[Białystok]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 14 sie 2010, 20:30
Mzborder napisał(a):w turbo skrócie osobowość chwiejna emocjonalnie, wiedza z wiki: borderline charakteryzują: wahania nastroju, napady intensywnego gniewu, niestabilny obraz siebie, niestabilne i naznaczone silnymi emocjami związki interpersonalne, silny lęk przed odrzuceniem i gorączkowe wysiłki mające na celu uniknięcie odrzucenia, działania autoagresywne oraz chroniczne uczucie pustki (braku sensu w życiu). Zapadalność na osobowość borderline wynosi około 1–2% (w tym 75% to kobiety). Zaburzenie wymaga wielokierunkowego leczenia, długoletnich psychoterapii, a niekiedy też hospitalizacji.
Byłam na Psychiatrycznym Oddziale Dziennym u nas, i napiszę kilka słów, może kogoś to zainteresuje. Najpierw rozmowa z psychiatrą, ustalenie leków, badanie lekarskie. Później chodzenie na grupę. W grupie przeważają ludzie ze schizofrenią, jej spectrum i CHAD. Są to ludzie po wielu pobytach w szpitalu, ciężko chorzy, ale bardzo mili. Terapia polega na rozmowach w grupie, psychoedukacji, psychorysunku, muzykoterapii, wspólnych wyjściach. Polecam to osobom z cięższymi przypadkami niż mój, większość ludzi chodzących mówiło, że to im naprawdę pomaga. Nika_44 właśnie widzę, że słaby ruch, ale wakacje i może wszyscy akurat remisja, jeśli tak to super :) Mam pytanie czy ktoś chodził na Odział Nerwic przy MSWiA? jeśli tak to czy może coś o terapii tam napisać?


Mzborder, tak sobie pomyślałam, że powyższe objawy to tak można do każdego dopasować. Czy w borderline coś jest takiego co odróżnia ją od innych chorób duszy????

Fajnie, że opisałaś jak jest na oddziale i na czym tam polega psychoterapia. Ja nigdy nie byłam w szpitalu. Kiedyś leczyłam się w przychodni, a od kilku lat prywatnie. Niestety nie pomogę Ci w opisie oddziału nerwic MSWiA.

Ostatnio coś nie bardzo z moim nastrojem. Tabletki łykam, ale i tak czasami mam takie dni, że nie mam na nic ochoty. Ratuje mnie praca. To ona zmusza mnie do dyscypliny i codziennego wyjścia z domu. Najgorsze są weekendy. Przeważnie siedzę w chacie i nie dlatego, że coś nie tak z samopoczuciem, tylko okropny leń jestem i nie mam ochoty wyłazić. Zwłaszcza w te upały.
Ale jak tylko zrobi się troszkę chłodniej to wyciągnę męża z domu i będziemy gdzieś łazić. Myślę o basenie, siłowni, aerobicu....no coś w tym stylu.

Mam nadzieję, że więcej ludzi odezwie się na naszym wątku. Pewnie nie wiedzą, że coś takiego jest lub nie chcą się udzielać. A fajnie byłoby się poznać.
Pozdrawiam cieplutko!!!!! :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 sie 2010, 17:51
Jes tu ktoś z nerwicą lękowa i agorafobią?
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 21 sie 2010, 19:49
Alex1963 napisał(a):Jes tu ktoś z nerwicą lękowa i agorafobią?

Witaj Alex!!!
Ja leczę się na nerwicę lękową. W czym mogę Ci pomóc???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 sie 2010, 21:22
nika_44 napisał(a):
Alex1963 napisał(a):Jes tu ktoś z nerwicą lękowa i agorafobią?

Witaj Alex!!!
Ja leczę się na nerwicę lękową. W czym mogę Ci pomóc???

Gdzie sie leczysz? Jakie masz leki? Jak długo chorujesz?
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 21 sie 2010, 22:02
Alex1963 napisał(a):
nika_44 napisał(a):
Alex1963 napisał(a):Jes tu ktoś z nerwicą lękowa i agorafobią?

