[Kraków]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Krakow]

przez stephanus 14 maja 2008, 20:30
No to ustalone. Sobota godzina 16.30.

Jest jeszcze ktoś chętny?
stephanus
Offline

Re: [Krakow]

przez clover 14 maja 2008, 21:05
super dzieki!!! teraz szukamy ekipy, jak ktos chetny to pisac!
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: [Krakow]

przez Nevada 15 maja 2008, 00:23
ja mogę po weekendzie się spotkać :) chętnie poznam nowych ludzi, czuję, że złapię z wami kontakt... :roll:
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Krakow]

Avatar użytkownika
przez piterus 15 maja 2008, 00:36
Hej clover'ko :) psychoterapie masz u mnie free ;) nie ma nikogo zarejestrowanego takze masz miejsce w pierwszym rzędzie :D sam potrzebuje terapii,a rozmowa z druga osoba która rozumie, a nie dziwi się dużo mi daje.
Dzieki za mile slowa ale to nie prawda ze udaje mi sie dzialac adekwatnie do sytuacji..Ja walcze sam ze soba non stop. Upadam i podnoszę się. Człowiek musi czasem upaść żeby docenić co stracił. Zle gdy upada ponownie w to samo miejsce i nie wyciaga gorzkiej lekcji od życia. Ja tak dostałem pare razy po tylku. Teraz podejmuje mniej zlych decyzji ale i tak jest ich za duzo. Troche pewnie to enigmatycznie brzmi ale niech tak brzmi narazie :mrgreen:
clover napisał(a):Duzo lepiej by bylo gdybym spotkala kogos kto ma to samo, kto rozumie sytuacje.


Bardziej moze kto rozumie sytuacje. Wydaje mi sie ze w grupie musi byc ktos kto potrafi byc ponad tym lękiem i pozytywnie napedzać.

clover napisał(a):Mialam zrazenie, ze wszyscy sie ze mnie smieja, wszedzie weszylam podstep, koszmarem bylo wywolanie do tablicy, wtedy zachowywalam sie jak kompletny przymuł, mimo ze znalam odp.

Ja mam niska samoocene co sobie tutaj(forum) uswiadomilem.Problem jest zlozony bo mam uczucia rozchwiane. Czesto nie wierze w siebie, sam sobie nie ufam.To jest straszne bo sam sie zabijam a CZAS MIJA. Jestem tez chwilami dumny z siebie i udaje mi sie docenic samego siebie. prosty przyklad: dostalem prace ale przez miesiac w to nie wierzylem. Stalo sie to po tym jak zadzwonilem do przyszlego pracodawcy, a Ona nie odebrala i nie oddzwonila. Alez ja sobie teorie snułem..Wpadlem w paranoje.Historie ktore wytworzyl moj umysl przechodza ludzkie pojecie...A ja przeciez dostałem juz umowe!!! Pisze o tym bo moze tez zyjesz w takim przeswiadczeniu POMIMO tego ze inni widza Cie zupelnie inaczej. Normalna, fajna dziewczyna
clover napisał(a):mam ochote sie zacpac itd
.
przeciez to tylko wzmocni Twoje lęki! Bez sensu. Ja mam z tym doswiadczenie i mowie Ci ze to jak z deszczu pod rynne. Nawet nie chce mi sie w tym temacie rozwodzic bo moglbym wiele. Cpalas juz cos? Dragi tylko psuja.WSZYSTKO!!! Ze zdrowych robia chorych, wiec co robia z chorymi???
Jaki jestes znak zodiaku?
ps.gitara, fajne zajecie.a co do ksiazek, uwielbialem kiedys kryminaly Agathy Christie.Pamietam jak sobie rozmyslalem co to bedzie jak juz wszystkie Jej ksiazki przeczytam :smile:
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: [Krakow]

