Zginanie rąk, dłoni jako reakcja na widok, myśl o ...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Zginanie rąk, dłoni jako reakcja na widok, myśl o ...

przez Legalna Brunetka 17 cze 2007, 17:37
Witam, pisałam już wcześniej o moim problemie niepohamowanego jedzenia słodyczy, ale mam jeszcze jeden. Nie jest tak uciążliwy, jednak bardzo.. dziwny. Mianowicie, na widok lub mysl o krwi, o jej przepływie, o igle, pobieraniu krw, czasem nawet zranieniu, lub po prostu zobaczeniu czegos takiego w tv, w filmie moje ciało reaguje w dziwny sposób. Ręce "pod łokciami" i w śródręczu-nadgarstku zginają mi sie. Tak jakbym chciala jak najszybciej zasłonic te miejsca, delikatne. Czasem potrafie wyczuc (a może tylko mi się wydaje, że to czuję) jak krew mi w tych miejscach przepływa, co zaczyna mi nawet sprawiac ból. Jest to bardzo trudne do opisania :( Nawet teraz kiedy o tym piszę i mysle, robię to ze zgiętymi rękoma. Bardzo często nasila mi sie to w nocy i strasznie nie lubie kiedy leżę juz w łózku i mając głowe na nim potrafie wyczuć,wsłuchac się w mój puls. To sa te najgorsze momenty, bo ręcę w nadgarstku potrafia sie zgiąć tylko do pewnego momentu. Ja wtedy nie mogę zasnąc i usilie staram się myslec o czyms innym, żeby zapobiec jakos tej reakcji. Nie wiem czy jest to natręctwo, czy tylko moje dziwactwo. Nie jest to bardzo uciążliwe, chociaż potrafi dziwnie wyglądać, gdy nagle muszę zgiąć ręcę, żeby schować te dwa miejsca. jestem ciekawa czy jest ktos z podobna przypadłością? Pozdrawia i licze na odpowiedź.
Legalna Brunetka
Offline

przez sadna 17 cze 2007, 18:15
Ja też tak mam. Czytając twojego posta nie moglam uwierzyc w to, ze ktos tez to ma. :D
A masz cos takiego, ze masz wrazenie ze jestes w stanie kontrolowac przeplyw swojej krwi (mimo, ze jest to mysl calkowicie absurdalna)?
Ja mam nerwice natrectw, wiec to co opisujesz jest pewnym z jej objawów.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez Legalna Brunetka 17 cze 2007, 19:38
No popatrz! Juz myślałam, że tylko ja mam takie dziwactwo ;) również miewam takie wrażenie, jednakże najgorsze jest to "słyszenie" tego przepływu. Jak juz napisałam, jak leżę w łóżku. A masz też tak, że czasem nagle po prostu czujesz takie mocne pulsowanie w tych miejscach i wtedy tez jest potrzeba zgięcia rąk? Nigdy nie myslalam o tym w kontekscie nerwicy, może dlatego, że nie jest to takie uciążliwe. Mam tez skłonności do liczenia dziwnych rzeczy, sumowania przypadkowo naptkanych liczb, mruczenia lub wystukiwania czegos konkretną ilość razy, ale widzę, że to mija samo.. chyba.. zreszta nigdy nie bylo nasilone. Więc to nie jest dla mnie problem. Ale ostatnio zauważyłam inna ciekawą rzecz :) mianowicie, nieraz jak sobie leżę, siedzę, odpoczywam i zauważę jakies słowo, czy po prostu przyjdzie mi ono na myśl to staram się je 'napisać' w myslach tak jakby na klawiaturze komputera i wyobrażam sobie w głowie klawiaturę i wystukuję sobie ten wyraz. :) takie inne dziwactwo ;) pozdrawiam
Legalna Brunetka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sadna 17 cze 2007, 20:07
Mam identycznie tylko, ze nie z klawiaturą komputera, ale telefonu komórkowego :D.
Co do zginania rąk, tak mam bardzo podobnie i też zwykle w łóżku, przed pójściem spać. Gdy za długo się skupiam na jakiejś części ciała np. ręce to musze nią ruszyć, pomachać czy cokolwiek, bo mam wrażenie, ze mi tam krew spłynie z głowy. Co do pulsu...podobnie, więc gdy go słysze to zmieniam pozycję spania tak, żeby go nie słyszeć. Np. wyjmuje rękę spod głowy itp.

