Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem".

przez sterben 01 cze 2011, 07:09
A mnie jeszcze zastanawia czy nie jestem zoofilem. Popełniłam sporo błędów a jednym z nich było to że kilka dni temu obejrzałam film typu sexanimal. niestety ale sie podnieciłam , to było tylko raz.Nie powiem, przecież sama tych filmów szukałam i niestety w końcu znalazłam. teraz od kilku mam mysli,że skoro tak sie stało to pewnie jestem zoofilem. Potem napadło mnie że jestem też pedofilem,ale ta myśl powoli ustepuje. Pozostaje tylko ta że jestem zoofilem. wczoraj byłam przerażona powodu tych mysli płakałam.Ale jakos starałam sie pocieszać że zoofilia to jeszcze ujdzie, gorzej pedo.Ale teraz się boje że przez takie tłumaczenie moge byc zboczeńcem.Chciałabym żyć normalnie zapomniec o tym asle jak tak próbuje to mysle że to tylko potwierdza moje obawy. Nigdy nie robiłam tego ze zwierzęciem, nigdy nie fantazjowałam ani nie podniecam sie na widok zwierzęcia.Nawet nie chce patrzec na nie.I mam jeszcze mysli,że może3 to wcale nie nn tylko ja ,że tak tylko się usprawiedliwiam.Moja wyobraznia podsuwa mi mysli obrazy, które mam uznac że sie wydarzyły. To poddaje w wątpliwośc kim jestem i co oodczuwam.Boję sie że to uniemozliwi mi miec chłopaka i w ogóle rodzine. Węwnętrznie czuję że nie chce tego robic ze zwierzęciem ale wtedy mysl że może jednak,że tak się tylko bronie a wrzeczywistości jest inaczej. Dużo przemawia 9według mnie) że jestem zboczencem.A ja naprawde nie chce być.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 maja 2011, 19:02

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem".

przez izaak17 01 cze 2011, 08:06
To teraz ci powiem podam parę argumentów,które same w sobie wykluczą twoją "pedofilię" i "zoofilię"
- Pedofil nie wie,że zmuszając dziecko do czynności seksualnych ranie je-to to wiesz
- przeżywasz piekło w związku z tymi myślami, a przecież byłaś najszczęśliwsza przed chorobą. Gdybyś rzeczywiście miała takie zapędy to uwierz mi-byłabyś przeszczęśliwa dzięki tym myślom,a na pewno nie płakałabyś,nie denerwowałabyś się itp.Mogłabyś przestać o tym myśleć,a nie możesz
-ciebie nie podniecają zwierzęta tylko sam akt seksualny,sama idea seksu. Były badania,w których pokazano seks małp i zgadnij co?.Prawie wszyscy odczuwali podniecenie. Seksualność człowieka jest skomplikowana,ale to tak naprawdę możliwość pokochania jest najważniejsza. Pokochasz konia albo knura?.
-Tak naprawdę wszystko jest fizycznie możliwe-to,że ja będę uprawiał seks z facetem albo ty z koniem,ale czy to nas uszczęśliwi?.Raczej wątpliwe.Wręcz przeciwnie,po czymś takim deprecha gwarantowana.Zdaje mi się ze gej czy zoofil po takim akcie odczuwa tylko przyjemność i satysfakcję.
- TO,że myślisz,że to nie choroba,a twoje rzeczywiste myśli,jest jak najbardziej obsesyjne i musisz zacząć od wychwytywania swoich obsesji. Wiesz doskonale,które to są, bo czujesz to w głębi duszy.Wychwyć i następnie hamuj rozwijanie ich.

