odstawianie leków....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

odstawianie leków....

przez samotny 04 lip 2007, 18:48
u mnie nerwica natręctw się cofa po ponad 4 latach walki ale to chamstwo jest na tyle paskudne że nigdy nic nie wiadomo w każdym razie czuję się lepiej po woli zdrowieje miałem już mocne akcje wydawało mi się czasami że mam paranoje albo schizofrenie....tymczasem biorę od grudnia fevarin i odstawiłem go nie dawno tak na próbę i totalnie źle się czułem...jakiś śpiący...jakbym cały czas chodził i spał na jawie... no i pozostało mi do końca jeszcze 15 tabletek i wziąłem wczoraj jedną i lepiej się czuję ale mimo tego jakoś dziwnie... czy to może być winą odstawienia na ponad tydzień leków ????
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez alusia 06 lip 2007, 15:59
Samotny a mam pytanie ktoś kazał Ci odstawić lek czy sam zadecydowałeś o tym?
Bo z tego co słyszałam ludzie którzy biorą leki i nagle z własnej woli odstawiają go nie konsultując się z lekarzem robią najgorszy błąd jaki może tylko być. Pomimo tego że czujesz się dobrze powinienieś brać lieki jeszcze przez pewien okres.
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez samotny 07 lip 2007, 00:46
masz rację no i biorę dalej...i wiem już że poprzez to odrzucenie leków znowu organizm się musi przyzwyczaić...i dlatego się czuję jakbym nie był sobą...no nic będę brał dalej ale w końcu wytępię NN na 100% a nie jak narazie na 95%
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez apsik84 08 lip 2007, 12:44
też biorę Fevarin :) moja psycholog przestrzegała mnie przed odstawianiem leków w "gwałtowny" sposób, czyli pewnego dnia po prostu przestaję i już, gdyż organizm trzeba odzwyczaić od leku. Jeśli chcesz na własną rękę to musisz postępować w następujący sposób: np. jeśli miałeś dawkę 1 tabletke na dobe to przez jakiś tydzien/ dwa próbuj najpierw co drugi dzień redukować do pół tabletki na dobę, czyli jednego dnia całą drugiego pół. Następnie po tych powiedzmy dwóch tygodnia redukujesz dalej: np. codziennie po połówce też przez jakiś czas. No i na koniec po połówce co drugi dzień, potem co trzeci, a potem np co czwarty i powoli kończysz. W ten sposób organizm nie dozna szoku i powinieneś czuć się dobrze :).

Ja jeszcze nie próbowałam odstawiać leku, bo biorę nadal, ale spróbowałam tą metodą zwiększać ilość leku i dobrze się czułam.
To co ciekawe, w momencie kiedy juz się dobrze czułam (no powiedzmy jeszcze jakieś jazdy miałam ale już dało się życ) psycholog zaproponowała "zabawę z lekiem" i zamiast odstawiania zarekomendowała zwiększenie dawki czyli poeksperymentowanie z jaką dawką będę się najlepiej czuła. No i dla mnie to jakaś magia wręcz była, bo zaczęłam co drugi dzien brać 1,5 tabletki (wczesniej brałam po jednej) i w ciągu tygodnia czułam się tak dobrze jak jeszcze nigdy! Potem na własną rękę wróciłam do jednej i nadal czuję się świetnie i chyba niedługo będę lek odstawiać :)

Pozdrawiam.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez samotny 08 lip 2007, 18:56
ja po własnych przygodach wiem że lepiej nie odstawiajcie gwałtownie leków bo będziecie chodzić jak naćpani...ja na początku odstawiłem na jakiś tydzień no bo juwenalia były a nie będę mieszał przecież leków z alkoholem...no i był luz potem znowu brałem a biorę 50mg raz dziennie, no cały czas było spoko przełamywałem lęk aż nagle wkońcu było już tak zarąbiście że postanowiłem odstawić no i tak przez 2 tygodnie nie brałem...czułem się senny, przymulony, rozdrażniony i bez sił i postanowiłem dalej wrócić do leku no i teraz to miałem jazdy nn powróciła znowu natręctwa myśli ale bez jakiejś totalnej załamy...po prostu znowu zacząłem się wkręcać w błędne koło... i czuję się teraz jak na początku brania leku czyli jakoś nie swojo, jakbym codziennie budząc się spał na jawie, z racji tego że jestem nocnym markiem to chodzę spać po 3 w nocy, ale za to teraz dłużej śpię dzisiaj to prawdziwy rekord ponad 12 godzin spałem....i jestem nie wyspany he he....także jak nie chcecie mieć takich akcji to bierzcie leki nadal i nie przestawajcie nawet jak jest już super mega i wogóle...bo choroba może szybko powrócić. Dla mnie kłopotem w braniu leków jest alkohol bo obracam się w sferze artystycznej (zajmuję się fotografią) no i wiadomo alkohol jest wszechobecny no a jak się bierze leki to niezbyt mieszać je z alkoholem... a muszę się przyznać kocham piwo :D także jest to nie lada wyczyn - generalnie nie powinno się mieszać leków z alkoholem ale ja biorę jedną tabletkę na noc i zdarza mi się że mimo brania leków wypiję sobie jedno piwko...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:59 pm ]
i jeszcze chciałem dodać że piwo zawiera pewną substancję którą wykorzystuje się przy leczeniu różnych nerwic..ale wiecie to jest alkohol także z tym nie przesadzajcie :D
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Aligheri i 15 gości

Przeskocz do