przez clover 15 maja 2008, 09:24
Czyli mam wobec Ciebie dlug wdziecznosci. Jak juz Clapton albo Satriani zaprosza mnie do wspolpracy masz darmowe wejscowy na kazdy koncert ;)
Upadasz i podnosisz sie, musze sie tego nauczyc, bo mimo braku kontroli ktory czujemy to chyba idziemy ciagle do przodu, i nie bedziemy w punkcie od ktorego zaczelismy... dla mnie Ty jestes tego przykladem, wiem ze Ci słodze, ale wazne jest dla mnie abym wiedziala ze moge cos osiagnac mimo stanu w jakim jestem. Mam nadzieje sie nauczyc konsekwencji dzialania, wytrwalosci, i podnoszenia sie po kazdym upadku.
Ciezko jest nie zwracac uwagi na uplywajacy czas. Siedzac bezczynnie w domu mysle o chwili w ktorej MUSZE byc zdrowa. Moze gdy dam sobie wiecej czasu nie myslac o konkretnej chwili stanie sie to szybciej? albo bedzie przebiegac mniej bolesnie? Sami siebie straszymy nie wiem po co ale taki nasz urok... Fakt, dobrze znalezc kogos kto rozumie i nie doluje jeszcze bardziej inaczej wszyscy skonczymy jak Curt Cobain...
Jeszcze nie cpalam ale mam wielka ochote, albo chociaz trawke zapalic tylko ze nie mam od kogo zalatwic. eh zakazany owoc kusi, glupie ale co zrobic. Wiem ze nie prowadzi to do niczego dobrego, ale gdy mam dola nie mysle o tym tylko chce i koniec. Widze ze Ty masz problem z tym i sobie nie radzisz, twoj psycholog o ty wie? jesli tak to co powiedzial? myslales o odwyku? Jestem zodiakalnym bykiem a czemu pytasz?
Ja lubie horrory np Stephena Kinga. Jak juz przeczytasz wszystkie ksiazki to wioslo do reki, kupujesz wzmacniacz i zakladamy zespol ;) nazwa...?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: [Krakow]

Avatar użytkownika
przez piterus 16 maja 2008, 01:38
clover napisał(a):Jeszcze nie cpalam ale mam wielka ochote, albo chociaz trawke zapalic tylko ze nie mam od kogo zalatwic. eh zakazany owoc kusi, glupie ale co zrobic. Wiem ze nie prowadzi to do niczego dobrego, ale gdy mam dola nie mysle o tym tylko chce i koniec.

...wiec jesli masz dola to narkotyki Ci wcale go nie usuna, a jedynie poglebia. Narkotyki intensyfikuja stan w ktorym jestes.Ci ktorzy biora dla zabawy,w towarzystwie, bawia sie, czuja sie fajnie po narkotykach,przyjemnie...do czasu. Ty masz dola i chcesz zapalic chociaz trawke ale ona wcale nie spowoduje ze zaczniesz sie chichrac i swiat bedzie piekny. Bo Ty sie czujesz zle. Narkotyki w uzyciu przez osoby ktore maja lęki to autodestrukcja. Dzis trawka to nie te skrety ktore palil Donald Tusk:) to juz zielsko nafaszerowane chemia ktora ma kopać. Clover'ko nigdy nie zazywalas narkotykow to co Cie w nich kusi? Ze sa zabronione? czy ze psychoaktywne? Po nich wcale nie poczujesz sie lepiej... Mam duze doswiadczenie z dragami ale czy jest sie czym chwalic?...Czy ja mam z tym klopot? Tak,mam. Mysle ze farmakologia mi pomoze ale szczerze mowiac przerwalem leczenie...Aj duzo by opowiadac,jeszcze nade mna panuja dragi.............a powiem Ci.......od t3 miesiecy nie pale trawki(18.05 beda 3mies) i przez ten czas nic nie bralem.Pilem sobie tylko piwko wieczorem,po jakims czasie nawet piwa nie potrzebowalem.Bylo super.Problem w tym ze mialem schowane troche amfy i zdecydowalem w ubieglym tyg ze wezme bo mialem egzamin. Nie wiem co mnie podkusilo, bo amfa wcale mi nie pomogla, a jedynie zaszkodzila. W niedziele mi sie skonczyla wiec w poniedzilalek toczylem ze soba walke do 17 o to czy kupic sobie czy nie.Przegralem. A juz tak mi sie podobalo bez narkotykow.Niestety. wzialem amfe bo za duzo mialem na glowie i chcialem odreagowac, poczuc sie pewniej i zrobic wiecej w ciagu dnia.Efekt byl inny.
Psychologowi nie mowie o tym bo dalem sobie z tym spokoj...teraz tak mi strzelilo...gdybym nie mial w domu to na pewno bym tez nie kupil! na 100%
O znak pytalem z ciekawosci, interesuje sie troche tym. Ja jestem skorpion :mrgreen:
He he zespolu raczej nie zalozymy bo ja nie umiem grac na gitarze :oops: No chyba ze mnie nauczysz i zlapie bakcyla :idea:
troche sie rozpisalem...czas spac!
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: [Krakow]