P.S nie muszę chyba mówić jak moje obsesje komplikują mi życie z dziewczyną. Czasem cały się blokuję,bo nie chcę jej zranić przez to,że wkręcam sobie,że mogę być gejem.Nerwica zabiera większość uczuć i emocji po dłuższym czasie. Dzięki Bogu ona wie o mojej chorobie.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez sterben 04 cze 2011, 09:53
a odczuwaliście kiedys w takich sytuacjach podniecenie? ja niestety tak i bardzo sie tym martwie.Niby wiem że to tylko natręctwa ale potem odczuwam to podniecenie ni kicha.Wkręcam sie na nowo.Poza tym mam wątpliwości czy aby to jest sztuczne podniecenie i czy czasem nie usprawiedliwiam swoich choryvh popędów. Z jednej strony chciałabym skupic się na czymś innym,ale potem pojawia się jmyśl że jak to zrobie to będzie oznaczało,że jestem zboczeńcem.Nie moge olewac tych mysli, musze ciągle o tym myśleć,żeby nie byc pedofilem albo zoofilem.Takie błędne koło.Ale to podniecenie jest okropne.Przeraża mnie,to że jak tylko w mojej głowie pojawi się słowo"dziecko" albo "zwierze" to od razu odczuwam podniecenie.I mam problem.Czytałam o tym i uważam że moje objawy są inne.I to mnie martwi.Że to jest potwierdzenie mojego zboczenia. staram się unikać telewizji, książek, nie chce widziec swoich psów, nic co może być związane z dzieckiem lub zwierzęciem, bo sie boje że moge się podniecić.od razu mam skojarzenie z jednym i wtedy tez się pojawia to podniecenie. Pomóżcie jeśli ktos z Was też to przeżywał.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 maja 2011, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Skriviel 04 cze 2011, 12:00
ehh to tylko sztuczne podniecenie wywołane nerwicą,idź do psychologa a on cie skieruje do psychiatry ktory przepisze ci leki bo popadasz w coraz większy dołek(wiem bo sam tak mialem),mi jak sie pojawiają takie mysli to mowie sobie ze to tylko myśl-nie rzeczywistość
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 wrz 2010, 23:33

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez izaak17 04 cze 2011, 12:11
Jesteś po prostu chora na NN,a to co piszesz tylko mnie w tym utwierdza!!!(i wcale nie pisze tego żeby cię pocieszać ,bo nie o to chodzi na tym forum).Sama nic nie wymyślisz,wobec tego proponuje to samo co kolega Skriviel. WSZYTKO CO TU PISZESZ JEST OBJAWEM NERWICY.Wiem,że ciężko ci jest to zrozumieć,ale nie możesz być pedofilem i zoofilem.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez sterben 04 cze 2011, 12:43
Niestety narazie nie moge się iść do psychologa ani psychiatry. leczyłam sie kiedys już u psychologa.Moja rodzina jest bardzo negatywnie nastawiona do tego typu zaburzen.Oni uważają,że ja sama powinnam sobie z tym poradzić i ja sama jestem sobie winna.Myslą ,że sama dam sobie rade ze wszystkim.Nie wierzą w psychologów, psychiatrów, nawet w sama psychologie. Jeśli dowiedzą się,że byłam lub że przyjmuje jakiekolwiek leki to mogę się pakować.Tak wygląda u mnie sytuacja w domu.Nikomu o tym nie mówię, zeby nie psuć atmosfery w domu.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
31 maja 2011, 19:02

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez izaak17 04 cze 2011, 13:42
W takim razie to najpierw ich bym wysłał na dobą terapię.....Zacofanie i bestialstwo w stosunku do ciebie.To wszystko co mogę powiedzieć....
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
27 wrz 2010, 21:18

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Skriviel 04 cze 2011, 18:22
Ehh patologia...jezeli nie pojdziesz z tym do specjalisty to mozesz szybko skonczyc ze sobą(samobójstwo) bo twoja psychika dluzej nie wytrzymie tego...wierz mi,mozesz byc znowu szczesliwa tak jak przedtem ale MUSISZ przekonac rodziców. Jezeli nie uda ci sie to znajdz jakąs bliską ci osobe ktora moze cie wesprzec jezeli nie masz funduszy na lekarza.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 wrz 2010, 23:33