Witaj Alex!!!
Ja leczę się na nerwicę lękową. W czym mogę Ci pomóc???

Gdzie sie leczysz? Jakie masz leki? Jak długo chorujesz?


Oj, choruję już bardzo długo, kilkanaście lat. Niestety jeśli chodzi o leki to przyjmuję nieszczęsny clonazepam (jestem już od niego uzależniona) i zoloft. Kiedyś dawno temu jeden z lekarzy wypisał mi to świństwo (clonazepam) i nie mogę się z nim rozstać.
Leczę się prywatnie u dr Jankowskiej. To psychiatra, ale wg mnie znakomita w swojej branży. Nie odwala wizyt, każda jest jak psychoterapia.
Chciałabym też uczęszczać na psychoterapię, ale nie wiem czy coś takiego jest w B-stoku refundowanego przez NFZ.
Słyszałeś może o psychoterapii w Białymstoku??? Gdzie się zgłosić???
A Ty od jak dawna chorujesz???
Pozdrawiam - nika :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 21 sie 2010, 23:26
podaj mi swoje gg to pogadamy....
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 22 sie 2010, 17:24
Alex1963 napisał(a):podaj mi swoje gg to pogadamy....


W poniedziałek po 16-tej będę tu na czacie.
Pozdrawiam!! :papa:

[Dodane po edycji:]

nika_44,

puk, puk, jest tu ktos?????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 24 sie 2010, 18:15
nika_44 napisał(a):
Alex1963 napisał(a):podaj mi swoje gg to pogadamy....


W poniedziałek po 16-tej będę tu na czacie.
Pozdrawiam!! :papa:

[Dodane po edycji:]

nika_44,

puk, puk, jest tu ktos?????



jestem jestem
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 25 sie 2010, 19:59
Alex, jak będziesz dzisiaj to się odezwij.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 26 sie 2010, 08:19
nika_44 napisał(a):Alex, jak będziesz dzisiaj to się odezwij.


Moje gg 10471026
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 26 sie 2010, 21:10
Alex, na innym wątku wspomniałeś o psychoterapii. Czy jest taka możliwość w naszym mieście????
Nie wiem gdzie można się zgłosić. Mam nadzieję, że podzielisz się informacją, może innym też się przyda..
Pozdrawiam!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

