[Łódź]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

przez znerwicowana16 06 lip 2006, 17:16
Hej :) Jestem tutaj pierwszy raz i dopiero od niedwna wiem co jest moja choroba (a przynajmniej tak mysle :?: :!: ). Mam to odkad pamietam (a mam 16 lat). Dostaje ataku podczas jazdy autem, autobusem, czasem tramwajem, czasem podczas chodu (gdy sie na nim skupie), podcza spiewu czy sluchania muzyki. Ogolnie mowiac mysle, ze jest to lek przed predkoscia. Dopiero teraz kiedy to analizuje doszlam do tego wniosku, bo wczesniej nawet nie wiedzialam czego tak naprawde sie boje. Jak to mnie lapie to nerwowo zaczynam cos robic z rekoma, spuszczam glowe w dol i zaczynam wariowac, nie wiem co robic - to straszne, a mam to od najmlodszych lat. Kiedys lekarze zastanawiali sie czy to jakas choroba neurologiczna czy okulistyczna (a leczylam sie u okulisty i to ten wlasnie lekarz tak sobie myslal). Nikt tak naprawde nigdy nie probowal mi z tym pomoc. Bracia sie ze mnie smiali, mama albo byla na mnie wkurzona albo ignorowala to wszystko duszac cos w sobie i teraz kiedy czasem zamienie o tym slowo to ona nie umie mnie zrozumiec. Tak samo jest z osoba, ktorej o tym powiedzialam - mojej przyjaciolce. One chyba mysla, ze ja to wszystko sobie wyimaginowalam a tak nie jest :!: Jestem z Łodzi tak apropo i jutro ide do psychologa - pierwszy raz z ta sprawa (publicznie). SAma wyszlam do mamy z ta propozycja bo inaczej nigdy by sie to z miejsca nie ruszylo, ale barzdoooo sie boje :!: Boje sie ze ona tez mnie nie zrozumie i ze beda z tego nici, ze ja jej nie zaufam, a ona nie wyle mnie do psychoterapeuty tylko ustalimy nastepna wizyte u niej i nic z tego nie wyniose. Boje sie, ze bede musiala chodzic do psychiatry i przyjmowac psychotropy. To wszystko napawa mnie takim lekiem, ze gdy tlko o tym pomysle trzesa mi sie rece. Jak bede juz po tej wizycie to napisze jak bylo. Barzdo sie ciesze, ze jest takie forum i jeszcze jedno: ktos tez z lodzi chyba pisal cos o terapii grupowej - to barzdo dobry pomysl warto by sprobowac. 3majcie prosze za mnie kciuki na jutro. Za to, ze jestescie ogromne dzieki i nie poddawajcie sie to i ja sie nie poddam. Do jutra :!:

