[Kielce] i okolice

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Kielce] i okolice

przez Harper 28 cze 2008, 10:11
Hej, spotykamy się dzisiaj o 16! Aktualne, nieprawdaż?

Możliwe, że będę musiała przyjść z dzieckiem. No, chyba że umówimy się na placu zabaw, to przyjdę z dwójką :D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Re: [Kielce] i okolice

przez Harper 18 lip 2008, 22:17
Podciągam, bo niedługo spadniemy na drugą stronę :smile:

---- EDIT ----

:D Informuję, że zebrania klubu świra odbywają się co tydzień, w sobotę o godz. 16 w primaverze (na Paderewskiego).
Serdecznie zapraszamy :D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Re: [Kielce] i okolice

przez nana x 24 paź 2008, 23:30
ktoś ma ochote dołączyć, żeby się spotkać pogadać, napić herbaty, kawy czy co tam , hę?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Kielce] i okolice

przez Harper 24 paź 2008, 23:51
Nana, jutro aktualne?
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Re: [Kielce] i okolice

przez nana x 25 paź 2008, 11:38
Harper, no jasne że aktualne :)
może ktoś jeszcze by przybył dziś albo za tydzień, spotykamy się w soboty o 16 w primawerze.
SLVK - a co z Tobą?, czemu się nie pojawiasz?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Re: [Kielce] i okolice

przez SLVK 31 paź 2008, 01:14
Jak w sobote (1.11) będziecie to ja tez będę. Wszystko wam opowiem jak sie spotkamy...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 14:37

Re: [Kielce] i okolice

przez gosiavongosia 31 paź 2008, 13:52
Witam.
Jestem z Kielc. Mialam problem z nerwica, dokladnie "zaburzenia lęku uogolnionego charakteryzujace sie natrectwami myslowymi". Byla masakra, przy okazji mialam silne depresje (przynajmniej tak mysle). Lezalam godzinami w lozku, nie mialam sily z niego wstac, nie moglam uwolnic sie od moich mysli nawet na sekunde, chcialam sie zabic. Najsmieszniejsze jest to ze bedac chora (nerwica :) ) moja nerwica dotyczyla tego ze jestem chora :D Ale nie moglam sie od tego uwolnic, myslalam ze tak juz bedzie zawsze, bylam u paru lekarzy ale im nie wierzylam. Pomogl mi dopiero (po 2 miesiach do niego poszlam a raczej pojechalam) lekarz z Warszawy. Bylam chyba u wszystkich w Kielcach ale wszyscy byli na zasadzie "Masz, bierz, zamknij ryj". On, jako jedyny, wytlumaczyl mi wszystko, sprawil ze wzielam Cital. I po 3 tygodniach byla juz znaczna poprawa. Wstalam z lozka, poszlam do wolontariatu. Wazne bylo to zeby sie czyms zajac (studia wczesniej rzucilam bo w takim stanie nie bylam w stanie :))) ). Po 2 miesiach moja nerwica minela zupelnie. Swiat znow jest piekny :) Chodzilam tez jakies pol roku do Osrodka Psychoterapii na Nowaka - Jezioranskiego ale nic mi to nie dalo, niestety. Fajnie, ze byla "kumpela" z ktora mozna bylo pogadac ale to tyle...
Wtedy studiowalam prawo na UJ. Rzucilam. Przenioslam sie na chwile do Kielc na prawo. Myslalam ze moze "w domu" bedzie lepiej. Znow rzucilam. I dzis cholernie sie z tego ciesze :) Poszlam na pedagogike i czuje ze to to co chce robic :) W przyszlosci mam zamiar skonczyc jeszcze psychologie :)
Podsumowujac - wiem co to nerwica natrectw i jakie to pieklo. Przechodzilam. Wiem ze wtedy sie nie wierzy ze to sie skonczy. Ale wiem tez ze dobry lekarz i lek potrafi zdzialac cuda :)
A, i jeszcze jedno, zaraz mnie ochrzanicie - ostatnio przestalam brac regularnie lek. Czesto "zapominam" itp. Wiem ze nie powinnam ale nawet moj lekarz mowi ze w sumie to moznaby juz odstawic (tyle ze ja nie chce bo zawsze zima mam dola i mysle ze mi pomoze). Wiem ze zle robie i czekam na ochrzan ;-)
Pozdrawiam:)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
31 paź 2008, 02:00
Lokalizacja
Kielce

Re: [Kielce] i okolice

przez nana x 31 paź 2008, 17:12
SLVK, no nie jutro to idziemy dumać na groby. Przenosimy spotkanie chyba na poniedziałek na 18, ale to jeszcze nie na 100%, jezeli nie spotkamy się w poniedziałek to w następną sobote, tak czy owak dam znać na forum.

GOSIAVONGOSIA, ja też bralam Cital, w sumie to nie wiem czy pomógł mi ten lek czy to że wreszcie ktos mi zaczął roztłumaczac o co chodzi i skad ta nerwica u mnie. Dobrze że u mnie objawy pojawiły się po skończeniu studiów, bo inaczej to bym chyba też nie dała rady.
spotkasz się z nami? :)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Re: [Kielce] i okolice

przez gosiavongosia 01 lis 2008, 10:55
Nana x, jasne, bardzo chetnie sie spotkam :)
Hm, ten lekarz z warszawy tez mi wlasnie wszystko wytlumaczyl, skad ta nerwica, jak to wyglada, co daje ten lek, dlaczego na ulotce napisali to i tamto (panicznie balam sie brac lekow jak czytalam ulotki) itd. Siedzial ze mna 1,5h i mnie przekonal. Widac ze lubi to co robi, widac ze pomaganie innym jest jego pasja :) Przyjmuje prywatnie, place 120zl za wizyte ale dzieki niemu wstalam i zyje :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
31 paź 2008, 02:00
Lokalizacja
Kielce

