[Łódź]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Domininika M. 24 gru 2008, 22:50
Witam!

Od kilku miesięcy nie potrafię nad sobą zapanować. Nieustanne poczucie bezsensu, smutku i brak motywacji, która niegdyś mi towarzyszyła doprowadzają mnie do obłędu. Nie podejmuję się wykonywania żadnych czynności, bo nie widzę w nich sensu. Jestem wiecznie zmęczona, słaba. Szybko wpadam w gniew. Żyję w ciągłym lęku i stresie mimo, iż ostatnio wcale z domu nie wychodzę. Przestałam się uczyć, jestem ciągle roztrzęsiona, mam ogromne klopoty z koncentracją.

Do tego doszły objawy somatyczne: bóle i zawroty głowy, przyspieszony oddech, drżenie rąk, ból w okolicy klatki piersiowej i przeszywajacy całe ciało lęk. Bywało, że szłam ulicą i nagle zaczynało mi się w głowie kołować, robić ciemno przed oczami, nogi mi się uginały i ogarniało mnie przerażenie (którego zrodla nie potrafię odszukać).

Na własna rękę biorę ziołowe specyfiki masowo dostępne w kazdej aptece. One jednak nie pomagaja. Zrobilam badania krwi i TSH. Nie wykazaly nieprawidlowosci. Podejrzewam zaburzenia na tle nerwowym. Umowiona jestem juz z psychiatra. Potrzebuje pomocy! Chcialabym wrocic do siebie. Chcialabym obudzic sie pewnego dnia i za oknem znow ujrzec slonce a nie czarna dziure, w ktorej przyjdzie mi sie pograzyc, gdy z łóżka się już zwlokę. Za rok mam maturę. Mysl o niej przytlacza mnie jeszcze bardziej, bo znajdujac sie w takim stanie, nie bede mogla chyba do niej przystapic...

Z pozdrowieniami
Dominika M.

(również jestem z Łodzi i chętnie porozmawiam z kimś, kto walczy z samym sobą, moje gg 3234798)
Domininika M.
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Kamenka 24 sty 2009, 19:25
Witajcie,
Chętnie nawiążę kontakt z kimś z Łodzi, moje gg: 6806028.
Wymienię doświadczenia szczególnie z osobami, które cierpiały/cierpią na nerwicę lękową, borykały się z zaburzeniami odżywiania i z Dorosłymi Dziećmi Alkoholików. Mam 26 lat.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 sty 2009, 12:02
Lokalizacja
Łódź

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez astalavista 14 lut 2009, 02:42
czesc:) jestem z okolic łodzi , bywam tu częsciej niz w domu;)

moja zmora to nerwica lekowa , depresja i hipochondria.\

Mam 22 lata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
13 lut 2009, 21:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez mrstoeckli 22 lut 2009, 14:44
I ja tez tu jestem :-) GG: 1523650 - chetnie wymienie sie doswiadczeniami.. 'naszymi' doswiadczeniami. A jestem juz dosc doswiadczony w 'tych' sprawach hihi
Pozdrawiam i zapraszam!
MrStoeckli
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 lut 2008, 14:46
Lokalizacja
Zgierz/Łódź

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez naamah85 06 mar 2009, 09:26
witam ponownie...

ja takze nadal gdzies tu jestem i nabieram coraz wiekszego doswiadczenia ;)

a tak serio mysle, ze mam troche niestety juz wiedzy na temat gdzie w miare warto, a gdzie zupelnie nie warto sie leczyc... no i na szczescie mam te mozliwosc, iz obecnie moge sie dzielic pozytywnymi doswiadczeniami jak pokonac pewne stany, a nie jak popadac w nie glebiej... (chociaz droga byla dluga i wyboista... min. pol roku hospitalizacji).

Nadal jestem w terapii, nadal biore leki, ale przede wszytskim jestem szczesliwa, ze zyje :)

Jak ktos chce wiedziec cos wiecej zapraszam na priva... :)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez dawidek 10 mar 2009, 22:41
Witajcie
Jestem z Łodzi, mam 19 lat i od ponad 3 lat choruje na depresje i fobie społeczną. Tylko dzięki takim forom jak to udało mi sie wybrać do psychiatry. Dowiedziałem się co mi jest i co najważniejsze że da sie to wyleczyć. Od 6 dni lecze sie farmakologicznie i jestem dobrej myśli że będzie lepiej.
Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 mar 2009, 21:45

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Sonny 13 mar 2009, 17:12
Cześć,jestem z Łodzi,bardzo chciałbym poznać kogoś z tego miasta cierpiącego podobnie tak jak ja na nerwicę natręctw.
Studiuję,moje gg 13914198.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 mar 2009, 16:53

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Zagubiona88 22 mar 2009, 23:03
Cześć, studiuję w Lodzi i w zasadzie spędzam w tym mieście więcej czasu niż w domu. Jestem nowa na forum. Zajrzałam tu, bo mam problemy z samą sobą...Nie wiem, co mi jest, nie byłam jeszcze u lekarza. Od jakiegoś czasu mam zamiar isc, ale boję się, że po raz kolejny ktoś mi powie, że przesadzam, ze kolejna osoba powie, że mnie nie rozumie... Popadłam w jakąś apatię, nie mam ochoty spotykać się z ludźmi, nie mogę się skoncentrować. Czuję się nieszczęśliwa, nierozumiana, niekochana i taka samotna, sama ze wszystkimi problemami... Zmuszam się do chodzenia na uczelnię, bo wiem, że jeśli bym tego nie robiła, to całe dnie spędzałabym w swoim pokoju, w łózku.
Kiedy czytałam niektóre Wasze wypowiedzi, to miałam wrażenie, jakbym to ja je pisała. Nie umiem rozmawiać o tym, co czuję, jak się czuję, ale chciałabym spróbować podzielić się tym z kimś, wysłuchać odczuć innych. Może ktoś mógłby jakoś mi pomóc i może ja też bym się jakoś komuś przydała...
Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 mar 2009, 22:23

psychoterapia w Łodzi? ktos poleca?

