Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez TCK10000 17 cze 2016, 12:18
Jest to mój pierwszy post, także - witam wszystkich. Mam nadzieję że mogę liczyć na czyjąś pomoc :)

Zacznę od tego że mam 21 lat. Chciałbym pokrótce opisać co się ze mną dzieje. Cóż, wszystko zaczęło się gdy byłem małym szczylem, nie wiem nawet czy chodziłem w ogóle do szkoły. Pewna osoba, chłopak, wymyślił taką zabawę żebyśmy się ze sobą całowali. Dla mnie to wtedy była tylko jakaś głupia zabawa, nie brałem tego na poważnie, więc tak - dopuściliśmy się tego. No i niestety, z dorastaniem, ta głupia zabawa zmieniła się w coś innego. Nie raz wracałem do tego myślami i się podniecałem, podobało mi się wyobrażanie sobie tego co się wtedy stało. Aż do zeszłego roku..

W okresie jak miałem może 14 lat odkryłem pornografię. I zacząłem oglądać ją wręcz nałogowo - częste masturbacje do pornografii głównie lesbijskiej. W końcu odkryłem również pornografię gejowską i to również zdarzało mi się oglądać. Jednakże - oglądanie kobiet było o wiele wiele częstsze, oglądanie mężczyzn było tylko rzadkim wybrykiem, dodam też że po każdym takim 'seansie' gejowskim miałem w sobie ogromne poczucie winy, wstydu, brzydziłem się sam siebie. Zawsze tak było od razu po wytrysku - dochodziłem do siebie, zdawałem sobie sprawę z tego jak obrzydliwych czynów się w ogóle dopuszczam. I robiłem sobie od tego przerwę na dwa miesiące, trzy, po czym znowu do tego dochodziło.

W ciągu życia wiele razy podobały mi się koleżanki, zakochiwałem się w niejednej z nich. Nigdy, ale to nigdy nie czułem niczego do żadnego chłopaka, tym bardziej żaden mi się nigdy nie podobał. Zawsze traktowałem się jak osobę heteroseksualną, z tym że miałem po prostu jakieś dziwne zboczenia, które (miałem nadzieję) kiedyś ustaną. Ja, z charakteru, nie jestem niestety zbyt męski, co tylko idzie na moją niekorzyść. Bardzo lubię być romantyczny w obecności dziewczyny, kocham się przytulać i jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą.

W wieku 18 lat miałem pierwsze zbliżenie z dziewczyną (nadal byłem uzależniony od masturbacji) i nie wiem jak to opisać. Podobało mi się, ale pieszczenie jej oralnie mnie jakby trochę nużyło. Dodam również, że zdarzały mi się fantazje kiedy to ja robię dobrze mężczyźnie, nie wiem jednak czy byłbym w stanie się tego dopuścić naprawdę, przecież to jest obrzydliwe :/

Nigdy nie byłem specjalnie szczęśliwym człowiekiem. Wiele razy miałem potężną depresję, nie zliczę też ile razy przez myśl przeszło mi samobójstwo. Moje życie nigdy nie miało dla mnie dużej wartości.

Wracając do zeszłego roku - to właśnie wtedy obudziła się we mnie prawdopodobnie nerwica. Codziennie od tamtej pory zacząłem sobie wmawiać że jestem gejem, że będę musiał ułożyć sobie życie z mężczyzną, że nie będę potrafił ułożyć normalnego związku z kobietą. To jest najgorszy rok mojego życia, ilekroć widzę faceta to wmawiam sobie że on mi się podoba, chociaż wcale tak nie jest. Wmawiam sobie że będzie mi się lepiej żyć z mężczyzną, chociaż wcale tego nie chce. Chciałbym jeszcze dodać że zawsze jak miałem jakiś przypadkowy dotyk z kolegą (np. na wfie na ławce dotknęliśmy się nogami, albo jakieś przypadkowe muśnięcie dłonią) od razu mnie odtrącał i brzydził, odsuwałem się. Jak moja dziewczyna mnie dotyka jednak, to dostaje erekcji przy najmniejszym dotyku, mizianiu, itp. Ba, nawet wiele razy z kolegami żartowałem na temat homoseksualizmu.

