Wpływ filmów na nerwicę natrectw

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Wpływ filmów na nerwicę natrectw

przez Neurotic Guy 20 lut 2007, 21:40
Rzecz w pewnym sensie dotyczy mnie ale nie do konca.Chciałem tu raczej poruszyc temat oglądania filmów i tego jak wpływa to na ludzi znerwicowanych.Otóż mój znajomy juz jakis czas temu ( bedzie z ponad pół roku ) ogladał film grozy w którym doszło do bardzo brutalnej sceny.Sam cierpi na nerwice i od tamtego czasu boi sie ze moze umrzec w taki sam sposób jaki był pokazany na filmie.Oczywiscie jest to niemozliwe ale te mysli nie dają mu spokoju.Czy zdarza wam sie miec tego typu mysli po obejrzeniu jakiejs sceny ( związanej z chorobą lub smiercią ) i wracania do niej ?
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

przez pikpokis 20 lut 2007, 22:00
Mi osobiscie tak... mialam tak. Dotyczylo to takze przeczytanych rzeczy, np czytalam o facecie ktory po seroxacie zabil rodzine i siebie, dostalam takiego lęku ze hej....
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez reneSK 20 lut 2007, 23:20
niestety tak to już bywa, że osoby z nerwicą natręctw przeżywają wszystko podwójnie, wmawjają sobie wiele rzerzy, więc lepiej unikać podobnych filmów, wiem z doświadczenia, najlepiej komedie, pozdrawiam
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Adaś2222 20 lut 2007, 23:26
niestety jest to bardzo mozliwe, ludzie z nerwica im wiecej wiedza tym gorzej dla nich niestety.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

przez Matsu 15 mar 2007, 20:16
Ja nie wchodzę do piwnicy bo tam jest Sadako. :P
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

przez eisenbein 15 mar 2007, 23:08
a ja po kilku filmach o chorych na schizofrenie zastanawiam sie czy czegos przez przypadek nie wymyslilam :)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Avatar użytkownika
przez black cats 17 mar 2007, 10:14
Mam coś podobnego. Niedawno obejrzałem film w którym żona zwariowała i zabiła swojego męża. Od tamtej pory ciągle się zastanawiam czy ja też zwariuje i zabije kogoś, te myśli ciągle mie nawiedzaja boje się nawet spojrzeć na nóż, nie wiem jak tak długo wyrobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 mar 2007, 16:48

przez Lucy86 17 mar 2007, 19:20
O ja miałam tak samo. Od razu wszystko, co widziałam w filmach odnosiłam do rzeczywistości. Bardzo nieprzyjemne doświadczenie...wczoraj tak mnie zestresowała "Troja", że nie mogłam zasnąć i miałam wręcz nawałnicę natrętnych myśli :/
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

przez apsik84 07 kwi 2007, 13:14
mi to chyba nigdy nie przejdzie:) od dziecka przezywam filmy choc powiem szczerze, że mialam spokoj ze 3 - 4 lata i moglam oglądać prawie wszystko... ale niektóre rzeczy wracają do mnie do dziś np opętanie itd po prostu świra czasem dostaje... wczoraj głupia znów oglądałam jakiś film i mi sie aż po nocy śnił... a wcale nie był tak straszny!!! masakra... tak więc przed snem musiałam jeszcze obejrzeć odcinek Friendsów, przynajmniej mogłam zasnąć :)
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 09:49
Ja boję się myśli, które mam po oglądaniu horrorów. Jestem osobą spokojną aż do obrzydliwości, a po takich filmach zastanawiam się czy nie zabiłabym lepiej, budzi się w moim umyśle sadysta. Te myśli mnie przerażają i wykańczają zarazem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez mieciu 17 kwi 2007, 13:46
Ja kiedyś uwiebiałem horrory ale teraz niestey wszystko co tam się dzieje "przenoszę" do swojego świata. brrrrrr
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez nitka1183 18 kwi 2007, 09:52
Ja od kiedy mam różne nerwicowe schizy nie mogę oglądać horrorów (bo boję się że wpadnę w obłęd), filmów psychologicznych (bo boję się że wpadnę w obłęd taki jak bohater), filmów obyczajowych (typu że kobieta zwariowała i próbowała kogoś zabić, albo ma depresję i sama się zabija - bo boję się że i ja to zrobię).
Ograniczona jestem do oglądania komedii, ale co zrobię jak wkręcę sobie że odejdę od męża jak przykładowa bohaterka? ;)
A propos - co ostatnio fajnego oglądaliście?
Ja polecam "Małe dzieci" z Kate Winslet.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Niepewnosc , wątpliwosci...

przez Endrju 22 kwi 2007, 16:44
Witam

Od lat cierpie na nerwice natrectw jakis czas temu ogladałem na DVD film w ktorym doszlo do brutalnej sceny zabojstwa , ta scena mna tak poruszyla ze nie mogem o niej zapomniec.bałem sie tez ze cos takiego moze spotkac mnie albo moja rodzine.inna rzecz ze niedawno czytajac jakas ksiazke przypadkowo naszla mnie absurdalna mysl ze : to czego sie boimy to niejako zapowiedz czegos co moze sie stac a my jakos to wychwycilismy.Wiem , ze to totalny absurd ale taka mysl mnie strasznie męczy.Macie cos podobnego ???????
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 kwi 2007, 16:18

przez samotny 22 kwi 2007, 19:08
Wątpliwości to również część mojego cierpienia tylko ja mam trochę inne akcje. U mnie NN jest tylko myśleniowe, mam tylko natrętne myśli które mnie gnębią i nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Moje natrętny myśli dotyczą ostrych przedmiotów, seksu, brutalności czyli można powiedzieć książkowe przykłady. Walczę już 4 rok z chorobą i jestem u kresu sił, biorę leki od 2 miechów i narazie nie widzę wielkiej poprawy. Kilka dni temu miałem totalną załamkę, usilnie próbowałem doszukać się jakiejś sytuacji z przeszłości, miałem wątpliwości czy nikogo nie skrzywdziłem, nie zgwałciłem - nigdy nikomu nie zrobiłem krzywdy !!!!!!!! mam czyste sumienie, ale takie natrętne myśli , wątpliwości męczyły mnie kilka dni i ogarnęła mnie z tego powodu taka depresja, że nie byłem w stanie wychodzić z łóżka... wogóle ostatnio nie wiem co się ze mną dzieje, to być może przez leki , w każdym razie jutro jadę do poradni muszę znaleźć dobrego psychologa bo same łykanie tropów mi nie pomoże. A z wątpliwościami to mam do czynienia cały czas np. miałem akcję że idę sam do biblioteki, tam siedzi sobie bibliotekarz i podawał mi książki, a obok leżały nożyczki, miałem natrętnę myśli i lęk że mogę mu je wbić. oczywiście to tylko moje myśli ale po powrocie do domu czułem wątpliwoci czy temu facetowi nic nie jest i zacząłem analizować krok po kroku swoje postępowanie, oczywiście nikomu nic nie zrobiłem ale takie wkółko analizowanie swojego postępowania jest już nie do zniesienia , nie mam już sił :cry:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do