[Poznań] Poznań...okolice...

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez neo_asia 08 lis 2010, 22:33
Ja chętnie w czwartek ;)
neo_asia
Offline

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 08 lis 2010, 23:27
Ja też chętnie w czwartek. Kto jeszcze? :time:

[Dodane po edycji:]

Hej! Ludzie! co z Wami? Odzywajcie się chyżo! Czwartek już pojutrze.
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez stien 10 lis 2010, 21:19
ja mogę w czwartek, znow wczesniej nie wiedzialem ze bede mogl
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
22 cze 2010, 10:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez neo_asia 10 lis 2010, 22:23
No to jest nas piątka.18:00 Pod Pręgierzem?
neo_asia
Offline

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 10 lis 2010, 22:36
neo_asia napisał(a):No to jest nas piątka.18:00 Pod Pręgierzem?


Może być. Czyli ja, asia, agnieszka, stien, a kto piąty?
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez stien 10 lis 2010, 22:39
neo_asia napisał(a):18:00 Pod Pręgierzem?

oki
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
22 cze 2010, 10:19

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 10 lis 2010, 23:05
Hej! Kasiunia, może i Ty zawitasz i przyprowadzisz diabełka przy okazji? Ciekawe jak mu idzie z pracą...
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 10 lis 2010, 23:05
:papa:
Ostatnio edytowano 10 lis 2010, 23:06 przez matnia, łącznie edytowano 1 raz
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez kasiunia123 11 lis 2010, 15:12
Nie przybędę moi kochani,bawcie się dobrze.Przemo idzie do pracy na nockę,także nie zawita.
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
19 sty 2010, 19:58
Lokalizacja
Kraina Kwitnącej Bulwy-Poznań

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 12 lis 2010, 01:11
Hej! Bardzo mi się podobało dziś na spotkanku. Jednak nie ma to jak pogadać z fajnymi ludźmi. :papa:
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez agnieszka_2008 12 lis 2010, 02:45
Na spotkanie dotarło nas pięcioro, w tym rodzynek z dyskiem. Tematy jak zwykle do rozrywkowych nie należały, w pewnym momencie wymknęły się nawet spod kontroli i nastąpiło niespodziewane przeszacowanie członków. Kiedy o 20:30 w pracowni nasz czas dobiegł końca, skierowaliśmy swe kroki na farmę, by kontynuować kontrowersyjne tematy. To wszystko w obecności wysokoprocentowej czekolady i ciast oraz spoglądającej na nas z portretów trzody chlewnej. Po zapłaceniu rachunku przywłaszczyłam sobie dwie krowy. Kto był na spotkaniu pojmie o co chodzi :mrgreen:
Człowiek naprawdę posiada tylko to, co jest w nim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 lut 2007, 02:23
Lokalizacja
Poznań

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez neo_asia 12 lis 2010, 12:27
To i ja się wypowiem! Gdyby nie energetyczne sflaczenie, mogłabym siedzieć w naszej "kuchni" i gdakać z Wami jeszcze długi czas. Już się cieszę na niskobudżetową rozrywkę zaplanowaną na następne spotkanie. :mrgreen:
No i rzeczywiście nie będą nam już więcej smrodzić dymem z papierosów! 8)
neo_asia
Offline

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

przez chawa 12 lis 2010, 15:25
A dla mnie spotkanie masakrycznie ciężkie jeśli chodzi o poruszaną tematykę.. Dziś czuje się źle i głowa mi pęka i coś czuje, że ma to związek z wczorajszą Pracownią. Choć muszę przyznać, że na początku i uśmiałam się i czułam wyjątkowo dobrze, jak ze swoimi. Ja bym bardzo prosiła forumową brać na przyszłość, żeby następnym razem nie poruszać przy mnie tematów dotyczących eutanazji i aborcji. Tematy te są na pierwszym miejscu moich tematów znienawidzonych, nie mam zdania w tych kwestiach, nie cierpię o tym rozprawiać, czuje presję osób, które mają zdanie klarowne, i potem się schizuje. Dziękuje za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby :twisted:
chawa
Offline

Re: [Poznań] Poznań...okolice...

Avatar użytkownika
przez matnia 12 lis 2010, 17:22
Wybacz chawa, ale na spotkaniach porusza się różne tematy, ludzkie, bo wczoraj poruszyłam zwykły ludzki temat. A Twoja histeryczna reakcja była nie na miejscu. Takie teatralne powstanie z miejsca i wyjście było nie na miejscu. Jeśli masz inne zdanie na ten temat mogłaś je wypowiedzieć. Mogłaś również w momencie kiedy rozmowa Cię zaczęła dołować powiedzieć o tym, a skończylibyśmy ją i przeszli byśmy na inny temat (co zresztą na widok Twojej teatralnej reakcji szybko uczyniłam prosząc Cię o pozostanie). Ty jednak wolałaś z miną obrażonej mimozy oddalić się z miejsca. Twój wybór oczywiście. Oczywiście na następnych spotkaniach nie będę poruszała tego tematu, ale nie ręczę że ja albo ktoś inny nie poruszy innego tematu, który znowu Ci się nie spodoba. Osobiście uważam że nie dorosłaś do dyskutowania z ludźmi, bo Twoja religijność nie może wpływać na to żeby inni omijali niewygodne tematy żeby Ciebie przypadkiem nie urazić. Musisz przywyknąć że w Polsce nie każdy przyklaskuje klerowi w sprawie aborcji czy eutanazji i że ustawodawcza moc kościoła w naszym ciemnym kraju niektórym staje w gardle i wywołuje równie silne emocje jak Twoje i tacy jak my (lub jak ja) też mają prawo uzewnętrznić swoją złość na istniejącą rzeczywistość.
Twierdzisz że nie masz zdania w tej sprawie. Ja widzę coś innego. Jeśli nie miałabyś zdania, nie reagowałabyś tak jak wczoraj.

[Dodane po edycji:]

Twoje skargi na dzisiejsze złe samopoczucie mają na celu wywołanie u mnie poczucia winy (tak podejrzewam). Oto ciocia -samo -zło, matnia nie liczy się z uczuciami innych, czy tak?
Już ustaliliśmy przecież że nie będziemy rozmawiać na te tematy, więc po co opisujesz swoje dolegliwości?
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do