Obsesyjne myśli na temat zoofili

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Obsesyjne myśli na temat zoofili

przez artefaktynaniebie 29 sie 2016, 20:23
Witam wszystkich bardzo serdecznie. :)

Na nerwicę choruję od dawna. Będzie z 6-7 lat. Aktualnie mam 22 lata. Jestem mężczyzną.
Przechodziłem różne terapie w związku z moją nerwicą. Oceniam je raczej pozytywnie - wiele się dzięki nim nauczyłem o sobie. Za pierwszym razem objawy praktycznie uciekły. Za drugim razem (czyli ostatnio) - niestety nie do końca - za to trochę bardziej poznałem siebie i swoje potrzeby. :)

Skąd nerwica? Myślę że ogromna przerwa międzypokoleniowa między mną a rodzicami, wychowanie na wsi, bardzo surowe. Dziecko nie mogło mieć na dobrą sprawę własnego zdania a i bliskości było mało. Ciągle krytyka (mimo że osiągałem sukcesy w nauce, teraz studiuję i pracuję). Do tego doszło hermetyczne katolickie wychowanie i wierzenie przez jakiś czas w autorytet osób duchownych/katechetów - więc w czasie nerwicy zacząłem obwiniać się o wiele rzeczy z dzieciństwa, traktując się jak najgorszego zwyrodnialca, którym nie byłem.

I o ile wiem skąd są moje obsesje (zakrywanie właściwych potrzeb, szczególnie potrzeby bliskości), to do końca jeszcze z tymi obsesjami sobie nie mogę poradzić.

I w sumie to proszę o pocieszenie i przekonanie mnie, że moje obsesje mnie mylą.

O jaką obsesję chodzi?
Otóż miałem gdzieś 11-14 lat. Etap burzy hormonalnej. Moje głupie dziecięce/nastoletnie zachowanie polegało na tym że wziąłem kota na kolana, miałem przy tym myśli seksualne o tym kocie, trochę go drażniłem (turlałem go chyba), czy przybliżałem sobie do spodni żeby chyba odczuwać jakąś dziecięcą przyjemność. Nie wiem czy się nim pocierałem (choć wątpię w to), nie wiem czy się nie rozebrałem (w to szczególnie wątpię), ale w sumie nic kotu nie zrobiłem - w pewnym momencie uznałem że to głupie zachowanie (tak mi się wydaje) - puściłem kota i sobie poszedł. Nie zrobiłem mu realnej krzywdy (chyba że się mylę?). Kot chciał sobie już wcześniej iść, ale też raczej nie wyrywał się i nie syczał jakoś mocno. Nigdy więcej czegoś takiego nie zrobiłem. To jest raczej dziecięcy wybryk.

Ale prześladuje mnie myśl że to była forma wykorzystania seksualnego/molestowania/kontaktu seksualnego z kotem. Nie potrafię się z tą myślą pogodzić, mimo że mam poczucie że jest głupia, że w sumie nic temu kotu raczej nie zrobiłem. Czy to była forma wykorzystania/molestowania/kontaktu seksualnego z kotem?

I zastanawiam się, co jeżeli to było jednak ocieranie - czy to też w takim pojedynczym przypadku wykorzystanie seksualne?
Albo jeżeli miałem z tej zabawy jakieś zaspokojenie swoich potrzeb seksualnych, czy to była forma wykorzystania (z tego co pamiętam nie miałem wytrysku)?

Miłego wieczora życzę! I z góry dzięki za odpowiedź.
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Obsesyjne myśli na temat zoofili

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2016, 20:43
W takim wieku ma się raczej różne dziwne myśli, nierzadko na temat osób z najbliższego otoczenia, rodziny. To normalne jak się dojrzewa definiuje swoja seksualność. To co opisałeś to raczej chleb powszedni, reakcja ciała ciekawość. Małe dzieci często się tak a nawet dziwniej samo-stymulują nie wiedząc nawet o tym.
Nie znam roli, którą gram wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3997
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Obsesyjne myśli na temat zoofili

przez artefaktynaniebie 29 sie 2016, 21:30
No tak. Dziękuję za odpowiedź. :)

Zdaję sobie sprawę z tego co napisałeś.
Co nie zmienia faktu - że mimo tego że dzieci tak robią - to jak to nazwać i czy to jest wykorzystanie?
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Obsesyjne myśli na temat zoofili

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2016, 22:17
To jest ciekawość, zawsze cos co jest niewidoczne, nieznane jest ciekawe. W tym wieku płaszczyzna seksualna jest kształtowana, dużo tam prob i błędów, dziwnych myśli, zachowań. Problemem byłoby jakby to zachowanie kształtowało twoje dalsze preferencje seksualne, było nieodzowne do uzyskania satysfakcji sensualnej.
Nie znam roli, którą gram wiem tylko, że jest moja - niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3997
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Obsesyjne myśli na temat zoofili

przez artefaktynaniebie 30 sie 2016, 07:44
Nie, nie miałem. A jaki to ma związek z tematem?
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do