Nerwowe przełykanie śliny

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwowe przełykanie śliny

przez Cichy1234 06 sty 2016, 12:10
Witajcie. Z góry przepraszam jeżeli pomyliłem działy, ale nie za bardzo wiedziałem gdzie pisać. Właściwie myślę, że mam tik nerwowy, a nie wiem czy to się do nerwicy natręctw zalicza. Chociaż w zasadzie mam nadzieję, że pomożecie mi w diagnozie..
Tak więc zacznę od tego, że od ok. 3,5 roku bardzo mocno i uciążliwie trapi mnie natręctwo takie jak przełykanie śliny. Chodzi o sam odruch, muszę to robić co kilka-kilkanaście sekund. Czasem gdy dopadnie mnie to w środku zdania wykonuje taki "gul!" co powoduje, że jest mi okropnie głupio i wstyd. Na początku problem ten pojawiał się sporadycznie, od czasu do czasu, ale w końcu doszło do tego, że nawet jak jestem sam w pokoju to nie potrafię tego opanować. Gdziekolwiek nie jestem mam ten problem. W szkole, w domu, na ulicy, w kościele, nawet jak napiję się dużo alkoholu to myślę sobie że skoro wypiłem to powinno być mi lepiej i powinienem się wyluzować a jednak tak nie jest. Kiedy próbowałem o tym czytać w internecie to może się nawet pogarszało, ale z drugiej strony mam dość tej bezczynności, chcę normalnie żyć. Dlatego piszę właśnie tutaj. W każdym bądź razie natręctwo pojawia się ze zwielokrotnioną siłą przy sytuacjach stresowym, a mam tu na mysli wystąpienia publiczne, (to przyczynia się do tego, że unikam takich sytuacji, chociaż chciałbym nad nimi pracować) odpytywanie ustne, każda sytuacja, w której występowałem jako główny "bohater". Prawdę mówiąc za większością razy się kompromitowałem. Tak czy inaczej unikam tego jak ognia. Przyznam jednak, że nie mam ogromnych problemów z kontaktami międzyludzkimi. Nie jest źle, ale dobrze wcale. Chodzę do technikum, gdzie mam w klasie samych chłopaków. W sumie jestem dość lubiany, mam jakieś tam poczucie humoru, lubię się wypowiadać w dobrze znajomym mi, małym gronie.

Nie byłem u żadnego lekarza, bo co ja mu powiem? Że przełykam ślinę? Każdy to robi. Tylko nikomu nie przeszkadza to w normalnym życiu. A ja każdą myśl podporządkowuję tej czynności. Psychiatra da mi lek? Na co? Na coś tak specyficznego? Myślę, że nikt na świecie nigdy nie miał, nie ma i nie będzie mieć takiego przypadku. Bo to jest kur.a niemożliwe.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 sty 2016, 11:56

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do