Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez Rafi1985 27 gru 2015, 23:22
Od 19 lat borykałem się z niesamowicie silną nerwicą natręctw.
Przerabiałem liczne psychoterapie, tysiące leków u niezliczonych specjalistów... rezultat - JEDNO WIELKIE ZERO !

Dodatkowo, prawdopodobnie od ogromnej ilości leków przepisywanych w PL i USA gdzie obecnie mieszkam - zachorowałem na niedokrwistość aplastyczną.
Po tym werdykcie świat mi się totalnie zawalił - podjąłem próbę samobójczą, która tylko zrządzeniem losu się nie udała.
...

Postanowiłem napisać post na tym forum aby dać Wam nadzieję, której ja nigdy nie miałem - niestety.

Moje dotychczasowe życie polegało na spaniu, walce z moimi rytuałami i ponownym śnie.
Praktycznie nie pracowałem, ba czasami cały miesiąc nie wychodziłem z domu, a okres szkolny to jedna wielka trauma.
Porażka na wszystkich liniach życia - totalne ZERO !!!
Dodatkowo posiadałem wszystkie dobra materialne o jakich przeciętny człowiek może tylko marzyć.

....

Chociaż jestem totalnie niewierzącym - cuda się zdarzają !

Dziś mogę śmiało powiedzieć - jestem zdrowy i czuję się świetnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Życzę Wam wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku... abyście wspominali ZOK niczym zły sen, który minął i już nie wróci :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 gru 2015, 22:28

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez sylwek31 27 gru 2015, 23:37
1 Pytanie
jak długo jesteś zdrowy ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lis 2015, 14:24

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez Rafi1985 29 gru 2015, 20:51
Od lutego tego roku czuję się wyśmienicie. W tym czasie nie przyjmowałem leków (nie wliczając tych po przeszczepie).
Chodzę jeszcze na wizyty do ośrodka psychiatrycznego w związku z moim epizodem samobójczym w przeszłości, jednakże powoli stwierdzam, iż lekarze w tym ośrodku sami potrzebują pomocy.
Doktorzy zarozumiali, wszystko wiedzą lepiej, bredzą o jakieś długofalowych skutkach leków, których na dobrą sprawę nie biorę... nie dopuszczają do siebie myśli, że po prostu mogę czuć się lepiej.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 gru 2015, 22:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez BIOteolog 03 sty 2016, 19:30
Miałeś wielkie szczęście, jak można to tak nazwać.
Zachorowałeś na ciężką chorobę szpiku jaką jest niedokrwistość aplastyczna (aplazja szpiku). Znalezienie zgodnego dawcy bez środków nadzwyczajnych jest bardzo ciężkie.
Niewątpliwie skutkiem ubocznym przeszczepu jest poprawa lub całkowite ustąpienie twojej nerwicy natręctw wraz z kompulsjami, czego jesteś nawet nieświadomy.

Nieświadomie lecz niepotrzebnie dajesz osobą na forum złudną nadzieję. Oni nigdy nie zostaną poddani twojej procedurze leczenie, ponieważ po 1. nie posiadają do tego wskazań według przyjętych procedur leczenia, po 2. leczenie farmakologiczne to są wielkie pieniądze dla niektórych środowisk, 3. prawdopodobnie leki w przyszłości będą coraz skuteczniejsze.

Osobiście słyszałem o niezwykłej poprawie stanu zdrowia pacjentki, chorującej na atopowego zapalenia skóry po przeszczepie szpiku w związku z leczeniem białaczki więc niewątpliwe jest to pole do badań w przyszłości.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sty 2016, 18:58

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

Avatar użytkownika
przez refren 03 sty 2016, 19:46
Moim zdaniem to nie jest dawanie złudnej nadziei, tylko ten przypadek pokazuje, że możemy już dla siebie nie widzieć przyszłości i myśleć tylko o samobójstwie, jednak warto dać życiu szansę, bo nie wiemy czy naprawdę tej przyszłości dla nas nie ma. Póki tchu, póty nadziei.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez BIOteolog 03 sty 2016, 20:39
Z całym szacunkiem ale złudna nadzieja potrafi wyrządzić więcej zła niż pożytku.
Masz świadomość kiedy w świecie naukowców było wiadomo na temat skutecznego leku na WZW typu C.

W tamtym roku czytam gazetę i widzę "Przełom! Lek na WZW typu C - odkryty!" Śmiech na sali.
Wiesz, ile musiało umrzeć ludzi w cierpieniach, ile rodzin pogrążyło się w smutku, ile ludzi popełniło samobójstwo po stracie bliskiej osoby?
Procedury procedurami ale naprawdę myślisz, że tego nie dało się zrobić szybciej... przynajmniej o kilka lat?
Liczy się kasa, patenty itp. a nie jakiś tam szary pacjent.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sty 2016, 18:58

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

Avatar użytkownika
przez refren 04 sty 2016, 03:21
Zaburzenia psychiczne dotyczą myślenia i emocji, poczucie nadziei również, więc nie jest złudne, tylko leczy. To stan pożądany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez ego 04 sty 2016, 11:08
refren, nie rozumiem , w jaki sposób poczucie nadzieji na wyzdrowienie z choroby na które nie ma lekarstw, bądź do jakich lekarstw człowiek nie ma dostępu( a w zasadzie można zapytać po prostu "na wyzdrowienie z jakiejkolwiek choroby") faktycznie leczy? wiesz ile osób choćby w mojej własnej rodzinie, padło w ostatnich latach jak muchy, na skutek różnych chorób? nadzieja ich nie uleczyła..a zapewniam Cię, że ją mieli.. :(
Nadzieja, to jedna z tych rzeczy, które przypominają mi papier toaletowy- można nią sobie podetrzeć tyłek..
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez MarceLove 04 sty 2016, 11:33
Niektórzy dzięki nadzieji potrafia przetrwać wszystko!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 wrz 2015, 12:45

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

Avatar użytkownika
przez fifikse 18 sty 2016, 15:34
i weź coś napisz pozytywnego, optymistycznego, pocieszającego czy też DAJĄCEGO NADZIEJĘ, a zaraz znajdą się tacy, którzy będą sobie tym "dupę podcierać" ... no sorry. bo pewnie lepiej, wygodniej(?) łatwiej(?) jest babrać się w gów*ie? łoo Boźie, jaki to ja biedny BEZNADZIEJNY i w beznadziejnej sytuacji. nic mnie już nie czeka - nic dobrego, wiele złego... itd. o! i nadzieja matką głupich! - prawie zapomniałam. ja dziękuję za taką BEZNADZIEJNIE-*ujową "mondrość" ... wolę być głupia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
16 lip 2014, 20:58
Lokalizacja
ether

Nerwica natręctw odeszła niczym zły sen :)

przez BIOteolog 07 lut 2016, 19:17
Po co żyć złudzeniami ??

Autor tego "pozytywnego przesłania" miał przeszczep szpiku, a to sporo zmienia.
Nie od dziś wiadomo, że osobą po przeszczepach szpiku ustępuje nerwica natręctw.
http://www.focus.pl/czlowiek/polowanie-na-geny-8067

Ponadto wtajemniczeni dokładnie wiedzą, który gen wpływa na NN i mogliby go aktywować przy pomocy CRISPR.
Jednakże nikt się tym na poważnie nie zajmie, ponieważ leki są od tego żeby się sprzedawały, a nie leczyły.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 sty 2016, 18:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pawel12345 i 14 gości

Przeskocz do