Beznadziejne natręctwo...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Beznadziejne natręctwo...

przez taka_jedna_22 13 mar 2016, 23:18
Mam tak samo jak Ty :/ Nie można się skoncentrować, bo przychodzą głupie myśli. Niby został mi ostatni semestr do zdania i tyle, ale czuję, że zawiodłam Mamę bo nie miałam stypendium naukowego, bo oceny nie takie, bo poprawki itd. ojciec jest alkoholikiem i ma to gdzieś (tylko jak przyjadę do domu z miasta gdzie studiuję to zapyta się czasem co tam a ja mówię dobrze i tyle naszej rozmowy). Ogólnie to próbuję ukryć swoje natręctwa, ale ostatnio Mama zauważyła, że coś ze mną nie tak :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 mar 2016, 14:30

Beznadziejne natręctwo...

Avatar użytkownika
przez Michellea 13 mar 2016, 23:27
Moim zdaniem nie warto ukrywać. Szczególnie, jeśli mama jest dla Ciebie ważną osobą. Dobrze jest mieć wsparcie w kimś bliskim.
W jakim mieście studiujesz? Nie odpowiadaj, jak nie chcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2176
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Beznadziejne natręctwo...

przez taka_jedna_22 13 mar 2016, 23:36
Swoją całą miłość przelałam na Nią, i ogólnie to jestem do niej aż za bardzo przywiązana :) ojciec jest bo jest, ale nie powiedziałabym, że go kocham, za bardzo zniszczył mi dzieciństwo i teraz też czasem usłyszę od niego gorzkie słowa. Mogę napisać w wiadomości prywatnej gdzie studiuję
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 mar 2016, 14:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do