[Lublin]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez chory 03 lis 2010, 21:54
Jestem z Lublina!
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Re: [Lublin]

przez marciatka 03 lis 2010, 22:22
chory, ja studiuję w Lublinie, jak coś, to pisz na priv do mnie, może kiedyś uda się nawet spotkać i pogadać ;)
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: [Lublin]

przez Miniaa 08 lis 2010, 18:44
Czy mógłby ktoś polecić jakiegoś lekarza na NFZ?
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Lublin]

przez marciatka 09 lis 2010, 16:08
Pani psychiatra Tomera w przychodni akademickiej jest okej ;)
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: [Lublin]

przez Miniaa 09 lis 2010, 18:10
Wielkie dzięki, ale szukam akurat nie w akademickiej. Jakieś inne propozycje?
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

Re: [Lublin]

przez tuco 18 lis 2010, 00:22
Jest może ktoś z Chełma bądź Zamościa ewentualnie okolic?
tuco
Offline

Re: [Lublin]

przez michael89 21 lis 2010, 14:16
Witam Lublin. Zacznę od tego, że tak jak wy mam problem z nerwicą. Najpierw z hipohondrialną potem lękową. Trwa to już myślę jakiś rok. Nie będę się rozpisywał o dolegliwościach bo każdy z Was ma podobne. Powiem wam, że w pewnym momencie powiedziałem sobie STOP byłeś normalnym człowiekiem a gdzie teraz jesteś? Rzuciłem leki i zająłem sie genezą swojej osobowości. Doszedłem do kilku wniosków. Robiąc ćwiczenia autogeniczne pomyślałem sobie, że skoro jestem w stanie wmówić mojemu ciału to że moja ręka jest ciężka i czuje przyjemne ciepło to przecież moge wmówić sobie, że mam chore serce i ciągle mi tłucze. Przecież nie ma żadnego ciężaru na mojej ręce i nic jej nie rozgrzewa tak samo jak nie mam problemu z sercem. To tylko mój umysł wmawia takie rzeczy. A przecież umysł potrafię kontrolować. Więc zamiast wmawiać sobie, że coś mi jest olać to i pomyśleć, że to tylko moja fobia. Miałem jeszcze jedną przypadłość. Napady lęków. Kto z nas ich nie miał. Wydawało mi się, że dopadnie mnie to znienacka bo zawsze tak było i to w takich miejscach gdzie byłoby mi trudno pomóc tak jak w autobusie czy w tunelu. zastanawiacie sie do czego zmierzam?! A do tego, że czy któremuś z nas zdarzył sie napad lęku przed tym jak sobie pomyśleliśmy że: ,,Boże to autobus. A co bedzie jak mi sie coś stanie" NIE! zawsze napad lęku był zainicjowany tym , że wczęniej rozkminialiśmy co bedzie jak.... Powiem wam tak, że to nie dlatego się denerwujemy, bo coś się nam dzieje np kołatanie serca czy bół głowy tylko mamy te dolegliwości bo sie denerwujemy. Zapamiętajcie to! Więc nie denerwujcie się. Nie jesteście innymi osobami jak kiedyś byliście, nic z was nie zanikło, jesteście w stanie tak samo dobrze robić wszystkie te rzeczy które robiliście dawniej, zabrakło wam poprostu pewności siebie. U mnie np. było to spowodowane tym, że nie wyrabiałem na uczelni. Zresztą to tylko pogłębiło mój brak pewności bo przyznajmy szczerze nigdy nie byłem do końca pewny. Tylko dlaczego? Skąd ta myśl. Przyznajmy sobie szczerze, że jesteśmy osobami, które zawsze brały sobie zbytnio do serca krytykę innych osób. NIestety moi drodzy świat jest skonstruowany tak, że częsciej bedziedzie słyszeć krytykę a nie pochwałe. Jeżeli sami się nie docenimy to bywa, że nikt nas nie doceni. Biorąc sobie do serca krytykę, pogłebiamy ten brak pewności. Łapię sie czasem na tym że stojąc na przystanku zastanawiam się czy dobrze wyglądam, czy moje zachowanie nie wzbydzi w myślach ludzi negatywnych opinii. Przestańcie zmagać się z myślą co sobie pomyślą inni. Ja robię swoje a to co sobie inni myśla to nie ma dla mnie żadnego odzwierciedlenia w moim życiu. A i przestańcie myśleć o rzeczach na które nie macie wpływu. Ja mam lęk przed kierowniem. Jak wsiadam do swojego auta to włącza mi się myślenie ,, A co jeśli bede miał wypadek i zginę?" KOchani na to nie mamy wpływu. MOżemy jechać najbardziej ostrożnie jak się da i trafimy na szaleńca który bedzie gnał 150 km/ h. Nie zamekajcię się w domach. Jak masz myśl w stylu Boże co to bedzie jak... to stań na chwile i zaśmiej się z siebie. To działa. Podsumowując kochani przypomnijmy sobie siebie z przed 4, 5 lat i zobaczmy czy naprawde coś w nas sie zmieniło o prócz tego ze w pewnym momencie życia zabrakło wam wiary w swoje mozliwości. Ja tak zrobiłem i twierdze że jestem na najlepszej drodzę do wyjscia z tego błednego koła. Wam życze tego samego.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2010, 13:24

Re: [Lublin]

przez scorpio 22 lis 2010, 19:29
smutny lublin.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
22 lis 2010, 12:25

Re: [Lublin]

przez doloressss20 22 lis 2010, 19:36
ja też jestem z Lublina.
scorpio: dlaczego smutny??
doloressss20
Offline

Re: [Lublin]

przez scorpio 22 lis 2010, 19:48
doloressss20 napisał(a):ja też jestem z Lublina.
scorpio: dlaczego smutny??


hm.. studiuje to i powiem wam, ze ile razu ttu wracam np z domu, mini dól.. ale to pewnie jak kazdy, ale generalnie jak wybieralam sie tu na studia, bylam jak najbardziej pozytywnie nastawiona do tego miasta, jednak nie ukrywam ze ta jego szarosc mnie przygnebia.. ale moze wyolbrzymiam ;)

[Dodane po edycji:]

ejjj.. lubliniie! :P chodzmy na jaki sok, o ! :D
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
22 lis 2010, 12:25

Re: [Lublin]

przez rebus 23 lis 2010, 19:55
ejjj.. lubliniie! :P chodzmy na jaki sok, o ! :D

Ja też studiuję w Lublinie i temat spotkanie był tu już kiedyś poruszany. Ja bardzo chętnie, ale tak jakoś po mikołaju, bo na razie mam mały sajgon na uczelni ;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lut 2008, 18:56

Re: [Lublin]

przez doloressss20 24 lis 2010, 10:29
ja jestem za spotkaniem :D
lublinianie odzywajcie się, ustalimy miejsce i czas:)
doloressss20
Offline

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez chory 24 lis 2010, 17:30
Najlepiej wyjście w ok 10 osób, na kawę, spacer lub do kina ;) Lubelacy i Lubelaczki dolączajcie się, wiek i płeć nie gra roli! wpisujcie się na tą listę kto idzie. (nr i nick + imię w nawiasie)

1. chory (Piotr)
powiedz TAK transplantologii, ja powiedziałem.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
583
Dołączył(a)
17 mar 2010, 01:51
Lokalizacja
Lublin

Re: [Lublin]

przez doloressss20 24 lis 2010, 17:34
2. doloressss20 (Dorota) :D
doloressss20
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do