Lęk przed shizofrenia,i innymi chorobami psychicznymi

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Lęk przed shizofrenia,i innymi chorobami psychicznymi

przez maateusz 05 sie 2007, 13:20
Witam,jestem nowy na forum i chcialem sie ze wszystkimi przywitać.
Mój wielki problem zaczął jakies 2 tygodnie temu,nagle obudziłem sie w nocy i bylem przerażony wydawało mi sie że oszalałem,że zrobilem coś złego rodzicą bo wydawalo mi sie że mam luke w pamięci,odrazu pomyślałem że to schizofremia albo jakaś inna choroba psychiczna ,przez tydzień niemogłem zasnąć bo balem sie i zresztą ciagle sie boje ze usłysze jakieś głosy czy coś,że strace kątrole nad sobą i zrobie komuś krzywde,teraz jak widze jakieś ostre narzędzie to odrazu wyobrażam sobie straszne żeczy,naigorzej jest w nocy wtedy sie najbardziej "nakręcam" a im bardziej sie "nakręcam" tym jest gorzej, jestem pardziej przerażony.Już raz mialem podobny atak ale byłem wtedy pod wpływem marihunay i mi przesło po godzinie, ale ta myśl ktorą wtedy pomyślalem prześladuje mnie do dzisiaj choć wiem że jest kretyńska i zupełnie niemożliwa to zdarzło mi sie przez ten okres czasami o niej pomyśleć.Trzy dni po ostatnim ataku poszedłem na psychoterapie i do psychiatry zapisał mi xanax jak biore te pigułki to jest mi zdecydowanie lepiej bo niemyśle o tych strasznych rzeczach.Bardzo chce sie z tego leczyć bo ostanie 2 tygodnie to było piekło,i nie życzyłbym tego mojemu najgorszemu wrogowi.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
28 lip 2007, 23:48

Natręctwa

przez przemo_st 07 sie 2007, 15:06
Ja też jestem nowy na forum.Mam dokładnie to samo co ty.Powoli wydaje mi się że wychodzę z tego.U mnie to się zaczęło w taki sposób,że sądziłem że coś jest nie w porządku z moim sercem,obsesyjnie o tym myślałem i wywoływałem słabości itp.Po kilku badaniach uwierzyłem że jest ok i wtedy co?Zacząłem płynne przejście z myślenia że skoro to nie z sercem to z głową-że grozi mi psychiatryk bo mam nierówno pod sufitem itp.Widziałem siebie duszącego rodziców,w psychiatryku i inne ciekawe rzeczy.Mamy podobnie:) Po pierwsze proponuję odstawić to gówno jakim jest trawa.Czemu?Ja paliłem może 20 razy i w zasadzie od pewnej przygody na rauszu zaczęły nasilać się te lęki.Raz wylądowałem w szpitalu po wypaleniu dużej ilości zioła-miałem schizę że umieram i serce mi staje.Byłem totalnie spanikowany!Po prostu strasznie przerażony.Myślałem że umieram i zawieziono mnie do szpitala gdzie dostałem lek na uspokojenie bo EKG wyszło ok.Od tamtej pory już nie palę:)Trawa zwiększa zresztą ryzyko wystąpienia schizofrenii więc zrób to dla świętego spokoju.A w chwilach lęku powtarzaj jak mantrę że to tylko lęk i z biegiem czasu ataki paniki będą coraz mniejsze......Aż w końcu znikną.Ja wierzę że tak będzie u mnie.Czego nam obu życzę:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 sie 2007, 09:47
Lokalizacja
Kielce

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do