[ Dodano: Pią Lip 07, 2006 8:15 pm ]
No to znowu ja. Jestem juz po i... powiem szczerze, ze gdy zobaczylam ta pania psycholog to mialam ochote uciec i nigdy nie wracac pomijajac fakt, ze oczekiwanie w poczekalni tez bylo okropne. A wiec pani po 20 - m lodziutka - pewnie dopiero skonczyla studia. Po pierwsze czuje lek, bo boje sie, ze ona bedzie myslala o mnie z wyzszoscia i nie daj Boze jeszcze z owa wyzszoscia sie do mnie odnosila. Po drugie - jak tu miec zaufanie do dziewczyny starszej od ciebie o kilka lat i gadac z nia o tym wszystkim. Najpierw poprosila moja mame. Czekalam i czekalam - strasznie dlugo. Potem mama wyszla, a ja weszlam. Siadam i sie zaczyna. Na poczatku bylam bardzo spieta, odpowiadalam niepewnie i nie wiedzialam jak sie zachowac. Potem zrobilo sie troche luzniej i nawet czulam jakbym rozmawiala z kolezanka. Pytala o rozne glupoty. Z lekka sztuczna atmosfera, ale nie calkiem. Pytala o zainteresowania, ulubiony zespol (guru jak to ona nazwala), o nowa szkole - jakie mam odczucia, powiedziala tez o czym mowila z mama (a nie byly to takie krepujace dla mnie rzeczy), oczywiscie na poczatku zapytala o moje leki o co w nich tak naprawde chodzi jak je przezywam, pytala tez xczy nie mialam zadnych urazow glowy czy cos, o relacje z przyjaciolka, rowiesnikami z dawnej szkoly (ja na to, ze nie mialam z nimi zbyt dobrego kontaktu - wstyd), relacje z rodzina. No i powiem szczerze, ze nie bylo tak zle jak sie spodziewalam, ale pomimo to wolalabym, zeby byla starsza. bo nie wiem czy dam rade jej tak o wszystkim opowiedziec. Mowila, ze nastepnym razezm jak przyjdziemy to najpierw tylko poprosi mame, zeby zapytac sie jej czy jest cos nowego w moim zaachowaniu, a potem bedzie rozmawiala ze mna i jakl nie bede chciala, zeby o czyms mamie powiedziala co ja jej powiedzialam to nie powie. Ogolem jest zyczliwa, mila i kolezenska, ale wolalabym starsza, bo chce opowiedziec o wszystkim, a jej chyba nie powiem. Zobaczymy. Nastepny termin pod koniec lipca. Wyczaila dla mnie najszybszy termin :) A i jeszce mowila, ze na tych nastepnych spotkaniach bedziemy probowac ustalic dlaczego mam te leki, tylko ja wiem, ze w moim przypadku to bedzie trudne, bo nie pamietam dlaczego moge je miec, bo mialam kilka latek jak je dostalam i nie wiem no. Ale postaram sie. A poza tym to dzis postanowilam sobie, ze przez te wakacje bede probowac tez samodzielnie sie pozbyc tego swinstwa. Bede jezdzicx autobusami siedzac na tych siedzeniach, na ktorych sie boje, az wkoncu to ze mnie zejdzie. Musze podejmowac wyzwania, bo inaczej do niczego nie dojde (wbrew pozorom nie powiedziala mi tego ta psycholog - wymyslilam to sama :D). Spox. dalej bede pisaac o swoich poczynaniach. Musi sie udac. nie ma, ze boli :twisted:
Damy rade!!!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2006, 14:02
Lokalizacja
Łódź

przez kretka 27 lip 2006, 18:01
Jestem też z Łodzi. Bardzo proszę o kontakt osoby, ktorym udało się wyjść z nerwicy lękowej albo są na dobrej drodze.
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez Andhariel 27 lip 2006, 21:40
Heja wszystkim:) Ja jestem z woj.Łódzkiego okolice Piotrkowa Tryb. Kto chciałby pogadac o nerwicy zapraszm na gg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez durochico 31 sie 2006, 22:53
hej . Jestem z Łodzi...a ty zawitałem pierwszy raz; lekarz stwierdził ze mam stan depresyjno lękowy...jednak jak wiekszość z was nieustannie myslę że na pewno dolega mi coś innego- najpierw to byl zawal, potem glowa, pluca, rak i pare innych rzeczy...nie raz wydawalo mi się że nie dożyję następnego dnia...Lekarz przepisał mi coacsil...a ostatnio doraźnie xanax...czy macie może jakieś rady?? bo powiem że ostatnio to jestem już tak zmęczony oczekiwaniem na kolejny atak (czy dzis tez czy nie), samymi atakami i stanem nie wiadomo (niby nie jest źle ale dobrze teżnie)
nerwica
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 sie 2006, 20:51
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez kings 22 wrz 2006, 10:51
Hej, ja też jestem z Łodzi ale nowa na forum, tak dokąłdnie nie wiem co mi jest depresja czy nerwica lękowa natręctwa też, wszystko naraz, mam to drugi raz w życiu i biore to samo rexetin, ale chciałabym trafic na dobrego specjalstę i wyleczyc się porządnie i dowiedzieć dokładnie o co chodzi, po za tym może jakać terapia, chociaz w domu samemu poćwiczyć. Jak macie namiary na dobrego psychiatrę to byłabym wdzięczna, dziękuje. Pa. Trzymajmy się wszyscy i wierzmy że będzie dobrze bo dobrze być musi.
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

przez *ShAdOwLaDi* 27 wrz 2006, 22:43
Witam! Tez jestem z Łodzi. Kilka lat temu pokonalam nerwice lekowa ktora dreczyla mnie przez prawie rok. Nie moglam jesc bo wydawalo mi sie ze cos mi utknie w gardle i ze sie udusze. Pare tygodni wczesniej udlawilam sie cukierkiem co wywolalo u mnie spory napad paniki i mysle ze m.in. to wywolalo u mnie nerwice. Zachowywalam sie jak prawdziwy swir, dmuchalam sobie na reke, mierzylam puls non stop itp. Dziwie sie ze moja rodzina ze mna wytrzymala. Mialam szczescie i trafilam do wspanialej lekarki ktora po jednej rozmowie(tak to mozliwe!) zmienila cale moje podejsce i powoli (bez jakichkolwiek lekow) zaczelam dochodzic do siebie. Po miesiacu zjadlam pierwszy obiad po baaardzo dlugim czasie, byla to parowka z musem ziemiaczanym i buljonem warzywnym do picia ;)
Nerwica odeszla, ale niestety dopadla mnie depresja, no i dlatego znalazlam sie tu...
Pokochaj Siebie, a inni Cie pokochają. Nic trudniejszego.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 22:01
Lokalizacja
Polski