Odkąd cierpię na nerwicę (prawdopodobnie) to moje uzależnienie od pornografii i masturbacji diametralnie ustało, jestem zbyt zestresowany jakimkolwiek zbliżeniem seksualnym, boję się że kobieta nie będzie mnie podniecać, że do męskich narządów czuję większy pociąg niż do kobiecych, itd.

Naprawdę, przez ostatni rok głównie płakałem, myślałem o tym i się stresowałem. A teraz? Jestem już na etapie pogodzenia się i zmarnowania, mam wrażenie że już naprawdę nic nie da się na to poradzić, już po prostu nie mam siły. Tylko że jest problem - ja tego wcale nie chcę. Ja chcę żyć z dziewczyną, chcę mieć dziecko, założyć normalną rodzinę. Dlaczego jakieś tępe fantazje z młodości mają mi stać na przeszkodzie? Teraz żaden lekarz nie wchodzi w grę, wyjeżdżam na wakacje z ukochaną za granicę do pracy, więc na wizytę do seksuologa będę mógł pójść dopiero jak przyjadę.

PS. Nie wiem czy to jest istotne, ale mam takie odruchy, że np. muszę coś dotknąć parzystą liczbę razy, lub jak dotknę czegoś prawą ręką to muszę również lewą, itp. Ah, no i częste mycie rąk. To też sprawiło że wydaje mi się że mam jednak nerwicę.
PS2. W swoim życiu nie miałem zbyt wielu kolegów, a i byłem też przez wielu wyśmiewany. Nie wiem czy to też nie wpłynęło jakoś na to jaki teraz jestem.

Nie wiem już kompletnie co robić, postanowiłem więc napisać na forum. Jak uważacie, jaka jest moja orientacja? Czy ja w ogóle dam radę wyjść jeszcze z tego bagna?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2016, 11:39

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez Aligheri 17 cze 2016, 13:53
Podczas dojrzewania normalne jest że interesujesz się seksualnością, masturbacja, ale wydaję mi się że w Twoim przypadku stało się to neutralizacją napięcia psychicznego, rozładowania stresu, którego nie brakuje w Twoim życiu. Z twojej wypowiedzi można wywnioskować że masz niską samoocene, odczuwasz strach, napięcie a to potęguje natręctwa, daje im bodziec do odruchu. Odruchy które opisałeś w post scriptum są jak najbardziej znaczące, gdyż wskazują one własnie na zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (NN). Myślę że powinieneś skierować się do psychoterapeuty, niż do seksuologa, a co to Twojej orientacji, to jesteś osoba heteroseksualną i nie musisz martwić się o Twoją orientacje, bo nerwica ta działa w ten sposób że atakuje w miejsca, gdzie jest najbardziej niechciana, dotyka sprawy absurdalne i niedopuszczalne w naszym życiu. Podjęcie leczenia zdaje się być nieodłączne w Twoim przypadku, bo problem najczęściej leży poza Twoja strefa świadomości i sam niczego nie zdziałasz, moja rada jest taka abyś uzbroił się w cierpliwość i podjął leczenie, a wyjdziesz z tego. Wszystko jest możliwe ;)
Avatar użytkownika
Online
Posty
109
Dołączył(a)
04 maja 2016, 14:29

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez Piotrek1996 17 cze 2016, 16:20
No witaj. Zacznę od tego, że współczuję dzieciństwa, myślenia o samobójstwie i innych smutnych spraw o których napisałeś. Też coś o tym wiem niestety.

