Lęk przed ostrymi narzędziami ( noże itp) i natrętne myśli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Lęk przed ostrymi narzędziami ( noże itp) i natrętne myśli

przez basia makowska1978 14 cze 2007, 14:39
Na nerwicę choruję od 2003roku a teraz znów mam kryzys ponieważ powróciły mi te natrętne myśli o nożach że zrobię sobie krzywdę i ogarnął mnie taki niepokój boję się przebywać sama w domu a najgorsze są noce kiedy wszysy już śpią a mnie dopada wtedy lęk. Nikt z domowników nie wie co się ze mną dzieje od dłuższego czasu bo ukrywam to.Dzieci są za małe żeby z nimi o tym porozmawiać a mężowi nic nie mówię bo on mnie i tak nie rozumie jak u normalnej osoby mogą takie objawy występować Jak miałam początki nerwicy to wtedy starał mi sie pomóc ale teraz mówi że już za długo to trwa i nie interesuje go temat nerwicy. W naszym społeczeństwie normalni ludzie robią z nas wariatów bo leczymy się psychiatrycznie,tak traktuje mnie rodzina ponieważ twierdzą że sama powinnam wyjść z nerwicy bez leków.Leki brałam 4 lata teraz chce je odstawić bo chcę spróbowac powalczyć bez nich ale nie wiem czy jest to dobre rozwiązanie. Czy wy też macie tego typu lęki przed ostrymi narzędziami ja mam uraz do noży z dzieciństwa po wypadku w domu z udziałem noża.
Basia Makowska Na nerwice choruję od 2003 roku
Posty
15
Dołączył(a)
15 lis 2006, 22:10
Lokalizacja
Jastrzębie Zdrój

Avatar użytkownika
przez AronFtv 14 cze 2007, 14:50
Poszukaj w dziele
http://www.forum.nerwica.com/viewforum.php?f=16

Stres pourazowy znajdziesz go na naszym forum :)
Masz aichmofobie
http://aichmofobia.blog.onet.pl/ tutaj masz fajnego bloga może nie dokońca na ten temat ale warto poczytać

Co do twoich dolegliwości ja takich leków nie miałem miałem za to lek przy wyprzedzaniu i jazdą samochodem i chorób ale juz będzie ze 6 tygodni jak sie wyleczyłem z tego

Będzie dobrze tylko głupi sie nie boi j troch humoru na poprawę nastroju
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez alusia 14 cze 2007, 15:51
Witam Cię serdecznie i ciepluchno. Baaaaardzo Ci współczuję bo wiem co przeżywasz-mam to samo :(:(:(:( od roku walczę z tym dziadostwem. Wiem jakie to jest męczące, dołujące i przykre :(
Ja też chyba mam to z dzieciństwa-mój ojciec jest alkoholikiem i często straszył nas ostrymi narzędziami :(
Wiesz ja cały czas jestem bez leków, tylkjo psychoterapia. Wiem jak to boli, jak bardzo umęczy człowieka. Są dni kiedy wiem że żyje wszystko wokół jest tak piękne że aż trudno w to uwierzyć. Ale niestety nadchodzą kryzysy kiedy wszystko (w dosłownym tego słowa znaczeniu) mnie przeraża. Boję się samotności, ciemności bo wtedy najbardziej dopadają mnie lęki. Najgorsze jest wtedy kiedy kładę się do łóżka :( wtedy lęki potęgują. Ja mam też takie klimaty że jak się dowiem że ktoś popełnił samobójstwo odrazu pojawiają się myśli że ja zrobie to samo i oczywiście znów atak lęków :( Ostatnio dowiedziałam się że kolega wybrał taki koniec swojego życia to myślałam że już nie wytrzymam tego, nie spałam dwie noce tylko myśli i lęki. Płakałam bo nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić :( wszystko mnie przerażało, przygniatało :( Ale dziś nie jest już tak źle choć i tak lęki nadal są aktywne. Chłopak wie o tym co przeżywam ale on też nie potrafi mnie do końca zrozumieć, coś tam rozmawiamy ale z nim juest bardzo ciężko o tym rozmawiać bo czuje się jakbym chwilami gadała do ściany :( Ale wiesz wydaje mi się że Twój mąż na pewnien sposób też przeżywa może to nie być takie widoczne ale jednak coś w tym jest. Nie martw się u mnie jest podobnie rodzina mówi że sobie za bardzo dobieram do siebie i tyle. Takie jest ich zdanie a mi z tym ciężko:( Jestem też osobą którą łatwo zranić o byle głupoty płacze jak najęta ale nie umiem tego zmienić...........
Sle buziaki 3maj się cieplutko i oczywiście odpisuj
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez basia makowska1978 19 cze 2007, 21:19
Teraz w niedzielę byłam z synem na klasowej pielgrzymce pokomunijnej śladami papieża Jana Pawła II W Krakowie-Łagiewnikach,Wadowicach i Kalwarii Zebrzydowskiej i może komuś to wyda się dziwne ale po modlitwie przed cudownym obrazem o wyzdrowienie z nerwicy i żeby przestały mnie nękać te okropne myśli to od tamtej pory żadna taka myśl na razie nie pojawiła się. Ale wierzę że siła modlitwy jeśli jest szczera to w końcu zostanie wysłuchana. Najbardziej bym chciała aby mój syn wyzdrowiał z raka.
Pozdrawiam wszystkich 3majcie sie. mam nadzieję że leki już nie powrócą,a obecnie odstawiłam leki. Chcę spróbować życia bez prochów.
Basia Makowska Na nerwice choruję od 2003 roku
Posty
15
Dołączył(a)
15 lis 2006, 22:10
Lokalizacja
Jastrzębie Zdrój

