[Kraków]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 18 kwi 2008, 21:29
Hehehehe
Ej chyba każdy tak ma chwilowo (tak mi sie przynajmniej wydaje ze tak może byc - bo ja tak miałam i z wypowiedzi ludzi na forum wnioskuje)
że myśli że jest sam z tym problemem (deprecha/ nerwice itp)
:)
i ze nikt wokoło tego nie ma. ja tak myślałam kiedyś, ale juz tak nie myśle (na szczescie)
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

przez stephanus 23 kwi 2008, 11:50
Ma ktoś ochotę na spotkanie w najbliższą niedzielę?
stephanus
Offline

przez nunus85 23 kwi 2008, 23:31
ja jestem chetny tyle zeby wiecej osob było
Jacy jesteśmy ? - tacy jak subiektywnie odbieramy siebie wiedząc o sobie niemal wszystko? - czy tacy jak postrzegają nas inni stojać z boku, nie wiedząc o nas prawie nic i niedoświadczając tego co przeżyliśmy?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
24 lut 2007, 18:46
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez scar 27 kwi 2008, 00:02
witam

jestem praktycznie sam w Krakowie

nie moge dojść do siebie po rozstaniu, czy znacie może jakąś grupę wsparcia dla samotnych w Krakowie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 19:28

przez clover 28 kwi 2008, 14:03
Wiatm po dluzszej przerwie, jak Wasze samopoczucie bo u mnie beznadziejnie, poplakalam sie dzisiaj jak niewiem, juz mam dosc, chcialabym poczuc sie lepiej, optymistyczniej ale nie umiem, chyba sie znowu poplacze cholera
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Avatar użytkownika
przez piterus 29 kwi 2008, 21:43
Witajcie!!! Jestem jak Wy z KRK. Jestem nowy na tym portalu. Chetnie sie kiedys spotkam i poznam innych chorych i cierpiacych i dreczonych. Ja nie wiem jak nazwac swoje problemy- o nerwicy natręctw -o takim terminie-dowiedzialem sie tu. Moze tez to mam, ale generalnie jestem znerwicowany i nie panuje nad tym.Jestem tez milym chlopakiem. Potrafie zachowac pozory normalnosci...chociaz czseto nad tym tym wszystkim nie panuje. Witajcie Krakusy!
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

przez clover 30 kwi 2008, 12:50
piterus jesli chcesz wiedziec wiecej o nerw. natr. to wygooglaj sobie to haslo, jest pelno o tym w necie, porównaj to co przeczytales z tym co ci dolega. Pozdrowienia
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Avatar użytkownika
przez piterus 01 maja 2008, 14:11
clover ja mam problemy różne. kilku neurologów mi powiedziało że mam nerwicę lękową. ja natomiast śledząc forum zauważyłem że mam też natręctwa o których w ten sposób nie myślałem. Czasem się tak zadręczam że mam już dość. jestem bardzo nerwowy,potrafie zrobic straszna awanture w miejscach publicznych jeśli jestem niezadowolony z obsługi itp. takich sytuacji jak ta z wczoraj(opisałem w dziale WITAM) mam mnóstwo. mam też inne kłopoty...aż głupio mówić..dzieki za odpowiedz.pozdr
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

przez clover 03 maja 2008, 18:23
piterus z mojej strony kilka pytań: czy chodzisz do psychologa, psychiatry? czy bierzesz jakies leki? czy dopiero teraz uswiadomoles sobie ze cos jest nie tak a moze borykasz sie z tym juz od dawna? Jesli nie chodzisz do psychologa, to moze trzeba zasiegnag jego pomocy....
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Avatar użytkownika
przez piterus 04 maja 2008, 18:51
clover chodze do psychologa i psychiatry. biore od niedawna seroxat 20mg 1 tab dziennie lub pol tab rano i pol wieczorem. ja wiem ze jestem nerwowy od kilku lat ale nie wiedzialem w tym nic nadzwyczajnego.dopiero teraz uswiadamiaja mi to najblizsi. Ale wczesniej wydawalo mi sie ze ze mna jest wszystko ok. teraz juz wiem ze moje nerwy to nic dobrego i normalnego. Moj ojciec byl nerwowy w domu. Na zewnatrz,wsrod znajomych uchodzil za milego ,przekulturalnego Pana.Ale w domu sie zdarzalo ze byl nerwowy.
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 maja 2008, 00:13
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez bez.przyszlosci 05 maja 2008, 12:57
Witam Was, drodzy współcierpiętnicy ;)
Ja też jestem znerwicowaną, wylęknioną osóbką, która sama błąka się ulicami Krakowa. Ostatnio nawet nie błąka się, gdyż moja codzienność opiera się na leżeniu w łóżku i tępym wpatrywaniu się w telewizor ;(
Chętnie poznałabym kogoś, kto jest równie samotny jak ja i nie wie co zrobić z wolnym czasem.
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 maja 2008, 15:17

Avatar użytkownika
przez piterus 05 maja 2008, 22:29
clover od wczoraj postanowilem sprobowac xanaxu sr 0.5 ktory mi lekarz przepisal.balem sie ale wzialem i musze powiedziec ze bardzo mi dzis pomogl w ciagu dnia.baaaardzo.bylem wyciszony i choc nadal czasem mnie nerw bierze to jednak jest lepiej...Boze ja mam zaczac prace odpowiedzialna od czerwca,boje sie ze leki mi przeszkodza,zmulą bardzo. teraz biore 10mg rano seroxatu i 0.5mg xanaxu sr i wieczorem 10mg seroxatu.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:33 pm ]
bez.przyszlosci Witaj ja tez tu trafilem doslownie stronę temu:)) widzisz ja od miesiaca pracuje,a w przyszlym miesiacu zmieniam prace bo wczesniej NIC nie robilem przez 6miesiecy. wiec mam malo czasu bo jeszcze studia koncze.mam wrecz zawal z praca. Problem ze nawet teraz powinienem sie uczyc a nie stukac w klawiature ale problemy z koncentracja mam powazne. Ale moge znalesc czas i spotkac sie.lubie rozmawiac:)
coś JEST nie tak...czy nie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
25 kwi 2008, 22:44
Lokalizacja
Kraków

przez clover 06 maja 2008, 10:00
piterus a myslalam ze nie chodzisz do specjalistow, chyba to jest wszystko narazie co mozemy dla siebie zrobic + praca nad samym soba ale i z tym roznie bywa. Szkoda ze nie istnieje cudowny lek... eh
Zawalilam szkole przez To. Musze sie wybrac w ktorys dzien i zwinac papiery, nie wiem co dalej, pozostaje mi chyba zasilek :? cholera...
Dzisiaj ide do psychologa i psychiatry, zobacze co tam slychac u nich.

Z praca dasz rade tylko pamietaj co za duzo... spokoj przede wszystkim
A propos ojca, moj tez walczy z takimi historiami a matka to klebek nerwow... dom wariatow
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Igiaa i 3 gości

Przeskocz do