Jednak powróćmy do sedna. Wiesz... każdy gdy był w wieku nastoletnim przechodził przez różne fantazje, jakieś durne myśli miał w głowie, odkrywał swoje ciało. To normalne jest akurat i nie ma czego się wstydzić. Tak samo większość miała wtedy z pornografią.
W każdym razie dobrze, iż odrzuciłeś te cholerstwo, pogratulować tylko zostaje, ponieważ pornografia nie jest nam potrzebna do szczęścia. Jest to obrzydliwe i nawet nie pokazuje prawdziwego seksu. Ja od hm.. nie liczę dokładnie, ale roku mniej więcej też jestem wolny od porno. Przyznam Ci, że nie kusi mnie aby powrócić do tego czegoś :great:

Lecąc dalej. Jest także orientacja o nazwie biseksualizm, która polega na tym, że tacy ludzie czują pociąg zarówno do kobiet jak i facetów. Nie ma w tym nic paskudnego, jak większość sądzi, ale to inny wątek już. Jednak skoro chcesz mieć dzieci, być w związku z kobietą tylko, brzydzi Cię seks homoseksualny to raczej Ciebie to nie dotyczy.
I tak masz rację. Wydarzenia z dzieciństwa miały ogromny wpływ na to jak się zachowujesz teraz. Dlatego właśnie wzięła się nerwica, negatywne patrzenie na siebie i podobne zjawiska.
Też bym radził iść do psychoterapeuty dobrego, bo on prędzej pomoże, natomiast jeśli masz chęć to seksuolog nie powinien być złą opcją.
Nic więcej nie dodam. Ale z chęcią wysłucham, jeśli nie miałbyś się komu wyżalić. ; ]
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez TCK10000 17 cze 2016, 16:52
Hej, dziękuję wam za słowa wsparcia :)

Tak Aligheri, przyznaję że samoocena jest u mnie zaniżona do tego stopnia, że często nie miałem nawet szacunku do samego siebie. Zawsze byłem uległy innym, nigdy nie umiałem wyrażać swojego zdania przy innych ludziach, ot zwykła szara mysz. Dzięki za odpowiedź na moje główne pytanie, od razu się robi lepiej na duchu :) W moim mieście jest pani doktor, która jest zarówno seksuologiem jak i psychologiem i terapeutą, także tam najpewniej uderzę na wstępną konsultację, ale to jak już mówiłem - dopiero we wrześniu.

Piotrek1996, wiem o biseksualizmie i o to też się podejrzewałem. Z dwojga złego wolę to o wiele bardziej niż homoseksualizm, ale i tak nie potrafię sobie wyobrazić siebie u boku mężczyzny, odtrąca mnie to na samą myśl. Ja tego po prostu nie chcę. Fakt, jak już to opisałem - zdarzało mi się myśleć o kontaktach cielesnych, nigdy natomiast o emocjonalnych. Co innego jeśli chodzi o kobietę..

Jeszcze zapomniałem wspomnieć jedną rzecz. Miałem raz, tylko jeden taki dzień, kiedy nerwica dała mi spokój. Jakoś tak udało mi się uspokajać przez kilka dni i w końcu mi się udało zapomnieć o problemie. Co prawda nie na długo bo wieczorem znowu mi odbiło, ale sam fakt że podczas tego dnia nie zwracałem uwagi na żadnych mężczyzn, oglądałem się za ładnymi paniami i myślami fruwałem po tych wspólnych wakacjach które nadejdą - myślę że jednak musi być ze mną dobrze, czułem się wtedy po prostu jak normalny mężczyzna.

Co do natrętnych zachowań - miałem ich wiele więcej. Jeszcze było takie gdzie nie mogłem stawać na szpary chodnika, albo stawiać parzystą ilość kroków zanim dojdę do drzwi :D No i też kilka mroczniejszych, jak np. wkręcanie sobie że dana osoba umrze i wydzwanianie do niej czy wszystko w porządku. Albo wmawianie sobie pedofilii i lęk przed spotkaniem jakiegoś dziecka w obawie że zrobi mu się krzywdę. Albo jeszcze inny - myślałem że skoro jestem tak delikatny i zniewieściały to może po prostu chcę być kobietą i stąd takie pociągi do facetów. Te gorsze udało mi się na szczęście zwalczać, ale główny problem dotyczył mnie cały czas.

Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi czuję takie szczęście że to jest wręcz niesamowite. Jednak potrzebowałem po prostu zdania kogoś obeznanego w tej chorobie. Co prawda nie jest idealnie bo czuję że mi to nie przeszło, ale na pewno jest mi już o wiele lepiej :) Od razu jak tylko wrócę udam się do lekarza, może w końcu uda mi się pozbyć tego badziewia raz a porządnie.

Ah, i teraz zauważyłem że dałem literówkę w nazwie tematu: poroblemy zamiast problemy, za co przepraszam :P
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2016, 11:39

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez Aligheri 17 cze 2016, 17:53
Musisz zrozumieć jedna zasadniczą rzecz że tak naprawdę dzieli ogromna przepaść między obsesyjnymi myślami a rzeczywistym stanem. Zakładam że masz wewnętrzny konflikt wywołany nerwicą, gonitwę myśli, a żadna z Twoich natrętnych wyobrażeń nie miała miejsca oraz ich mieć nie będzie. Wydaję mi się że głównym problemem nie jest ani Twoja orientacja ani to że w młodości oglądałeś pornografie, ale to już pozostawmy osobie która się na tym bardziej zna :)
Avatar użytkownika
Online
Posty
109
Dołączył(a)
04 maja 2016, 14:29

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez kasz 22 lip 2016, 17:30
Uważaj na siebie . Takie myśli prowadzą w końcu do zbliżenia z facetem . Proponuje ci żebyś nigdy do tego nie dopuścił bo skomplikuje to tobie życie . Aczkolwiek czas pokaże....Narazie się tym niemartw :D :D Jesteście młodzi pewnie macie dobry sex jak kiedys ja ze swoją :D
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 12:30

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez jeruka9 07 sie 2016, 13:20
po prostu nie ogladaj rzeczy ktore powoduje to u ciebie
tez mam problem z pornografia ale wrocilem do porno z kobietami
i hmm hmm pomimo masturbacjo moge nazwac siebie prawiczkiem nie mialem jakich kolowiek kontaktow seksaualnych a mam 26 lat
:yeah: nie przejmuj sie bedziesz miec wspaniale zycie
ewntualnie moglbys byc bi ale to nie mozliwe bo musialbys miec pociag do obu plci (w mlodosci od najmloszych lat)
z toba wszystko w porzadku potrzebujesz tylko wsparcia i dobrego specjalisty powinna pomoc psychoterapia i odstawienie "materialow"
ps: jestem uzalezniony od furry porn females tak na marginesie
Poznałem kobiete swego zycia jestem na zawsze Mai :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
07 sie 2016, 09:42

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez TCK10000 10 paź 2016, 20:56
Witam ponownie. No cóż, okres który spędziłem z dziewczyną był wspaniały. Nie myślałem w ogóle o tym że mogę być innej orientacji, normalnie się kochaliśmy, troszczyłem się o nią, czułem się przy niej jak prawdziwy mężczyzna. No po prostu chyba jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Wiedziałem wtedy, że na pewno wszystko już ze mną w porządku. Aż do czasu, kiedy wróciliśmy do domu.

Obecnie jestem w stanie potwornego załamania, a myśli samobójcze mnie nękają bardziej niż kiedykolwiek. Znowu boję się że jestem gejem. Swego czasu bardzo się pokłóciliśmy ze sobą, i pomyślałem że obejrzę sobie jakieś porno, bo w sumie czemu nie, co mi zależy. Obejrzałem jakieś lesbijki, normalnie się zmasturbowałem. Niestety potem przeszła mnie myśl żeby może sprawdzić czy geje mnie podniecają. Włączyłem, i niestety, podnieciłem się i też normalnie zmasturbowałem. To też dziwne, bo innym razem też to zrobiłem i czułem jakie to dla mnie obojętne i nie podniecające w żaden sposób.