Avatar użytkownika
przez kisa 25 cze 2007, 12:24
Na terapii dowiedziałam się, że lęk przed ostrymi przedmiotami to kolejny objaw nerwicowy , że to skutek długotrwałego tłumienia złości. Ale piszecie, ze macie wspomnienia...We mnie mąż rzucił kiedyś nożem.... :cry: Więc teraz już nie wiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

Avatar użytkownika
przez alusia 26 cze 2007, 15:44
Z tego co wnioskuje kto lęki przed np. nożami musiał mieć styczność w dzieciństwie z jakąś sceną tak jak ja :(
Często mam tak że czuję się bardzo samotna tak jakbym była w innym świecie. Ludzie są jacyś tacy dziwni, ja jestem ale jakby nieobecna. Mam dużo cech charakteryzujących DDA(duże dzieci alkoholików) Zauważyła że baaaardzo często czuję się jak bezbronne dziecko, które nie wie co ze sobą zrobić, może zapaść się pod ziemię, schować na kilka dni :( Czasem czuję się niepotrzebna, jakby nikt mnie nie zauważał, a jednak jest wielu znajomych obok mnie :( Czy macie coś podobnego?
Pozdrawiam
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez malva 26 cze 2007, 16:09
Nie mam jakichś wielkich lęków, które uniemożlliwiałyby mi używanie ostrych przedmiotów, ale np. zawsze jak widzę, że ktoś zostawił nóż na stole czy blacie, od razu chowam do szafki. Przechodzi mi wtedy przez głowę myśl, że nóż może się sam obrócić i wbić się komuś w brzuch :/ Ostatnio szukałam nożyczek do paznokci i w trakcie jak przetrząsałam pokój nawiedziła mnie wizja, jak wbijam sobie te nożyczki w oko. Nienawidzę tego. A doświadczeń złych raczej nie mam, jedynie co mi przychodzi do głowy, to za dużo filmów :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:46

przez Gagarin 26 cze 2007, 20:36
Widzę Malva, że mamy podobne problemy ;) Też tak mam, że jak coś widzę ostrego to zaraz pojawiają mi się myśli, że mógłbym sobie wbić to w oko. Często to mam :( Myślę sobie wtedy, co ja bym czuł po zrobieniu takiego czegoś. Tzn chodzi mi o emocje. O to, że myślałbym: "co ja zrobiłem, po co", że to tylko taki impuls. Bez zastanowienia można to zrobić a potem żałować. Wiem, że tego nie zrobię, ale takie myśli i tak mi się pojawiają. I to jeszcze takie, jakbym na poważnie się zastanawiał nad wbiciem sobie czegoś do oka. Albo też w szyję nóż. Myślę sobie, że to tylko chwila by starczyła. Chwila, bez zastanowienia. I po mnie. Oczywiście nie zrobię tego. Jednak takie myśli mi się pojawiają, kiedy mam do czynienia z ostrymi narzędziami. Tu już może zboczę z tematu, ale też tak mam z gniazdkami elektrycznymi. Pojawiają mi się myśli, że mógłbym włożyć tam(do dziurki w gniazdku) jakiś metalowy przedmiot. Wspominałem o tym w innym temacie. Z tym, że mogę komuś coś zrobić też tak mam. Widzę nóż i myślę sobie, że wystarczy chwila bez zastanowienia i już po kimś. I myślę co bym czuł potem. Żal taki, że kogoś zabiłem. I to kogoś bliskiego w dodatku. A jeśli już jestem przy krzywdzeniu innych. Mam też czasem myśli takie, że mógłbym komuś coś uszkodzić. Np taka sytuacja: kolega kupił sobie aparat cyfrowy i mi pokazuje, a ja go wyrzucam gdzieś. I myślę sobie później co ja bym czuł. Jakbym się z tym okropnie czuł, że ktoś mi pokazał aparat a ja mu rozwaliłem. Takie myśli mam dosyć często. Albo, że ktoś mi pożyczył notatki, a ja je podarłem... Oczywiście, nie zrobiłbym tego, ale takie myśli mi się pojawiają.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 kwi 2007, 17:56

