Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 13:21
Od wielu lat choruje na nn (wlaściwie pamiętam, że w gimnazjum miałam już objawy), teraz mam 24 lata. ok trzy lata temu poszlam do psychiatry- stwierdził nerwicę natręctw, zapisał leki- pomogly na tyle ze od 6 mieiscy postanowilam je odstaiwc, czulam się swietnie- az do wczoraj. wszystko worcilo. Problem polagal(a moze nadal polega ) na tym, że myslilam natretne mysli i wyobrazenia z rzeczywistoscia. przykładowo: przechodzila kolo mnie kobieta w ciazy -pierwsza natretna mysl to uderzyc ja w brzuch, oczywiscie nie chcialam tego zrobic, bo dlaczego mialabym robic komus krzywde, ale natrectwa mi to dyktowaly. Problem poza tymi myslami natretnymi byl taki ze ja sobie te scene wyobrazalam i potem przez wiele dni zastanawialam sie czy faktycznie uderzylam te kobietę czy tylko to sobie wyobrazilam. Tych sytuacji byly tysiace- wlasciwie co chwile, zawsze skupialo się na osobach ktorym moglaabym mocno zaszkodzic (starsi, dzieci, kobeity w ciazy). Poszlam do psychiatry, zaczelam brac leki problem zniknacl, az do wczoraj- siedzialm w kosciele i nagle naszla mnie mysl, a jesli te wszystkie wspomnienia są prawdą? a jesli nie wmowilam sobie ich, a na pradwe robilam te straszne rzeczy? teraz caly dzien chodze i mysle nad sytuacjami ktore meczyly mnie cztery lata temu. Mysle sobie, ze gdybym je zrobila to na pewno nie przypomnialabym sobie o nich nagle po czterech latach tylko meczylyby mnie bardzo czesto wyrzuty sumienia.

Czy ktos mial taki problem? zastanaiwam sie czy nn moze byc az tak :wredna: ze poza natrectwami myslowymi o charakterze seksualny, religijnym, moga tak namieszac we wspomnieniach i glowie zeby mylic fikcje z rzeczywistoscia? te wszystkie wspomnienia do ktorych mam watpliwosci wydaje sie byc takie realne. strasznie mnie to wszystko meczylo, nie jadlam, plakalam calymi dniami, nie moglam wytrzymac tego ze moglabym cos takiego okropnego zrobic.

teraz mam takie wpsomnienie: ze usiadlam na moim siostrzencu kiedy mial ok 3 lat (ja mialam wtedy pewnie ok 60 kg wagi, on jako trzy latek wiadomo ze zrobilabym mu krzywde. drzwi od pokoju byly otwarte a w pokoju obok byl moj ojciec i szwagier.pamietem ze wtedy moj siostrzeniec wbiegl do pokoju i chcial cos ode mnie,. teraz sie zastanaiwam czy spanikowalam i ucieklam (jak pochodzil to zawsze panikowalam, stalam jak wryta tak bardzo balam sie ze moge mu cos zrobic, byl przeciez maly a ja z racji wieku, wzrostu -silna ). przeciez gdybym usiadla mu na nogach czy biodrach to na pewno by kryzknal ze mam zejsc (zmiazdzylabym go swoim ciezarem( tak sobie to tlumacze), a obok w nastepnym pokoju byly dwie osoby wiec gdyby krzyknal to by slyszeli., mimo tych logicznych argumentow, czu poczuice winy ze moze jednak to zrobila, wspomnienie to jest takie zywe i wyrazne (przypomnialam sobie o tym wczoraj po 4 latach i nie moge o tym przestac myslec). zadne ze wspomniec nie wydaje mi sie w pelni pewne- jesli tego nie zorbilam to czemu jest tak wyrazne i dlaczego to e uciema z pokoju widze czasami w 3 osobie (jakbym to obserwowala z boku).


Jak to widzicie? mieliscie kiedys tak zeby mylic fakty? co sadzicie o opisanej sytaucji ktoa mnie tak meczy? musze powrocic do leczenia, cieszylam sie ze udalo mi sie pokonac chorobe, 6 miesiecy bez tabletek uznawalam za sukces, ale chyba pora stawic czola rzeczywistosci-nie udalo sie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Avatar użytkownika
przez pink_hope 08 maja 2016, 13:49
aliosza, jakie leki nCi pomogly w nn....
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 14:00
Arketis
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 maja 2016, 14:15
aliosza napisał(a):Czy ktos mial taki problem? zastanaiwam sie czy nn moze byc az tak :wredna: ze poza natrectwami myslowymi o charakterze seksualny, religijnym, moga tak namieszac we wspomnieniach i glowie zeby mylic fikcje z rzeczywistoscia? te wszystkie wspomnienia do ktorych mam watpliwosci wydaje sie byc takie realne. strasznie mnie to wszystko meczylo, nie jadlam, plakalam calymi dniami, nie moglam wytrzymac tego ze moglabym cos takiego okropnego zrobic.

