Czy leki są naprawdę pomocne w leczeniu NN?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy leki są naprawdę pomocne w leczeniu NN?

Avatar użytkownika
przez morrena 02 kwi 2007, 18:56
Witam, z gory przepraszam, jezeli cos podobnego sie juz pojawilo wczesniej, nie moge sie dokopac do informacji.
Chcialam spytac, czy mozecie stwierdzic, ze farmakologia faktycznie ulatwila Wam walke z NN i jakie konkretnie leki bierzecie?
Ja sama ratuje sie Asentra 100, juz drugi miesiac, poprawa jest na razie malutka, ale jest... i chcialabym wiedziec, jak to wyglada u Was :)
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

przez pikpokis 02 kwi 2007, 20:07
morennko z tego co wiem to najwazniejsze jest polaczenie farmakologi z psychoterapia, na mnie lekarstwa podzialaly w ten sposob ze nie mam depresji i co za tym idzie jak pojawiaja sie mysli to nie placze jak tylko one nadchodza, powiem ci ze napewno w jakims stopniu pomogly ale niestety:( tutaj potrzebne jest przestawienie psychiki, znalezienie odpowiedzi skad te mysli przychodza,odkrycie naszego charakteru! ale wiem to po sobie morrenko warto brac leki, bo one daja chec do zycia! pamietaj jak najda cie mysli to jak najszybciej sie czyms zajmij! zapelnij sobie czas w ciagu dnia, nie siedz i nie rozmyslaj, jak najdzie cie przy chlopaku nie musisz mu o tym mowic bo to moze cie bardziej nakrecic, tylko uspokoj sie i porob cos! ja od dziecka mam np sklonnosc ze wszystkim sie przejmuje i martwie na zapas, i odrazu wszystko zakladam pesymistycznie, prosze cie proboj byc optymistka! wiem ze to trudne ale wiem co takie mysli znacza..... a kiedys myslalam ze gorzej byc nie moze.... wszystko bedzie dobrze! trzymaj sie cieplo! nie zwazaj na stresy, zla pogode a conajwazniejsze te nierealne obawy!!!!!!buziaczki!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Avatar użytkownika
przez morrena 03 kwi 2007, 17:38
Dziekuje :] :* staram sie, jestem dzielna i w ogole ;p ale dalej mnie nurtuje pytanie, czy leki faktycznie wyciszaja niekontrolowane mysli...
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Lucy86 05 kwi 2007, 22:10
Ja też biorę już 2 miesiąc Asentrę i jak Ty 100 mg, czasem jest lepiej, czasem gorzej, jak wyciszy myśli natrętne, to pojawiają się myśli depresyjne. Jestem na terapii od 2 tygodni, zobaczymy, co z tego wyjdzie :) Pozdrawiam
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Czy napewno można bez leków wyjść z choroby?

przez reneSK 24 kwi 2007, 11:50
Witajcie , dawno nie udzielałam się na forum, ale znowu jestem. Piszecie, że bez leków da się radę, ale ja tracę już w to nadzieję. Leki odstawiłam w grudniu zeszłego roku, przygotowałam się do tego , że na początku będzie żle, ale ogólnie było ok. Cieszyłam się każdym dniem , który wydawał się normalny. Teraz nie jest dobrze, niby nie mam żadnych silnych ataków lęków, ale są te natrętne myśli, które mam wrażenie, że mnie przerastają. Boję się, że stracę kiedyś kontrolę nad swoim umysłem i co wtedy?Jeśli komuś coś zrobię, sobie samej, nie będę tego pamiętać , i tak dalej?Napiszcie parę słów.
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Avatar użytkownika
przez agapla 24 kwi 2007, 12:43
Takie wątpliwości możesz mieć przez cały czas, czy to oznacza że zamierzasz brać leki przez całe życie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez reneSK 24 kwi 2007, 13:52
Dlatego właśnie, że nie chcę pytam. Kiedy mam lepsze dni myślę, że dam radę. Kiedy jest okropnie wątpię, czasami myślę, że to może początki schizofrenii i co wtedy?
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Avatar użytkownika
przez agapla 24 kwi 2007, 15:03
O schizofrenii to nawet nie myśl !!!!!!! bo napewno jej nie masz .Piszesz że radzisz sobie bez leków tzn co robisz? Opisz co stosujesz ,jakie metody czy zioła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez kolo1250 24 kwi 2007, 16:34
Pewnie, że można wyjść z tego bez leków. Zacznij walczyć z lękami małymi krokami, ale do przodu stosując terapię behawioralną. Nie przyklejaj się do natrętnych myśli to poznikają. Ułóż sobie życie, badź aktywna, badź w pewnym i stałym związku. Wszystko jest w zasięgu ręki.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:11

przez Ramanujan 25 kwi 2007, 13:28
Napewno farmakologia pomaga w walce z NN. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo leczenie trwa niestety latami. Ja też brałem Asentrę 100, ale nie pomogła mi za bardzo. Od 2 tygodni biorę Lexapro 10 mg 2 tabletki dziennie (ponoć taka dawka jest bardzo skuteczna). Psychoterapia też jest ważna, ale w moim przypadku nie dała zbyt dużych efektów :cry: .
Ramanujan
Offline

Avatar użytkownika
przez problemik 28 kwi 2007, 13:41
Ja biore fluoksetyne 20mg na natrectwa zdaje mi sie ze troche pomagają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
24 lip 2006, 22:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do