przez Pstryk 27 cze 2007, 21:12
Ciekawe, co tu piszecie.
Nie mam nerwicy natręctw z tym związanej. Ale zdarzyło mi się parę razy okaleczyć dłutami do rzeźbienia. Są to ostre narzędzia.
Rzeźbienie to moje hobby ale odkąd mi się to przytrafiło przestałam go praktykować bo się boję. Stało się to tak, że gdy pewnego razu sobie rzeźbiłam ni z tąd ni z owąd zaczęłam dłubać dłutem w ręce. Zanim się opamiętałam miałam już spore rany. Byłam bardzo zaskoczona. Nigdy nie okaleczałam się fizycznie. Wręcz bałam się bólu fizycznego. Potem przydarzyło mi się to po raz drugi i trzeci i tak zaniechałam rzeźbienia. Nie tknęłam dłut od przeszło czterech miesięcy. Gdy tylko pomyślę o rzeźbieniu przechodzą mnie ciarki i czuję dziwny niepokój. Robię się rozkojarzona i robię wiele rzeczy na raz jakoś tak bezwładnie byle jak byle robić coś i nie myśleć o rzeźbieniu. Starałam się zastąpić to innymi zajęciami: glinka, malowanie... ale to nie sprawia mi takiej frajdy jak rzeźbienie.
Na rękach pozostały już tylko blizny a ja nadal nie mam odwagi powrócić do mojego hobby. Czy to oznacza, że muszę z niego zrezygnować?
Pstryk
Offline

przez basia makowska1978 04 lip 2007, 22:07
mi się ostatnio pojawiły natrętne myśli że się zabiję i że nie żyję nie umię wybić ich sobie z głowy prześladują mnie na każdym kroku boję się czy te myśli jak zakodują się w podświadomości to się zrealizują nie wiem co robić a odstawiłam leki termin do lekarza mam za miesiąc.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:12 pm ]
Najgorzej jest w nocy bo nie umiem z tego powodu usnąć ostatniej nocy w ogóle nie przespałam.Próbuję teraz przestawić się na pozytywne myślenie ale to nie jest takie proste.Mimo wszystko nie poddaję się choć się bardzo boję bo nikt nie wie co się ze mną dzieje mężowi nic nie mówię nie chcę go martwić.
Basia Makowska Na nerwice choruję od 2003 roku
Posty
15
Dołączył(a)
15 lis 2006, 22:10
Lokalizacja
Jastrzębie Zdrój

Avatar użytkownika
przez alusia 05 lip 2007, 09:26
Basiu uwierz w siebie że dasz rade!!!!! To chyba jest najważniejsze w naszej chorobie. U mnie też jest ciężko, momentami tak ciężko że nie wiem co ze sobą zrobić, boję sie sama siebie :( to takie trudne. Zaufaj sobie że jesteś wyjątkową osobą i nigdy nic sobie nie zrobisz bo to przecież nie prawda. To tylko Twoje myśli, natręty Ci nie dają spokoju. Wiem że trudno jest z tym żyć ja tak samo cierpie i często nie widze wyjścia z tego ale nadejdzie czas kiedy to ustąpi i znów pojawi się słoneczko. 3maj się cieplutko. A i powiedz o tym mężowi!!!!!!!!!!! Łatwiej jest cierpieć z kimś-to pomaga!!!!!!
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez inez3 05 lip 2007, 12:07
a ja sobie uswiadomilam, ze czasem w glowie pojawiaja mi sie takie obrazy rozne. np. starsi gdzies wyjezdzaja i dzwonie do nich a zadne nie odbiera prze dlugi czas. wtedy w glowie pojawia mi sie taki "film", ze on zgineli w wypadku smochodowym, pojawiaja mi sie "wizje" mnie samej po tym wszystkim... tak samo np. kiedys mialam z otwartym oknem... siedzialam sobie i taki wizja jak staje na parapecie (choc nigdy nie mialam mysli samobojczych). takie obrazy czasem mi sie pojawiaja jak zastanawiam sie nad czyms co moze nastapic nawet np. jak ide na impreze to pojawiaja mi sie obrazy co tam bede robic, jak bedzie to wygladac itd. dziwne, nie? (i troche nie na temat)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Lęk przed ostrymi narzędziami ( noże itp) i natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez DanceWithTheWind 20 maja 2009, 19:24
Jako młodsza dziewczynka miałam lęk przed ostrymi narzędziami, bo straszyła mnie nimi babcia, gdy wpadła w złość. Odwracałam wzrok, kiedy pokazywano nóż w telewizji, niechętnie kroiłam jedzenie. Wtedy jeszcze nie spodziewałam, że przyczyna leży w rozwijającej się nerwicy. Przeszło samo.
"Tak łatwo z rąk wymyka się. Szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni."
Posty
89
Dołączył(a)
03 mar 2009, 11:20

Re: Lęk przed ostrymi narzędziami ( noże itp) i natrętne myśli

Avatar użytkownika
przez Estel86 22 maja 2009, 11:28
Miałam tak dwa lata temu, nic nikomu nie zrobiłam, odeszło :)
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do