[Kielce] i okolice

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

przez Jędrek37 02 paź 2006, 20:43
OK.psychoterapia ale ze względu na swoją rutynę w tej chorobie i ostatnio zaniechanie leczenia farmakologicznego(lepszy okres w czasie trwania nerwicy)wypadłem niestety z tzw.obiegu.Wobec tego mam pytanko, gdzie ewentualnie się zgłosić i do kogo w celu uzyskania potrzebnych informacji co do szybkiego rozpoczęcia tejże psychoterapii.Ostatnio uczestniczyłem w takowej w 97r.w prywatnym gabinecie na Sienkiewce ale skutek już opisałem więc nie będę tam zaczynał jeszcze raz. :? Chętnie dołączyłbym do jakiejś grupy o podobnych dolegliwościach bowiem w latach początku mojej choroby psychoterapia grupowa w naszym mieście nie istniała.Z góry dzięki za info.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 paź 2006, 17:28
Lokalizacja
Kielce

przez Harper 08 paź 2006, 19:46
Cześć wszystkim.
A propos terapii grupowej to podobno w Centrum Profilaktyki i Edukacji jest coś takiego, ale ja nie słyszałam żadnych pozytywnych informacji na temat umiejętności pracujących tam fachowców. Natomiast dowiedziałam się ostatnio - co natchnęło mnie nadzieją - że do leczenia zaburzeń lękowych jest specjalna terapia, która nazywa się "terapia poznawcza" i jej celem nie jest nauczenie delikwenta życia z lękiem (tego mnie próbowali nauczyć do tej pory), ale jego ELIMINACJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ELIMINACJA!!!!!!!!!!! kumacie? A ja sądziłam, że to niemożliwe! Tylko nie wiem, kto prowadzi taką terapię w Kielcach.:(
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez didado1 08 paź 2006, 20:22
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:41 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez lucas761 09 paź 2006, 21:23
Witam. Jestem z niedalekich okolic Kielc. W tym momencie nerwicy u mnie jeszcze nie stwierdzono, lecz wyeliminowane zostały wszystkie somatyczne przyczyny moich objawów i została wskazana nerwica. I zalecenie do odwiedzenia Poradni Zdrowia Psychicznego
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 paź 2006, 06:57

Avatar użytkownika
przez didado1 11 paź 2006, 17:35
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:42 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Harper 12 paź 2006, 21:48
Witam wszystkich, szczególnie nowych i przewrażliwionych na punkcie swojego zdrowia.
Kochani, jak u mnie się zaczęło to się nie łudzilam, że to może hormony, a może serce, a może wątroba, a może rak mózgu, a może grzybica paznokcia??? :))) Od razu doszłam do wniosku że to choroba psychiczna i do dziś się nie mogę pozbierać. Po prostu ciągle mi się wydaje, że zwariuję.
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

przez marta1978 17 paź 2006, 20:52
witam jestem z kielc, leczyłam się u kilku "specjalistów" w kielcach prywatnie i nic z tego nie wyszło. moge podać nazwiska, których nie polecam.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 paź 2006, 18:48

przez Harper 20 paź 2006, 21:26
Cześć Marta.

Chętnie sie dowiem, na których "specjalistów" nie warto tracić ciężko zarobionych pieniędzy mojego męża.
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez didado1 21 paź 2006, 10:16
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:42 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez marta1978 21 paź 2006, 18:07
witam ja nie polecam Wam pani doktor Korejby (ordynator w szpitalu morawica), jak również dr Małek u której zostawiłam kupe kasy po czym stwierdziła, że nie umie mi pomóc. obie te panie to psychiatrzy. nie polecam pana Cisło jest on psychoterapeutom, totalne nieporozumienie. czy ktoś z was może polecić mi dobrego lekarza?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 paź 2006, 18:48

Avatar użytkownika
przez didado1 21 paź 2006, 20:39
xxx
Ostatnio edytowano 06 mar 2008, 15:42 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez cichy 21 paź 2006, 22:05
Serdecznie witam wszystkich!
Nie mam siły pisać czegokolwiek ale skoro już to robię to może uda mi się coś naskrobać ;)
Czuję się totalnie samotny w wielkim tłumie, wśród ludzi, w sieci, wszędzie.
Ci, którzy kiedyś byli przy mnie rozkruszają się na kawałki i odchodzą.
Nawet teraz patrzę w monitor jak wół w malowane wrota oczekując że wyjdzie z niego ktoś kto poda mi swą dłoń i po prostu będzie.
Ale dość użalania się nad sobą. Króciótki opis: Jestem studentem. Od kilku lat (choć czuję że od zawsze) cierpię na nerwicę depresyjno-lękową.
Uczęszczam na wizyty do lekarza psychiatry i na terapię do psychologa. Rezultaty marne mimo szczerych chęci naprawdę wspaniałych Pań Doktor.
Może trochę lepiej po lekach ale za to masa skutków ubocznych.
Bardzo chcę pchać przed siebie te "taczki z gnojem" ale nie bardzo wiem jak. Na razie żyję z dnia na dzień, bez planów na przyszłość. Na uczelni staram się być radosny i pełen humoru. Pewnie nie widać po mnie że coś mi dolega - tym lepiej. I tak trzeba liczyć tylko na siebie...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 paź 2006, 21:45
Lokalizacja
Kielce

przez marta1978 22 paź 2006, 18:12
witaj Cichy, ja też się zmagam z tą chorobą, ja od 5 lat. tak jak ty żyje tzn wegetuje z dnia na dzien. codziennie rano myśle kiedy będzie noc i pójde dalej spać. o mojej chorobie wie tylko mąż i rodzice, umiem doskonale się maskować. kiedy najbardziej mnie dopada nie wychodze z domu, nie odbieram telefonu, nie chce zeby ktoś wiedział.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
04 paź 2006, 18:48

przez Harper 23 paź 2006, 18:49
Cześć Kochani

Wiecie, ja się czasami zastanawiam, na jaką chorobę ewentualnie wymieniłabym moją nerwicę. Bo kiedyś wydawało mi się, że wszystko jest lepsze, nawet raka bym wolała. Ale jak się nad tym głębiej zastanawiam, to dochodzę do wniosku, że nie ma choroby, na którą bym się zgodziła "w zamian". Po odrzucieniu wszystkich chorób stricte psychicznych i neurologicznych (schizofrenia odpada, padaczka odpada, alzhaimer odpada, parkinson odpada) wykluczyłam nowotwory (też im towarzyszy lęk, tym razem nie bezpodstawny ale jak najbardziej realny i uzasadniony) a w końcu doszłam do hermoroidów, które po bliższym zbadaniu teoretycznym okazały się wcale nie łatwiejsze do zniesienia. Więc kochani, cieszmy się z tego co mamy (hi, hi, hi...)

[ Dodano: Pon Paź 23, 2006 6:51 pm ]
A! i mam dla Was wszystkich radosną nowinę. Będą nam budować jakiś ekstra szpital psychiatryczny na Stadionie. Cieszycie się?
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do