[Łódź]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 06 paź 2009, 11:37
eee,chyba nie możesz być starszy od opty/ego/iego(opty jak to sie odmienia?;D).Toż to doprawdy dinozaur.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 06 paź 2009, 12:19
no właśnie o to chodzi że dosyc młody jestem :/ 24 lata i nie wiem czy moja obecnośc nie przeszkadzała by innym
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 06 paź 2009, 12:37
O to rzeczywiście dzieciak z Ciebie. Ja mam 21 lat i rozmawiając z wyżej wspomnianym optym nie dostrzegłam zadnej przepaści mentalnej pomiędzy nami;)A tak serio to przedzial wiekowy o ile dobrze sie orientuje to 21-35,więc roznica jest niewielka.Wszyscy jestesmy w kwiecie wieku;DTakże zapraszamy.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 06 paź 2009, 20:09
mi doskwiera mniej więcej depresja ogólnie jestem małomówny i spokojny niestety leków nie mogę przyjmować wiec jakoś radzę sobie jak mogę choć czytałem że leki tylko zagłuszają rzeczywistość więc to nie jest wyjście dla mnie toż nie żałuje
bardzo z tym walczę oj bardzo i już sam zaczynam się sobie dziwić że mam aż tyle siły
chciałbym się spotkać tak zwyczajnie pogadać posłuchać to dla mnie bardzo ważne
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 07 paź 2009, 17:15
duże dziecko...tym gorzej dla Ciebie;p
panie w czapce-to w takim razie musisz obserwowac naszą niezwykle interesującą dyskusję, pewnie niedlugo umowimy sie na jakies spotkanie ,jak juz każdy będzie mógł sie stawić.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 08 paź 2009, 17:09
obserwuję cały czas :D
może ktoś opowie jak było na takim spotkaniu ?
bardzo mnie to ciekawi
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez bunny_wrrr 08 paź 2009, 17:19
przepraszam za offtop ale bardzo mi sie podoba nick panwczapce 8) ;)
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 08 paź 2009, 18:18
Było bardzo kameralnie,zważywszy na to że było to spotkanie 2-osobowe;D a więcej niech
Ci opty napisze ja nie mam weny dzisiaj.
A może mi jakiś dobry człowiek powiedzieć co jest warte zobaczenia w łodzi?znajomi przyjezdzają na weekend a ja nie mam pojęcia gdzie ich zabrać.
no i może ktoś ma ochotę sie spotkac w niedziele?tylko tak wczesniej jakoś koło 16.Tylko nie piszcie ze może tak a może nie-tylko powazne propozycje;p
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 08 paź 2009, 18:58
oj nie mam zielonego pojęcia co można zobaczyć w Łodzi gdyż sam mieszkam tu od niedawna no i już miałem ten sam problem :/ gdzie iść z kimś co pokazać
koleżankę na pietrynę zabrałem wstyd mi było gdy prawie oberwała kawałkiem tynku no do manu to bez przesady ona z wawy centra sobie poogląda jak zechce sama więc kilka pubów i do domu niestety :(
zoo i wesołe miasteczko zabija nie radzę iść z kimś
mi niedziela pasuje ale najszybciej o 17 niestety :(
zawsze mogę dotrzeć na gotowe :D
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 08 paź 2009, 21:38
No to sie ciesze ,moze byc nawet 17,ale biorąc pod uwagę że zadne z nas nie zna lodzi to duzo razem nie zwojujemy;D
Takze apeluje niech ktos sie do nas dolaczy!!!
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez panwczapce 08 paź 2009, 21:50
no pewnie ! dołączajcie tyle chętnych osób było wiec oto jest !
przybywajcie nie ma powodu do obaw ani stresu
serdecznie zapraszam
panwczapce
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez mmonikaa 09 paź 2009, 15:18
Co do zwiedzania Łodzi - zależy od zainteresowań danej osoby... Niektórzy będą zadowoleni z palmiarni, a inni z zakupów w manufakturze czy z przechadzki po Gdańskiej i innych ulicach centrum (wiele ciekawych kamienic). Poza tym fabryki, wille, żydowski cmentarz, Bałuty... no i Piotrkowska, rzecz jasna:). Gdzieś w internecie na pewno piszą coś o ciekawych miejscach w Łodzi, można i tym się posłużyć :).
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 02:11

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 11 paź 2009, 12:00
jakby ktoś chciał jedzcze dołaczyc w ostatniej chwili to spotykamy sie w manufakturze pod sklepem promod o 17.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

Avatar użytkownika
przez Yennefer 12 paź 2009, 02:02
Nie wiem, czy tylko ja mam takie problemy, ale od paru dni nie mogę się dostać na forum, być może to w związku ze zmianą serwera..... No w każdym razie Victorek chciałam się Ciebie zapytać o dr.Tadeusza Stelmaszczyka. Słyszałam, że to najlepszy psychiatra w Łodzi, oprócz sporej wiedzy i doświadczenia, podobno bardzo się angażuje w każdy przypadek, ale gdzieś natknęłam się na Twoją wypowiedź, że Tobie jednak nie pomógł? Czy to oznacza, że dr.Stelmaszczyk spacjalizuje się w określonych ,,problemach" i może się okazać, że jak pójdę do niego, to stwierdzi, że jednak mojego przypadku ,,nie weźmie"? Moja krucha psychika :-) może tego nie przetrzymać. W końcu ile razy można zmieniać lekarza, ostatecznie przestajesz wierzyć, że którykolwiek jest Ci w stanie pomóc....
Opty wyznaczyłeś spotkanie dla biednych nerwicowców, cierpiących na fobię społeczną, ludzi z depresją, ludzi z zaburzeniami adaptacyjnymi w Manufakturze, w niedzielny wieczór???? :-):-) To chyba cud, że w ogóle ktoś przyszedł :-):-) Ale to namacalny dowód, że Ty już cały ten ,,shit" masz za sobą i myślisz jak normalny człowiek, który chce przed poniedziałkiem jakoś się zrelaksować i nawet Manufaktura mu nie straszna :-) Dobrze wiedzieć, że z tego jednak można wyjść.....
Chyba ,,panwczapce" napisał, że ZOO i Lunapark są fatalnymi miejscami w Łodzi. Myślę, że sentyment do tych miejsc przychodzi z czasem :-) Spędzałam tam kiedyś każde wagary, a jeszcze w czasach, kiedy żył nasz kochany, świętej pamięci hipcio, to byłam świadkiem, jak kiedyś odwrócił się pupą do publiczności zgromadzonej tłumnie przy barierce i ochlapał wszystkich jakąś zielonkawo- brązową mazią spod ogona :-):-) Z kolei co do Lunaparku, to poszłam tam kiedyś tuż przed zamknięciem. Wszyscy chyba wiedzą, że pracownicy Lunaparku ,,za kołnierz nie wylewają" w czasie pracy :-) I taki pijany pan mnie wsadził na karuzelę-parasolki i....sobie poszedł w świat. Kręciłam się chyba z 30- 40 minut. To są wspomnienia... I jak tu nie kochać takich miejsc :-)
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do