przez clover 16 maja 2008, 11:15
Dlaczego przerwales leczenie? Sam nie poradzisz sobie z tym. Wpadles, lepiej bedzie jesli znowu zaczniesz sie leczyc. ....cholera, w tym momencie wyszlo jaką jestem pieprzona hipokrytka!!! pouczam Ciebie, myslac o zrobieniu tego samego............
"wzialem amfe bo za duzo mialem na glowie i chcialem odreagowac, poczuc sie pewniej i zrobic wiecej w ciagu dnia..." mam tego typu mysli, i nie chodzi o to ze narkotyki sa nielegalne. Szukam wyjscia i pierwsze co przychoci na mysl to np gandzia.
Majac dola nie mysle jakie beda TEGO skutki, przeciez 'jest zle i gorzej byc nie moze'
Biorac po raz pierwszy myslales ... walsnie, co? ze bedzie lepiej? Wszyscy wiedza ze to powolne wykanczanie siebie, a czesc ryzykuje. Wiem, to wszystko brzmi jak usprawiedliwienie moich mysli ale mam metlik w glowie, bije sie z myslami. Jak narazie przemawiaja do mnie argumenty 'za'...
Ty jestes skorpion... moja siostra tez, straszna z niej jedza, odkad pamietam tocze z nia wojne ;) Jesli chodzi o gitare to wszystko przed Toba, jak nie to na perkusje, byle bylo glosno:)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: [Krakow]

przez nunus85 16 maja 2008, 13:28
postaram sie byc w sobote:)
jak zwykle z reszta
tylko piszcie czy faktycznie bedziecie bo juz raz sterczałem pod Cafe
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Re: [Krakow]

Avatar użytkownika
przez piterus 16 maja 2008, 19:31
Clover'ko nie jestes zadna hipokrytka! Dobrze ze napisalas o checi sprobowania bo masz okazje dowiedziec sie ze nie warto. Piszac o podjetym leczeniu nie sprecyzowalem Ci jakie leczenie podjalem. Sa to leki o ktorych Ci juz raz wspomnialem(seroxat,xanax). Nie sa one przepisane na moje "problemy" z uzywkami. Lecz pomagaja. Ja WIEM ze nie potrzebuje narkotykow i rzeczywiscie ich nie mam potrzeby brac. Bez ich udzialu ja sie na prawde czuje jak w swojej skorze, jestem naturalny, otwarty, wyluzowany. Obecnie po zazyciu np.amfy ja sie zamykam w sobie, przed ludzmi , nie jestem soba. Nie chce teraz otwierac opowiesci jak to sie zaczelo, ta moja przygoda z narkotykami, bo to dluga opowiesc ale chetnie Ci ja kiedys opowiem. Przez narkotyki wiele przezylem przygod, poznalem wielu ludzi. Mozna by film o tym zrobic na pewno ciekawy- i smieszny i sensacyjny i tragiczny. Tak nawiasem mowiac myslalem o napisaniu scenariusza :idea: Ale tez wiele stracilem-mysle ze bylbym w zupelnie innym punkcie obecnie gdyby historii z narkotykami nie bylo.Nawet nie chce myslec jak bardzo.
clover napisał(a):mam tego typu mysli, i nie chodzi o to ze narkotyki sa nielegalne. Szukam wyjscia i pierwsze co przychoci na mysl to np gandzia.

