[Lublin]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Lublin]

przez Loco 20 maja 2010, 13:19
a ja nie bardzo wychodzę z domu wiec odpadam, a jeśli chodzi o czas to już 3 rok go mam aż nadto
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2008, 15:38

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez soulfly89 20 maja 2010, 21:47
Loco, może my przyjdziemy do Ciebie? ;)
Chyba że taka zgraja to trochę za dużo.

Słuchajcie, jeśli chodzi o spotkania to mam teraz mało czasu, bo sesja, zaliczenia itd, ale na przykład piątki po południu mam wolne.
Jakby coś to piszcie na PW

:papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: [Lublin]

przez depresyjny098 21 maja 2010, 16:33
Siema ...Mieszkam w trochę mniejszej dziurze od Lublina, bo w Chełmie. Ale u mnie chyba nikt nie choruje, bo nikt się nie odzywa..p
A z Lublinem się trochę utożsamiam, bo studiuje tu weekendowo...
I nie głupie to miasto tak pozatym....hehe
Więc podczepie się pod was...p
depresyjny098
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Lublin]

przez złość 22 maja 2010, 19:32
młodzi z Lublina, polecam Wam oddział nerwic w szpitalu abramowickim, to skuteczna forma psychoterapii, ważne jest że nie wracamy do domu śpimy tam żyjemy, poznajemy bardziej siebie i innych z podobnymi problemami i wspólnie szukamy rozwiązań.
<Władza nad samym sobą daje siłę, nie nad innymi!>
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 kwi 2010, 11:59

Re: [Lublin]

przez Loco 22 maja 2010, 22:09
No jeśli by się zwaliła do mnie większa grupa osób których nie widziałam na oczy to mogłoby być to dla mnie krępujące:)heh. Jak czytam Wasze wypowiedzi to chyba jednak odstaje od Was bo ja przez nerwice to ze studiów zrezygnowałam a Wam jednak się udaje uczęszczac:/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2008, 15:38

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez soulfly89 22 maja 2010, 23:21
Loco, u mnie to nie nerwica - walczę z depresyjnymi nastrojami i muszę przyznać, że studia mi w tym trochę pomagają, zmuszają do spotykania się z ludźmi.

Ale nie zawsze było tak różowo, już raz rzuciłam studia, olałam wszystko i teraz nie chcę drugi raz do tego dpouścić. To jest zmaganie się z każdym dniem, ale myślę, że warto próbować :)

Loco, jak Ty walczysz ze swoją chorobą? Leczysz się jakoś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: [Lublin]

przez Loco 23 maja 2010, 23:43
takjakby długa historia bo troche juz minęło, jakbym miała tylko depresje to bym skakała i uszami klaskała. na samą depresje to próbowałam leku coaxil spróbuj bo może zadziałać w Twoim przypadku. Jadłam pramolan coaxil( ten jest spoko po nim mialam tylko kłopoty z oddychaniem na poczatku ale póxniej było ok brałam go dłuzej) fluoxetyne 4 tabletki po których dostałam wysypki na 2 tygodnie po velafaxie bardzo źle się czułam a jest podobno b skuteczny a wzięłam tylko 2 tabletki i nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. Powiem tak leki które nie miały na mnie skutków ubocznych nie działały a te co miały to nie zdążyłam się przekonać. A nie leczę się pewnie az tak intensywnie jak powinnam bo mam w domu zbyt duzo zrozumienia od strony rodziny i jest mi lżej pewnie przez to nie mam tyle motywacji do walki (co nie zmienia faktu ze dzien w dzien bije sie z nerwicą i mam juz dość).To wszystko w skrócie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2008, 15:38