przez Algakam 30 sie 2010, 12:14
Hej nika!
Ja juz wczesniej (rok temu ponad) pisalam na tym forum o osrodkach w Białymstoku. 1,5 roku temu skonczylam dzienna grupową psychorterapie w Białymstoku na Ciołkowskiego.
Przy nich zeszlam z 5 leków na 1, nie biorę juz benzodiazepin ( te szybkodzialające) przy atakach paniki. "Nauczylam" sie radzic sobie bez nich i mimo ze jest to cholernie ciezkie, ale jak najbardziej mozliwe.
Najpierw masz wizyte u psychiatry w osrodku, potem po wywiadzie kieruje Cie do terapeuty,a dopiero potem terapeuta razem z psychiatra decyduja czy nadajesz sie na terapie, czy to grupowa czy indywidualna.
Ja chodzilam na grupowa, dzinna 3-miesieczna. Przez pierwszy tydzien był koszmar. Non stop ataki paniki, stany lękowe. Masakra! 2-3 tydzien lżejszy. Nie jest łatwo, ale warto wytrwac do konca. Pomimo ze po terapii bralam leki (teraz juz nie bo jestem w ciązy) warto pojsc, ja nie czuje sie zdrowa, ale na pewno jest lżej, bo psychoterapia mnie nie wyleczyla, ale pomogła funkcjonowac i jesli bedziesz pracowac nad soba po terapii na pewno bedzie latwiej. Niektórym pomaga w 100%, innym mniej a innym w ogole. Niektórym wystarczy jedna innym kilka. Ale to przede wszystkim bardzo ciezka praca nad soba i im wiecej podczas terapii dasz z siebie tym wieksze korzysci ci przyniesie.
Jak masz jakies pytania pisz.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Re: [Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 30 sie 2010, 19:21
Algakam napisał(a):Hej nika!
Ja juz wczesniej (rok temu ponad) pisalam na tym forum o osrodkach w Białymstoku. 1,5 roku temu skonczylam dzienna grupową psychorterapie w Białymstoku na Ciołkowskiego.
Przy nich zeszlam z 5 leków na 1, nie biorę juz benzodiazepin ( te szybkodzialające) przy atakach paniki. "Nauczylam" sie radzic sobie bez nich i mimo ze jest to cholernie ciezkie, ale jak najbardziej mozliwe.
Najpierw masz wizyte u psychiatry w osrodku, potem po wywiadzie kieruje Cie do terapeuty,a dopiero potem terapeuta razem z psychiatra decyduja czy nadajesz sie na terapie, czy to grupowa czy indywidualna.
Ja chodzilam na grupowa, dzinna 3-miesieczna. Przez pierwszy tydzien był koszmar. Non stop ataki paniki, stany lękowe. Masakra! 2-3 tydzien lżejszy. Nie jest łatwo, ale warto wytrwac do konca. Pomimo ze po terapii bralam leki (teraz juz nie bo jestem w ciązy) warto pojsc, ja nie czuje sie zdrowa, ale na pewno jest lżej, bo psychoterapia mnie nie wyleczyla, ale pomogła funkcjonowac i jesli bedziesz pracowac nad soba po terapii na pewno bedzie latwiej. Niektórym pomaga w 100%, innym mniej a innym w ogole. Niektórym wystarczy jedna innym kilka. Ale to przede wszystkim bardzo ciezka praca nad soba i im wiecej podczas terapii dasz z siebie tym wieksze korzysci ci przyniesie.
Jak masz jakies pytania pisz.


Witaj Algakam!!!
Bardzo się cieszę, że się odezwałaś.
Z tego co zdążyłam się dowiedzieć to terapię na Ciołkowskiego prowadzą osoby, które kiedyś prowadziły na Włościańskiej. Ja załapałam się na Włościańską jako pierwsza popołudniowa grupa.
Bardzo długo chodziłam na zajęcia, niestety pod koniec zostałam zostałam zwolniona. Pod opieką tamtejszej pani psychiatry zmniejszałam dawki leków. Był to clonazepam i jeszcze jakiś lek, ale nazwy dziś nie pamiętam. Bardzo szybko trwało to moje zmniejszanie, aż w końcu prawie dwa dni byłam bez leków. To był dla mnie horror. Myślałam, że zwariuję. Nie mogłam się doczekać, kiedy skończy się dzień w pracy, zamiast mózgu miałam w głowie coś co się tam przelewało. Chodziłam jak pijana. Zero siły i do tego drżenie całego ciała. Ledwie wróciłam z pracy do domu, tzn przywiózł mnie mąż. Na swoje 4 piętro nie wiem ile czasu wchodziłam i z iloma przystankami. Weszłam do domu i postanowiłam, że muszę wziąć tabletkę, bo tak funkcjonować nie dam rady.
Następnego dnia mieliśmy zajęcia i od razu na początku powiedziałam, że nie dałam rady odstawić leków. Byłam szczera, powiedziałam jak strasznie się czułam i że chyba nie dożyłabym następnego dnia.
I wiesz co wówczas się stało??? Za moją szczerość pan psychoterapeuta J.S. nie zezwolił mi na dalsze korzystanie z zajęć.
Poczułam się strasznie. Pożegnałam się z kolegami i koleżankami z grupy i wyszłam. Zaczęłam płakać. Wiele kosztowało mnie otworzenie się przed ludźmi, których nie znałam. A za to, że nie potrafiłam w tak szybkim czasie odstawić zupełnie leków ten typ mną tak sponiewierał.