Dlaczego akurat ganja? Swego czasu bylem wielkim propagatorem tej uzywki i pewnie zdarzy mi sie w zyciu jeszcze zapalic. teraz jednak mam tyle na glowie ze nie ma szans zebym cokolwiek zapalil. Efektow ubocznych po ganji troche jest a to co mi najbardziej teraz doskwiera to zero koncentracji, zdolnosci szybkiego uczenia i zapamietywania. Jestem tym przerazony. Postanowilem odrzucic jaranie- przeciez jesli moglem palic pare ladnych lat to teraz moge nie palic pare ladnych lat. Zmusilem sie do tego.Chce poznac swoja sile.Ona jest w kazdym z nas.W naszych umyslach. Trzeba nad tym umiec panowac.Jesli to sie uda to mozemy WSZYSTKO. Palilem papierosy wiele lat- rzucilem 2miesiace temu i trzymam sie tego.Cwicze.Kazdego dnia. Dalem w dupe z amfa tydzien temu. gdyby nie ta resztka ktora znalazlem w mieszkaniu, to bym nie kupowal zadnej amfy!!! Ciesze sie tez ze Ci o tej slabosci napisalem.Wstyd mi ze wzialem. Jasne ze jestem nakrecony przez cala dobe ale to nie jest wyjscie.To zadne wyjscie.
Clover'ko jest wiele powodow dla ktorych ludzie biora narkotyki. Ponawiam pytanie: czemu akurat ganji chcesz sprobowac? Pewnie slyszalas ze ludzie sa po niej wyluzowani,dobrze sie bawia ,smieja glupkowato... Tego wlasnie chcesz?
clover napisał(a):Majac dola nie mysle jakie beda TEGO skutki, przeciez 'jest zle i gorzej byc nie moze'

Mam propozycje.Wiec wez tabletki przeczyszczajace- przeciez nie interesuja Cie skutki. I gwarantuje ze moze byc gorzej
Ludzie biora narkotyki z roznych powodow- ale najgorszy powod to wlasnie ten dla ktorego Ty chcesz sprobowac
clover napisał(a):Biorac po raz pierwszy myslales ... walsnie, co? ze bedzie lepiej?

He he...pierwszy narkotyk jaki sprobowalem to byla ganja. i w owym czasie bylem szczesliwy- nie mialem zmartwien, problemow,bylem usmiechniety i cieszylo mnie wszystko. Moze oprocz ojca ale nie bylo to jeszcze na tyle traumatyczne abym mial depresje czy nerwice. I namowil mnie kumpel(niezly rozrabiaka) z podstawowki. Owszem, myslalem jak to bedzie ale nie w tym znaczeniu o ktore pytasz. Traktowalem to jako przygode, cos tajemniczego.Kumpel opowiadal jakie to sny ma potem i wizje. I bylo rzeczywiscie super.Nie zapomne tego "pierwszego razu". Potem palilem z kilkoma kolegami z liceum-i bylo to cos niezwyklego.Traktowalismy nasze spotkania w sposob specjalny. Robilismy sobie kilkugodzinne sesje sluchajac muzyki. Pelna kultura i szacunek. Nie mielsimy problemow egzystencjalnych, emocjonalnych czy jakichkolwiek innych. To dopiero te eksperymenty i zaangazowanie sie w narkotyki rodzi klopoty!
Nie ma argumentow "za" !
Ja az taka jedza nie jestem.Ale generalnie skorpiony sa trudne we wspolzyciu. :mrgreen:
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: [Krakow]

przez clover 17 maja 2008, 11:07
Ile miales lat gdy pierwszy raz sprobowales? Z tego co napisales nie trudno wywnioskowac ze zaczales baardzo wczesnie.
czemu akurat ganji chcesz sprobowac?


