[Łódź]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 19 lip 2009, 12:33
Ja mam 21.A w Łodzi będe dopiero jakoś pod koniec września.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 20 lip 2009, 18:01
Mnie pasuje. Nie bedzie juz tak goraco. Tylko zeby miejsce bylo dosyc hmm... no gdzies nie na koncu Lodzi bo podejrzewam, ze Lodzianie z przeszczepu beda mieli problem. Np. tak jak ja :D
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez dominiczka 28 lip 2009, 22:43
Cześć Wam :D Ja nie jestem z Łodzi ale z okolic. Od 5 lat walczę z nerwicą lekową. Od roku uczestniczę w psychoterapii grupowej DDA i od czterech lat w psychoterapii grupowej. Z miłą chęcią poznam osoby które wspólnymi siłami chciałyby pokonać swoje stany lękowe. Mam na myśli rozmowy i spotkania oparte na wspólnej akceptacji zrozumieniu. Moj numer gg 1807180

[Dodane po edycji:]

Z miło chęcią wzięłabym udział w spotkaniu o który powyżej wspominaliście :D Czy ono jest nadal aktualne i jakie są plany tzn. kiedy i gdzie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lip 2009, 21:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 29 lip 2009, 13:14
witaj:)
spotkanie jest jak najbardziej aktualne,tylko że akurat ja bede w Łodzi dopiero pod koniec września.Czyli wstępnie jesteśmy umówione na wrzesien,może jeszcze do tego czasu znajda się jacys chetni.Mysle że co do miejsca i czasu zgadamy się tak jakoś w połowie wrzesnia.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez dominiczka 29 lip 2009, 17:52
Dzięki za odpowiedź ja w razie czego piszę sie na to spotkanie : )

[Dodane po edycji:]

Co wy na to jakbyśmy wymieniły się numerami gg, żeby móc się lepiej poznać i w razie potrzeby móc ze sobą porozmawiać???
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lip 2009, 21:09

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 31 lip 2009, 10:03
Ja jestem caly czas chetna tylko przez pewien okres nie bede sie odzywac bo ide do szpitala. Aczkolwiek zdaze wrocic przed spotkaniem. Przynajmniej mam taka nadzieje :)
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez dominiczka 31 lip 2009, 18:02
Belt masz ochotę wymienic sie numerem gg ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 lip 2009, 21:09

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez kidowski 02 sie 2009, 22:35
Z checia przyjechalbym na takie spotkanie do Lodzi.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 lip 2009, 00:39

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 03 sie 2009, 15:00
No nie dziwię Ci się,bo jak na razie jesteś jedynym mężczyzną w tym gronie;)
dominiczka,jeśli chodzi o nr gg to pisz na priv:)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez kidowski 03 sie 2009, 16:46
A to nawet nie wiedzialem, ze jestem jedynym mezczyzna :D

tak czy siak z checia pojawilbym sie na takim spotkaniu. Dajcie znac, co i jak i kiedy. Zawsze to mozliwosc poznania nowych osob.

moj nr gg: 8902464
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 lip 2009, 00:39

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Belt 04 sie 2009, 11:57
Napiszcie cos o sobie. Co robicie, z czym sie męczycie itd. :)
Belt
Offline

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 04 sie 2009, 20:49
Ja będę studiować w Łodzi,do tej pory studiowałam we Wrocławiu,a tak w ogóle to pochodzę z radomia;)Czyli wieczna studenciara ze mnie.Ale ja jakos tak mam że nie mogę usiedzieć w jednym miejscu zbyt długo.Moje "przypadłości"to nerwica natręctw i depresja,ale odkąd tutaj trafiłam i poczytałam posty innych ludzi ,stwierdziłam że naprawdę nie jest ze mną źle i oprócz małych epizodów obie obchodzą sie ze mną raczej łagodnie.To tyle na razie jeśli wątek się rozwinie to może bardziej się uzewnętrznię.Tymczasem zostawiam pole do popisu innym;)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez kidowski 04 sie 2009, 21:54
26 lat, obecnie od miesiąca bez pracy, wczesniej pracowalem na bloku operacyjnym jako instrumentariusz. Skonczylem informatyke w Lodzi na WSInf, wczesniej informatyka przez rok na UMK.
Samotnosc doprowadzila mnie do takiego a nie innego stanu, czyli zaburzenia snu, dziwne leki, brak checi do zycia, zamykam sie w sobie. Sporo dziwnych rzeczy dzieje sie u mnie w glowie, ciezko byloby wszystko wypisac.
Zaczelo sie od tego, ze w pewnym momencie uswiadomilem sobie, ze jestem sam, nie mam nikogo wszyscy do okolo z kims sa a ja nie mam nikogo, szukalem ale jakos nikt nie chcial sie ze mna spotkac. Zaczela zanikac pewnosc siebie, coraz nizsza samoocena, az w koncu zamknalem sie w sobie. Smutek narastal narastal, w koncu pojawily sie mysli samobojcze, dziwne leki, i inne sprawy. Mieszkalem sam, pojawily sie problemy finansowe, musialem bardzo skromnie zyc, np 1 para spodni na caly rok i te sprawy.

Z poczatku jakos sobie z tym radzilem, znajomi widzieli mnie jako wiecznie usmiechnieta osobe, bardzo pozytywnie nastawiona do zycia, pelna empatii. Niestety wszystko to minelo, pewnie bezpowrotnie.

Uhmm z zainteresowan:
prawo karne, karne wykonawcze i cywilne - lubie czytac wiele artykulow, kodeksow, orzeczen sądów itp itd. niestety nie przynosi to takiej przyjemnosci jak kiedys.

astronomia - od dziecka uwielbialem gwiazdy. Gdy mialem 12 lat, kupilem sobie obrotowa mape nieba i zaczalem pierwsze amatorskie obserwacje, pozniej dolaczylem do Towarzystwa Milosników Astronomii. Później pierwszy teleskop i bardziej zaawansowane obserwacje.

bezpieczeństwo w internecie

muzyka

siatkówka - zapomnialem wspomniec, mam 200 cm wzrostu

nie wiem co tu jeszcze napisac. pytajcie :)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 lip 2009, 00:39

Re: [Łódz] Czy jest ktoś z Łodzi?

przez Mal Knox 04 sie 2009, 23:13
ohohoho,kidowski,zazdroszczę tylu zainteresowań(szczególnie ta astronomia i prawo).Ale wytłumacz mi jak człowiek o tylu pasjach może być nieszczęliwy i samotny?Ja zawsze myślałam że jeśli tylko znajdę jakąś prawdziwą pasję,cokolwiek do czego nie będę sie musiała zmuszac,tylko będe to robiła z przyjemnością to mnie to wyzwoli:) Uważam też,że innych ludzi pociągają własnie te jednostki,które sie realizuja poprzez swoje pasje.Ja próbuje dopiero odnaleźć coś takiego,trochę maluję,fotografuję,ale jakoś nie potrafie sie w to w pełni zaangazowac.No i uwielbiam dobrą muzykę i ludzi którzy sluchaja dobrej muzyki.
A swoją drogą skonczyłeś informatykę, jeden z lepszych kierunków które można wybrać i na pewno szybko coś znajdziesz,więc głowa do góry:)aż strach pomyslec co ze mna bedzie po tej administracji...
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
06 maja 2009, 16:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do