Na obecnym etapie jesteśmy już ze sobą pogodzeni, znowu normalnie funkcjonujemy.. No może nie do końca. Bo właśnie znowu się tego boję. Właściwie to już nie tego, a bardziej tego że kiedyś mi odbije palma i postanowię ją zostawić dla jakiegoś faceta (co prawdę mówiąc nadal mnie strasznie odtrąca, ale cóż). Boję się że ją potwornie zranię, że ona będzie kiedyś przeze mnie cierpieć. Ja ją naprawdę bardzo kocham, nie chcę jej zrobić krzywdy. Ale pomimo tego że ją tak kocham, jakoś nie czuję chęci do przyjemnego spędzania czasu z nią, nie chce mi się rozmawiać, nie mam ochoty, depresja mnie strasznie pochłania. Z jednej strony wiem że zrobiłbym dla niej wszystko, z drugiej strony czuje że pewnie skończę jako jakaś tania męska prostytutka, której życie nie ma żadnej wartości ani sensu. Nie mam pojęcia co robić, czuję się zmarnowany, nie chce mi się żyć i mam masę samobójczych myśli.

Raz już nie mogłem wytrzymać i powiedziałem jej że moja nerwica dotyczy traumy i homoseksualizmu, ale na razie wstydzę się o tym rozmawiać. Ona to oczywiście zrozumiała, powiedziała że wszystko będzie dobrze i że na pewno mi pomoże jak będę chciał z nią o tym porozmawiać. Ja jednak nie chcę na razie tego tematu poruszać, bo nie chcę jej stracić. Boję się że ona mnie źle zrozumie i odejdzie, a ja nie chcę się z nią rozstawać, kocham ją niesamowicie. Na czwartek mam umówioną wizytę u seksuologa, po nim planuję się wybrać do psychoterapeuty. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, wiem tylko tyle że jestem żałosny i bezwartościowy, a ona na pewno zasługuje na kogoś o wiele wspanialszego. Ta cudowna dziewczyna marnuje się będąc z takim psycholem jak ja.

Co o tym sądzicie?

Aha, dodam jeszcze że spodobała mi się bardzo miłość francuska względem kobiety. Strasznie mi się to podobało kiedy sprawiałem jej przyjemność, a ona wiła się z rozkoszy :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2016, 11:39

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

przez TCK10000 13 paź 2016, 00:06
I jak, nikt nie jest w stanie odpowiedzieć mi na pytanie? Jutro ten seksuolog, naprawdę zaczynam się nim stresować, boję się że jednak okaże się najgorsze :(
Zaczynam sobie wmawiać że lekarz powie że jestem gejem albo bi, cały czas mam w głowie scenariusz jak mi to mówi i potem będę musiał rozstać się z dziewczyną. Naprawdę tego nie chcę, przecież nie pociągają mnie faceci, nie chcę żyć z mężczyzną :/ Mam naprawdę potworny mętlik w głowie..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 cze 2016, 11:39

Poroblemy z orientacją, pornografią i z własnym życiem

Avatar użytkownika
przez refren 13 paź 2016, 10:36
TCK10000, oglądanie pornografii Cię rozchwiało, podniecasz się przy perwersyjnych (seks z mężczyzną) bodźcach. To nie jest wrodzone. Nie jest tak, że nie mamy wpływu na naszą seksualność, pewne impulsy rozwijamy, a pewne nie. Nikt na przykład nie rodzi się z potrzebą łączenia seksu i przemocy, ale może się uzależnić od takich wyobrażeń, jeśli gdzieś je napotka i będzie w sobie rozwijał.
Nerwica natręctw łączy się z poczuciem determinizmu - że coś niezależnego od nas wyznacza nam kim jesteśmy. W dzisiejszych czasach jest nasilona propaganda homoseksualna, więc człowiek nabywa wrażenia, że orientacja jest wyrokiem, który zdecyduje o jego życiu, nakaże mu żyć w pewien sposób i łatwo wpada w panikę. Dużo tu było na forum takich przypadków, chłopaków, którzy z powodu jakiejś myśli dopatrywali się w sobie homoseksualizmu, choć było to w kontekście ich całego życia absurdalne. Jeśli masz doświadczenie miłości erotycznej do dziewczyny, to znaczy że masz wybór, możesz zbudować związek. Doświadczasz głębszych uczuć, bycia w relacji. Dlaczego coś miałoby Ci to zabrać? To Ty decydujesz o swoim życiu, budujesz siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do