przez patpatreze 23 mar 2009, 03:16
Czy ktos moze mi polecic psychologa w Łodzi? jakiegos bardzo dobrego? z ktorego jest zadowolony?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
25 paź 2008, 16:47

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Zagubiona88 26 mar 2009, 21:04
Dołączam się do prośby Patpatreze. Też szukam pomocy...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 mar 2009, 22:23

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez lila00 28 mar 2009, 19:45
Cześć,
czy jest ktoś z depresją, kto się leczy u psychologa? Czuje, że już muszę zacząć leczenie, bo jest naprawdę źle, ale to przerasta moje siły. Chciałabym się dowiedzieć jak to było w waszym przypadku i jak wygląda leczenie.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
23 mar 2009, 23:13

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez wiosnatruskawkowa 29 mar 2009, 12:26
Witam Wszystkich.
Od jakiegoś czasu zaglądam na to forum, jednak to mój pierwszy post.
Jestem świeżo upieczoną Łodzianką, stąd moje pytanie:
Zauważyłam, że w przychodni na Piotrkowskiej5 przyjmuje psycholog. Czy jest to poradnia publiczna?
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. :smile:
Posty
5
Dołączył(a)
28 mar 2009, 23:14

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez naamah85 30 mar 2009, 23:03
hmmm co do leczenia się w Łodzi to raczej różowo nie jest...

lnianą odradzam i lepiej trzymac sie od niej jak najdalej, po pierwsze nie sadze aby jakikowliek lekarz kierowal tam do psychologa na terapie (tzn na panstwowa, bo do swoich 'znajomych' pryw to chetnie :/), po drugie psychiatrzy tam to raczej ciezki klimat... ja gdyby nie fakt, ze zalatwialam tam lekarza troche po znajomosci to watpie abym mogla na cokolwiek liczyc.... (w dzien, w ktorym bylam na skraju zalamania i wlasciwie chcialam odebrac sobie zycie lekarka z tamdat wywalila mnie z gabinetu- tzn nie chciala mnie przyjac a do tego sie na mnie wydarla, ze mam sobie czekac na swojego lekarza (byl na urlopie), tego samego dnia trafilam do szpitala psychiatrycznego, w ktorym spedzilam pol roku, wiec jak widac pomocy z poradni nie uzyskalam zadnej :/)

teraz lecze sie na ul. radlinskiej w nowo otwartym nzoz ego, mam tam moja psycholog z czasow szpitala jeszcze, ale z tego co wiem, niedlugo bedzie rodzic i idzie na dluzszy urlop, wiec nie polecam, bo chodzenie do psychologa na terapie przez miesiac nie ma chyba sensu...(a tak ogolnie to jedna z nielicznych osob mnie terapeutyzujacych, z ktora ja wytrzymalam i ktora ze mna wytrzymala az tyle czasu...wiec cos w tym musi byc)... co do psychiatrow tam to bylam u jednej ale tylko tak formalnie dosc, wiec ocenic nie potrafie... w kwietniu pojde do drugiej, ktora tam przyjmuje, to zobacze czy warto.

Niestety psychiatry dobrego w Łodzi polecic nie potrafie... tzn nie spotkalam ani w poradni, ani w szpitalu....
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez Yennefer 23 kwi 2009, 19:01
Cześć wszystkim Cierpiącym :-)
Jak widać trochę tych osób z podobnymi problemami w Łodzi jest. Znalezienie dobrego specjalisty w Łodzi jest bardzo trudne, a przecież skuteczność leczenia zależy przede wszystkim od lekarza, który nas prowadzi. To jest żałosne, że w publicznej przychodni lekarz psychiatra po 5 minutach rozmowy mówi do mnie, że nie ma już czasu mi tego, co się ze mną dzieje- tłumaczyć, bo zaraz musi być na izbie przyjęć! Lekarstwa też miałam przepisane na zasadzie ,,no nie wiem, co by tu przepisać, może zaczniemy od xetanox'u, a potem się zobaczy". Z kolei, jeśli już iść prywatnie i zapłacić kupę kasy, to trzeba mieć namiar na naprawdę dobrego specjalistę. A wymiana informacji na forum jest jak na razie bardzo ,,skąpa" :-) W Warszawie od dawna działają tzw.meetingi anonimowych depresantów, czyli ludzie z depresją, nerwicami, fobiami spotykają się, dzielą doświadczeniami, wspierają itp. Myślę, że to fajna rzecz, chociaż trzeba przełamać pewien wstyd mówienia o sobie i generalnie rozmawiać o rzeczach, które są cholernie trudne. Ale fakt faktem, że zdrowe osoby nas nie zrozumieją, więc powinniśmy sobie pomagać nawzajem :-) Więc może byśmy się jakoś zorganizowali i spotkali na takim ,,meetingu"? Co Wy na to? Pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się jakoś.
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do