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez konwalia123 04 cze 2011, 20:35
sterben 1 % kobiet choruje na pedofilie.Dlaczego TY bys miala byc tym przypadkiem? Tym bardziej ,ze tego nie chcesz...nerwica to cholerna choroba.Czasami w atakach mysle o smierci jako jak o najlepszym wyjsciu ,no bo mysli sa naprawde nie do wytrzymania i ten brak kontroli ,niepewnosc.
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez Badziak 04 cze 2011, 23:19
konwalia123, aż 1%? Skąd te dane?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez konwalia123 05 cze 2011, 09:23
tzn pedofile czynni to okolo 99% mezczyzni, a 1 % zaledwie kobiety.To mialam na mysli...dlatego to jest naprawde malo prawdopodobne ,abys miala faktycznie z tym problem.PO drugie ...samych pedofili jest naparwde mało... po trzecie masz nerwice, wiec wkrecasz to sobie po prostu.
Trzeba starac sie myslec logicznie:)
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 cze 2011, 14:27
sterben napisał(a):Niestety narazie nie moge się iść do psychologa ani psychiatry. leczyłam sie kiedys już u psychologa.Moja rodzina jest bardzo negatywnie nastawiona do tego typu zaburzen.Oni uważają,że ja sama powinnam sobie z tym poradzić i ja sama jestem sobie winna.Myslą ,że sama dam sobie rade ze wszystkim.Nie wierzą w psychologów, psychiatrów, nawet w sama psychologie. Jeśli dowiedzą się,że byłam lub że przyjmuje jakiekolwiek leki to mogę się pakować.Tak wygląda u mnie sytuacja w domu.Nikomu o tym nie mówię, zeby nie psuć atmosfery w domu.