Ależ oczywiście, że może! Należałoby raczej spytać czego NN nie może ;)
To dość powszechny problem. Czy zrobiłam to, czy myślałam o tamtym, a może powiedziałam komuś coś. Z resztą to ten sam mechanizm, co przy sprawdzaniu czy drzwi są zamknięte, gaz zakręcony itp., które to przecież natręctwa są wręcz wizytówką NN.
Znam przypadek osoby, która ciągle zastanawia się, czy kiedyś siedząc w pracy nie planowała morderstwa. NN może tworzyć tzw. fałszywe wspomnienia, wtedy wydaje Ci się, że coś miało miejsce, chociaż nie miało. Nawet jeżeli nie było możliwości, żeby coś się stało, to i tak możesz się bać, że tak było. W końcu NN to choroba wątpliwości.
Głowa do góry. Jeśli leki Ci pomagały, to świetnie. Wracaj do nich i nie przejmuj się myślami, a będzie lepiej ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2221
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 14:23
Michellea napisał(a):Ależ oczywiście, że może! Należałoby raczej spytać czego NN nie może ;)
To dość powszechny problem. Czy zrobiłam to, czy myślałam o tamtym, a może powiedziałam komuś coś. Z resztą to ten sam mechanizm, co przy sprawdzaniu czy drzwi są zamknięte, gaz zakręcony itp., które to przecież natręctwa są wręcz wizytówką NN.
Znam przypadek osoby, która ciągle zastanawia się, czy kiedyś siedząc w pracy nie planowała morderstwa. NN może tworzyć tzw. fałszywe wspomnienia, wtedy wydaje Ci się, że coś miało miejsce, chociaż nie miało. Nawet jeżeli nie było możliwości, żeby coś się stało, to i tak możesz się bać, że tak było. W końcu NN to choroba wątpliwości.
Głowa do góry. Jeśli leki Ci pomagały, to świetnie. Wracaj do nich i nie przejmuj się myślami, a będzie lepiej ;)

Dziękuje za odpowiedz... szczerze mowiac zawsze mialam problem kiedy musialm isc na wizyte do psychiatry-po prostu wtsydzilam mu się o tym opowiadać. zawsze NN kojarzyła mi się wlasnie z obsesjnym myciem rąk, liczeniem, przeklinaniem Boga itp. dlaetgo zaczelam miec watpliowsci czy moj problem tez kwalifikuje sie do NN.

Skoro juz opisalam ta sytuację z moim siostrzeńcem(nie wiem ile dokladni mogl miec lat 3 lub 4) myslicie, ze sytaucja opisana mogla miec miejsce? wiem, ze sama powinnam o tym wiedziec czy miala- ale ja nie wiem. mysl ze cos takiego zrobilam doprowadza mnie do placzu, a z drugiej strony wspomnienie jest bardzo realne (bardziej niz to w ktorym nic mu nie zrobilam (tamto widze czasami jakbym je obserwowala z boku, w trzeciej osobie). No ale na "logike" ktora u mnie jako osoby chorej nie dziala jak powinna, 60 kg czloiwiek raczej dosc mocno zmiazdzylby 4 letnie dziecko prawda? brak reakcji ze strony dziecka jest chyba malo prawdopodobny ? dopytuje sie tutaj o Wasza opinie, bo nie mam z kim o tym porozmawiac, zapytac kogos co mysli- po prstu sie wstydze, szczegolnie ze to mialo miesce tyle lat temu. ktos kto jest zdrowy tego nie zrozumie.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 maja 2016, 14:49
Sądzę, że gdybyś coś mu zrobiła, to byś o tym wiedziała, była pewna, że tak było. Inni też by to zauważyli. Ty wiesz, że tak nie było, tylko jest pewna doza niepewności, która sprawia, że wydaje Ci się, że tak było.

Jakiś czas temu miałam fazę na takie przemyślenia. Musisz zaakceptować tą niepewność, przyjmować, że najgorsze scenariusze się nie wydarzyły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2221
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 14:54
Michellea napisał(a):Sądzę, że gdybyś coś mu zrobiła, to byś o tym wiedziała, była pewna, że tak było. Inni też by to zauważyli. Ty wiesz, że tak nie było, tylko jest pewna doza niepewności, która sprawia, że wydaje Ci się, że tak było.

