Odliczam wszystko licząc do trzech

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez wajchowski 05 lis 2007, 23:43
Kolejna z wielu paranoi :placze: Dupa :(
"tam produkuje się czarne anioły
jeden we fraku, a drugi goły
trzeci ponury, czwarty wesoły
piąty jak trumna, a szósty umarł"
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 lis 2007, 22:35
Lokalizacja
Warszawa

Przepraszam, że piszę to tutaj, ale potrzebuje Waszej pomocy

przez Priezes 06 lis 2007, 00:48
Cześć, jestem nowym użytkownikiem tego forum. Ja też cierpie od kilku lat na nerwicę natręctw. Leczyłem się i przerywałem, leczyłem i przerywałem. W okresie jesiennym te myśli się nasilają. Mam ich dużo i na różne tematy. Zaczeło się to u mnie dość wcześnie, bodajże w 5, albo 6 klasie podstawówki, ale nie zwracałem na to uwagi (tzn. radziłem sobie z tym). W 3 klasie liceum, zakochałem się, wtedy dopadły mnie myśli,że mam powołanie i, że będę księdzem, że coś stanie się takiego, że postanowię pójść na księdza i zostawię tamtą dziewczynę. Efekt był taki, że po 16 miesiącach bycia razem, ona odeszła. Po 2 latach chciała wrócić, ale ja się nie zgodziłem (i nie żałuję).Teraz mam już narzeczoną jestem szczęśliwie zakochany ze wzajemnością, ale często wracają do mnie mysli o tamtej pierwszej dziewczynie. Nie chcę o niej myśleć, bo nie potrzebuję tego i niesprawia mi to żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie. Te myśli natłaczają się podczas naszych sptokań, podczas zbliżeń. Pomóżcie mi jak mam to w sobie stłumić? Moja narzeczona wie o tym, ale boje się, że pewnego dnia bedzie bardzo zmęczona tym wszystkim i odejdzie. Tym bardziej, że zawsze jak sobie pomyślę coś o ex to od razu mówię o tym mojej dziewczynie, bo mam wrażenie, że jak jej o tym nie powiem, to będę z nią nie szczery. Pomóżcie mi proszę...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lis 2007, 13:40

przez .Tomek 06 lis 2007, 20:07
tutaj przydała by się właściwie konsultacja z lekarzem i terapia ale nie przerywana, od początku do końca. I może wytłumacz też to swojej dziewczynie, powinno być łatwiej wtedy jak będzie rozumieć dlaczego to wszystko jest tak a nie inaczej.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Priezes 06 lis 2007, 20:27
Rozmawiałem, z Nią, ale Ona zupełnie tego nie rozumie. Denerwuje się też na mnie jeżeli mówię Jej, że czasem muszę brać lekarstwa. Brałem depakine chrono i anfranil SR 75. Pomaga to na pewien okres czasu, ale później to znowu wraca. W ogóle nie potrafię się cieszyć, we wszystkim widzę problem itd...:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lis 2007, 13:40

przez .Tomek 06 lis 2007, 20:32
Jeżeli ją denerwuje fakt, że potrzebujesz pomocy w postaci leków od czasu do czasu, albo jej brak zrozumienia [fakt do końca nigdy nie zrozumie], albo próby zrozumienia ..to trochę dziwne. Powinieneś albo to obgadać na spokojnie jeszcze raz albo się zastanowić nad tym związkiem bo raczej wsparcia nie dostajesz.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Odliczam wszystko licząc do trzech

przez Pojebek 21 wrz 2008, 21:05
Pytanie do STOKROTKI co miałas na myśli pisząc co napisałaś? Nie działa mi cytowanie, jesli ktoś innuy ma podobne podejście to piszcie
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
01 sie 2008, 17:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 6 gości

Przeskocz do