Żyjesz dla innych, nie dla siebie. To mogę wywnioskować.
Oni nie wierzą w psychologów, to przynajmniej powinni dać Ci wsparcie, a tego nie robią. Nie dość,że nie pomagają, to jeszcze wprowadzają w błąd.
I to ma być rodzina przy ktorej chcesz wyzdrowieć?
To ma być tylko i wyłącznie Twoja decyzja, jesli chodzi o podjęcie decyzji czy pójść na psychoterapię czy nie.
Bardzo narzucający są Ci Twoi rodzice.
NIe przyszło Ci do głowy,że niepoprawne relacje z rodzicami z okresu dzieciństwa mogą mieć wpływ na ksztłtowanie się różnych zaburzeń u dzieci?
Czasem pępowinę łączącą z rodzicami trzeba urwać szybko i skutecznie.Żeby nie mięli wpływu na podejmowanie decyzji za nas.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18859
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez killer1983 21 cze 2011, 09:07
Nie martw się. Ja miałam okropne myśli o pedofilii. Bolało strasznie bo trafiło w moją córcię, którą szalenie kocham. A jak pojawiło się i podniecenie, którego tak bardzo się wystraszyłam to już w ogóle spanikowałam. Jakby mi ktoś wcześniej powiedział że będę miała takie schizy to wyśmiałabym go. Ja i pedofilia. Jak ja płaczę razem z córcią jak coś się jej dzieje. A najgorzej było jak naczytałam się o pedofilii, wtedy to już masakra. Wyłam całymi dniami, chudłam i zadręczałam się, analizowałam wszystko.
Męczyło mnie to nawet jak nie myślałam o sexie. Jakby było reakcją na stres. Było czasami bardzo silne. Mój psycholog powiedział że to ukryte emocje, które tak się manifestują. A ponieważ podniecenie skojarzyłam z pedofilią, a pedofilię z czymś złym, to tylko w ten sposób pozwalam sobie na kontakt z ukrytymi emocjami, uczuciami.
Jak przestanę bać się podniecenia i nauczę się wyrażać każdą emocję to problem zniknie, ale na to potrzeba czasu.
Tylko weź i przestań się bać. W dodatku jak dojdą natrętne myśli to wariuję. Na szczęście rozsądek bierze górę.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Eh Eh 18 wrz 2011, 00:09
Przeżywam to samo co wy od pół roku, zaczęło się od głupiej myśli, później jednak wracała co jakiś czas, aż w końcu totalnie zawładnęła moim umysłem. To strasznie uprzykrza życie. Już sama myśl o pedofilii mnie przeraża, w życiu nie zrobiłbym żadnemu dziecku krzywdy. Czuje do siebie wręcz wstręt, nie wiem skąd w mojej głowie wzięła się taka myśl, to chyba ostatnia rzecz jaką bym w życiu zrobił. Na początku wręcz unikałem każdej możliwej sytuacji, która mogłaby przywołać takie myśli, nie oglądałem nawet filmów nie czytałem gazet i nie oglądałem telewizji, bo przecież tam mogło się pojawić jakieś dziecko, idąc po mieście odwracałem wzrok gdy widziałem dzieci. Teraz też czasem tak robię, albo np. rezygnuję ze spotkań ze znajomymi czy z rodziną gdy wiem, że będą tam jakieś dzieciaki. Czasami gdy takie myśli przychodzą, wręcz panikuję i wpadam w histerię, chodzę nerwowo po domu, puszczam muzykę na cały głos, żeby tylko zagłuszyć te myśli. Wiem, że nie powinienem z nimi walczyć, po prostu dać im płynąć ale to jest straszne, w dodatku przeczytałem, że niektórzy z tego forum przeżywają tzw sztuczne podniecenie, ja również odczuwam coś takiego, może nie całkiem podniecenie ale jakiś stan nie wiem...lekkiego pobudzenia czy ekscytacji ? Myślę że dzieje się tak dlatego, że przez te myśli, słowo dziecko, czy widok dziecka kojarzy mi się od razu z pedofilią a pedofilia kojarzy się z czymś związanym z seksem. Ja jestem również osobą która ogólnie łatwo się podnieca, więc gdy nękają mnie takie myśli to czuję się tak jakbym cały czas myślał o "sexie" przez co zdarza się że, odczuwam coś w rodzaju "podniecenia", albo chodzę cały dzień "w stanie pobudzenia seksualnego" tak samo na samą myśl czasami zdarza się że odczuwam coś takiego, wiem, że to jest sztuczne ponieważ na myśl o kobiecie (nawet nagiej) nie doznaję ekscytacji od razu. A gdy już czuję jakieś doznania to nie wzbraniam się przed tym, nie martwi mnie to, wiem, że to coś normalnego i wręcz chętnie pogłębiam takie myśli. Zresztą przecież każdy ma jakiś swój określony typ, nie każda osoba nas podnieca, a w natręctwach wystarczy sama myśl o dziecku, słowo. Zastanawiam się nad tym, że skoro przychodzą do nas uporczywe myśli których wcale nie chcemy, to może również mogą przychodzić takie odczucia np takie jak to sztuczne podniecenie którego wcale nie chcemy odczuwać. Staram się racjonalizować i tłumaczyć sobie to wszystko,to straszne ponieważ mimo iż z 1 strony wiem, że nie jestem pedofilem, po prostu czuję to, wiem jaka jest moja orientacja, od zawsze podniecały mnie kobiety, to jednak z 2 strony obawiam się, że w każdej chwili mogę się nim stać, albo już jestem, i może to całe podniecenie nie jest sztuczne tylko prawdziwe ? To jest straszne, w dodatku nachodzą mnie takie myśli, że skoro mam myśli o pedofilii to równie dobrze mogę mieć wątpliwości co do tego że jestem np. zoofilem czy mordercą. Czasami mam spokój z myślami na kilka dni a czasami kilka dni pod rząd mnie męczą od samego rana do wieczora. A co wy o tym myślicie ? Chciałbym usłyszeć kogoś opinię o moim przypadku, może poczułbym się choć trochę uspokojony gdyby ktoś jednak stwierdził, że nie mam chorych zapędów, bo przecież już chyba sam fakt że szukam pomocy i uważam pedofilię za coś strasznego coś oznacza ? Tak sobie myślę, że wolałbym się zabić, niż żyć ze świadomością że jestem zboczeńcem. Podobno trzeba zaakceptować, że takie myśli się pojawiają, ale ja boję się też, że w końcu te myśli tak mną zawładną, że przestanę uważać to za coś złego i zamiast zaakceptować myśli zaakceptuję pedofilię. Niedługo wybieram się do psychiatry, ale boję sie mu to wszystko opowiedzieć, szczególnie o tym sztucznym podnieceniu, w obawie, że albo rzeczywiście uzna mnie za pedofila, albo uzna, że jestem ciężko chory i zamknie mnie w oddziale zamkniętym dla umysłowo chorych :( Proszę o jakieś rady i odpowiedzi. Z góry dziękuję.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 23:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do