[Łódź]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez Yennefer 11 gru 2009, 16:28
A dlaczego jednak nie sobota? O 18.30 w piątek, to ja się próbuję ,,wyczołgać" z pracy z toną akt na weekend. Belt nie chodzi mi o to, żeby się spotykać na spacerze wieczorem, chodziło mi raczej o jakieś godziny południowe w weekend.
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 13 gru 2009, 22:55
Widzę, że wszyscy uczestnicy aż się rwą, żeby napisać jak było... spokojnie, bo tego do jutra tego nie zdążę przeczytać :/
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez Dorothy13 14 gru 2009, 17:19
Witajcie, mam takie pytanie z innej beczki, czy ktoś z Was ma lub miewał nagłe ataki ssania w żołądku z nerwów? Jesli tak to czy było to w jakiś konkretnych porach dnia lub nocy? Co Wam pomagało wtedy? Czy po zjedzeniu czegoś to ssanie przechodziło?
Piszcie proszę. Pozdrawiam:)
Życie jest tym co się dzieje gdy jesteś zajęty robieniem planów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 lis 2009, 21:04
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 14 gru 2009, 22:44
miewam ataki łaknienia ostre ale to okresowo i jak mam doła
ograniczam je pijąc sporo kawy no i wcinam jabłka ale nie polecam tego


Belt na spotkaniu było naprawdę świetnie , Mocca zrobiła super pozytywne wrażenie :) mam nadzieje że na kolejnym jej nie zabraknie
ja byłem dosyć zdystansowany ale to przez nawał roboty i różnych zajęć
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez anita2330 14 gru 2009, 22:53
Witam
Przyjmiecie kolejnego nerwicowca z Łodzi? Paskudztwo do mnie wróciło po roku przerwy (ale odstawiłam leki w kolejnym porywie: poradzę sobie sama). Oczywiście nic z tego i bardzo by mi pomogła rozmowa z ludźmi, którzy też przez to przechodzą. Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 gru 2009, 22:19

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 15 gru 2009, 09:20
Witaj
Pewnie że przyjmiemy :)
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez MOCca 16 gru 2009, 00:37
Moża było się przekonać, że nie jestem ghotem z długimy pazurami :P Bardzo miłe spotkanie, pozdrowienia for all :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 16 gru 2009, 07:36
Tez tak macie ? Emocje zupelnie nielogiczne i nieadekwatne do sytuacji... Wczoraj dostalam cos, na co dlugo czekalam. Droga do zdobycia tego, ze wzgledu na moj glupi charakter, byla dluga, pokrecona i kosztowna... a ja zamiast sie cieszyc wpadlam kompletnie w depresje...
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez anita2330 16 gru 2009, 20:58
jakbym siebie widziała. opiszę Ci krótko swoją sytuację: przez 2 lata pracowałam w firmie, gdzie mieli mnie za nic i wykorzystywali do granic mozliwości, w koncu żyłka mi w d.... pękła i znalazłam inną pracę. spokojną, bezstresową, jakby się mogło wydawać. pierwszego dnia po porzuceniu starej pracy: euforia. pierwszego dnia w nowej pracy: dramat. trwa to już tak 3 tygodnie: nie potrafię się odnaleźć, czuję się strasznie dziwnie,powracają lęki i pojawia się milion wątpliwości. nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, po prostu wszystko się zmieniło w moim życiu, a przy nerwicy, to wielki szok.a czego dotyczy Twój przypadek?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
14 gru 2009, 22:19

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 18 gru 2009, 23:04
Mój przypadek hmmm... z pewnością jest trochę mniejszego kalibru, jednakże wolałbym nie pisać o co dokładniej chodzi. Niemniej jednak bardzo dziękuję za odzew. I pozdrawiam.
Czy ktoś tu żyje czy nie ? Odzywajcie się coś bo się obrażę.
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Domininika M. 19 gru 2009, 16:35
Najmilsi,

coraz to mniej nas, Łodzian, na tym forum. Mam nadzieję, że jest to spowodowane spadkiem "zachorowań" na nerwicę, tudzież depresję. Chociaż, obserwując "pęd i gwałt" naszych czasów, pozwalam sobie w to wątpić.

Kiedy po raz pierwszy do Was pisałam w 2008, byłam w stanie wręcz krytycznym. Odkąd podjęłam się leczenia farmakologicznego i psychoterapii, dzień po dniu wracam do siebie. Dziś wciąż biorę leki, niefortunnie się od nich uzależniłam, bez nich nic nie znaczę. Kiedy odkręcam pudełeczko, widzę siebie pośród kapsułek paroksetyny. Jednak nabrałam dystansu do nerwicy i depresji, do siebie - nerwusa i otoczenia, nieprzychylnego znerwicowanym, uodporniłam się na mnóstwo negatywnych czynników, podniósł się mój apetyt na ciężką i mozolną pracę. Objawy depresyjne ustąpiły, a nad atakami lęku potrafię panować. Przede mną jeszcze długa droga nim powrócę do całkowitej sprawności, a przede wszystkim odstawię te cholerne prochy. Jednak cieszę się, że ten koszmarny epizod miał miejsce - stanowi on dziś o mojej indywidualności...

Pozdrawiam gorąco wszystkich nerwusów!
Życzę Wam przede wszystkim spokoju ducha na resztę Waszych dni.

Pozdrawiam i zapraszam do kontaktu (domimak@o2.pl)
Dominika
Domininika M.
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez madame butterfly 19 gru 2009, 17:13
hmm...Miło usłyszeć, że ktoś sobie na prawdę radzi i powoli wychodzi z choroby:) Miejmy nadzieje, że i nas to kiedyś spotka:))
madame butterfly
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 20 gru 2009, 00:11
ODZYWAĆ SIĘ KUŹWA BO SIĘ OBRAŻĘ I TAKIEGO CH*JA MNIE ZOBACZYCIE NA SPOTKANIU lol
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez Dorothy13 20 gru 2009, 00:19
Odzywam się:) zimno jak cholera juz mam dosc zimy! pozdro.
Życie jest tym co się dzieje gdy jesteś zajęty robieniem planów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 lis 2009, 21:04
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do