przez agniecha1 09 paź 2006, 15:36
cześć witam wszystkich z łodzi ja też jestem z łodzi i tez mam silną nerwicę. chwilami to mam jej dość. czy ktoś ma z was dobrego lekarza to proszę o adres pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

Avatar użytkownika
przez kings 09 paź 2006, 17:51
Ja się właśnie umówiłam na wizytę jak wrócę od lekarza to napiszę jak było, mieszkam tutaj od 2 lat i dlatego nie znam miasta i lekarzy, a tak jak się pójdziesz bez wywiadowni to pzrepiszą CI jakiś syf tak jak mi dopiero jak w necie się naczytałam to wiem, ze nie muszę niektórych leków brać jak lekarz przepisał tylko doraźnie w razie napadu i tyle!
Ale też czekam aż ktoś mi kogoś poleci.
Pa tzrymajmy się wszyscy jakoś, pa pa
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

[Łódź]

przez żmija 09 paź 2006, 20:58
jestem dwubiegunowcem z lękami i zaburzeniami odżywiania. lecze sie od 2000r. a choruję chyba od 1990 a może i dłużej kiedyś nie wiedziałam ze jestem chora i sama się z tym męczyłam. różnie bywało. kilka prób s. kilka pobytów w szpitalu.teraz jestem na rencie i nie wychodze prawie z domu. dzisiaj byłam na poczcie , to było straszne. w domu jakoś funkcjonuję ale na zewnątrz..... najchętniej wcale nie opuszczałabym mieszkania. pozdrawiam będę wpadać
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

przez żmija 10 paź 2006, 10:13
ja też mieszkam w łodzi. mam chorobę dwubiegunową, stany lękowe, i zaburzenia odżywiania. to chyba dość jak na jedną osobę. każdy dzień to dla mnie walka. czy kiedyś to się skończy? znacie kogoś kto wyszedł z choroby i żyje normalnie?

[ Dodano: Czw Paź 12, 2006 10:35 am ]
czy ktoś zWas przebywał w łodzkich szpitalach? proszę o opinie na ten temat
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

przez agniecha1 14 paź 2006, 01:00
cześc wszyskim łodziakom tez jestem z łodzi i też mam takie problemy jak wy z ta nerwica czy macie jakiegoś dobrego lekarza to napiszcie pozdrawiam was
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

Avatar użytkownika
przez kings 14 paź 2006, 20:41
Hej
jeżeli chodzi o szpitale to ja byłam tylko w Centrum Matki Polki i było ok, a za tydzień ide do WAM-u na tydzień na badania to napiszę potem jak było
Lekarz w czwartek byłam na wizycie u psychiatry i facet wydaje się rzeczowy i sympatyczny, nie to że od razu leki i z głowy. Siedziałam u niego 2 godz i opowiadałam wszystko, za 2 tyg. następna wizyta. Nazywa się Grzegorz Nowak, wie ktoś coś o nim?
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

przez miarka1983 15 paź 2006, 18:02
Andhariel napisał(a):Heja wszystkim:) Ja jestem z woj.Łódzkiego okolice Piotrkowa Tryb. Kto chciałby pogadac o nerwicy zapraszm na gg.

witam ja tez jestem z okolic piotrkowa woj łodzkie do piotrkowa ok40km łodz 100km
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
15 paź 2006, 17:35
Lokalizacja
łódzkie

przez żmija 16 paź 2006, 10:36
bardziej chodziło mi o psychiatryki. ja byłam w pabianicach dwa razy po kilka tyg. i w kochanówce 5 miesięcy. jak na szpitale było całkiem ok. zwłaszcza w kochanówce spotkałam wspaniałych lekarzy i wogóle cały personel był ekstra. a był ktoś na czechosłowackiej? albo w zgierzu? może z wami nie jest aż tak żle jak ze mną bo ja zaliczyłam już parę pobytów
żmija
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:40
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do