko.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

kopciuszek

przez kopciuszek 01 kwi 2007, 20:07
Dzisiaj była piękna niedziela a ja spędziłam ją cały czas w domu ponieważ moja mama ma problemy z wypróżnieniem i musi robić lewatywę to długi temat. Jest bardzo słaba więc muszę ją dowieź do ubikacji i tak było prawie cały dzień mycie przebieranie pranie zmiana pamperów. Pielęgniarka środowiskowa nauczyła mnie zmieniać opatrunki ale rana jest tak strasznie duża że widok jest przerażający oczywiście nikt tej rany nie widział oprócz mnie i mama też nie zdaje sobie sprawę z jej ogromu. Staram się zachować spokój ale są momenty że puszczają mi nerwy i wtedy obrywa mój mąż. Raz z rodzicami zostaje się mój syn a często ja chodzi o noc. Syn niestety niewiele pomaga ale przynajmniej ja wyśpię się w swoim domu. Ciekawa jestem jak inni radzą sobie z obłożnie chorą osobą w domu.
Nie mam nadziei na lepsze jutro Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 01 kwi 2007, 23:05
Rozumiem Cię doskonale. Opieka nad ciężko chorobą jest bardzo trudna i wyczerpująca. Przydałby Ci się ktoś do pomocy. Mam nadzieję że w tygodniu pielęgniarka przychodzi częściej. Radzisz sobie bardzo dobrze. Jesteś bardzo dzielna. Inni radzą sobie podobnie. Dobrze byłoby gdyby Twój brat także zaangażował się w opiekę nad Twoją mamą. Porozmawiaj z nim. Niech Cię trochę odciąży. Widziałam wiele takich sytuacji gdzie mężczyźni też pielęgnują chore kobiety i robią to nie gorzej od kobiet. Jesteś bardzo dzielna. Trzymaj się cieplutko i zdrowo.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do