Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez black swan 30 gru 2015, 01:22
prowo jak się patrzy :lol:
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 30 gru 2015, 04:15
nakręcona napisał(a):Wg nauki Kościoła Katolickiego, podniecenie, którego nie wywołujemy i nie angażujemy się w nie, nie jest grzechem. Grzechem są również wywoływanie myśli erotycznych i nieerotycznych, które wywołują u nas podniecenie. Problem w tym, że teraz wydaje mi się, że również myśli, które działały na mnie neutralnie, teraz wywołują u mnie podniecenie.


To co piszesz, to pewne szkodliwe, krążące wśród części katolików (też księży) uproszczenie, które maksymalnie jeszcze wyostrzasz. Człowiek nie może żyć bez myśli erotycznych i podniecenia. Każda myśl na temat seksu może wywołać podniecenie, taka jej natura, to nie znaczy, że nie możemy takich myśli inicjować. I kiedy mamy erotyczne wyobrażenia, to raczej oczekujemy, że nas to podnieci, a nie, że na przykład zaczniemy płakać. Więc skoro wiemy, że to nastąpi, to można powiedzieć, że specjalnie inicjujemy. Ale to jest nasza biologia, dynamika seksualna, płyniemy tylko na falach morza, które falować i tak będzie. Nie jest tak, że możemy myśleć o seksie tylko przez chwilę "przez przypadek", bo inaczej to grzech. To by było absurdalne. Nie ma seksualności bez fantazji seksualnych. Nie możesz się odciąć od cząstki siebie, nie mieć wglądu we własne pragnienia, zabronić sobie wstępu, nie używać wyobraźni seksualnej. Chodzi o to, żeby takie wyobrażenia kierowały się na relację, miłość, a nie na mechaniczny seks wyłącznie dla rozładowania seksualnego (czyli pornografię). Seks służy miłości. I chodzi o to, żeby nie nakręcać się w sposób sztuczny na zasadzie "nudzi mi się, to sobie obejrzę pornola", to znaczy, żeby nie szukać inspiracji do masturbacji, nie pielęgnować jakichś skryptów, które specjalnie do niej służą, nie zapełniać sobie tym pustki. Jeżeli na przykład wyobrażasz sobie seks na przemian z różnymi facetami, żeby tylko się zaspokoić, to jest już coś nie tak i niespecjalnie to rozwija w kierunku miłości małżeńskiej.
Teksty o "specjalnym wywoływaniu myśli erotycznych" jako o grzechu piszą moim zdaniem księża, którzy sami sobie nie radzą ze swoją seksualnością i potrzebują na siebie bata. W dodatku księża nie mają się żenić, a dla człowieka, który ma takie zadanie w przyszłości wyobraźnia seksualna to jest dar służący wzmacnianiu miłości między dwojgiem ludzi. Pewien ksiądz zresztą, który pracuje psychologicznie z siostrami zakonnymi stwierdził, że wszystkie bez wyjątku mają fantazje erotyczne, tylko jedne sobie z tym radzą, a inne nie.
Może być tak, że przez Twoje unikanie myśli o seksie, żeby nie "wywołać specjalnie" podniecenia, Twój popęd szuka sobie innych dróg, żeby przejść przez cenzurę i dojść do głosu i idzie Ci w jakieś nietypowe zajawki. Nie wiem o co chodzi z podniecaniem się stresem, smutkiem, ale to jest jakieś bezosobowe, nie ma w tym żadnej drugiej osoby, partnera, przynajmniej tak to brzmi. Czyli nic dobrego z hamowania się nie wychodzi, przeciwnie, możesz mieć problemy z życiem seksualnym w przyszłości.
Nie jestem oczywiście autorytetem moralnym ani katechizmem (swoją drogą nie kojarzę tam rzeczy, o których piszesz, że to nauka Kościoła), nie chcę Ci ustawiać sumienia, ale jako skrupulantka przerobiłam temat, z pomocą duchową. U mnie się to sprawdza.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Hans 30 gru 2015, 19:51
refren napisał(a):Pewien ksiądz zresztą, który pracuje psychologicznie z siostrami zakonnymi stwierdził, że wszystkie bez wyjątku mają fantazje erotyczne, tylko jedne sobie z tym radzą, a inne nie.


Zakładają siodełka i problem rozwiązany. :lol:

nakręcona, jest lekarstwo na Twój szał. Moja nieżyjąca już babcia, gdy kotka się "goniła" lub kura gdakała, to zamykała je w całkowicie ciemnej piwnicy na ziemniaki, do momentu, aż im nie przeszło. Musisz się udać do ciemnicy na co najmniej tydzień, a wtedy wszystko wróci Ci do normy, w wierze i w patrzeniu na świat.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 30 gru 2015, 20:33
Hans, sam sobie posiedź w ciemnicy. Eksperymentalnie. :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Hans 30 gru 2015, 20:46
refren, przede wszystkim to nie jestem samicą i nie ma ryzyka, że będę się "gonił", a poza tym ja co rano ręczniak i cały dzień funkcjonuję normalnie w sferze popędów i podniecenia. Jednak skoro namawiasz mnie na ciemnicę, to jestem chętny się tam wybrać, ale jedynie z Tobą, po ciemku nauczę się Ciebie na pamięć, niecierpliwymi palcami... no chyba, że mi je odgryziesz. ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

przez ego 30 gru 2015, 20:51
Moja babcia miała inną metodę na kurę gdaczącą - wsadzić pod ciasną paczkę, żeby nie mogła uciec, a tyłek do zimnej wody.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 gru 2015, 21:22
Trudno być nie podnieconym,jak tyle pokus wokół.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez tosia_j 30 gru 2015, 22:58
ego napisał(a):Moja babcia miała inną metodę na kurę gdaczącą - wsadzić pod ciasną paczkę, żeby nie mogła uciec, a tyłek do zimnej wody.
widze ze temat sie rozkreca :D
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4493
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez refren 31 gru 2015, 09:16
Hans, dzięki, ale wolę po świecku, przy zapalonym ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez warrior11 31 gru 2015, 12:27
refren, widzę,że nie masz nic do ukrycia ;)
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1004
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Hans 31 gru 2015, 13:52
refren napisał(a):Hans, dzięki, ale wolę po świecku, przy zapalonym ;)


Dostosuję się do Ciebie. :P
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 31 gru 2015, 16:21
Proszę,proszę Refren :mrgreen: tu niby,taka skromna.A widzę,że chyba jakiś demon seksu :great: :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez Hans 31 gru 2015, 16:41
detektywmonk, widzisz jak działam na kobiety. Patrz i się ucz. ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Ciągłe podniecenie, a wiara katolicka i skrupulatyzm

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 31 gru 2015, 21:15
Powiem słowami Czerepaha.Z Rancza.No Geniusz,po prostu Geniusz :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do