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez soulfly89 24 maja 2010, 00:08
Loco, ja nie biorę żadnych leków. W ogóle bardzo źle reaguję nawet na leki przeciw alergii a po SSRI byłam jakbym dostała po głowie. Dopóki trwa rok akademicki muszę mieć dobrą koncentrację, więc nie mogę sobie pozwolić na szukanie tego idealnego leku dla mnie. Na razie radzę sobie bez chemii. Za to zaczęłam dużo czytać na temat psychologii i chodzić do psychologa. Zaczęłam bardziej dbać o siebie - sport, jedzenie, spanie, chociaż to ostatnie to różnie. W marcu czułam się fatalnie, ale po trochu mi się poprawia. Na szczęście nie jestem ciężkim przypadkiem, myślę, że leki nie są mi potrzebne. Muszę lepiej zrozumieć siebie :)

Jeśli Tobie leki pomagają to tylko się można cieszyć. Ale one działają na skutki, nie na przyczynę problemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: [Lublin]

przez marcin87 24 maja 2010, 21:34
To jak ze spotkaniem? Chetnie bym sie spotkal z kims z podobnymi problemami (mam depresje). Piszcie na PW. Plec i wiek nie maja znaczenie (no moze z wiekiem nie przesadzajmy, gdzies tak do trzydziestki ;) ).
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
17 sty 2010, 23:03

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 26 maja 2010, 15:39
Z łęcznej to pewnie nikogo nie ma? ;) chciałam tam jakiegoś psychiatrę znależć bo jakoś w lublinie mi nie wychodzi, za duży wybór i nie wiem gdzie dzwonić chodzić :roll:
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: [Lublin]

przez ksenon 26 maja 2010, 18:24
czesc puszekokruszek, znalazłas jakiegos dobrego psychiatre?? ja tez sie rozgladam za takim
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 maja 2010, 23:20

Re: [Lublin]

przez Loco 26 maja 2010, 21:30
dr Czerwiec podobno zajmuje się problemami ludzi młodych i przyjmuje na Lipowej(?) ale to prywatnie najprawdopodobniej
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 paź 2008, 15:38

Re: [Lublin]

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 27 maja 2010, 07:53
ciężko, narazie chodzę na Staszica do Boguszewskiej ale po ostatniej "idz już kobito"wizycie chcę zmienić a że prochy nie działają na mnie to chcę to zrobić jak najszybciej-tyle, że mam przeprowadzkę na głowie i nie bardzo mam jak(chce mi się)szukać :roll:

Fantastycznego psychiatre miałam kiedyś na Abramowickiej ale z racji sterczenia w kolejce od 6 rano z dzieckiem pod pachą ta opcja odpada(jakby ktos był zainteresowany-dr Skowron, Gawron czy jakoś tak, coś z ptaka w nazwisku :mrgreen: )
A ja muszę na nfz szukać,niestety prywatnie za drogo :roll:

[Dodane po edycji:]

puszekokruszek napisał(a):ciężko, narazie chodzę na Staszica do Boguszewskiej ale po ostatniej "idz już kobito"wizycie chcę zmienić a że prochy nie działają na mnie to chcę to zrobić jak najszybciej-tyle, że mam przeprowadzkę na głowie i nie bardzo mam jak(chce mi się)szukać :roll:

Fantastycznego psychiatre miałam kiedyś na Abramowickiej ale z racji sterczenia w kolejce od 6 rano z dzieckiem pod pachą ta opcja odpada(jakby ktos był zainteresowany-dr Skowron, Gawron czy jakoś tak, coś z ptaka w nazwisku :mrgreen: )
A ja muszę na nfz szukać,niestety prywatnie za drogo :roll:


Dobra, znalazłam gościa który raz w tygodniu przyjmuje też w Łecznej a ma świetne opinie. Ktoś z naszego zacnego grona leczy się lub miał styczność z Wieczorkiem?
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: [Lublin]

przez ksenon 27 maja 2010, 19:11
Wiem tylko że sporo do Wieczorka ludzi chodzi trzeba troche poczekac, przyjmuje chyba tylko w czwartki w Łęcznej na deptaku, a z opinii na necie wynika ze jest dobry.Nie znam osoboscie nikogo kto był u niego.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 maja 2010, 23:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do