Jakiś czas temu miałam fazę na takie przemyślenia. Musisz zaakceptować tą niepewność, przyjmować, że najgorsze scenariusze się nie wydarzyły.

ja wlasnie sie boje ze tak bylo, ze jednak sie usprawiedliwiwam i cos z tych rzcezy sie wydarzylo a wykorzytsalam natrectwa zeby wmowic sobie ze to tylko moje wyobrazenie. najgorsze jest wlasnie ten lęk, ze jestem potworem.

jak więc odróznić to co bylo prawda od wyobrazni? nie wiem czy umiem zaakcpetowac ten stan niepewnosci, ciagle o tym mysle, nie daje mi to spokoju. choc jest cos co brzmi racjonalnie: skoro tak bardzo sie tego balam, to po co mialabym to robic?
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 maja 2016, 15:05
aliosza napisał(a):ja wlasnie sie boje ze tak bylo, ze jednak sie usprawiedliwiwam i cos z tych rzcezy sie wydarzylo a wykorzytsalam natrectwa zeby wmowic sobie ze to tylko moje wyobrazenie. najgorsze jest wlasnie ten lęk, ze jestem potworem.

No to zapewniam Cię, że większość z nas tutaj (a ja na pewno) się tak czuje.

aliosza napisał(a):jak więc odróznić to co bylo prawda od wyobrazni? nie wiem czy umiem zaakcpetowac ten stan niepewnosci, ciagle o tym mysle, nie daje mi to spokoju. choc jest cos co brzmi racjonalnie: skoro tak bardzo sie tego balam, to po co mialabym to robic?

Nie odróżniać, nie zastanawiać się, uznać, że to wytwór nerwicy. Tym bardziej jeśli są racjonalne argumenty za tym, że to czego się boisz się nie wydarzyło. NN dąży do uzyskania 100% pewności (zawsze), ale to jest niemożliwe do zrealizowania. Trzeba zaakceptować, że te myśli się pojawiają i nie analizować ich, nie dyskutować z nimi, czy są prawdziwe czy nie. Wiem, że to trudne. Ale masz leki do pomocy. Chodziłaś na jakąś terapię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2221
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 15:15
chodzilam so psychiatry- ale glownie wypisywal leki, troche rozmawialismy. u psychologa bylam dwa razy- zrazilam sie, bo lekarz zaczal mowic takie rzeczy z ktorymi sie nie zgadzalam, zrobil ze mnie niewyzyta seksualnie osobę, tak moje natrectwa są takze na tle seksualnym ale to nie znaczy, ze bralabym wszystko co się rusza (przepraszam za wyrazenie). nie lubie w ogole rozmawiac o moich myslach- wstydze się ich są wstętne i obrzydliwe, najabrzdiej boli mnie to, ze ludzie ktorzy to robia są totalnym zerem a sama czuje sie jakbym byla taka osobą. (choc domyslam sie ze oni nie maja wyrzutow sumienia, chca wiecej - chyba to mnie od nich rozni).
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 maja 2016, 18:59
Psychiatra głównie wypisuje leki. Jeśli stara się coś Ci podpowiedzieć, to dobrze, znaczy, że porządny z niego lekarz, ale on nie jest od terapii.
A jeśli chodzi o psychologa, to widocznie trafiłaś na jakiegoś du.pka. Nie był przypadkiem też seksuologiem? Może koniecznie chciał jakąś dewiację u Ciebie dostrzec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2221
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez aliosza 08 maja 2016, 19:12
nie raczej, to byl "zwykly" psycholog. moze po prostu zle trafilam.... mysle sobie ze moze czesto cos wydaje sie byc takie realne ale skoro tak bardzo sie tego boimy i tego nie chcemy to przeciez nie robimy czgos co powduje ten lek. za to ten lek powoduje, ze boimy sie ze jestesmy zlymi ludzmi. a skoro boimy sie czegos zrobic to nie mozemy tego robic, gdybysmy chceili byc zli to co innego, ale skoro boimy sie byc zli- to dlatego nas to tak meczy...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez szrama 10 maja 2016, 23:16
Hej, nie chciało mi się wszystkiego czytać, ale odpowiadając na tytuł wątku to raczej nie, chodź mam czasem coś takiego, że śni mi się coś budzę się i przez kilkadziesiąt sekund nie mogę dojść do siebie czy to aby nie była prawda. Nie było to wynikiem żadnych leków.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez annoyed 22 paź 2016, 20:09
Kochanie, nic sie nie martw, nerwica natrectw ze wszystkim chce ci namieszac w glowie i Cie wykonczyc. Ty swiadomie nie chcesz nikomu zrobic NIC zlego, a to nerwica wmawia ci cos ze niby cos zrobilas bo sie tego boisz a ona ma taki cel. ja tez tak mialam, wiec nie martw sie i ignoruj te mysli bo sie wykonczysz. pozdrwiam ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 paź 2016, 21:15

Mylę fikcję z rzeczywistością- czy ktoś miał podobnie?

przez agatriczeee 03 lis 2016, 15:22
Ja tez tak. Mam

Niech ktos mi pomoze!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 gru 2012, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: EWS, Google [Bot] i 5 gości

Przeskocz do