Mysle ze gdyby cokolwiek dostalo mi sie w rece, wzielabym. Tabletki przeczyszczajace? nie myslalam o tym, to dopiero bylaby jazda :mrgreen:
Tak naprawde to sama juz nie wiem czego chce, przez glowe przewijaja mi sie rozne mysli. Pragne zeby ta nerwica przeszla, natrectwa, destrukcyjne myslenie, bezczynnosc, apatia itd. Biore leki, niby cos jest lepiej ale ciagle nie moge normalnie funkcjonowac, mlodszy brat siemje sie ze mnie ze jestem pasozytem. I ma racje.
Szukam wyjscia, wiem ze narkotyki w niczym nie pomoga to jest oczywiste.
Ile mozna grzac dupe w domu. Nie potrafie sie zmobilizowac to jest za trudne ponad moje sily. Nie mam jej tyle co ty, nie potrafie jej wydobyc. Dzieki ze sie martwisz o mnie:)wychodzi na to ze tylko ty jeden.
Efektow ubocznych po ganji troche jest a to co mi najbardziej teraz doskwiera to zero koncentracji, zdolnosci szybkiego uczenia i zapamietywania


Tak mam teraz, zreo koncentracji, skupienia....o uczeniu nie wspomne.
A co by bylo po narkotykach... wrak czlowieka. Chodzilo Ci o to zebym to napisala....(zrozumiala)
Napisz scenariusz, jak wygram milion w totka to bede twoim sponorem;)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: [Krakow]

przez stephanus 17 maja 2008, 13:45
Dla tych co po raz pierwszy przyjdą podam swój krótki rysopis, żeby dać się rozpoznać.
Mam czarne włosy i okulary i będę w ciemno zielonym podkoszulku.
stephanus
Offline

Re: [Krakow]

przez clover 17 maja 2008, 14:48
ja bede w zoltej bluzce, czarna torebka, rozpuszczone wlosy, mam grzywke. Nie wiem czy sie spoznie czy bede wczesniej, ale lepiej zeby ktos stal przed wejsciem please, bo jeszcze spanikuje i nie wejde.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: [Krakow]

Avatar użytkownika
przez piterus 17 maja 2008, 19:21
Hej clover'ko,
Pierwszy raz zapalilem jak zaczynalem liceum.przed 1 klasa.jakos tak ale po tym pierwszym zpaleniu byla dluga przerwa.nie interesowalo mnie to na tyle zeby odrazu robic akcje na szeroka skale:) Po pierwszej klasie liceum zmienilem szkole i tam poznalem nowych ludzi, w tym tych co palili.I tak od czasu do czasu wspolnie cos popalalismy.To byla taka 1 faza,niegrozna. Zaangazowalem sie w 3 klasie bardziej.I tak zaczelo sie to krecic,potem studia.Najwiecej w pierwszych 3latach studiowania. Zreszta po tych 3 latach wcale nie zwalnialem:) Oj przerozne sytuacje,przygody i ludzie z tym zwiazani. Zaden rynsztok,nawet powiem ze w druga strone! To byl taki inny swiat,zupelnie inny.
Ale powiedz mi co robisz na co dzien? jakie masz zajecia? Jak Twoj tydzien wyglada i jaki w nim maja udzial rodzice? nie ja jeden sie martwie.Martwia sie tez inni o Ciebie.napewno! Kazdy powinien miec jakies zajecia w ciagu dnia.I kazdy moze zeswirowac jesli nic nie robi.Nie mozna NIC nie robic.
Napisalem Ci to wszytsko o narkotykach bo taka jest prawda.I napewno Ci nie polece jakichkolwiek uzywek.Jesli dobrze odczytalem to masz 19lat. To jest taki czas ze zaczynasz szukac jakiejs sciezki w zyciu.Nie odrazu musisz ja znalesc ale szukasz. Dragi to jest slepy zaułek.tylko bys zbładzila. niepotrzebne Ci to.
Jak tam bylo na spotkaniu nerwicowcow?
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Re: [Krakow]

Avatar użytkownika
przez piterus 17 maja 2008, 19:28
tak na marginesie to zdominowalismy ten topic Krakow;)
zeby nas tu nie posadzili o prywate 8)
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do