Bardzo chciałabym ponownie chodzić na psychoterapię. Nie wiem czy grupową...chociaż może być i grupowa. Ale nie chciałabym, żeby ponownie ktoś mnie tak potraktował. Chciałabym przestać truć się benzo, bo w tej chwili przyjmuję clonazepam i zoloft. Ale nie za cenę takiego cierpienia, bo to co przeżyłam po zupełnym odstawieniu było straszne.
Czasami się zastanawiam czy lepiej żyć tak jak teraz na tabletkach i w miarę bez strachu iść przez życie, czy zostawić to cholerstwo (tabletki). I nie jestem do końca pewna jaka ma być decyzja.

Algakam!!!
Jak udało Ci się odstawić benzo??? Jak się teraz czujesz bez leków???
Czy psychoterapia grupowa naprawde Ci pomogła???

Pozdrawiam cieplutko!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: [Białystok]

przez Algakam 31 sie 2010, 10:00
Hej,

Szkoda ze nie udalo Ci sie wytrwac na terapii, tzn. ze Cie wywalili, ale pewnie takie byly zasady. U mnie w grupie tez pare osob wylecialo za zlamanie zasad. Ja w trakcie terapii zeszlam z 5 leków do 1 ( i dluzej niz 2 dni odsiawialam, z 2-3 tygodnie około) , ale benzo nie moglam brac i nie bralam, pomimo strasznych atakow. a kusilo strasznie
Jak udalo mi sie odstawic benzodiazepiny? Miałam 3 miesiace by sie nauczyc bez nich zyc, radzic. I sie udalo.
Nie przywiazywalam juz tak wielkiej wagi do objawow somatycznych. Na poczatku byl to u mnie znak rozpoznawczy, tak jak wiekszość osob piszacych na tym forum pisze prawie tylko i wylacznie o tym, ze wymiotuja, maja biegunke, bicie serca, potliwosc etc. etc. Mozna wymieniac. A nie wspominaja o tym co w glowach siedzi, a co jest tak naprawde najwazniesze. Przy pomocy terapeutow i ludzi z grupy zdalam sobie sprawe ze faktycznie ja sie tak bardzo skupiam na fizycznosci ze nie moge wyjsc z blednego kola i skupic sie co w mojej glowie siedzi, co wywolalo lęk. Była to cholernie ciezka praca.
Teraz jak mam atak paniki, co dalej mnie przeraza i nienawidze tego z calego serca, mowie sobie: dobrze, bede zygac jak kot, srac jak kot, bede sie trzasc, pier... to , trudno cokolwiek zjem wywale to z siebie, bede lezec w kiblu na podlodze i jeczec i co?? I nic, nic mi sie nie stanie, nikt od zygania i od srania nie umarl i nie zwariowal to i ja nie umre. Bede sie meczyc pare godzic, ale pier... to. Dam rade. I daje. po kilku godzinach wstaje obolala, zmeczona, glodna na maxa ale zyje i jestem z siebie dumna ze dalam rade. I na spokojnie analizuje sobie co sie stalo ze tak sie poczulam. Co bylo zapalnikiem. Powracam do siebie nawet 2-4 dni, ale szczesliwa ze bez prochow.
A teraz nie biore nic bo musze, dla dziecka, które w sobie mam. Do 4 miesiaca ciazy było super, zaczal sie 5 i bum! Ale juz od wczoraj jest dobrze, bo chyba sobie uswiadomilam dlaczego tak sie zle czulam. Mam nadzieje ze nie wroci.

Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Zapomnialam, czy terapia mi pomogła?
Pomogła.
Nie wyleczyła mnie z nerwicy, nie zaleczyła, ale dzieki temu jest mi latwiej zyc z nerwicą. Nauczyla mnie patrzec zupełnie inaczej na rózne sprawy, na ludzi. Otworzyła oczy. Niestety w pewnych kwestiach nie pomogła, z tym problemem musze isc do innego specjalisty.
Nie zawszcze stosuje sie do tego czego sie nauczylam, bo to nie takie latwe :)
Terapia na wyjsciu z osrodka sie nie konczy. Reszta zalezy od nas, czy bedziemy nad soba ciezko pracowac, bo to ciężka praca. I mam nadzieje ze tego nie zmarnuje.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do