Te natręctwa też nie sprawiały mi kiedyś żadnych problemów (nie przejmowalam się nimi), niestety jakoś tak się stało, że się nasiliły, a następnie pojawiły inne (niestety gorsze) w wyniku czego chodzę teraz do psychiatry i psychologa.

Oczywiście nie znaczy to, że Ciebie też to musi spotkać czego z całego serca Ci nie zycze, bo to okropna rzecz.

Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez Legalna Brunetka 17 cze 2007, 21:09
ja czasem mam wrażenie, że doszukuję se u siebie pewnych symptomów, ale po długim analizowaniu, dochodzę do wniosku, że przeciez nic nie wymyslam, że tak jest.. Jeżeli możesz, przbliz mi proszę jakie natręctwa Cię męczą? Czy to nagle stało sie uciążliwe, czy stopniowo? Jak długo to juz trwa?
Legalna Brunetka
Offline

przez sadna 17 cze 2007, 21:52
Okres, gdy natręctwa były bardzo delikatne przypada na dzieciństwo. Stały się intensywniejsze po pewnym incydencie (zemdlałam w kościele), po którym pojawił się przeraźliwy lek przed zemdleniem gdziekolwiek. Wtedy natręctwa się nasiliły, potem natręctwa myśli przed zrobieniem czegoś okropnego. Sama z tego wyszłam, trwało to, nie wiedziałam co ze mną jest ale wyszłam z tego. Po ok. 3-4 latach czyli teraz wróciły okropne natręctwa myśli. Próbowałam sobie dac z nimi radę, jednak po 3-4 miesiącach zrobiło się gorzej i wybrałam się do lekarza.
Żałuję, że nie zrobilam tego wczesniej, gdy natrectwa nie byly takie silne.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez MaRiAnEk 19 cze 2007, 12:13
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:08 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez Legalna Brunetka 19 cze 2007, 21:15
no no Marianek, to widzę, że impossible is nothing ;)
aż mnie skręca, a raczej ręce wykręca.. na sama myśl o pobieraniu krwi..
brrrrr
Legalna Brunetka
Offline

Avatar użytkownika
przez malva 20 cze 2007, 10:37
Bardzo brzydzę się krwi, nie mogę patrzeć na własne żyły. Kiedyś miałam tak, jeszcze jako dziecko, że gdy ktoś opowiadał mi, że np. spadł z roweru, odczuwałam kłucie w palcach u stóp. Albo nimi ruszałam, a najlepiej było zdjąć buta i pomasować palce. Teraz nawet gdy w tv słyszę o wypadku, to albo zginam pięść tak mocno, by wbić paznokcie w wew. stronę dłoni, albo właśnie obejmuje nadgarstek drugiej ręki i nim macham.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:46

przez Legalna Brunetka 20 cze 2007, 22:06
hej malva kiedys tez tak robiłam, że obejmowałam nadgarstek i nim machałam. Teraz niestety nie jestem w stanie sie w tych miejscach doknąć, a najgrzej jak komus innemu się zdarzy niechcący :( ażżż mnie wzdryga na sama myśl
Legalna Brunetka
Offline

przez sadna 21 cze 2007, 10:42
No tak. Słyszałam o takich przypadkach, lecz wtedy nie da się pobrać krwi w wyniku zbyt wysokiego ciśnienia, które powoduje wlaśnie zdenerwowanie, strach, napięcie.

Mi chodziło brdziej o takie kontrolowanie przepływu swojej krwi w ciele ot tak, do góry czy w dół. Jest to jedno z kolejnych moich natręctw, które się mnożą i mnozą...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do