Re: [Kielce] i okolice

przez zibimark 01 lis 2008, 13:41
mogłabys szerzej napisac co ci powiedział lekarz z Warszawy o stosowaniu tego leku?w czym pomaga,jakie sa konsekwencje jego stosowania? jak to argumentował.
Napisz.pozdrawiam
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Re: [Kielce] i okolice

przez gosiavongosia 01 lis 2008, 21:50
Tzn ja pamietam ze balam sie ze np w ulotce pisalo ze moze dojsc do innych problemow psychicznych albo nawet smierci. I mi wytlumaczyl ze a)To co oni tam pisza naprawde czesto nie ma powiazania z rzeczywistoscia ale oni pisza o tych skutkach bo jak np nie napisza a pozniej cos u kogos wystapi, wcale niekoniecznie, w powiazaniu z lekiem to moga miec proces sadowy wiec wola napisac b) w ulotce pisze np ze moze dojsc do innych problemow psychicznych typu mania czy schizofrenia - ale to tylko u tych u ktorych i tak mialo do tego dojsc a pierwsze rozpoznanie bylo bledne. Bardzo malo przypadkow ale sie zdarza c)To co pisza bardziej tyczy sie ludzi w grupie wysokiego ryzyka - po 60r.z., ktorzy stale przyjmuja jakies leki. Ja mam 20lat i nie lecze sie stale na nic wiec nie jestem w takiej grupie d)w ulotce pisze np o smierci wskutek wstrzasu seretoninowego ale to trzeba by zjesc wyjatkowo duzo tego leku, napewno nie w normalnych dawkach. Rozmawial ze mna tak z 1,5h, pamietam jak mi powiedzial "A czytales ulotke pyralginy? Wiesz co tam pisze ze moze sie stac? A w kiosku sprzedaja" i "Hm, psychotropy, psychotropy... a wiesz, ze np w kawie i kakao jest kofeina - psychotrop?". Powiedzial mi tez ze jest to jedyny lek psychotropowy ktory sie podaje pacjent po przeszczepach, np po przeszczepie serca bo jest super bezpieczny wiec skoro takiemu gosciowi po przeszczepie serca nic sie nie dzieje to nie ma podstaw zeby myslec ze mi mogloby cokolwiek sie stac.
Na co to dziala - na nerwice i depresje:)

---- EDIT ----

A, i konsekwencjami stosowania tego leku jest oczywiscie lepsze ogolne samopoczucie i wyjscie z depresji/nerwicy :) Ja wyszlam w przeciagu 1,5mca:P
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
31 paź 2008, 02:00
Lokalizacja
Kielce

Re: [Kielce] i okolice

przez zibimark 02 lis 2008, 11:06
gosiavongosia -dziekuje za wyczerpująca odpowiedz;najwazniejsze ze lek pozytywnie na ciebie zadziałał ;
pozdrawiam
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Re: [Kielce] i okolice

przez AgnieszkaAA 02 lis 2008, 15:59
hej, ja tez jestem z kielc tzn. studiuje w kielcach, prawdopodobnie dopadla mnie nerwica lękowa chociaz tak anprawde to teraz nie wiem co mi juz jest, caly czas by aby płakała a najchetnie to przesiedziałabym caly dzien w łóżku, nawet mam problemy z pojsciem na uczelnie ile mnie to nerwów kosztuje kręci mi sie w głowie, nogi jak z waty, odrazu słabo mi sie robi i mam wrażenie ze za chwile zemdleje, zreszta wszedzie tak jest, nie wiem co mi sie stało :( robiłam wszystkie badania i wszystko jest dobrze a mi caly czas slabo i musze kucnąć zeby nie zemdlec, od czasu do czasu czuje taka kulke w gardle, jest mi duszno i czegos sie caly czas boje choc nie wiem czego...nie wiem co sie ze mna porobilo, nigdy taka nie bylam a to cos uniemożliwia mi norlane funkcjonowanie, przeciez mam tyle planów, marzeń a ja sie nawet na uczelnie boje chocic choc tak mało mam teraz zajęć, czuje sie ajkbym wegetowała a nie zyła, jutro znów jade do kielc, kiedys sie cieszylam bo ato sie poszlo na uczelnie, ato na dyskoteke a to cos sie porobilo ciekawego a teraz najchetniej to zostałąbym w domu, tak abrdzo sie boje jak to dalej bedzie :((( trudno tak walczyc samej z soba i z wlasnymi myslami ale bede walczyc, nie chce przyjomwac zadnych psychotropow bo boje sie z sie uzaleznie, zreszta jak brałąm xanax to czulam sie tak dziwnie,jakbym byal w jakims amoku, jutro znow trzeba isc na ta uczelnie, tylko jak tam nie zemdlec jak czlowiekowi tak slabo i jeszcze ta droga na uczelnie....koszmar....czlowiek idzie i sie zastanawia czy mu slabo czy nie,,,jakis obled normalnie :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lis 2008, 21:27

Re: [Kielce] i okolice

przez nana x 03 lis 2008, 11:32
Agnieszka, jesli moge Ci coś doradzic - idź do specjalisty, jeśli obawisz się leków idź do psychoterapeuty, a najlepiej psychoterapeuty - psychiatry, bo sie sama zameczysz z tym wszystkim. Naprawde lepiej pogadać z kims kto sie na tym zna i może pomóc. Nie ma sensu samemu sie z tym zmagać.
Jeżeli na wiesz gdzie, moge polecić kogoś.

Słuchajcie, spotyamy się dziś o 17 .30 w primaverze to zamiast spotkania sobotniego, które wypadło z wiadomych powodów, nomalnie biesiadujemy;) w soboty o 16.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do